Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Życie albo śmierć. Na życie brak mi siły a na śmierć odwagi


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
13 odpowiedzi w tym temacie

#1 Zgaszony

Zgaszony
  • Imię:Adam

Napisano 04 styczeń 2021 - 21:42


Witam wszystkich. Od.kilku lat choruje na zapalenie prostaty na które leki nie pomagały ale ulgę w bólu przyniosła masturbacja, uzależniłem się, od 7 lat pracuje jakie kierowca tira sporo zarabiam pobudowalem dom zaraz się wprowadzam, moja psychika była w miarę ok do momentu kiedy poznałem za namową kolegi dziewczynę, która miałem totalnie gdzieś nie zależało mi na niej bo kazde spotkanie z nią kończyło się potwornym bólem prostaty, zniechecalem ja do siebie wjedzac jakie mam problemy. Byliśmy razem dwa msc. Pewnego dnia zadzwoniła i powiedziała że nie chce mnie zmuszać do spotkań nadal miałem to gdzies ale po chwili zrozumiałem ile tak naprawdę dla mnie znaczy. Zrozumiałem że jest najwspanialsza kobieta na świecie i że kocham ją ponad życie, nie potrafię bez nie żyć.probowalem ja odzyskać ale jestem idiota i tylko pogorszylem sprawę. Minęło prawie 3 msc od rozstania i nie było ani jednego dnia żebym o niej nie myślał. Myślę o niej całymi dniami i nocami nie mogę spać. Nic nie pomaga w cierpieniu, zacząłem pic, papierosów to pale dwie paczki dziennie, czuje jak mnie płuca bola i kłuje serce, prostata też nie daje o sobie zapomnieć i w dodatku ten dom, wracam z trasy do pustego domu a miałem szansę na żonę dzieci rodzinę. Zależało jej na mnie i to było widać a Tera nawet SMS nie mogę napisać bo mnie zablokowała. Wszystko mi o niej przypomina. W którą stronę nie spojrzę coś mnie dobija, nie mam sily rana wstać i zrobić śniadania a co dopiero żyć pełnią Życia. Całymi dniami chodzę głodny nic nie jem pije pale i się masturbuje. Nie widzę cienia szansy żebym z tego wyszedł. Nie mam odwagi wejść pod rozpędzonego tira choć wiem że to było by zakończenie cierpienia więc modlę się każdego dnia żeby Bóg mnie zabrać z tego świata w którym nie zaznałem radości a Tera w dodatku jest tak źle jak jeszcze nigdy w moim życiu. Tak bardzo ją kocham tak bardzo jej potrzebuje a ona ma mnie gdzieś. Mam problemy z koncentracją , z zapamiętywaniem, nie rozumiem co.ludzie do.mnie mówią nie przyswajam ich słów ani zdań. Boże tak bardzo bym chciał cofnąć czas żeby ona nadal ze mną była, miałem wtedy siłę w sobie do walki a teraz jestem zrezygnowany ze wszystkiego,chce mi się płakać, chce umrzeć bo na walkę z tym wszystkim nie mam sily.

#2 SmacznyKeksik

SmacznyKeksik
  • Imię:Magda
  • Płeć:Kobieta

Napisano 04 styczeń 2021 - 22:31

Cześć, nie mam bladego pojęcia o zapaleniu prostaty ale przeczytałam, że praca kierowcy bardzo temu sprzyja. Czy twoja wybranka wie, że masz takie problemy? Jeśli Cię zablokowała to może spróbuj z innego numeru wyjaśnić jej przyczyny swojego zachowania wobec niej.



#3 anche

anche
  • Płeć:Kobieta

Napisano 04 styczeń 2021 - 23:34

Cześć,

 

chciałabym zacząć od tego, że nie MIAŁEŚ szansę na żonę dzieci rodzinę tylko MASZ szansę. Pytanie tylko czy z tą samą kobietą.

Nie chodzi o to żeby tylko przeprosić za swoje zachowanie, chodzi o to, aby poza chęcią poprawy szła za tym także prawdziwa zmiana.

 

Jesteś chory, jesteś uzależniony- to nie jest dobry fundament, widzę też coś jeszcze- odwagę do przyznania się do tego problemu, do zobaczenia swojej winy w jakiejś sytuacji- to już ma potencjał.

Chciałabym zachęcić Cię do konsultacji z seksuologiem- być może z jego pomocą uda Ci się rozwiązać wszystkie 3 aspekty które sprawiają Ci trudność.

 

Jeśli to jest ta kobieta, to gdy emocje opadną będzie szansa porozmawiać, wyjaśnić, może spróbować na nowo.

,,Całymi dniami chodzę głodny nic nie jem pije pale i się masturbuje. ' <- to nie brzmi jak gotowość do tego by móc pozwolić sobie na dostanie drugiej szansy

 

Rozumiem, że cierpisz, daj sobie na to chwilę, podoświadczaj tego, popłacz, ponapierdzielaj w poduszkę, ale następnie weź prysznic i wejdź na drogę człowieka który ma szansę na rodzinę i korzysta z niej.

 

Powodzenia!


Linia Wsparcia (24h) 800 70 2222
 
Kryzysowy Telefon Zaufania (pon-pt, 14-22) 116 123
 
ITAKA centrum wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (24h) 22 484 88 01 
 
ITAKA antydepresyjny telefon zaufania (pon i czw, 17-20) 22 484 88 01

#4 Zgaszony

Zgaszony
  • Imię:Adam

Napisano 05 styczeń 2021 - 15:11

Dzięki za wsparcie ale ja poprostu nie ma.sily wejść na tą dobrą drogę. Jestem zbyt słaby żeby zacząć z tym walczyć jest tego zbyd dużo. Przed samobójstwem powstrzymuje mnie mama bo nie chce żeby cierpiala, gdyby nie ona już dawno odebrał bym sobie życie. Każdy problem powoduje u mnie załamanie a a teraz to już się załamałem totalnie. Wczoraj napisałem do niej SMS z innego nr, nawet nie odpisała a ja jeszcze nigdy nikogo tak mocno nie kochałem. Nigdy nie spotkałem tak wspaniałej osoby jak ona i jej nie doceniłem. Wiem że jeśli nic tym nie zrobię to nigdy nie będę szczęśliwy i nigdy nie dam szczęścia ale jak tu zacząć kiedy wszystko się wali, kiedy jestem taki słaby psychicznie. Zdaje sobie sprawę z tego że idę droga którą zaprowadzi mnie do grobu ale nie umiem z niej zawrocic,nie próbuje i nawet nie chce i wszystko mnie przerasta a na walkę ze słabościami nie m siły bo i tak wiem że przegram.

#5 anche

anche
  • Płeć:Kobieta

Napisano 06 styczeń 2021 - 19:33

Jesteś chory, skoro czujesz, że nie masz siły stać się zdrowy to skąd masz mieć siłę być w związku?

Chłopie idź do lekarza, skoro jest bardzo źle, a jak masz myśli o odebraniu życia to jest, to idź do psychiatry.

 

Skąd wiesz, że przegrasz? Umiesz jasnowidzieć?

A ja trochę umiem i powiem Ci, że możesz wygrać wszystko, że jeden błąd nie przekreśla relacji, jeden upadek życia.

Jesteś tu więc chcesz sobie jakoś pomóc.


  • molenka lubi to
Linia Wsparcia (24h) 800 70 2222
 
Kryzysowy Telefon Zaufania (pon-pt, 14-22) 116 123
 
ITAKA centrum wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (24h) 22 484 88 01 
 
ITAKA antydepresyjny telefon zaufania (pon i czw, 17-20) 22 484 88 01

#6 Zgaszony

Zgaszony
  • Imię:Adam

Napisano 07 styczeń 2021 - 22:04

Wiem że to nie ma sensu jestem zbyt słaby i nie zasługuje na nią, nie powinienem zawracac jej głowy i niszczyć jej sobą życia ale całe życie jestem sam i nigdy nikogo tak nie kochałem jak jej, nie mam siły żyć bez niej. U psychiatry byłem przepisał mi leki ale ich nie biorę bo po co jak ciągle pije. Nie jestem jasnowidzem ale probowalem skończyć z nałogami i wszystkimi słabościami setki razy i zawsze do nich wracam i nie wieże w wygrana a co do jednego błędu to też nie jest prawdą całe moje życie to błąd wszystko w swoim życiu robię źle. Niczego nie kontroluje a jestem tu bo szukałem odrobiny wsparcia. Wczoraj miałem powazne myśli samobójcze, przekonywałem się że śmierć to najlepsze wyjście z tego wszystkiego. Zakończenie całego bólu cierpienia i wszystkich słabości które mną zawładnęły niestety byłem zbyt pijany i nie miałem siły wyjść z ciężarówki. Napisałem do niej kilka SMS z innego tel a rano jak się obudziłem byl od niej link do jakiejś str poprawiającej humor odpisałem jej a ona już nie. Znów jestem załamany znów pije. Każdy najmniejszy problem powoduje u mnie załamanie a co dopiero stracic ukochaną. Nigdy w życiu jeszcze tak nie cierpiałem i pewnie nikt nie potrafi sobie nawet wyobrazić tego bólu.
Od 4 dni nic nie jadłem. Jak dostaje trasę to błagam w myślach o jak najkrótsza żeby jak najszybciej skończyć jazdę i się nawalić bo bez tego nie mogę zasnąć rano wstaje i dalej jestem nawalony i jadę i nie zdaje sobie sprawy z tego że mogę spowodować wypadek. W niedzielę nie zmrozylem oka bo cały czas o niej myślałem a na załadunku spałem z wyczerpania na kierownicy a przecież kilka miesięcy wcześniej będąc razem wcale mi na niej nie zalezalo, nawet widząc jak jej zależy powiedziałem jej żeby się aż tak nie angażowała i nie zakochiwala a dziś nie potrafię bez niej żyć. Dziś jestem w Holandii i tylko szukam sposobu jak dostac się do coffe shopu i zajarać. Odlecieć i nie myśleć.
Klaudia kocham.cie ponad swoje zycie. Oddał.bym.za.Ciebie życie i nie potrafię bez Ciebie żyć. Życie bez Ciebie nie ma.sensu, tak bardzo Cię kocham, tak bardzo mi źle bez Ciebie. Każda sekunda bez Ciebie trwa jak wieczność a ty masz mnie w dupie. Boże zabierz mnie z tego świata bo nie chce żyć.
  • RockAga lubi to

#7 RockAga

RockAga
  • Imię:Aga

Napisano 07 styczeń 2021 - 23:56

nie wsiadaj za kierownicę ,gdy piłeś ! Pomysł też o innych! Wiem,że w takich chwilach człowiek w depresji mało myśli ale bądź rozsądny!!


Użytkownik anche edytował ten post 08 styczeń 2021 - 00:14
informacja wysłana prywatnie do użytkownika


#8 anche

anche
  • Płeć:Kobieta

Napisano 08 styczeń 2021 - 00:27

Rozumiem, że przeżywasz rozczarowanie miłosne, ale czy wyobrażasz sobie, że każdy kto by je przeżywał wsiadał pijany za kierownicę?
Zachowując się w ten sposób jej nie odzyskasz.,,Tak cierpię, że pozabijam ludzi" ?
Nic nie jesz, upijasz się i jeździsz pijany (!) Czy to kobieta która wróciłaby do takiego partnera?
 
Wyśpij się, weź prysznic, zjedz porządnie, wypij dużo izotoników i wracaj z tej Holandii walczyć o swoją damę.
Linia Wsparcia (24h) 800 70 2222
 
Kryzysowy Telefon Zaufania (pon-pt, 14-22) 116 123
 
ITAKA centrum wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (24h) 22 484 88 01 
 
ITAKA antydepresyjny telefon zaufania (pon i czw, 17-20) 22 484 88 01

#9 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage
  • Płeć:Kobieta

Napisano 08 styczeń 2021 - 09:02

@Zgaszony więc Twój obecny stan nie wynika jedynie z utraty ukochanej, a z wcześniejszych doświadczeń, sytuacji, wydarzeń w życiu. Warto o tym pomyśleć i nie traktować jej powrotu jako antidotum na wszystko.

Pamiętaj też (może to mało delikatne, co powiem), że nie ułożyłbyś sobie życia z kimś, kto nie chce z Tobą być. Nie da się być szczęśliwym we dwójkę, gdy tak naprawdę tylko jedno coś czuje. Ta osoba nie da Ci tego, czego potrzebujesz, jeśli nie darzy Cię uczuciem takim, jakim Ty ją darzysz. To po prostu jednostronne.
  • hawwa lubi to

Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#10 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 08 styczeń 2021 - 14:23

@Zgaszony świadomie lub nie prosisz się o wypadek....jako zawodowy kierowca wiesz czym grozi spowodowanie zdarzenia, jak będą ofiary to jaką odpowiedzialność na siebie weźmiesz.......

Radziłabym zgłosić się do szpitala, podjąć leczenie i terapię alkoholową, zaburzeń seksualnych i tego z czym mierzysz się w życiu. Dotarcie do źródła problemu pozwala uporać się z przyczynami. 

Do miłości nie da się nikogo zmusić, nie zamkniesz dziewczyny w klatce, bo nawet w złotej oszaleje.


  • hawwa lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#11 Zgaszony

Zgaszony
  • Imię:Adam

Napisano 10 styczeń 2021 - 23:48

Wiem wszyscy macie rację. Staram się zawsze pić tyle żeby rano już być trzeźwym. Wszystko było w miarę ok gdyby nie ta dziewczyna. Tyle czasu byłem sam wieczorami modliłem się o to bym jakaś poznał a gdy to się wkoncu stało nawet jej nie doceniłem. Nawet się o nią nie postarałem. Jak miałem się z nią spotkać to bardziej z musu niż chęci a wszystko przez tą boląca prostatę na którą lekarze nie potrafią mi pomóc. Tyle lat mi już dokucza, gdyby nie ona moje życie było by lepsze radosne i z uśmiechem u z dziewczyną wszystko ułożyło by się inaczej. To ona jest źródłem moich problemów picia i depresji. Od kad na to choruje odczuwam przygnębienie smutek a rozstanie z dziewczyną dobiło mnie do reszty. Zdałem sobie sprawę ile mam problemów. Moje całe życie nie wygląda tak jak bym chciał żeby wyglądało. Nic nie jest tak jak powinno. Źle się czuje a myśli tylko bardziej mnie dobijają. Wystarczył by jeden SMS od niej a na mojej twarzy pojawił by się uśmiech, niestety nie ma żadnego SMS. Jak zacząć walkę o życie jak ja na nie mam siły w dodatku jestem na tym świecie sam jak palec. Zero wsparcia ani pomocy. Nie wierzę że zdołam z tego wszystkiego wyjść. Jest tego zbyt dużo.
Uzależnienie od alkoholu papierosów zapalenie prostaty, słabe wzwody, brak znajomych i przyjaciół, bycie głupkiem, brak energii do życia, brak siły do zrobienia czegokolwiek, depresja, wizja raka prostaty, pluc, bycia bezplodnym. Lęki przed przyszloscia. Inni w moim wieku mają duże dzieci a ja jeszcze nigdy nie byłem w prawdziwym związku. Naprawdę myślicie że z tego da się wyjść. Ja nie i nie mam na to siły bo i tak przegram.
Biorąc to wszystko pod uwaga wcale się nie dziwię że spieprzyła ode mnie bo co ja mogę jej dac. Tylko problemy i smutek.

#12 RockAga

RockAga
  • Imię:Aga

Napisano 11 styczeń 2021 - 11:09

Zgaszony
Co lekarze mówią o Twojej chorobie? Zapalenia nie da się wyleczyć?
Życie jest bardzo ciężkie ,każdy z nas tutaj ma podobne problemy. Staramy się wygadać,odezwać w ogóle a to już coś...oznacza to,że coś robimy,cokolwiek,że zupełnie nie umarlismy!
Każdy dzień to walka,mam bardzo podobnie. Próbuje ogarniać codzienność ale to tylko fikcja normalności. Nie jesteś sam i nie jeden, zobacz ile ludzi boryka się z chorobami,zawodami miłosnymi ,jesteśmy i będziemy z Tobą ale musisz pisać, nie zamykaj się.
  • Zgaszony lubi to

#13 Zgaszony

Zgaszony
  • Imię:Adam

Napisano 11 styczeń 2021 - 21:33

Dzięki rockAga. Bardzo długi czas na to choruje. Niby normalnie jest wszystko ok nic nie boli tylko ból pojawia się po podnieceniu. Brałem leki antybiotyki ale to na nic. W chwili słabości powiedziałem jej o tym dlaczego nasza znajomość wyglądała jak wyglądała a ona teraz mnie olała a w znajomych ma moich znajomych. Błagam Boga żeby to się nie wydało bo to będzie mój koniec. Zabije się wtedy na sto procent. Wiem że każdy ma swoje problemy i każdy je ma jedni większe i mniejsze. Tak ja mówisz że podstawą jest coś robić starać się coś zmienić ale niektórzy nie mają na to siły i uciekają w alkohol. wiem że Wszystko siedzi w naszych głowach. Może czasem na siłę szukamy problemów zamiast zatrzymać się i docenić piękno jakie nas otacza.dziekuje wam wszystkim za zainteresowanie i wsparcie i dziękuję że mogłem się wygadać i że nikt z was mnie nie wyśmiał tylko próbował zrozumieć. Dziękuję.

#14 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 11 styczeń 2021 - 22:01

@Zgaszony Nie gniewaj się ale mam wrażenie, że chcesz załatwić wszystko na raz, za jednym zamachem pozbyć się zapalenia prostaty, uzależnień itd.

Tak się nie da. Poza tym to źle działa na głowę. Ustal sobie jakiś mały cel, jedno zadanie, które wykonasz i zobaczysz z czym idzie ci się zmierzyć. Jakie masz trudności, co ci poszło łatwo, co zrobiłeś a co nie wyszło.

Potem kolejny i kolejny. Wdrażaj w swoje życie rutynę. Bez względu na wszystko wstaję o 7, myję zęby, biorę prysznic i piję kawę. Wydaje się łatwe a wcale takie nie jest. Dlatego zacznij od czegoś naprawdę małego. Dla mnie w najgorszym czasie wyczynem było umycie się i pościelenie łóżka. Od tego zaczynałam. I robiłam sobie na złość. Nie chce mi się wstać, to wstanę i koniec. Nie myję się, bo przecież nie śmierdzę, to prysznic i mycie głowy. Takie robienie sobie na przekór szybko mnie wyprostowało. Potem dołożyłam obiady dla rodziny, i tak stopniowo zwiększałam swoje obowiązki. 

U ciebie to będzie coś zupełnie innego. Nie wiem, może postanowienie, że 24 godziny przed trasą nie piję alkoholu choćby nie wiem co. Albo, nie zaglądam na fejsbuka tej dziewczyny, chociaż bardzo tego pragnę. 

Jeśli znajoma okaże się paplą, to sam wiesz, że nie jest warta twojej uwagi, nie chciałbyś partnerki, która wyniesie z domu każdy sekret....

 

 

Bardzo zachęcam cię do terapii i leczenia.....daj sobie szansę, znajdź źródło problemów i postaraj się coś z tym zrobić. No i przede wszystkim, małe kroczki....


  • anche i RockAga lubią to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych