Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Pewnie nigdy nikt nie będzie mnie rozumial


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
9 odpowiedzi w tym temacie

#1 Aga nikt

Aga nikt
  • Imię:Agnieszka

Napisano 16 maj 2021 - 10:59


Przez problemy z depresją dowiedziałam się że nawet jeśli ktoś nas kocha nie oznacza to że będzie nas wspierał czy rozumiał dziwne bo zawsze byłam pewna że miłość to zrozumienie i wsparcie nagle dociera do ciebie że jesteś sama że nikt nie rozumie nie interesuje się leczeniem nie wspiera nie pomaga nie chce nawet rozmawiać bo jak mówi nie potrafi rozmawiać o tym bo według niego to wymysł nie choroba" masz się ogarnąc"
Za to potrafi wypomnieć podkniecia które w takiej sytuacji jak kamienie nagle rozumiesz że musisz zadbać o siebie sama bo dzieci cię potrzebują i pogodzić się z tym że nikt nie będzie mnie rozumial

#2 amino

amino

Napisano 16 maj 2021 - 15:43

psycholog, psychiatra - to sa ludzie, którzy mają kompetencje (albo powinni mieć) do rozumienia i pomagania, warto skorzystać z ich pomocy. Po co obarczać tym bliskie, kochane osoby, które odpowiednich narzedzi ani do rozumienia ani do pomocy nie mają ? Jesli bliska Ci osoba powiedziała Ci szczerze, że nie umie z Tobą o tym rozmawiać bo tego nie rozumie lub wręcz nie mieści mu się w głowie wogóle istnienie takich chorób to niewiele poradzisz, bo to trochę tak jakbyś chciała kogoś przekonać do swojej religii jakkolwiek głupio to może brzmieć. Ale troche tak jest: Ty wierzysz w depresję bo ją czujesz, sa osoby, które nigdy w niej nie były ale i tak w nią wierzą bo widziały ludzi w depresji, bo wierzą psychologom i psychiatrom, ale kogoś kto tego nie czuje a ma taką empiryczną naturę, że jak nie może czegoś dotknąć, poczuć czy zobaczyć to to dla niego nie istnieje niestety ciężko przekonać. Chociaż fakt miłość to również zaufanie i chęć wspierania, więc fajnie by było jakby mimo braku wiary ten ktoś chociaz spróbował pomóc, niestety czasem maks na co możemy liczyć to żeby nie przeszkadzał, nie sabotował. I wierz mi, że to już jest dużo.

 

P.S. może spóbuj zapytać dlaczego ta osoba uważa, ze to wymysł a nie choroba i jakich argumentów, dowodów potrzebuje aby uwierzyć, że depresja to choroba a nie wymysł ? Bo takie argumenty istnieją i można je przedstawić nawet najbardziej ścisłemu umysłowi, grunt żeby chciał słuchać bo jeśli owa niewiara wynika nie z twardego stapania po ziemi a ze strachu lub innego wyparcia to tu żadne argumenty nie pomogą.


  • SadFrog lubi to

#3 Aga nikt

Aga nikt
  • Imię:Agnieszka

Napisano 17 maj 2021 - 06:56

Ponad pół roku leczę się u psychiatry na depresję stany lękowe chodziło mi o wsparcie bliskich a nie tylko lekarza on mi pomog mogę wstać z łóżka nie myślę już cały czas o tym jak z sobą skończyć nie płacze całymi dniami jem staram się funkcjonować
Ponad pół roku leczę się u psychiatry na depresję stany lękowe chodziło mi o wsparcie bliskich a nie tylko lekarza on mi pomog mogę wstać z łóżka nie myślę już cały czas o tym jak z sobą skończyć nie płacze całymi dniami jem staram się funkcjonować
Ponad pół roku leczę się u psychiatry na depresję stany lękowe chodziło mi o wsparcie bliskich a nie tylko lekarza on mi pomog mogę wstać z łóżka nie myślę już cały czas o tym jak z sobą skończyć nie płacze całymi dniami jem staram się funkcjonować
  • darkest_hour lubi to

#4 amino

amino

Napisano 17 maj 2021 - 13:58

@Aga nikt miałam partnera, który nie wierzył w choroby psychiczne i nie rozumiał co to znaczy mieć depresję, że to choroba a nie wybór czy lenistwo. No nie mieściło mu się to w głowie. Mimo to kiedy poprosiłam żeby pomógł mi się zapisać do lekarza obiecał, że pomoże. Niestety nie rozumiał na czym ta pomoc ma polegać, że to nie chodzi o to, żeby mi towarzyszł w drodze na wizytę i poczekał na mnie przed gabinetem tylko o to, że to on musi mnie zmotywować albo nawet za mnie ta wizyte umówić itd. bo ja nie dam rady sama, bo ja sie będę namyślac i rozmyślać milion razy itd. No i nie pykło, nie poszłam wtedy a On chyba zrozumiał to tak, że już jest OK że już sobie przestałam wmawiać, że jestem chora i dziwnym trafem nie zauważał (moze nie chciał widzieć?), że wcale nie jest ze mną lepiej, że ja tylko przestałam mówić o wizycie u psychiatry ale wcale sie lepiej nie czuję. Już nie jesteśmy razem, od dawna, a leczyć zaczęłam się dopiero po rozstaniu. Ale nie mam do niego ani żalu ani pretensji. Może on mnie nie rozumiał i nie rozumie ale ja Jego rozumiem. Nie zawsze musi to działać tak idealnie w obie strony. Chcąc być zrozumianym moze warto też spróbowac zrozumieć drugą stronę ? Teraz wiem, że gdybym wtedy zamiast rozczarowania i złosci na niego, że nie pomaga wykazała zrozumienie to może udałoby mi się mu chociaż troche wytłumaczyć co mi jest i czego potrzebuję ? Zresztą już po rozstaniu, kiedy byłam w trakcie leczenia powiedziałam mu jaką dostałam diagnozę i mimo, że na początku kręcił głową z niedowierzaniem i twierdził, że on nie pojmuje tych wymysłów i psychologicznego bełkotu to po krókiej rozmowie bez złosci z mojej strony kiedy już ani na jego wpsarciu ani pomocy mi jakoś mega nie zależało bo kazde z nas żyło już własnym zyciem udało mi się chyba choć trochę go przekonać, że tylko dlatego, ze on nigdy sie tak nie czuł nie oznacza, że to wymysł że skoro wierzy w raka chociaż nigdy nie miał złośliwego guza to można chyba spokojnie założyć, że z depresją jest tak samo.


  • Teraźniejszy i AdAm. lubią to

#5 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 17 maj 2021 - 15:24

@Aga nikt Agnieszko niestety, tak jak zauważyła @amino pomoc i wsparcie bliskich to sprawa osobnicza. Mój mąż nie zauważył, że od tygodnia nie miałam nic w ustach i tylko leżę. Dopiero przyjaciółka na siłę wmuszała we mnie jedzenie, umówiła wizytę i zmobilizowała męża, żeby mnie zawiózł. 

Ale ona przeżyła depresję córki i wiedziała jak mi pomóc. Reszta rodziny patrzyła bezradnie jak się pogrążam. Żeby było weselej moja córka jest psychologiem i pracowała wtedy w szpitalu z osobami z traumą. 

 

Czasami trzeba głośno powiedzieć czego się potrzebuje, jakiego wsparcia oczekuje. Najlepiej każdej osobie z osobna, tak, żeby każdy wiedział jak reagować.

Mąż nauczył się, że w stanach lękowych należy mnie mocno przytulać  i uspokajać, że nie zwariowałam, że mózg sobie coś przestawia i to zaraz minie.

Przyjaciółka wpada o różnych porach i wyciąga z łóżka, zabiera na spacer, do biblioteki, na basen, na zakupy.....Jestem jej dozgonnie wdzięczna, bo tylko dzięki niej żyję. A wiele razy ją obrażałam, kazałam spadać, odczepić się itd. 

 

Z całego serca życzę Ci powrotu sił i równowagi. 


  • Teraźniejszy lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#6 Aga nikt

Aga nikt
  • Imię:Agnieszka

Napisano 17 maj 2021 - 15:39

Willow27 dobrze że masz taką osobę ja niestety nie było lepiej ale chyba to wraca znowu myśli że po co mam być wiem mam dzieci dla nich próbuje żyć ale bez wsparcia jest bardzo ciężko a nie chce być w takim stanie jak poprzednio

#7 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 17 maj 2021 - 22:22

@Aga nikt powiedz o tym mężowi. Naprawdę nie warto czekać aż on się domyśli. Rozejrzyj się wokół, może sąsiadka albo nie wiem, ktoś z dalszej rodziny pomoże. Tylko najpierw trzeba się otworzyć, zaufać i opowiedzieć o sobie. 


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#8 SmacznyKeksik

SmacznyKeksik
  • Imię:Magda
  • Płeć:Kobieta

Napisano 18 maj 2021 - 03:17

Dopiero przyjaciółka...

Ale masz skarb ;__;
  • Willow47 lubi to

#9 Aga nikt

Aga nikt
  • Imię:Agnieszka

Napisano 18 maj 2021 - 09:20

Willow27 prosiłam go o rozmowę odpowiada nie będę z tobą rozmawiał nie chce tego słuchać zakłada słuchawki i ogląda film na laptopie reszta rodziny gdy zaczynam to zmienia temat

#10 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 18 maj 2021 - 10:56

Może ktoś inny? może mama, ciocia, siostra? nawet sąsiadka......rozejrzyj się......tak jak Ci napisałam wyżej, u mnie pomoc też nadeszła z nieoczekiwanej strony. 


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych