Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Czy jestem złą osobą? Jak się zmienić?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

#1 wnnls

wnnls

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 1 postów
  • Imię:Marta

Napisano 06 luty 2021 - 00:36


Witam wszystkich, to mój pierwszy post na tej stronie. Piszę do Was, gdyż nie wiem co mam zrobić i powoli tracę klarowny obraz samej siebie. Mam 21 lat, studiuję, pracuję, mam bardziej stabilną sytuację finansową niż większość ludzi po 30stce. Z boku można powiedzieć, że jestem "osobą sukcesu", która ma przed sobą super przyszłość. Z wyglądu podobno też nic nie brakuje. Tylko że kiedy jestem sama, czuję że moje życie to koszmar. Od czasów liceum mam poczucie, że coś jest ze mną nie tak. Czuje że jestem złą osobą i nic dobrego mnie w życiu nie czeka. Z jednej strony mam dużą świadomość swojego zachowania, analizuję godzinami czemu w tej sytuacji zrobiłam tą złą rzecz, czemu tak się zachowałam a nie inaczej. 2 lata temu zakończył się mój 4-letni związek, który nie był idealny, ale biorę na siebie całą winę, gdyż w głębi serca mam wrażenie że to ja byłam złym człowiekiem i sabotowałam tą relację, testowałam jak daleko mogę się posunąć, jakie złe słowa mogę wypowiedzieć. I długo żyłam w przeświadczeniu, że skoro jesteśmy tak "długo razem" to przecież mogę robić co chcę. Życie mnie na szczęście zweryfikowało. Wiem, że nikt nie zasługuję na bycie z kimś takim. Czasami sama nie wiem kiedy kłamię, np. mówię rzeczy które w trakcie mówienia wydają mi się nieprawdą, przykładowo "zależy mi na Tobie", ale kiedy zaczynam analizować swoje emocje to stwierdzam że właśnie zależy mi, ale każdego dnia  sabotuję daną relację. Są dni kiedy czuję się źle sama ze sobą i najchętniej zniszczyłabym wszystko, są dni kiedy czuję się wspaniale i wydaję mi się że jest coraz lepiej, bo gdzieś tam staram się pracować nad sobą, np. już nie wybucham podczas kłótni jak dawniej. Czuję się jak ładnie opakowany prezent z bombą tykającą w środku, która urwie rękę każdemu kto dotknie kokardki i spróbuję odpakować. Chciałabym odezwać się do mojego byłego faceta, bo wiem że zrobiłam mu wiele złego. Mamy sporadyczny kontakt, na zasadzie "cześć, co tam?" raz na kilka tygodni. Zachowuje się jakby już mu przeszło i nic do mnie nie czuł, ale od wspólnych znajomych wiem, że ostatnio żalił się przyjacielowi, że jestem okropną osobą. I ma rację. Chcę przeprosić go, wszystkich ludzi których skrzywdziłam. Ale boję się, że: odrzucą mnie i wyśmieją, albo że znowu kogoś skrzywdzę po tym jak mi wybaczy. Chciałabym zacząć życie od nowa, albo chociaż z nowym nastawieniem i czystą psychiką. Myślę, że mam w sobie dużo traumy, mimo młodego wieku przeżyłam 3 razy w życiu molestowanie seksualne przez członków rodziny. Nikt o tym nie wie, właśnie oprócz mojego byłego i rodziców, którzy mi nie uwierzyli. Czasami myślę, że od urodzenia taka jestem. Zabiłam mojego brata w czasie ciąży, mam to we krwi. Czy jest jakakolwiek szansa na normalne życie dla mnie? Tzn normalne wewnętrzne życie, bo wszystkie moje problemy pochodzą z wewnątrz. Mój organizm zalewa toksyna w postaci moich myśli, które przekładam na czyny i słowa. Jak przestać?? 



#2 Gość_WhiteBlankPage_*

Gość_WhiteBlankPage_*
  • Gość

Napisano 06 luty 2021 - 09:30

@wnnls witaj na forum. 

 

Przeżyłaś w swoim życiu coś strasznego, to nie ulega wątpliwości i od razu nasuwa się pytanie, czy kiedykolwiek chodziłaś na terapię? Widziałaś się z psychologiem/terapeutą/psychiatrą?

 

Nasze zachowania bardzo często wynikają bezpośrednio (lub też pośrednio) z tego, co przeżyliśmy wcześniej. Takie rzeczy trzeba przepracować, najlepiej ze specjalistą. 


  • Willow47 lubi to

#3 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Junior Admin
  • 10107 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 06 luty 2021 - 13:57

Witaj, poczucie własnej wartości a raczej jego brak Cię zżera od środka. Bo jak racjonalnie pomyślisz o swoim życiu, to okaże się, że mimo młodego wieku sporo osiągnęłaś i na szacunek innych zasługujesz. Ale nie dostaniesz od ludzi nic czego w sobie najpierw nie znajdziesz. Nawet Boże przykazania mówią kochaj bliźniego swego jak siebie samego. Najpierw trzeba nauczyć się kochać siebie. Potem dasz innym to co w Tobie najlepsze :)

 

Jak poprzednicy wspomnieli, terapia. Najlepsze co możesz dla siebie zrobić to znaleźć przyczynę. Śmierć wewnątrzmaciczna Twojego bliźniaka może być tego przyczyną ale wcale nie musi. Dlatego poszukaj specjalisty w swojej okolicy i zacznij terapię. U nas znajdziesz wsparcie i możliwość wygadania się.


  • molenka i Amigo Vulnerable lubią to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#4 Janka*

Janka*

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 8 postów
  • Imię:Janina

Napisano 11 luty 2021 - 00:42

Cześć, 

jak rozumiesz pojęcie "zła osoba", albo "osoba dobra"...? No bo dobre/złe to często kwestia bardzo umowna  np. ja uważam, że koleś, z którym mieszkam jest brudasem (brudas = złe), ale on jest zgoła innego zdania. Powiesz mi: niech fakty mówią za siebie. Okej.. koleś zostawił brudny kubek na szafce (= złe). Moim zdaniem - brudas. Jego zdaniem - to ja się czepiam. Źle się czujesz z tym, co robisz, ponieważ kłóci się to z Twoim systemem wartości? Ale może jest inaczej? Może oceniasz swoje zachowanie oczami innych? Kto jest dla Ciebie lustrem? I wyrocznią.. Może warto to przedumać? Dobra osoba, zła osoba - mało tych szuflad :) 


  • Willow47 lubi to

#5 Kropla_ocean

Kropla_ocean

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 17 postów

Napisano 11 luty 2021 - 22:23

Zastanawia mnie czemu właściwie czujesz się złą osobą? A możesz trochę opowiedzieć czym się "karmisz" w sensie co czytasz, co oglądasz, z jakimi ludźmi przebywasz?


  • Willow47 lubi to

#6 PiotrWill

PiotrWill

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 67 postów
  • Imię:Piotr

Napisano 21 maj 2022 - 17:56

Ja mam takie wrażenie że ludzie którym ktoś zrobił coś złego, w Twoim przypadku molestowanie tak jakby absorbują to co ich spotkało i po pewnym czasie w różnych porcjach wyrzucają z siebie. Niestety często obrywają osoby które nic złego nie zrobiły. Nie poradzę nic więcej niż poprzednicy tj. poszukać pomocy u psychiatry. Dobrze rozumiem co czujesz w każdym razie. Mnie też kiedyś ktoś skrzywdził, choć nie seksualnie i mam podobne odczucia. Co zrobić z byciem złym dla otoczenia trudno mi powiedzieć, może specjalista w jakimś stopniu zmniejszy poziom bycia "ładnie opakowaną bombą". W mojej prywatnej opinii może też pomóc wyrobienie pewnych zasad i własnego kodeksu wartości. To co jest w Tobie musi gdzieś się wylać. Jak zamkniesz się w "szczelnym naczyniu" to po jakimś czasie wybuchnie  i ucierpią wszyscy w zasięgu rażenia. Możesz też wylewać krzywdy których doznałaś w sposób kontrolowany (może na tego kto Cię molestował?) i wtedy nie eksplodujesz co jakiś czas na przykład raniąc partnera. Pamiętaj że to tylko moja prywatna opinia i nie traktuj tego jako wyrocznię albo coś.


  • to_tylko_ja i fatum lubią to

#7 to_tylko_ja

to_tylko_ja

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 193 postów
  • Gadu-Gadu:48541726
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 21 maj 2022 - 20:47

No @PiotrWill może w tym coś być. To by tłumaczyło też to jak ja się zachowuję.. ile złości we mnie i ogólnie "zła".

#8 PiotrWill

PiotrWill

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 67 postów
  • Imię:Piotr

Napisano 29 maj 2022 - 20:59

No @PiotrWill może w tym coś być. To by tłumaczyło też to jak ja się zachowuję.. ile złości we mnie i ogólnie "zła".

 

Takie rzeczy zmieniają ludzi. Kiedyś chciałem być i z obecnej perspektywy byłem dobrym człowiekiem. Chciałem umieć wybaczać, pomagać potrzebującym i być bezinteresowny. Teraz na drugie nie mam w ogóle ochoty, a niż pierwsze wolę oko za oko. 


Użytkownik PiotrWill edytował ten post 29 maj 2022 - 21:04






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych