Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Jak sobie radzisz ze zdalną nauką/pracą?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

#1 slv

slv

Napisano 07 marzec 2021 - 00:29


Zaczęłam swój pierwszy rok pierwszych studiów w październiku. Dwa tygodnie pochodziłam na uczelnię. Nie zdążyłam nawiązać żadnych znajomości, a przez internet też ciężko mi do kogokolwiek zagadać. Czuję się jak idiotka pytając o jakieś notatki czy tego typu rzeczy. Już wpadam w złe nastroje, a przyszły semestr też zapowiada się zdalnie. Omija mnie "ten najlepszy czas w życiu". Nie mam znajomych, jestem w obcym mieście. Mimo, że jest ta cała pandemia i wszystko pozamykane to widzę na social mediach, że ludzie z roku się ze sobą spotykają i to mnie tylko dobija. Jak jest u was? Jak sobie radzicie?

#2 magnifique

magnifique
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 07 marzec 2021 - 00:48

Ta cała sytuacja już chyba odbija się każdemu kogo dotyczą obostrzenia. Właśnie ostatnio sobie myślałam, że studenci mają najgorzej bo to były dla mnie najbardziej szalone lata, a was to omija. Będzie się robić coraz cieplej, może to Ty zaproponuj jakieś spotkanie na grupie? Wiem z doświadczenia, że wszyscy są chętni a jak przychodzi co do czego to przychodzą dwie osoby, ale nic nie tracisz przecież :)


  • SadFrog lubi to
I found myself in wonderland

#3 doomer

doomer
  • Imię:p
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 07 marzec 2021 - 09:07

Zależy od tego jaki masz rok. Ja jak studiowałem to na początku mało co się z kim spotykałem poza uczelnią i miałem dosłownie parę osób z którymi się dogadywałem, a nie było wtedy pandemii, ale pod koniec studiów udało mi się trochę bardziej zżyć z ludźmi. Próbuj zagadywać, zaproponuj jakieś wyjście, może ktoś się zgodzi. Co może się stać w najgorszym wypadku?

Ja obecnie pracuje zdalnie i to akurat c sobie chwale, ale ostatni zdalny semestr studiów faktycznie był słaby, więc rozumiem twój ból
  • SadFrog lubi to

#4 Gość_WhiteBlankPage_*

Gość_WhiteBlankPage_*
  • Gość

Napisano 07 marzec 2021 - 09:45

Ja pracuję tylko zdalnie od listopada. A przedtem pracowałam trochę w firmie, trochę z domu, były tzw. dyżury w firmie. Ktoś zawsze musiał być. Teraz też chętnie przeszłabym na taki tryb, chociaż raz w tygodniu pojawić się w firmie, no ale nie możemy. A tak to nie jest najgorzej. Widuje sie od czasu do czasu na messengerze ze znajomymi z pracy, ze stałą ekipą, ostatnio bylismy własnie w restauracji, jakoś... miesiąc czemu :) 

 

A co do studiów u Ciebie - nie ma innej opcji niż to, żebyś sama spróbowała jakoś zagadać :) Fajnie by było, zeby chociaż kilka osób przyszło, żebyście mogli się zobaczyć, później pewnie przeskoczy to na czestszy kontakt wirtualny. Macie jakies grupy pewnie potworzone na Teamsie/zoomie/czym tam jeszcze, nie wiem czego używacie ;) Albo może bardziej prywatne na messengerze (u nas funkcjonuje i jedno, i drugie), więc tam też warto się udzielać. 

 

 

 

widzę na social mediach, że ludzie z roku się ze sobą spotykają

 

Ale gdzieś widać, że sie umawiali, czy robią to jakimis innymi kanałami, do których nie masz dostępu? 


  • slv lubi to

#5 SadFrog

SadFrog
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 07 marzec 2021 - 17:21

Na szczęście (z uwagi na charakter pracy) nie pracuję zdalnie. I cieszę się z tego, nawet z tych leniwych wieczorków, gdy mogę pogadać z kolegami o jakichś głupotach, co jakiś czas zerkając na monitoring  B) 

Serio, nie wiem jakbym sobie poradził, pracując cały czas zdalnie. Psychicznie czułbym się na pewno gorzej


  • doomer lubi to

#6 slv

slv

Napisano 07 marzec 2021 - 19:48

Mamy messenger dla całego roku i dogadują się zapewnie poza nim, w prywatnych wiadomościach. Widzę po wspólnych zdjęciach, które wrzucają na instagram albo fb. Czasem też siedzą wspólnie na zdalnych zajęciach mimo, że nie mieszkają ze sobą. Już porobiły się grupki i boli mnie, że jestem tak pominięta. Nie mam odwagi zaproponować spotkania. Mam pewien kompleks, który ciągnie się za mną jeszcze od podstawówki. Mianowicie zawsze miałam dryg do bycia liderką w grupie i nie wszystkim się to podobało, co zostało mi powiedziane na pewnym etapie życia. Więc zaczęłam się odsuwać od ludzi. I teraz nadal mam momenty, kiedy biorę ster i czuję, że to tylko zniechęca tych ludzi z roku do mnie. Czuję się okropnie. W wiadomościach nie jestem w stanie stwierdzić jaka była prawdziwa reakcja odbiorcy na moje słowa. Ten kontakt online tylko wszystko utrudnia.

#7 Gość_WhiteBlankPage_*

Gość_WhiteBlankPage_*
  • Gość

Napisano 07 marzec 2021 - 22:30

@slv ano tak, to ogromny minus jeśli komunikacja odbywa się tylko w formie pisemnej. Często można się pomylić odbierając czyjeś słowa, a często można użyć niewłaściwych, mimo, że wcale nie to mieliśmy na myśli.
Jednak innej drogi za bardzo nie ma, niż wyjście z propozycją spotkania, chociaż wiem, że to może być bardzo trudne.
Tylko z drugiej też strony nie ma za bardzo co liczyć, że ktoś się odezwie w momencie, kiedy już jakieś grupki się jednak porobiły. Przykro mi z powodu kompleksu, który się za Tobą ciągnie, ale może właśnie to będzie jakaś mała okazja, by z nim walczyć? :)

#8 TruskawkoweCiastko

TruskawkoweCiastko
  • Imię:Jagoda
  • Płeć:Kobieta

Napisano 22 marzec 2021 - 21:02

Moje studia fatalnie, praca tak samo. Wszystko zdalnie i nie mogę się przemóc, żeby wstać z łóżka i zacząć coś robić. Na uczelni łatwiej byłoby mi się skupić na wykładach i ogólnie na nauce, teraz wszystko olewam i nie ma to dla mnie większego sensu ani znaczenia. W pracy mam duże zaległości, ale nie mam na to siły. Bardzo mnie dobija ta moja niemoc.







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych