Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Ile się czeka na rozprawę w Sądzie w trakcie epidemii


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
3 odpowiedzi w tym temacie

#1 Wisienka770330

Wisienka770330
  • Imię:Kasia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kamień Pomorski blisko Szczecina

Napisano 06 kwiecień 2021 - 01:18


Wiem, że to pytanie nie pasuje do tematyki forum ale może ktoś odpisze a potem usunie się ten wątek..

Czy ktoś z Was Kochani w ostatnich miesiącach czeka, czekał na termin jakiejś rozprawy w Sądzie - chodzi mi o Wydział Cywilny Rodzinny.. ? Czy w czasie epidemii terminy oczekiwania na rozprawę są dłuższe tak jak piszą w internecie z tego co przeglądam niektóre fora sądowe,, ?

Ja 5 lat temu w czasie normalnym - bez epidemii ok 4-5 miesięcy czekałam na każdą kolejną rozprawę..

Ok. czerwca czeka mnie konfrontacja z ex mężem w Sądzie - mam to z tyłu głowy cały czas ale im bliżej tego czasu to zaczynam intensywniej myśleć o tym.. Tzn nie wiem czy w czerwcu - to zależy po ilu tygodniach czy miesiącach od czasu wpłynięcia wniosku który On musi dostarczyć jako pierwszy do końca czerwca (jeśli pamięta o tym że to On musi wystąpić z tym wnioskiem według procedur sądowych w naszym przypadku) - Sąd wyznaczy rozprawę.. Od czerwca ile mniej więcej mogę się spodziewać oczekiwania.. Ile mam czasu mniej więcej na przygotowanie się psych do tego co zaczyna mnie powoli bardzo stresować na samą myśl..? Będę wdzięczna za jakikolwiek odzew. Może jeśli nikt z Was to może ktoś z Waszych znajomych jest w trakcie oczekiwania na jakiś termin.. 

Dla mnie to bardzo ważne aby się spokojnie bez paniki przygotować psych... I ile mam jeszcze czasu na pracę nad powrotem do lepszej formy grania aby móc spróbować wrócić do nauczania do czego ciężką pracą od roku dążę i nie zamierzam mimo Taty opinii zrezygnować. Nie po to od roku śpię po 4 godziny na dobę i każdej nocy do utraty sił gram aby się poddać.. Nie wiem czy Sąd z racji epidemii i trudności wszelkich da mi czas jeszcze na to żeby stanąć bardziej na nogi? Czy weźmie pod uwagę inne uszczerbki na zdrowiu i da czas na to abym mogła wrócić do nauczania. I nie wiem jak się zachowa ex mąż - jak człowiek czy jak bydlak...

Ale wracając do meritum - ważne dla mnie jest ile się teraz mniej więcej czeka na rozprawę... Moja psychika ma wystarczająco dużo szokujących kwestii do przyjęcia dlatego chyba jak każdy wolę lepiej się czuję psych jak wiem mniej więcej ile mam czasu na coś co mnie trudnego czeka. Każda konfrontacja w ogóle z nim to dla mnie trauma kolejna.

 



#2 redrose

redrose
  • Imię:Wiktoria

Napisano 06 kwiecień 2021 - 15:04

Mi były założył sprawę poprzez swoją adwokatke w lutym tego roku, chodzi o dzieci i póki co nic nie widać i nic nie słychać. No dla niektórych 2 miesiace to mało, dla mnie to wręcz złoto. Będę grać na zwłokę, a każdy czas się liczy na moją korzyść bo być może do tego czasu coś uda mi się sensownego wykombinować by w końcu przywrócić to co i jak było. Nie znam konkretnie odpowiedzi na Twoje pytanie ale myślę że jakiś cień to rzuca na twoja stronę i już jakoś możesz się do tego przygotować że nie będzie to szybko..
Pozdrawiam Cię serdecznie.
  • Wisienka770330 lubi to

#3 Wisienka770330

Wisienka770330
  • Imię:Kasia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kamień Pomorski blisko Szczecina

Napisano 07 kwiecień 2021 - 22:34

@redrose dziękuję najpiękniej jak potrafię za odzew Wiktoria .
Z tego co wyczytałam na różnych forach to zdania są podzielone. A mój znajomy z miasta - były ,,szef" z pracy dorywczej powiedział że ok 3 miesiące się czeka na termin rozprawy. Że ponoć szybko w czasie epidemii sądy działają. Co mnie zaskoczyło bo właśnie znajomi mają inne doświadczenia w tym temacie.
Mojej koleżanki mąż od 10 miesięcy przebywa w areszcie.. Co 3 miesiące przedłużają mu pobyt w areszcie a terminu rozprawy od kilku miesięcy nie ma. Tzn terminu rozprawy aby zacząć proces dowodowy aby można było go oczyścić z zarzutów (jest niewinny - dam sobie rękę odciąć że jest niewinny i wrobiony na podstawie fałszywych zeznań) .
Ale wracając do tematu mnie to moja sprawa będzie dotyczyć kwestii związanych z wygaśnięciem obowiązku alimentacyjnego mojego ex męża.
Dopóki nie wystąpi z wnioskiem - prośbą o wygaśnięcie tego obowiązku i nie będzie rozprawy - musi płacić. Takie są procedury.
Każda renta alimentacyjna wygasa po 5 latach po rozwodzie. Nie wiem czy on o tym wie ale ja wiem. Mój były , szef" prawnik wytłumaczył mi to wszystko już jakiś czas temu.
Zobaczymy w jakim czasie tzn ilu tygodni się to rozstrzygnie. I jak Sąd podejście do tego. Rozprawa online może być ponoć szybko nawet po ok miesiącu od czasu złożenia wniosku jeśli nie ma dużo w sądach podobnych spraw.

Użytkownik Wisienka770330 edytował ten post 07 kwiecień 2021 - 22:39


#4 redrose

redrose
  • Imię:Wiktoria

Napisano 08 kwiecień 2021 - 04:04

Nie ma za co. Sama widzisz jak jest.. Ojej, a w takim wypadku będziesz miała za co żyć? Jakaś praca na oku?





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych