Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Nie potrafię się odnaleźć w tych czasach


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
22 odpowiedzi w tym temacie

#1 Jakub300

Jakub300
  • Imię:Jakub

Napisano 31 marzec 2021 - 13:49


Witam, mam na imię Jakub, laat 27 w tym roku. Od 7 lat stany beznadziejności przeplatają się z skrajną samotnością. Na zewnątrz nikt nigdy nie zobaczy u mnie gorszego dnia, wieczny uśmiech, poczucie humoru, ale gdy tylko zamkną się drzwi od mieszkania, jest wewnętrzny koszmar. Nie pasuje do tych czasów, ciężko mi złapać kontakt z drugim człowiekiem na dłuższą męte, bo nie bawi mnie świat social mediów. Cenię sobie prostotę, spontaniczność, ludzi. Dobija mnie fakt, że jest tylu fałszywych ludzi, że tak łatwo przychodzi im zranić drugą osobe. Mam niską samoocenę i staram się tym nie przejmować, ale jednk zawsze jakieś uwagi zabola, bo teraz bycie pieknym jest "modne". Dopiero rok temu znalazłem to co chce robić w życiu, a mianowicie pomagać. Sprawia mi to naturalną przyjemność. Nawet zacząłem studia, ale gdzieś ta samotność strasznie utrudnia naukę. Ciężko zebrać tą motywację. Często wyjeżdżam za granice w celu zarobkowym i wiem, że to też odbiło się na mnie źle. Dużo patologii, jedynie praca, praca, ale taki system powtarzającej monotonii spowodował tylko, że czas minął, a ja jestem w tym samym miejscu co parę lat temu. Teraz też będę musiał wyjechać, aby móc zarobić na wyprowadzkę z obecnego miejsca, bo demony przeszłośći też lubią o sobię przypomnieć. Nie potrafię znaleźć sobie miejsca. Nie potrafię udawać kogoś kim nie jestem. Jestem osobą towarzyską, ale gdy widzę fałsz, obłudę to się wycofuję lub reakcja ludzi na brak "życia" według nich z powodu nieposiadania social mediów. Wiem, że to paradoks, że nie lubię wirtualnego świata, a jednak szukam w nim wsparcia, że potrzebuję pomocy, ale jednak wolę pomagać innym niż sobie. Ciekawi mnie, czy też są ludzie tutaj co preferują aktywny trub życia, wycieczki, biwaki, prawdziwe wartości jak miłość, przyjaźń, iść przez życie spacerem, a nie biegiem. Proszę wybaczyć za ten chaos i pewnie składnia zdań też jest naganna, ale pierwszy raz w życiu to robię i ogólnie jestem tutaj nowy. Pozdrawiam


  • doomer i Teraźniejszy lubią to

#2 Arianne

Arianne

Napisano 31 marzec 2021 - 15:56

30 lat, światopogląd podobny, o tyle, że moja samoocena już się naprostowała. I wpadłam tylko napisać cześć, bo nie umiem już w słowa w internecie.

Użytkownik Arianne edytował ten post 31 marzec 2021 - 16:08

  • AdAm. lubi to

#3 doomer

doomer
  • Imię:p
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 31 marzec 2021 - 16:09

Witam, mam na imię Jakub, laat 27 w tym roku. Od 7 lat stany beznadziejności przeplatają się z skrajną samotnością. Na zewnątrz nikt nigdy nie zobaczy u mnie gorszego dnia, wieczny uśmiech, poczucie humoru, ale gdy tylko zamkną się drzwi od mieszkania, jest wewnętrzny koszmar. Nie pasuje do tych czasów, ciężko mi złapać kontakt z drugim człowiekiem na dłuższą męte, bo nie bawi mnie świat social mediów. Cenię sobie prostotę, spontaniczność, ludzi. Dobija mnie fakt, że jest tylu fałszywych ludzi, że tak łatwo przychodzi im zranić drugą osobe. Mam niską samoocenę i staram się tym nie przejmować, ale jednk zawsze jakieś uwagi zabola, bo teraz bycie pieknym jest "modne". Dopiero rok temu znalazłem to co chce robić w życiu, a mianowicie pomagać. Sprawia mi to naturalną przyjemność. Nawet zacząłem studia, ale gdzieś ta samotność strasznie utrudnia naukę. Ciężko zebrać tą motywację. Często wyjeżdżam za granice w celu zarobkowym i wiem, że to też odbiło się na mnie źle. Dużo patologii, jedynie praca, praca, ale taki system powtarzającej monotonii spowodował tylko, że czas minął, a ja jestem w tym samym miejscu co parę lat temu. Teraz też będę musiał wyjechać, aby móc zarobić na wyprowadzkę z obecnego miejsca, bo demony przeszłośći też lubią o sobię przypomnieć. Nie potrafię znaleźć sobie miejsca. Nie potrafię udawać kogoś kim nie jestem. Jestem osobą towarzyską, ale gdy widzę fałsz, obłudę to się wycofuję lub reakcja ludzi na brak "życia" według nich z powodu nieposiadania social mediów. Wiem, że to paradoks, że nie lubię wirtualnego świata, a jednak szukam w nim wsparcia, że potrzebuję pomocy, ale jednak wolę pomagać innym niż sobie. Ciekawi mnie, czy też są ludzie tutaj co preferują aktywny trub życia, wycieczki, biwaki, prawdziwe wartości jak miłość, przyjaźń, iść przez życie spacerem, a nie biegiem. Proszę wybaczyć za ten chaos i pewnie składnia zdań też jest naganna, ale pierwszy raz w życiu to robię i ogólnie jestem tutaj nowy. Pozdrawiam[/size]



Siemanko byczku, witamy serdecznie.

Twój post jest dość enigmatyczny, ale generalnie to podpisuje sie pod tym co piszesz (chyba). Uwierz mi, że są jeszcze tacy ludzie jak ty - mimo wszystko jest sporo ludzi z wartościami, którzy wolą żyć na serio i żyć aktywnie i tak dalej

#4 Depresjonista

Depresjonista

Napisano 31 marzec 2021 - 19:19

@Jakub300

Witaj, nie masz za co przepraszać, Twój wpis jest starannie napisany. W dzisiejszych czasach rzeczywiście trudniej jest jak się nie posiada np. konta na Facebooku, bo z niektórymi można się najłatwiej skontaktować właśnie poprzez social media, co nie oznacza, że konieczne jest udzielanie się poprzez wrzucanie czy lajkowanie zdjęć i inną tego typu aktywność. Sporo ludzi nic nie wrzuca na swoje profile, a jedynie rozmawia z innymi. Myślę, że dla większości ważne są takie wartości jak miłość czy przyjaźń, jednak nie dla każdego te pojęcia znaczą to samo. Przykładowo, jedni przyjacielem nazwą kogoś kto wspiera w trudnych chwilach i jest zawsze lojalny, a dla innych przyjacielem będzie bliski znajomy, ktoś z kim mają bardzo dobry kontakt. Tak czy inaczej myślę podobnie do Ciebie, też nie lubię dwulicowości i hipokryzji, jednak przyzwyczaiłem się do tego, że każdy ma jakieś wady, więc o ile nie są one zbyt duże to jestem w stanie je zaakceptować.



#5 AdAm.

AdAm.
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisano 31 marzec 2021 - 22:32

30 lat, światopogląd podobny, o tyle, że moja samoocena już się naprostowała. I wpadłam tylko napisać cześć, bo nie umiem już w słowa w internecie.

@Arianne cześć! Nie powiedziałaś do widzenia więc mam nadzieję że jeszcze się tu udzielisz  ;) nie musisz umieć w słowa w internecie, napisz czasem kilka słów, też będzie ok. Może akurat komuś pomogą  :)


Witam, mam na imię Jakub, laat 27 w tym roku. Od 7 lat stany beznadziejności przeplatają się z skrajną samotnością. Na zewnątrz nikt nigdy nie zobaczy u mnie gorszego dnia, wieczny uśmiech, poczucie humoru, ale gdy tylko zamkną się drzwi od mieszkania, jest wewnętrzny koszmar. Nie pasuje do tych czasów, ciężko mi złapać kontakt z drugim człowiekiem na dłuższą męte, bo nie bawi mnie świat social mediów. Cenię sobie prostotę, spontaniczność, ludzi. Dobija mnie fakt, że jest tylu fałszywych ludzi, że tak łatwo przychodzi im zranić drugą osobe. Mam niską samoocenę i staram się tym nie przejmować, ale jednk zawsze jakieś uwagi zabola, bo teraz bycie pieknym jest "modne". Dopiero rok temu znalazłem to co chce robić w życiu, a mianowicie pomagać. Sprawia mi to naturalną przyjemność. Nawet zacząłem studia, ale gdzieś ta samotność strasznie utrudnia naukę. Ciężko zebrać tą motywację. Często wyjeżdżam za granice w celu zarobkowym i wiem, że to też odbiło się na mnie źle. Dużo patologii, jedynie praca, praca, ale taki system powtarzającej monotonii spowodował tylko, że czas minął, a ja jestem w tym samym miejscu co parę lat temu. Teraz też będę musiał wyjechać, aby móc zarobić na wyprowadzkę z obecnego miejsca, bo demony przeszłośći też lubią o sobię przypomnieć. Nie potrafię znaleźć sobie miejsca. Nie potrafię udawać kogoś kim nie jestem. Jestem osobą towarzyską, ale gdy widzę fałsz, obłudę to się wycofuję lub reakcja ludzi na brak "życia" według nich z powodu nieposiadania social mediów. Wiem, że to paradoks, że nie lubię wirtualnego świata, a jednak szukam w nim wsparcia, że potrzebuję pomocy, ale jednak wolę pomagać innym niż sobie. Ciekawi mnie, czy też są ludzie tutaj co preferują aktywny trub życia, wycieczki, biwaki, prawdziwe wartości jak miłość, przyjaźń, iść przez życie spacerem, a nie biegiem. Proszę wybaczyć za ten chaos i pewnie składnia zdań też jest naganna, ale pierwszy raz w życiu to robię i ogólnie jestem tutaj nowy. Pozdrawiam

@Jakub300 witaj! Uwierz, że jest tutaj sporo takich ludzi którzy myślą podobnie jak Ty i uważają, że to jest właśnie normalne i ważne. Niedawno gdzieś napisałem, że nie pasuję do tych czasów bo też nie gonię tej tandety która nas otacza, to usłyszałem że to może czasy nie pasują do mnie. Dało mi to do myślenia. Tobie też polecam. 



#6 Bevier

Bevier
  • Imię:Krzysztof

Napisano 04 kwiecień 2021 - 09:50

@Jakub300 to sa zle czasy. ja cie bardzo doskonale rozumiem ale nie obwiniaj swiata wirtualnego. to ludzie sa zli nie swiat. mi postep bardzo sie podoba i nie jest to wina przykladowo komputerow czy social mediow glupota ludzi . to tyle.



#7 TruskawkoweCiastko

TruskawkoweCiastko
  • Imię:Jagoda
  • Płeć:Kobieta

Napisano 04 kwiecień 2021 - 12:47

Nie podoba mi się obecnie, że ludzie coraz mniej spędzają czasu ze sobą i większość kontaktów nawet z osobami, które mieszkają tuż obok odbywają się przez internet. Również to, że teraz gdy ktoś nie zabiera wszędzie ze sobą telefonu, nie jest dostępny przez 24h na fb lub spędza czas sam, tak po prostu, to jest uznawany za dziwaka. Niby ludzie stali się bardziej indywidualni, a z drugiej strony wydaje mi się, że poprzez wszystkie media społecznościowe dookoła to młodzi ludzie jakoś później dorastają i mają problemy z nawiązywaniem relacji czy załatwianiem jakichkolwiek spraw. Jako odpoczynek traktują czas spędzony na instagramie, zamiast spacer czy przeczytanie książki. Czasy, w których żyjemy nie są najgorsze, tylko ludzie je sobie i nam utrudniają.



#8 beatrycze

beatrycze
  • Płeć:Kobieta

Napisano 04 kwiecień 2021 - 15:51

Witaj.

Ja również czuję się, jakbym urodziła się w złych czasach...

złe czasy, źli ludzie. Jednak są jeszcze dobrzy ludzie na tym świecie, trzeba tylko dobrze poszukać...



#9 victoria

victoria
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Mazowsze

Napisano 04 kwiecień 2021 - 18:02

Witaj @Jakub300 na forum :)

Mogłabym podpisać się pod tytułem Twojego tematu, też czasem mam wrażenie, że nie odnajduję się w świecie, aktualnych czasach. Ale czy to złe? Na pewno trochę trudniejsze, jeśli chodzi o znalezienia ludzi podobnych do siebie, rozumiejących Cię, postępujących podobnie, ale mimo wszystko realne.Osobiście uważam, że nie ma co się oglądać na panujące masy ludności podobnej do siebie, niczym się niewyróżniającej.

Idz za swoimi wartosciami, za głosem swojego sumienia, badż taki, żebyś sam ze sobą czuł się dobrze :)


  • AdAm. lubi to
nie mam nic do powiedzenia

#10 Leśnik

Leśnik
  • Imię:Gucio

Napisano 04 kwiecień 2021 - 21:22

Ja również czuję się, jakbym urodziła się w złych czasach...

złe czasy, źli ludzie. Jednak są jeszcze dobrzy ludzie na tym świecie, trzeba tylko dobrze poszukać...

Co do złych czasów... ludzi... to często mam podobne wrażenie. Tylko czy kiedyś było lepiej... czy żyli wtedy lepsi ludzie? Może wtedy też bym nie był zadowolony. Czasami kusi mnie by powiedzieć: że może to nie czasy i ludzie są źli... Kurcze święta mamy, odpuszczę sobie głębsze przemyślenia.



#11 AdAm.

AdAm.
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisano 05 kwiecień 2021 - 02:55

Myślę, że będąc chorym nie ma mowy żeby odnaleźć się w jakichkolwiek czasach. Trzeba po prostu starać się dbać o siebie i o swoją głowę, o spokój. To powinno być dla nas najważniejsze a nie myśleć czy tutaj pasujemy czy nie. Zaryzykuję stwierdzenie, ze jest coś dobrego w depresji i tym całym zamknięciu. Mianowicie możliwość głębokiego przyjrzenia się sobie, swoim emocjom, swoim lękom. Łatwe to nie jest i potrafi zdołować ale mam cichą nadzieję, że w przyszłości w jakiś sposób, przynajmniej mi to jakoś pomoże. 


Użytkownik życie boli edytował ten post 05 kwiecień 2021 - 03:01

  • Orezefil i TruskawkoweCiastko lubią to

#12 Orezefil

Orezefil

Napisano 09 kwiecień 2021 - 23:09

Uważam że czasy są lepsze niż kiedykolwiek wcześniej, po prostu dla takich ludzi coś poszło nie tak w rozwoju, mniejsza o to co konkretnie ale wynikiem jest nieszczęśliwość z powodu niedopasowania do otaczających ludzi która może przeobrazić się w samotność i powolne gnicie. 



#13 Jakub300

Jakub300
  • Imię:Jakub

Napisano 10 kwiecień 2021 - 08:54

Uważam że czasy są lepsze niż kiedykolwiek wcześniej, po prostu dla takich ludzi coś poszło nie tak w rozwoju, mniejsza o to co konkretnie ale wynikiem jest nieszczęśliwość z powodu niedopasowania do otaczających ludzi która może przeobrazić się w samotność i powolne gnicie. 

Pod jakim względem lepsze? Więcej obłudy, narcyzmu, egoizmu. Dawna sąsiedzka pomoc schodzi do poziomu mistycznych opowieści. Ludzie wmówili sobie o jakiś czipach w szczepionkach, a nie zauważyli, że od dawna są już kontrolowani i "zaczipowani" pod postacią telefonów. Interakcja międzyludzka, rozmowy z obcą osobą są ciężkie do przełamania, bo nie wie jak się zachować. Gdzie masz lepiej? Wszystko jest dla ludzi, ale nie wszystko jest pożyteczne. Moim zdaniem właśnie dla fanatyków i ludzi uzależnionych od tego wirtualnego świata coś poszło nie tak w rozwoju. 



#14 Orezefil

Orezefil

Napisano 10 kwiecień 2021 - 10:17

@Jakub300 Kiedyś ludzie też byli kontrolowani przez propagandy będąc mięsem armatnim, teraz sami zaczynają się kontrolować przez propagandę a to subtelna różnica, lecz aktualnie da się trwać z boku nie biorąc udziału w owczym pędzie. Pandemia przyspieszyła proces który faktycznie kończy pewien etap mogący być nieprzyjemnym w skutkach.

 

Dostrzegam sporo dobrych relacji w pracy, jakie ludzie mają w swoich "światach" co było swojego czasu dla mnie szokiem gdyż nie mając punktu odniesienia widziałem tylko cały otaczający syf o którym piszesz. Do reszty chciałem się odnieść ale jest zbyt dużo zależności które musiałbym poruszyć, w skrócie wszystko czego doświadczamy to głęboko idące skutki wszystkiego począwszy od ustroju, po ekonomię i nauczanie a to się przekłada na ludzi. Patrząc tylko na swoje poletko widzę osoby które w dzieciństwie nie dały mi niczego dobrego, ale to nie jest tak że wszyscy chcieli jak najgorzej dla mnie, to jest bardziej wynik braku czasu i sił na zaangażowanie, czyli prozaiczne "bo po co". 

 

Odnosząc się do tematu braku odnalezienia się w tych czasach - są małe światełka w tunelu, ale faktycznie ciężko je wypatrzeć i wykorzystać szanse nie mając doświadczenia, sam już nie liczę na żadne głębokie uczestnictwo poza pracą w tym co mnie otacza. Tak jak z wiekiem człowieka, im więcej lat mija tym bardziej widzi się to, że nie przeskoczy się ściany która rośnie i obudowuje się technologicznymi łańcuchami, ale liczę że ta technologia zrobi małe wyrwy w ścianie w której przez tyle lat nic się nie kruszyło. 


Użytkownik Orezefil edytował ten post 10 kwiecień 2021 - 10:23

  • TruskawkoweCiastko lubi to

#15 Lady in black

Lady in black
  • Imię:Lady in black
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Polska

Napisano 11 kwiecień 2021 - 19:44

Witaj, ja również jestem młodą osobą, która nie odnajduje się w tych czasach. Wydaje mi się, że nie ma koło mnie już prawdziwości wartości i autentyczności osób, które spotykam a swojej drodze. Też doskwiera mi samotność, a i z relacjami jest ciężko. Również się wycofuje widząc zjawiska zachodzące dziś w świecie społecznym, również nie korzystam z facebooka, co jest postrzegane niemal jako dziwactwo w dzisiejszych czasach. Od 2 lat praktycznie jestem w terapii, ale zastanawiam się czy to aby pomoże na te zwichrowane relacje, jakie się obecnie tworzą? Bo o ile terapeuta może pomóc osobie z którą pracuje, to już na zachowania innych ludzi nie ma wpływu... Może tylko nauczyć się bronić te osoby przed ich, często destrukcyjnym i trudnym zachowaniem. Nie chcę generalizować, pewnie nie wszędzie tak jest, niemniej jednak świat w jakim mnie przyszło żyć, wygląda tak, a nie inaczej. Stąd może takie wnioski. 



#16 AdAm.

AdAm.
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisano 11 kwiecień 2021 - 20:05

Wiecie co? Ja od jakiegoś czasu jestem dosyć antyspołeczny i chyba mi to dobrze zrobiło. Przemyślałem sobie kto jest dla mnie ważny i z kim powinienem utrzymywać kontakt i dbać o niego. Nie lubię zbytnio ludzi, tak mam ale to chyba nie wada. Mi to nie przeszkadza i ja się czuję z tym dobrze. Mam dwoje bliskich mi przyjaciół i rodzinę i więcej do szczęścia mi nie potrzeba. O nich będę dbał i z nimi dzielił się tym czym chcę. Reszta to tylko kontakty w telefonie czy FB. Nie oszukujmy się. Im bardziej widzę tą sztuczność w tym świecie i ludziach tym bardziej utwierdzam się w tym, że moja droga jest słuszna. Pozdrawiam Was!



#17 Jakub300

Jakub300
  • Imię:Jakub

Napisano 11 kwiecień 2021 - 22:21

Wiecie co? Ja od jakiegoś czasu jestem dosyć antyspołeczny i chyba mi to dobrze zrobiło. Przemyślałem sobie kto jest dla mnie ważny i z kim powinienem utrzymywać kontakt i dbać o niego. Nie lubię zbytnio ludzi, tak mam ale to chyba nie wada. Mi to nie przeszkadza i ja się czuję z tym dobrze. Mam dwoje bliskich mi przyjaciół i rodzinę i więcej do szczęścia mi nie potrzeba. O nich będę dbał i z nimi dzielił się tym czym chcę. Reszta to tylko kontakty w telefonie czy FB. Nie oszukujmy się. Im bardziej widzę tą sztuczność w tym świecie i ludziach tym bardziej utwierdzam się w tym, że moja droga jest słuszna. Pozdrawiam Was!

Zazdroszczę Ci poniekąd, ja nie mam ani przyjaciół, ani rodziny i coraz bardziej idę w Twój tok myślenie. Pomimo, że jestem raczej  ekstrawertykiem i w dodatku studiuje prace socjalna. Ładny paradoks. Również pozdrawiam i wszystkiego dobrego



#18 AdAm.

AdAm.
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisano 12 kwiecień 2021 - 07:50

Zazdroszczę Ci poniekąd, ja nie mam ani przyjaciół, ani rodziny i coraz bardziej idę w Twój tok myślenie. Pomimo, że jestem raczej  ekstrawertykiem i w dodatku studiuje prace socjalna. Ładny paradoks. Również pozdrawiam i wszystkiego dobrego

@Jakub300 trochę paradoks, masz rację  :) jednak znam osoby podobne do Ciebie. Na zewnątrz masa kontaktów z innymi a tak naprawdę ze wszystkim w razie problemów czy zwykłej chęci pogadania są sami. Szkoda, że nie masz chociaż jednej takiej osoby z którą możesz się podzielić wszystkim ale wierzę bardzo, że taką znajdziesz niebawem. Dobrze, że chociaż tutaj jesteś i myślę, że w razie potrzeby nikt Tobie tutaj nie odmówi rozmowy. Ja nie  ;) życzę Ci bardzo żebyś znalazł jedną taką osobę z którą będziesz mówił o wszystkim, nie trzeba więcej, serio. Większość Cię może wysłuchać ale tak naprawdę nic ich to nie będzie obchodziło. Mnie już życie tego nauczyło. Nie otwieram się przed nikim poza wspomnianymi osobami. Nie warto. Powodzenia  :)  



#19 Lady in black

Lady in black
  • Imię:Lady in black
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Polska

Napisano 12 kwiecień 2021 - 09:09

@AdAm. Dzięki za te wypowiedzi, poruszyłeś ważny, ale i ciekawy temat. Ilość kontaktów, potrzeba ich posiadania i chęć przebywania wśród grup ludzi. U mnie to wygląda tak, że ja mam takie chwile, że bardzo chciałabym być z ludźmi, ale kiedy patrzę na to, jak się zachowują, to jakoś nie lgną do nich, choć w środku mi smutno. Z drugiej strony są takie chwile, że potrzebuję pobyć sama i tylko cisza może mnie uwolnić od emocji, są też takie, gdy nie mam sił na kontakt, zwyczajnie, bo czuję, jakby wielki kamień spoczywał mi na sercu, dosłownie...taki ucisk... Czasem myślę, że potrzebuję kontaktu z ludźmi, ale ci ludzie muszą być "jacyś", podobni do mnie, bo z tymi "z innego świata" się nie porozumiem, niestety... Takie mam wrażenie. 



#20 AdAm.

AdAm.
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisano 12 kwiecień 2021 - 14:16

@AdAm. Dzięki za te wypowiedzi, poruszyłeś ważny, ale i ciekawy temat. Ilość kontaktów, potrzeba ich posiadania i chęć przebywania wśród grup ludzi. U mnie to wygląda tak, że ja mam takie chwile, że bardzo chciałabym być z ludźmi, ale kiedy patrzę na to, jak się zachowują, to jakoś nie lgną do nich, choć w środku mi smutno. Z drugiej strony są takie chwile, że potrzebuję pobyć sama i tylko cisza może mnie uwolnić od emocji, są też takie, gdy nie mam sił na kontakt, zwyczajnie, bo czuję, jakby wielki kamień spoczywał mi na sercu, dosłownie...taki ucisk... Czasem myślę, że potrzebuję kontaktu z ludźmi, ale ci ludzie muszą być "jacyś", podobni do mnie, bo z tymi "z innego świata" się nie porozumiem, niestety... Takie mam wrażenie. 

@Lady in black niedawno napisałem, że w depresji o ironio! można znaleźć coś dobrego. Uważne przyjrzenie się sobie, swoim emocjom i lękom i próba okiełznania tego. Ja np. wiem, że bez sensu wchodziłem w różnego rodzaju relacje z innymi ludźmi, które mi niczego nie przyniosły i były trochę na zasadzie chęci przebywania w grupie. Depresja to u mnie obnażyła. Bez sensu żyć bo "tak wypada". Zacząłem zauważać coraz więcej sztuczności i stwierdziłem, że nie pasuję do tego. Co do Twojej wypowiedzi o tym, że potrzebujesz kontaktu z ludźmi podobnymi do Ciebie to oczywiste, pełna zgoda. Myślę, że jakbyśmy się spotkali w realu, my którzy tutaj przebywamy, to mielibyśmy zdecydowanie o czym gadać. Nie mam na myśli tego, że każdy każdemu by się wyżalał ze swego życia, choć pewnie też, ale znaleźlibyśmy masę innych tematów bo kto nas ma rozumieć jak nie my sami siebie. Wolę mieć jedną osobę, której mogę powiedzieć o swoich problemach i wiem, że mnie nie oleje niż garść ludzi, którzy i tak za 5 minut będą mieli w dupie to co mówisz. 







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych