Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Boję się ... remisji

#chad #mania # hipomania

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
88 odpowiedzi w tym temacie

#81 dopołowy

dopołowy
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 02 marzec 2021 - 06:51


Na pewno nie zakładałabym żadnej fundacji.

Próbowałeś założyć sobie bloga? Mógłbyś rozwijać się tam i pisarsko i umiejętności graficzne i animacje.. Nie wolałbyś zacząć od tego? Albo od instagrama? Nie musiałbyś siebie pokazywać. Oczywiście wystawiasz się wówczas na bardzo niekonstruktywną krytykę, ale chciałeś zakładać partię wiec poniekąd jakby byłeś na to gotowy.
  • Lancaster lubi to

#82 Lancaster

Lancaster
  • Imię:Lancaster

Napisano 02 marzec 2021 - 10:35

Na pewno nie zakładałabym żadnej fundacji.

Próbowałeś założyć sobie bloga? Mógłbyś rozwijać się tam i pisarsko i umiejętności graficzne i animacje.. Nie wolałbyś zacząć od tego? Albo od instagrama? Nie musiałbyś siebie pokazywać. Oczywiście wystawiasz się wówczas na bardzo niekonstruktywną krytykę, ale chciałeś zakładać partię wiec poniekąd jakby byłeś na to gotowy.

 

Masz racje, zakładanie fundacji, w moim przypadku nie jest dobrym pomysłem. Dzwoniłem do fundacji Deca i tam pani z którą rozmawiałem wybiła mi ten pomysł z głowy, mówiąc słusznie, że najpierw powinienem pomóc sobie, żeby pomagać innym i słusznie. No i przedstawiła alternatywne rozwiązanie do DPSu - Mieszkanie chronione. A co do bloga, to myślałem o czymś takim, znaczy szłoby to w stronę videobloga (kaptur, maseczka, czarne okulary, chociaż nie wykluczam, że mógłbym pokazać twarz, jakby się uzbierało 20+ tysięcy). Pod blogiem miałbym link do konta, na które moim czytelnicy/widzowie mogliby wpłacać darowizny.  



#83 Bluette

Bluette

Napisano 10 marzec 2021 - 08:51

@Lancaster tak, opisz nam co się dzieje. 


  • Lancaster lubi to

"A w serce moje wstąpił wiatr
I tam on zamieszkał i szumi.
A domem moim stał się las,
Nad lasem biją pioruny."

~Sted~


#84 Lancaster

Lancaster
  • Imię:Lancaster

Napisano 10 marzec 2021 - 18:18

Więc tak, mam mieszkanie w Krakowie, do czerwca mam spokój, potem pierwszy czynsz 250zł, następne 650. Obecnie remisja i uwierzcie mi, strasznie nie chce mi się tego pisać ... nic mi się nie chce. Ale się zmusiłem, do przypominania sobie podstaw neurobiologii. Trwało to krótko, ale dobre i to, animacje robiłem od 3 do 4, potem się przespałem do 8 rano, poszedłem do MOPSu, ogarnąłem papiery. Mam darmowe obiadki, ale muszę ogarnąć sobie transport, bo iść godzinę w jedną stronę, mowy nie ma. W piątek prawdopodobnie renta. Przeżyję, jeszcze mam 70 zł, na koncie z Santandera, ale przez reset telefonu nie mam hasła, więc musiałbym wypłacić w banku. Poza tym planuję roczny bilet do zoo za 200 zł, no i dzisiaj rozmawiałem z Krakowskim telefonem zaufania i pani odbierająca telefon doradziła mi Stowarzyszenie Ognisko. Przeboleję, że to organizacja chrześcijańska, ważne, żeby mi pomogli. Jakbym miał na pobyt stały w Krakowie, a nie czasowy i ulgę na niepełnosprawność to mógłbym bilet nawet za 40 zł miesięczny kupić, a tak całe 140, zdzierstwo i rozbój. Ale co zrobić, życie. Restrukturyzację długu mogę za 3 miesiące, ale tyle akurat wytrzymam, potem składam wniosek. Jest mi trochę ciężko, zwłaszcza, że nie jest to najlepsza remisja, ale się trzymam. To tak w wielkim skrócie, bo nie mam siły na dłuższą wypowiedź, ale dziękuję za zainteresowanie i w razie pytań udzielę odpowiedzi, komentarze mile widziane. 

 

P.S. czekam na oddział dzienny, podobno koniec kwietnia, początek maja, ale może uda mi się jakoś wepchać wcześniej, bo tak to nie mam terapii, tylko leki na 2 miesiące i radź sobie człowieku sam (chociaż jak pisałem są telefony zaufania, ale to nie to samo co terapia). 



#85 Lancaster

Lancaster
  • Imię:Lancaster

Napisano 11 marzec 2021 - 19:40

Nie wiem, czy zaczyna mi się hipomania, czy po prostu cieszę się życiem. Dopiero dzisiaj poczułem, że Kraków to moje miasto. Zamierzam wybulić 100 zł na dietetyka, myślę, że warto zainwestować w zdrowie somatyczne, bo bez tego być może z psychiką będzie ciężko (3 razy trójglicerydy powyżej normy).



#86 Moniko02

Moniko02
  • Gadu-Gadu:47147715
  • Imię:Monika
  • Płeć:Kobieta

Napisano 05 kwiecień 2021 - 19:09

 Dopiero dzisiaj poczułem, że Kraków to moje miasto. Zamierzam wybulić 100 zł na dietetyka, myślę, że warto zainwestować w zdrowie somatyczne, 

 

życzę powodzenia u dietetyka. zamierzasz też coś ćwiczyć czy tylko stosować dietę? 

ja nigdy nie czuję się nigdzie dobrze raczej :/ cieszę się jednakże że Ty poczułeś się dobrze w Krakowie. czujesz że to część ciebie? 



#87 Lancaster

Lancaster
  • Imię:Lancaster

Napisano 05 maj 2021 - 11:01

 

życzę powodzenia u dietetyka. zamierzasz też coś ćwiczyć czy tylko stosować dietę? 

ja nigdy nie czuję się nigdzie dobrze raczej :/ cieszę się jednakże że Ty poczułeś się dobrze w Krakowie. czujesz że to część ciebie? 

 

Dawno nie pisałem, Kraków nie wypalił, tylko dieta, ale ciężko jest, bo w ciągu miesiąca diety, jadłem smażoną kiełbasę, sos boloński z mięsem mielonym i ciasto. Byłoby łatwiej gdybym nie mieszkał z rodzicami. Od 4 miesięcy cierpię na remisję. Przeszkadza mi to. Jutro robię badania krwi, jeśli trójglicerydy znowu wyjdą 3-5 razy powyżej normy chyba zastosuję radykalną dietę w proszku (Huel). 



#88 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 05 maj 2021 - 15:00

@Lancaster a może spróbujesz przejść na same zupy albo tylko gotowane jedzenie ( bez smażonego, pieczonego itd). 

Jest jeszcze dieta keto, mięsożercy sobie chwalą.

 

Nie szukałabym proszkowych rozwiązań, bo raz, są drogie a dwa, efekt jojo murowany.

 

Albo jeszcze jeden ostatnio modny sposób, post okresowy. Jesz co chcesz przez 8 godzin a 16 godzin możesz się napić wody ew. filiżanka kawy czy herbaty. Bez słodyczy oczywiście.


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#89 Lancaster

Lancaster
  • Imię:Lancaster

Napisano 16 maj 2021 - 11:45

@Willow47 dzięki za rady, po tym jak mój rekord trójglicerydów zmalał dwukrotnie, postanowiłem poluzować z dietą, więc dieta w proszku odpada. Na razie jeśli chodzi o dietę to kupiłem sobie makaron ryżowy, ale jakbym chciał na tym jechać to finansowo bym się przejechał, więc tylko dwa opakowania. Jakbym mógł jeść przez 8h co chcę to bym się przejadł, więc odpada  ;) . Po prostu pozostanę przy tym co mama gotuje, póki się z kasy spłukałem.

 

Co do tego jak się czuję i jak sobie radzę to czuję się ni jak i sobie nie radzę. Okropnie jest nie czuć się dobrze, ale źle, też się nie czuję. Nie lubię tego uczucia, a raczej braku uczuć. Jestem cieniem, tego kim byłem. Cierpię z tego powodu. Leki za bardzo mnie stabilizują. Dosłownie gniję, nic nie robię, tylko się marnuję. Czasem mam przebłyski, że dobrze by mi zrobiły np. studia, praca, ale potem myśli, że po co, że nie mam sił, że się nie uda skutecznie to pacyfikują. Jestem chodzącą porażką, rośliną, właściwie warzywem.

 

Pomocy!







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych