Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Boję się ... remisji

#chad #mania # hipomania

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
85 odpowiedzi w tym temacie

#1 Lancaster

Lancaster
  • Imię:Lancaster

Napisano 04 styczeń 2021 - 16:14


Tak jak w tytule. Po depresji, którą miałem około 4-5 miesięcy temu, przyszła względna remisja. Przyzwyczajałem się do niej 3 miesiące, a kiedy już myślałem: "w sumie nawet w depresji mogę być szczęśliwy, nie przeszkadza mi mania" minęło kilka dni i pojawił się ten magiczny stan (mania) przed którym mnie przestrzegała pani doktor i próbowała uchronić olanzapiną (lek wziąłem grzecznie słuchając pani doktor, ale może to jakoś podbiło mi nastrój przez przespanie połowy dnia po nocy w której wziąłem olanzapinę, w każdym razie wyszło jak wyszło). Jest tak cudownie, po prostu musiałem wstawić tutaj przerywnik, mój stan jest tak nierealistycznie piękny, że po prostu nie do opisania, chciałbym się nim z kimś podzielić, ale się niestety nie da. W każdym razie mania trwała u mnie, tylko około 17h (mniej więcej od 3 rano do 20), ale tak sobie pewnie myślę, że to pewnie przez stabilizator nastroju (kwas walproinowy, chociaż wcześniej uważałem, że to placebo). W każdym razie rozważam wakacje od leczenia, bo po co, skoro lepiej czuć się nie mogę, choć w manii mam tendencje do latania jak najwyżej. Jeśli was ciekawi co robiłem podczas tych kilkunastu wspaniałych godzin manii 20.12.2020 to już odpowiem, zarezerwowałem sobie 2 noce w hotelu w względnie rozsądnej cenie (chociaż jak pisałem smsa, do pani doktor, była noc, więc wolałem nie dzwonić, w stanie mieszanym stwierdziłem, że jednak zachowam pieniądze za hotel na czarną godzinę), kupiłem sobie jedzenie w internecie za 535 zł (były problemy z transportem przez granicę, więc mogłem zrezygnować z 6 produktów i zwrócili mi 140 zł), byłem szczęśliwy, ale tak prawdziwie szczęśliwy, tak jak teraz, pierwszy raz po 5 miesiącach słuchałem muzyki i delektowałem się nią. O tym jak jest w manii wie tylko ktoś kto ją miał, ale niewtajemniczonym napiszę, że to jak przeżywać najpiękniejsze chwile w życiu ze 100 krotną intensywnością, nie da się tego od tak zostawić i zapomnieć, przynajmniej ja nie potrafię. Dzisiaj znowu mam ten stan. I choć obiektywnie wczorajszy dzień: jadłem najlepszą potrawę w życiu - gulasz z jelenia ze swojskim makaronem, co prawda ze słoika, ale był tak przyrządzony jak w najlepszej restauracji, ogólnie polecam (jeśli admini pozwolą podzielić się nazwą sklepu internetowego, mogę ją podać), a na śniadanie były naleśniki z dwoma dżemami: bananowo-czekoladowym i o smaku mango (aż 80% owoców). W dodatku wczoraj się dowiedziałem, że przyjęli mnie do akademika i miło sobie rozmawiałem z przyjaciółmi, nawet zaplanowaliśmy spotkanie. A dzisiaj co? Nie żebym narzekał, ale byłem w banku w którym nic nie zyskałem, bo nie miałem dowodu, obiad był "skromniejszy", niż wczoraj, bo ten gulasz przewyższał kanapkę znanej sieci fastfoodowej pod każdym względem, miałem badania krwi, jeszcze nie znam wyników, a jedyny dzisiejszy sukces to nagły zastrzyk gotówki, która odbije mi się czkawką w maju, bo poświęcę na jej spłatę 13 rentę (chociaż fakt podbiło mi to euforyczny nastrój i miałem kilka szczytów więcej przez to). Jak myślicie, gdybym miał wybór między przeżyciem ponownie dnia dzisiejszego albo wczorajszego, który bym wybrał? Oczywiście ten z manią, bo mania to nałóg. Ja nie muszę sobie wyobrażać jak czuje się narkoman. Ja to wiem. Dlatego tak trudno mi się zdecydować, żeby kontynuować leczenie w najbliższym czasie i myślę, żeby sobie zrobić wakacje od psychiatrii. 

 

Jeśli zastanawiacie się czemu wyprowadzam się do Krakowa właśnie teraz? Bo w sylwestra uświadomiłem sobie, że:

- Szwagier jawnie mną gardzi

- Siostra próbuje sobie podporządkować

- Tata jest mną rozczarowany

- Mama grozi mi ubezwłasnowolnieniem, a ostatnia kłótnia, którą wszczęła bez powodu, pewnie pod wpływem szwagra (spekuluje, bo mówił coś w stylu "już wiem jak go (mówił o mnie) udupić", gdy razem ze wspólnymi znajomymi siedzieliśmy u niego w pokoju) 

- Przyjaciół właściwie tam nie mam (może jedną osobę mógłbym ewentualnie tak nazwać, chociaż nie wiem, czy kogoś kto nie rozumie, że druga osoba nie ma ochoty na alkohol można tak nazwać), tylko znajomi, bo to dla mnie nawet nie koledzy. Jedynych przyjaciół mam w okolicach Krakowa i chciałbym powiększyć to grono.

 

W Krakowie chciałem mieszkać odkąd tylko zobaczyłem to miasto, nie miałem tylko odwagi, by porzucić względny komfort mieszkania z rodzicami, ani zrobić coś wbrew ich woli o czym się dowiedzą. Miarkę przebrała kolejna i ostatnia groźba o ubezwłasnowolnieniu, więcej na to nie pozwolę. 


  • Teraźniejszy lubi to

#2 anche

anche
  • Płeć:Kobieta

Napisano 04 styczeń 2021 - 23:05

Cześć,

 

dzięki, że podzieliłeś się swoją historią- tym czego doświadcza osoba w manii, rzadko ktoś dzieli się tym tak otwarcie i myślę, że to ważna możliwość zrozumienia tego problemu trochę bardziej.

 

Dalej łykasz Olanzapinę? Co tzn. wakacje od psychiatrii? Czego się po tym spodziewasz powrotu do zdrowia czy poddania woli choroby?


Linia Wsparcia (24h) 800 70 2222
 
Kryzysowy Telefon Zaufania (pon-pt, 14-22) 116 123
 
ITAKA centrum wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (24h) 22 484 88 01 
 
ITAKA antydepresyjny telefon zaufania (pon i czw, 17-20) 22 484 88 01
 
Telefon Zaufania Uzależnienia Behawioralne 801 889 880 (codziennie, 17-22 opłata tylko za pierwszą minutę)

#3 Lancaster

Lancaster
  • Imię:Lancaster

Napisano 05 styczeń 2021 - 06:38

Dzięki za odpowiedź, tylko depakine/absenor, a o olanzapine brałem tylko 2 razy w ciągu ostatnich kilkunastu dni. Wakacje od Psychiatrii to zero leków przez miesiąc do trzech miesięcy. Chciałbym poddać się manii.

#4 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 05 styczeń 2021 - 14:39

Rozumiem, że lepiej się czujesz w manii. Wszyscy chcemy czuć się dobrze. Tylko jak spojrzysz wstecz na wybory, których dokonujesz, na decyzje, które podejmujesz.....wciąż uważasz, że mania to najlepsze wyjście? 

 

W innym wątku napisałeś, że czujesz się bogaty, bo masz pieniądze w portfelu, tylko w maju będzie gorzej, bo trzeba będzie je oddać, z niezłym procentem jak mniemam....przemyśl dokładnie czy euforia i dobre samopoczucie to to samo.


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#5 Bluette

Bluette

Napisano 05 styczeń 2021 - 15:37

wtrącę tylko, że wakacje od psychiatrii mogą się skończyć depresją - zamiast tempaeratury wrzenia, która aktualnie Ci się podoba, spadniesz na spory minus. 

znasz depresję, więc wiesz, że może być gorzej niż "tylko" zwyczajnie. 

 

gdy następnym razem będziesz miał ochotę opisać komuś coś wspaniałego - polecam się. moja skrzynka jest otwarta i bardzo lubię czytać, więc pisz śmiało. długie formy też mnie nie przerażają ;) 


  • SadFrog lubi to

"A w serce moje wstąpił wiatr
I tam on zamieszkał i szumi.
A domem moim stał się las,
Nad lasem biją pioruny."

~Sted~


#6 anche

anche
  • Płeć:Kobieta

Napisano 06 styczeń 2021 - 19:40

Dzięki za odpowiedź, tylko depakine/absenor, a o olanzapine brałem tylko 2 razy w ciągu ostatnich kilkunastu dni. Wakacje od Psychiatrii to zero leków przez miesiąc do trzech miesięcy. Chciałbym poddać się manii.

 

Przykre.

To jak narkotyki, złudzenie fajności życia.

Na chwilę, na odlot.

 

Od czego chcesz uciec?


  • Lancaster lubi to
Linia Wsparcia (24h) 800 70 2222
 
Kryzysowy Telefon Zaufania (pon-pt, 14-22) 116 123
 
ITAKA centrum wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (24h) 22 484 88 01 
 
ITAKA antydepresyjny telefon zaufania (pon i czw, 17-20) 22 484 88 01
 
Telefon Zaufania Uzależnienia Behawioralne 801 889 880 (codziennie, 17-22 opłata tylko za pierwszą minutę)

#7 Lancaster

Lancaster
  • Imię:Lancaster

Napisano 07 styczeń 2021 - 00:07

@Czytelnicy wątku
Uwaga na marginesie, piszę z telefonu i pamięci, bo nie widzę wypowiedzi, odniosę się do tego zapamiętałem i potez z edytuje lub coś dodam. Jestem teraz w hostelu, około 20/21 weszła mi mania. Miałem już manie w poniedziałek, ale we wtorek i dzisiaj do wspomnianej godziny hipo, co mi w sumie nie przeszkadza. Planuję kontrowersyjny biznes hostelarski, pieniądze oczywiście z PFRONu. Tylko dzisiaj spotkałem w Krakowie kilka wyjątkowych osób, czyli o kilka osób więcej, niż przez całe życie w swojej wiosce (27, 5 roku, nie licząc 6 miesięcy w Toruniu). Jest perfekcyjnie, wspaniale, cudownie, ciężko to opisać słowami. Nie żałuję swojej decyzji, uważam, że była to najlepsza decyzja w moim życiu. Byłem na Babinskiego po leczenie dzisiaj, ale przez święto się nie udało. Wieczorem spotkałem w aptece idealna lekarkę, mam jej nazwisko i wiem gdzie pracuje, więc spróbuję się jutro do niej zapisać. Co więcej jestem w stanie jej zaufać, ma nadzieję, że ona mi również i, że będzie mnie leczyć. Może to było przeznaczenie. Czas pokaże. Trochę tracę wątki przez swój stan. Nie pamiętam już kto się o to pytał, ale odpowiem tutaj,jedyne czego żałuję to, że raz w manii na kilka dni straciłem całkowicie nad sobą kontrolę, gigantyczne długi i szpital. Tak żałuję tego i jestem tego świadom. Dlatego chcę lekarza, który nie dopuści do takiej sytuacji i jednocześnie utrzyma u mnie stan hipomania jak najdłużej. Żałuję też, że nie pojechałem wtedy do Krakowa mimo głębokiej manii, a zamiast tego zgodnie z zaleceniem lekarza udałem się do Kieleckiego Auschwitz. Z uwagi na spore rozkojarzenie i pozna porę zdam raport i odpowiem wszystkim zainteresowanym jutro.

@anche
Skąd pomysł, że w ogóle uciekam? Chociaż można powiedzieć, że z piekła zwanego domem do lepszego, wspanialszego życia.

Willow47 Bluete przepraszam, ale musicie poczekać do jutra, odpisze wam, słowo.

#8 Gość_WhiteBlankPage_*

Gość_WhiteBlankPage_*
  • Gość

Napisano 07 styczeń 2021 - 10:34

Dlatego chcę lekarza, który nie dopuści do takiej sytuacji i jednocześnie utrzyma u mnie stan hipomania jak najdłużej. 

 

Nie wiem czy jakikolwiek odpowiedzialny lekarz powinien utrzymywac taki stan u pacjenta. 


  • Willow47 lubi to

#9 anche

anche
  • Płeć:Kobieta

Napisano 07 styczeń 2021 - 15:54

Osoby w manii żałuję tylko konsekwencji, jak narkomanii. Utracone rodziny, długi, kredyty.

Tak to bycie na haju jest byciem na haju. Tylko, że to jest STAN. Stan jak każdy stan musi kiedyś minąć. 

Organizm nie jest w stanie tak funkcjonować, zużywa za dużo energii, a jednocześnie brak potrzeby snu, jedzenia. Jesteśmy ludźmi nie robotami.

Nasze uczucia to nasza moc, mało kto uczy prawidłowo jak z niej korzystać i tu tkwi problem.
 

@anche
Skąd pomysł, że w ogóle uciekam? Chociaż można powiedzieć, że z piekła zwanego domem do lepszego, wspanialszego życia.
 

Każdy kto chce odlecieć chce odlecieć z jakiegoś powodu, od czegoś.
Nie musisz zniknąć żeby zbudować swoje życie niezależne od swojej rodziny. Potrzebujesz do tego jednak spokoju, obecności, konfrontacji z tym co realne, spotkania ze swoimi uczuciami.

Mogłoby się wydawać, że boli, dużo jest z tym związanego strachu, ale to tłumienie tego w sobie boli, puszczanie tego daje jedynie ulgę.


  • Willow47 lubi to
Linia Wsparcia (24h) 800 70 2222
 
Kryzysowy Telefon Zaufania (pon-pt, 14-22) 116 123
 
ITAKA centrum wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (24h) 22 484 88 01 
 
ITAKA antydepresyjny telefon zaufania (pon i czw, 17-20) 22 484 88 01
 
Telefon Zaufania Uzależnienia Behawioralne 801 889 880 (codziennie, 17-22 opłata tylko za pierwszą minutę)

#10 Lancaster

Lancaster
  • Imię:Lancaster

Napisano 08 styczeń 2021 - 08:19

Osoby w manii żałuję tylko konsekwencji, jak narkomanii. Utracone rodziny, długi, kredyty.
Tak to bycie na haju jest byciem na haju. Tylko, że to jest STAN. Stan jak każdy stan musi kiedyś minąć. 
Organizm nie jest w stanie tak funkcjonować, zużywa za dużo energii, a jednocześnie brak potrzeby snu, jedzenia. Jesteśmy ludźmi nie robotami.
Nasze uczucia to nasza moc, mało kto uczy prawidłowo jak z niej korzystać i tu tkwi problem.
 
Każdy kto chce odlecieć chce odlecieć z jakiegoś powodu, od czegoś.
Nie musisz zniknąć żeby zbudować swoje życie niezależne od swojej rodziny. Potrzebujesz do tego jednak spokoju, obecności, konfrontacji z tym co realne, spotkania ze swoimi uczuciami.
Mogłoby się wydawać, że boli, dużo jest z tym związanego strachu, ale to tłumienie tego w sobie boli, puszczanie tego daje jedynie ulgę.


Ciekawa wypowiedź, nie wiem za bardzo jak się do tego odnieść, przemyślę to.

@Willow47 nieświadomie Ci odpowiedziałem na Twoje pytanie w poprzednim poście.

@Bluette dziękuję za propozycję, jak będę miał potrzebę skorzystam i Ci najwyżej coś napiszę.

Wczoraj hipomania mnie pościła. Najmniej przyjemne było to, że odporność na ból się drastycznie zmniejszyła i nadmiernie wyeksploatowane stopy dały o sobie znać. Skończyło się tym, że wybulilem 30 zł, żeby się przejechać około 8 minut do hostelu, z Galerii w której musiałem kupić skarpety. Przynajmniej jestem cały, chociaż pewnie minie kilka dni kiedy będę mógł pokonywać długie odległości. Czuję się dobrze, ale nie hipomaniakalne. Na razie nic nie planuje, skupię się na chwilę na chwili obecnej. A i jeszcze was uspokoję, umówiłem się na wizytę do psychiatry w Krakowie na początek lutego, ale przedstawiłem mój problem mojej wspaniałej byłej pani doktor i wyświadczyła mi ostatnia przysługę wystawiając receptę na 3 leki (depakine chrono - dla mnie witamina C, mogę brać, olanzapine - jak pojawi się hipomania będę wiedział co robić oraz lorafen - bardzo dobry lek, jako jedyny tłumi mi manie w cywilizowany sposób, nie powodując przy tym senności następnego dnia, ale będę korzystał tylko do tłumienia manii w razie konieczności).

#11 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 08 styczeń 2021 - 14:29

Nie czekałabym z lekami. Zacznij już dziś. Potrzebujesz myśleć realnie.


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#12 Lancaster

Lancaster
  • Imię:Lancaster

Napisano 08 styczeń 2021 - 16:11

Nie czekałabym z lekami. Zacznij już dziś. Potrzebujesz myśleć realnie.


Nie czekałem i wykupiłem wczoraj około 12-13 zgodnie z zaleceniem pani doktor wziąłem depakine po południu. Dzisiaj rano kolejna tabletkę, no i wieczorem, też zamierzam. Wszystko zgodnie z zaleceniem lekarza, od wczoraj mój stan jest stabilny, lekko mnie to irytuje, ale takie jest życie. Lekki będę brał, bo w moc depakiny nie wierzę, a dwie tabletki dziennie to atrakcją dla "lekomana" :). Dziękuję, że się o mnie troszczycie, ale nie musicie się martwić, poradzę sobie.

#13 SadFrog

SadFrog
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 08 styczeń 2021 - 16:30

Oj bracie, uważaj by w stanie manii nie wpaść w długi. Bo o to nietrudno, zwłaszcza jeśli planujesz otworzyć własny biznes. 
Tak czy owak - powodzenia w życiu. 



#14 Lancaster

Lancaster
  • Imię:Lancaster

Napisano 08 styczeń 2021 - 18:58

Oj bracie, uważaj by w stanie manii nie wpaść w długi. Bo o to nietrudno, zwłaszcza jeśli planujesz otworzyć własny biznes.
Tak czy owak - powodzenia w życiu. 


Juz raz wpadłem - 12,5k długu i całkowita strata kontroli nad sobą.

POMOCY mam maniakalna myśl, ale nie mam żadnych innych objawów manii. Myślę, żeby po raz kolejny skorzystać z tej przekletej lichwiarskiej firmy (bo kto inny przy zdrowych zmysłach mi da hajs), chociaż teraz pojawiła się rozsądniejsza, że przecież istnieją kickstarter, itd. To chyba o wiele lepsza opcja. Poradźcie co robić? Mój nastrój i tak jest zbyt rozchwiany. Może Babiński? Sam nie wiem.

#15 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 08 styczeń 2021 - 19:45

Nie wychodź z domu, racjonalizuj co się da. Przypominaj sobie ile masz długów i że biorąc kolejną pożyczkę tylko sobie narobisz kłopotów.

Pisz tu i wchodź na inne strony, żeby pokusy nie było.


  • SadFrog lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#16 Lancaster

Lancaster
  • Imię:Lancaster

Napisano 08 styczeń 2021 - 19:51

Pogotowie do mnie jedzie, zobaczymy co powiedzą, wziąłem lorafen, bo zalecili.

#17 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 08 styczeń 2021 - 20:16

W internetach znalazłam taką radę:

 

Opisz sytuacje ( co się dzieje/stało)

Nazwij uczucia, które jej towarzyszyły

Oceń jakie wg Ciebie ta sytuacja miała dobre i złe doświadczenia

Przeanalizuj, jaki sens i znaczenia ma dla Ciebie ta sytuacja

Wnioski. Co innego mogłeś zrobić
 

PLAN DZIAŁANIA czyli co byś zrobił gdyby sytuacja się powtórzyła?


  • Lancaster lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#18 Lancaster

Lancaster
  • Imię:Lancaster

Napisano 08 styczeń 2021 - 23:57

Czekam na wyniki covid trwa to około 5h, koszmar.

Edit: żeby nie robić floodu. To co się dzieje na izbie przyjęć przez covida, to koszmar i paranoja. 6h musiałem siedzieć na krześle, czekając na wyniki, a, że wziąłem lorafen strasznie chciało mi się spać, ale nawet na podłodze mi nie pozwolono. W każdym razie jestem już na psychiatrycznym, wojskowym w Krakowie.

Użytkownik Lancaster edytował ten post 09 styczeń 2021 - 08:03

  • Willow47 lubi to

#19 anche

anche
  • Płeć:Kobieta

Napisano 09 styczeń 2021 - 15:30

Super, że zadbałeś o siebie! Dojrzałe, zdrowe podejście- naprawdę szacun i myślę, że powinieneś być z siebie dumny :)


  • Lancaster lubi to
Linia Wsparcia (24h) 800 70 2222
 
Kryzysowy Telefon Zaufania (pon-pt, 14-22) 116 123
 
ITAKA centrum wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (24h) 22 484 88 01 
 
ITAKA antydepresyjny telefon zaufania (pon i czw, 17-20) 22 484 88 01
 
Telefon Zaufania Uzależnienia Behawioralne 801 889 880 (codziennie, 17-22 opłata tylko za pierwszą minutę)

#20 Lancaster

Lancaster
  • Imię:Lancaster

Napisano 15 styczeń 2021 - 14:35

Już tydzien odkąd tu jestem i jest spoko. Najlepsze, że mam spoko lekarki i dostrzegają, że z moim nastrojem jest coś nie halo. Napisałbym więcej, ale zmęczenie po dzisiejszej łagodnej hipomanii daje się we znaki. Mam + 50% więcej lamotryginy (czyli 1500 mg dziennie), abilify 30 mg i trochę lamotryginy. Brał ktoś coś takiego?
  • Bluette i SadFrog lubią to





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych