Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Ciężko jest być słabym..


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
15 odpowiedzi w tym temacie

#1 to_tylko_ja

to_tylko_ja
  • Gadu-Gadu:48541726
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 28 marzec 2021 - 10:22


Potraficie?

Rozpłakać się przy kimś?

Obnażyć swoją bezsilność?

Być szczerym z serca?

Ale tak wiecie, że boicie się ale jednocześnie obnażacie się przed kimś.

Czuję, że bez tego nie mogę iść dalej w życiu. 

 

Nie wejdę wysoko dopóki nie zejdę nisko.

Dotarło to dziś do mnie... :(



#2 Bevier

Bevier
  • Imię:Krzysztof

Napisano 28 marzec 2021 - 13:07

@to_tylko_ja hej

potrafie sie roplakac przy innej osobie

nie mam z tym prolblemow

jestem prawidzywm mezczyzna

a mezzyzni tez maja uczucia

 

niestety masz racje jest to odbierane jako rodzaj slabosci

szczegolnie w zlym towarzystwie

czyli moim

 

tak zekolkosiezamyka

ale moje uczuciasa wazniejsze nizfalszywi przyjaciele

bo takich tylkomam

 

powodzenia

pieknypost

gleboki



#3 Depresjonista

Depresjonista

Napisano 28 marzec 2021 - 13:18

Zależy kogo uznać słabym a kogo silnym. Każdy człowiek ma jakieś słabości, choć rzeczywiście niektórym ciężko przyznać, że takie słabości mają. Jest to uzależnione w jakiejś części od poczucia własnej wartości, oraz od tego czy się ma takie nastawienie, że się lubi oceniać siebie bądź innych. Dochodzi też do tego strach jak zareagują inni, czy będą wyrozumiali czy wyśmieją albo jeszcze coś gorszego zrobią.

Jeśli chodzi o rozpłakanie się przy kimś to zależy od okoliczności, ale raczej bym się powstrzymywał przed płakaniem przy kimś, jednak nie uważam tego za słabość. Zazwyczaj przedstawiam wszystko tak jak ja to widzę, nawet jeśli w jakimś stopniu stawiam siebie w niekorzystnym świetle. Jeśli chodzi o szczerość z serca to nie wiem dokładnie co to jest, czy się taka szczerość czymś różni od zwykłej szczerości, ale mogę powiedzieć, że jestem dość szczery. Co do obnażania się to chyba mnie takie zagadnienie nie dotyczy, bo nie wiem co bym mógł obnażać, oraz czy w ogóle ktoś by był zainteresowany takim obnażaniem :D Na pewno nie mam takiej potrzeby, żeby się przed kimś obnażać, wystarczy że mówię szczerze.


  • Bevier, AdAm. i blackopium lubią to

#4 Bevier

Bevier
  • Imię:Krzysztof

Napisano 28 marzec 2021 - 14:41

@to_tylko_ja slabosc to w pewnym sensie odbicie sily. slabosc czyni nas silnym. mozesz nie lubic judaizmu ale zainteresujsie kabala. ostatecznie wszystko moze byc tylko dobrze a wygraja nie ci pozornie silni uwierz w to.


  • Teraźniejszy lubi to

#5 to_tylko_ja

to_tylko_ja
  • Gadu-Gadu:48541726
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 28 marzec 2021 - 14:48

Bevier dzięki za Twoje odpowiedzi.
Z tym płaczem na przykład to boję się, że zranię tym rodziców. Lub że uznają mnie za wariatkę, że "nic się nie dzieje a ja płaczę"

Użytkownik to_tylko_ja edytował ten post 28 marzec 2021 - 14:48

  • blackopium lubi to

#6 Bevier

Bevier
  • Imię:Krzysztof

Napisano 28 marzec 2021 - 15:07

@to_tylko_ja trzeba bylo mowic ze jestes kobieta. od razu bylbym milszy <zart> @to_tylko_ja chodzi o to ze warto plakac ale nie warto przy wszystkich. zastanow sie czy osoba przy ktorej chcesz sie otworzyc jest tego warta. jesli masz opory uwierz mi nie warto. sprobuj poszukac kogos przy kim czujesz sie pewnie < wiem ze to nie latwo ale byloby pieknie nieprawdaz ? >


@to_tylko_ja na pewno cos sie dzieje skoro o tym mowiosz niekoniecznie zas rodzice moga to zrozumiec .nie win ich moze im brakowac empatii tak jak  to jest w moim przypadku.szukaj przyjaznych srodowisk takich jak depresja . ws a jezeli cie stac na cos wiecej to w realu


@to_tylko_ja moze tez sie okazac ze twoje dobrze zareaguja nigdy nie wiadomo ja jednak bym nie ryzykowal za duzo masz do stracenia



#7 to_tylko_ja

to_tylko_ja
  • Gadu-Gadu:48541726
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 28 marzec 2021 - 15:43

Do zyskania też dużo

#8 Moniko02

Moniko02
  • Gadu-Gadu:47147715
  • Imię:Monika
  • Płeć:Kobieta

Napisano 06 kwiecień 2021 - 15:38

 @to_tylko_ja owszem. potrafię się rozpłakać przy kimś innym.

miałam kilka takich sytuacji w ostatnim czasie, ale tamte osoby nic z tym nie robiły, totalne wywalone mają i tyle.

mam przez to dystans do ludzi powoli..

@to_tylko_ja jak to u ciebie wygląda? 



#9 Leśnik

Leśnik
  • Imię:Gucio

Napisano 06 kwiecień 2021 - 22:00

potrafię się rozpłakać przy kimś innym.

miałam kilka takich sytuacji w ostatnim czasie, ale tamte osoby nic z tym nie robiły, totalne wywalone mają i tyle.

Nie wypowiadam się autorytatywnie w tym temacie...

Ale ludzie... ja... chyba każdy zresztą... nie widzą jak się zachować.

Nie mam "wywalone" na uczucia innych... i mam nadzieję, że inni mnie też tak również nie traktują. Ale ja... nie wiem... jak zareagować na łzy innych.

Przepraszam więc w imieniu tych co nic nie robiły... i pozornie miały wywalone...


  • TruskawkoweCiastko lubi to

#10 Pati85

Pati85
  • Imię:Ja
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:Lubelskie

Napisano 08 kwiecień 2021 - 10:16

Mi w ostatnim czasie nie wiele trzeba , aby sie rozpłakać nawet w sklepie. Uroki bycia spolecznikiem zamkniętym w domu od roku.

#11 to_tylko_ja

to_tylko_ja
  • Gadu-Gadu:48541726
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 17 kwiecień 2021 - 15:36

@Pati85 „Łzy są rzeką, która dokądś prowadzi..."

 

@Moniko02 podziwiam Cię za to, że potrafiłaś się rozpłakać przy kimś. Ja niby u psychologa się wypłakuję regularnie, choć spodziewałam się, że da mi to coś.. jakąś ulgę, "wyleczenie" na dłużej. No ale jednak tak nie jest.


  • Teraźniejszy lubi to

#12 ewe123

ewe123
  • Imię:Ewelina

Napisano 22 kwiecień 2021 - 21:33

Myślę, że rozpłakanie się przy kimś to odwaga i pozwolenie sobie na gorszą chwilę przy kimś.

Ja tłumię emocje, nie mówię bliskim, że mi źle, po prostu zamykam się w sobie, rozmawiam o głupotach.

Płaczę natomiast na terapii, zawsze gdy się otwieram przed terapeutką to łzy mi płyną, czasem wręcz zanoszę się płaczem. I to jest ok, czuję jak ze łzami schodzi ze mnie ciężar.

Kiedyś często wzruszałam się - na filmach, gdy usłyszałam jakąś historię z happy endem. Zauważyłam, że odkąd jestem na lekach to one tłumią te wzruszenia. Nie rozczulam się już podczas oglądania czegoś. 



#13 Oreganok

Oreganok
  • Gadu-Gadu:Przecież GG już nie działa
  • Imię:Karim
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 22 kwiecień 2021 - 21:52

Też lubię się często wzruszać do łez. Ostatnio wczoraj na filmie  "Monster".

i nie wstydzę  się, bo mam na to podkładkę naukową:

https://krokdozdrowi...owia-6-powodow/


----------------------------

wszystko jest możliwe.


#14 Nann

Nann
  • Płeć:Kobieta

Napisano 23 kwiecień 2021 - 20:31

Przyzwyczailam sie tak po prostu do tego, ze odbieram emocje trzy razy silniej niz przecietna osoba z mojego otoczenia. Taka jestem, po prostu. Jesli ktos tego nie rozumie to i tak mu tego nie wytlumacze.

 

Juz od dluzszego czasu pracuje nad tym zeby opinia innych tak na mnie nie wplywala, nad stawianiem granic, etc. I powiem szczerze, ze jakos to idzie do przodu. I ma wlasnie wplyw na akceptacje swojej emocjonalnosci. Najwazniejsze to tez sobie postawic takie zdrowe granice w tym, bo tez jak poplynelam totalnie w tej emocjonalnosci to zas pilam. Ale to trzeba troche wyposrodkowac i te reakcje zaakceptowac, a w pewnym monencie sobie powiedziec: STOP, wystarczy. Nie zabraniac sobie calkiem, tylko trzymac to troche na wodzy.

 

Mysle, ze gorszym bledem jest topienie sie w tym i kiedy przeslaniaja te emocje realna rzeczywistosc, niz jakies tam pare lez.



#15 Jakub300

Jakub300
  • Imię:Jakub

Napisano 24 kwiecień 2021 - 11:44

Ciężej jest być nieudacznikiem. Patrzeć jak inni są szczęśliwi, mają rodziny, przyjaciół, są po studiach z dobrą praca, a Ty zostałeś porzucony i błądzisz od lat jak dziecko we mgle. Za co się nie weźmiesz to porażka. Niby chcesz gonić za własnych szczęściem, szukać go, ale przy każdym popełnionym błędzie jest cofnięcie się. Nie ma nikogo kto by pomógł, doradził, bo nikt nie chce się zadawać z przegrywami. Są tylko wtedy, kiedy potrzebują pomocy, a Ty jej udzielasz. 



#16 molenka

molenka
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 kwiecień 2021 - 18:17

Ciężej jest być nieudacznikiem. Patrzeć jak inni są szczęśliwi, mają rodziny, przyjaciół, są po studiach z dobrą praca, a Ty zostałeś porzucony i błądzisz od lat jak dziecko we mgle. Za co się nie weźmiesz to porażka. Niby chcesz gonić za własnych szczęściem, szukać go, ale przy każdym popełnionym błędzie jest cofnięcie się. Nie ma nikogo kto by pomógł, doradził, bo nikt nie chce się zadawać z przegrywami. Są tylko wtedy, kiedy potrzebują pomocy, a Ty jej udzielasz. 

@Jakub300 jeszcze trudniej podjąć decyzję o zmianie swojego życia, o pójściu na terapię, by nauczyć się od nowa żyć, a przynajmniej chociaż spróbować. 

p.s. czy naprawdę sądzisz, że ludzie prosiliby Cię o pomoc, gdyby myśleli, że jesteś przegrywem? ;)


  • "beatka", Willow47 i AdAm. lubią to
Dołączona grafika





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych