Skocz do zawartości



Zdjęcie
* * * * * 1 głosy

nie przesadzaj

powitanie zaburzenia

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
11 odpowiedzi w tym temacie

#1 slv

slv

Napisano 19 styczeń 2021 - 11:49


Cześć. 

Jest to mój pierwszy raz na takim forum, mam nadzieję, że wypali i będę mogła porozmawiać z szanownym gronem. Nie odważyłabym się pisać w takim miejscu, bardzo długo się wstrzymywałam, aby nie wyszło, że się nad sobą użalam, wymyślam, przesadzam. Ludzie z reguły nie lubią takich osób. Takich, którzy swoim kiepskim samopoczuciem psują ich myśli. Dlatego staram się taka nie być. Mam 21 lat, a czuję się na 50. Od dzieciństwa słyszę, że zachowuję się jak stara baba, mogłabym się więcej uśmiechać. Więc zaczęłam. Zaczęłam udawać, zaczęłam ignorować swoje uczucia, upychać je tak głęboko, że momentami zapominałam jak właściwie się czuję. Ale ostatnio coś przeciekam. Do tego dochodzą problemy zdrowotne(fizyczne), które pojawiły się w pewnym momencie i mogą nasilać te stany. Stąd moja obecność tutaj i szukanie pomocy, rozmowy. 

 

Trochę mam opory przed rozgrzebywaniem tych złych myśli, przeżyć i wspomnień kiedy wszystko wokół zdaje się być stabilne. Mam cudownego chłopaka, dach nad głową, nie chodzę głodna. Nie mam na co narzekać, oprócz siebie samej. Wiem, że jeśli zacznę znowu terapię to będę chodziła pochmurna. Będę często płakać. Zaczną się konflikty. We mnie i w związku. Nie chcę tego. Póki udaję to jest stabilnie, mimo, że dopada mnie to coraz częściej w chwilach samotności typu kąpiel czy wyjście do sklepu. Tak naprawdę mój problem leży we mnie. Dlatego zdaje się jakbym przesadzała z tym wszystkim. A ja po prostu zostawiłam się gdzieś dawno, na podwórku pod blokiem i zapomniałam po siebie wrócić.

 

Liczę, że to, czego tu szukam będę mogła dać również od siebie.

 

 


(A może jednak faktycznie przesadzam?)


Użytkownik slv edytował ten post 19 styczeń 2021 - 11:54

  • Teraźniejszy lubi to

#2 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 19 styczeń 2021 - 14:31

@slv Witaj :)

No cóż, udawanie, że wszystko jest ok i cool nie zawsze działa skoro od czasu do czasu przeciekasz, jak mniemam w najmniej sprzyjających okolicznościach przyrody....

Terapia ma to do siebie, że rozcina stare rany. Jak to u lekarza bywa, czasami trzeba naciąć wrzoda, żeby oczyścić ranę. Boli jak cholera, człowiek się miota, wyrywa i szarpie ale po chwili przychodzi ulga.....dlatego warto. 

Może tak być, że jak będziesz naprawiała siebie zmienią się relacje. Niekoniecznie popsują. Zmienią. Być może odsuniesz się od kogoś, usuniesz ze znajomych na Fb czy Insta ale toksyczne relacje trzeba albo naprawiać albo kończyć. 

 

Rozgość się na forum, mam nadzieję, że znajdziesz tu dla siebie miejsce :)


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#3 slv

slv

Napisano 19 styczeń 2021 - 18:16

Dziękuję za powitanie.

To chyba jest naturalny strach w człowieku. Strach przed zmianą i nowością, ale wiem, że masz rację. Trzeba się tylko za to zabrać :)

@slv Witaj :)

No cóż, udawanie, że wszystko jest ok i cool nie zawsze działa skoro od czasu do czasu przeciekasz, jak mniemam w najmniej sprzyjających okolicznościach przyrody....

Terapia ma to do siebie, że rozcina stare rany. Jak to u lekarza bywa, czasami trzeba naciąć wrzoda, żeby oczyścić ranę. Boli jak cholera, człowiek się miota, wyrywa i szarpie ale po chwili przychodzi ulga.....dlatego warto. 

Może tak być, że jak będziesz naprawiała siebie zmienią się relacje. Niekoniecznie popsują. Zmienią. Być może odsuniesz się od kogoś, usuniesz ze znajomych na Fb czy Insta ale toksyczne relacje trzeba albo naprawiać albo kończyć. 

 

Rozgość się na forum, mam nadzieję, że znajdziesz tu dla siebie miejsce :)



#4 Bluette

Bluette

Napisano 20 styczeń 2021 - 09:12

hej, witaj na forum!

 

z zewnątrz, obiektywnie wszystko może być ok - dach nad głową itp... tylko żyć się nie da. 

dobrze trafiłaś. wypisuj się tu, a forum wysłucha. 


  • SadFrog lubi to

"A w serce moje wstąpił wiatr
I tam on zamieszkał i szumi.
A domem moim stał się las,
Nad lasem biją pioruny."

~Sted~


#5 SadFrog

SadFrog
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 20 styczeń 2021 - 15:52

"Nie wierz nigdy nie

W tych co ciągle udają, ciągle uśmiechają się [...]"

 

Czasami nie ma sensu udawać. A dłuższe przebywanie wśród ludzi, którzy mają non-stop przyklejony sztuczny uśmiech do twarzy... jest po prostu męczące. Cholernie męczące - co zrozumiałem po dwóch latach na Zachodzie, gdzie panuje taka "kultura sztucznego uśmiechu".

Witaj na forum. Mam nadzieję, iż znajdziesz tu wsparcie i odpowiedzi na swe pytania.


  • Bluette i Teraźniejszy lubią to

#6 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 20 styczeń 2021 - 22:03

@SadFrog mnie to akurat odpowiadało, i nawet polubiłam to, że trzeba się uśmiechać i być miłym. Może dlatego, że miałam wokół siebie ludzi, którym mogłam powiedzieć dosłownie wszystko. Dlatego te uśmiechy na codzień nie były trudne. 


  • hawwa lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#7 Bluette

Bluette

Napisano 21 styczeń 2021 - 08:41

"Nie wierz nigdy nie

W tych co ciągle udają, ciągle uśmiechają się [...]"

 

o rany, Myslovitz. 

@SadFrog jesteś moim nowym ulubionym człowiekiem :D 


  • SadFrog lubi to

"A w serce moje wstąpił wiatr
I tam on zamieszkał i szumi.
A domem moim stał się las,
Nad lasem biją pioruny."

~Sted~


#8 Adrialn

Adrialn

Napisano 23 styczeń 2021 - 02:02

@slv
Czy wiesz ile kosztuje Ciebie te holerne udawanie? Ile tracisz sił i zdrowia
gdy nie naturalnie zmieniasz swoją osobowość. Każdego dnia tona pudru na twarz po to aby inni byli zadowoleni. Gdy wracasz do domu myjesz twarz po to tylko aby przespać noc będąc sobą. Z każdym dniem cera coraz bardziej się niszczy i gdy wkońcu puder nie wystarczy to i tak zostaniesz sama.
Nie zmieniaj się na siłę. Poświęć tą energię na powrót przed blok,przejdź się po tym podwórku i odnajdź siebie.
@Bluette@SadFrog Tak się złożyło, że akurat dziś przypominałem sobie cały album "Miłość w czasach popkultury"
  • SadFrog lubi to

#9 hawwa

hawwa
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 styczeń 2021 - 12:40

o rany, Myslovitz. 
@SadFrog jesteś moim nowym ulubionym człowiekiem :D


Akurat wokalista Myslovitz to kawał ch****

Moja ex szwagierka zna go od dziecka. On własciwie nosi maski na tawrzy fajnej osoby dla fanów, przed kamery, a gdy znikają kawał chama
@slv jeżeli Twoja prawdziwa twarz i terapia wywołaja burzę w związku to nir jest to dobry związek, to związek oparty na udawaniu by tylko jedna osoba czuła się dobrze... Związek to akceptacja, partnerstwo, wzajemna pomoc i zrozumienie. Obecnie jestem w kolejnym związku małżeńskim, ktory nie jest idealny jak w bajkach, ale z moim mężem możemy zawsze na siebie liczyć i nikt z nas nie musi zakladać "maski" przed drugim
@SadFrog mnie by tu bardziej pasowało "... miłość to nie pluszowy miś, a ni kwiaty to też nie diabeł rogaty... ani miłość kiedy jedno płacze a drugi po nim skacze... ale miłośc kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie ku górze..."
  • SadFrog lubi to
"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#10 Teraźniejszy

Teraźniejszy
  • Imię:Anastazy

Napisano 26 styczeń 2021 - 19:07

@hawwa,,,  "... miłość to nie pluszowy miś, a ni kwiaty to też nie diabeł rogaty... ani miłość kiedy jedno płacze a drugi po nim skacze... ale miłośc kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie ku górze...  :rolleyes:  ciekawe słowa , .  wznoszą się ponad pospolitość  można je czytać z lotu ptaka .



#11 victoria

victoria
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Mazowsze

Napisano 26 styczeń 2021 - 23:32

"NIEPRZESADZAJ" - moje ulubione anty-słowo, na dźwięk którego odwracam się na pięcie i nie chce mi się gadać, bo jakiż to ma sens, skoro ten drugi ktoś nie potrafi mnie zrozumieć...

 

To piękne, że nie tylko chcesz brać, ale chcesz też od siebie dawać, nie wszyscy umieją lub chcą... Myślę, ze spotykając, czytając tu ludzi na pewno nie będziesz się czuła osamotniona z tym swoim bagażem.

Zakładanie maski czy tłumienie siebie w dłuższej perspektywie jest zgubne. W pewnym momencie zaciera się własne ja, nie wiesz kim już tak naprawdę jesteś, zaczynasz wariować w głowie. Skoro już zaświtała Ci w głowie myśl o terapii to może warto się jej podjąć? Często terapia to krew, pot i łzy, ale jeśli miałaby pomóc w najmniejszym nawet procencie, to według mnie warto :)


  • molenka i SadFrog lubią to
nie mam nic do powiedzenia

#12 SadFrog

SadFrog
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 28 styczeń 2021 - 18:09

Akurat wokalista Myslovitz to kawał ch****

Moja ex szwagierka zna go od dziecka. On własciwie nosi maski na tawrzy fajnej osoby dla fanów, przed kamery, a gdy znikają kawał chama
 

O kurcze, nie wiedziałem @hawwa. Dzięki, czasem dobrze mieć takie "insider info"







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: powitanie, zaburzenia

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych