Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Żyć bez SSRI


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

#1 Bubka

Bubka
  • Imię:Magda

Napisano 23 grudzień 2020 - 00:53


Witam serdecznie - nie jestem tu nowa - mam za sobą (miejmy nadzieję) dwa epizody depresji - jeden hardcore max, drugi od razu zduszony lekami. Łącznie 1,5 roku na Mozarinie. Terapię przerwałam bo najpierw sprawy zawodowe mocno się pogmatwał a później covid. Właśnie odstawiam leki (w porozumieniu z lekarzem) i zastanawiam się jak mogę sobie pomoc. Może psychobiotyki? Może macie jakieś wypróbowane sposoby? Boję się bo dziś dopadł mnie spektakularny napad paniki w pracy - może to święta (nie znoszę) może za dużo obowiązków i zmeczenie. Tak bardzo bardzo bardzo chciałabym zrobić już wszystko jak należy. Wysypiać się, dobrze jeść, przestać palić (wymknęło się z pod kontroli) i zacząć żyć normalnie bez leków. Na terapię wrócę jak tylko warunki pozwolą. Jakieś rady?

#2 zmienna losowa

zmienna losowa
  • Płeć:Kobieta

Napisano 23 grudzień 2020 - 10:15

moja znajoma przyjmowała tabletki z jakąś fasolą afrykańską w czasie depresji (doradzila jej to psychoterapeutka bo dziewczyna lubi medycynę naturalną i boi sie leków) 

miało to pobudzić wytwarzanie hormonów szczęścia i zastąpić antydepresanty przepisane przez lekarza

twierdzi że dobrze zadziałało i mnie też na to namawiała choć ja jestem sceptyczna ;) 


  • Teraźniejszy lubi to

#3 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 23 grudzień 2020 - 15:33

Witaj Bubko na forum. Podwójnie założyłaś wątek, tamten bez odpowiedzi skasowałam, żeby nie wprowadzać zamieszania :) 


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#4 Teraźniejszy

Teraźniejszy
  • Imię:Anastazy

Napisano 23 grudzień 2020 - 17:22

@Bubka,,, :rolleyes: Medycyna Naturalna to lubię - Zmienna losowa , miała na myśli Griffonia simplicifolia drzewo należące do rodziny strączkowych z okolic  Afryki zachodniej dokladnie Ghany.

 

Neuromediatory lub neuroprzekaźniki są to substancje chemiczne, swego rodzaju „posłańcy” organizmu, którzy przenoszą informacje między neuronami. Ta mózgowa chemia, która zarządza myśleniem, odczuwaniem i zachowaniem, może być przyczyną wielu problemów, jeśli zostanie zaburzona.

Współczesny świat dostarcza nam wielu powodów do stresu. Jest to jeden z powodów, dla których ludzie łykają dzisiaj mnóstwo środków pobudzających, uspokajających i antydepresyjnych. Te potrzeby wydają się często paradoksalne, sprzeczne: rano kawa na pobudzenie, wieczorem nieco alkoholu na odprężenie. Można zauważyć, że środki uspokajające, środki nasenne i środki antydepresyjne są najczęściej przepisywanymi medykamentami.

art-black-and-white-blur-724994.jpg

Pomijając już kwestię działań ubocznych, środki poprawiające nastrój często są jak armata przeciwko muszce. Bardzo często bowiem zaburzenia nastroju objawiające się złym samopoczuciem wynikają z niedoboru mózgowych neuroprzekaźników.

Mózgowa chemia

Przekazywanie informacji w mózgu jest przede wszystkim procesem opartym na zjawiskach elektrycznych (mierzalnych za pomocą elektroencefalogramu); nie można przy tym zapominać, że miliardy neuronów w naszym mózgu nie stykają się.To właśnie ta mikroskopijna przestrzeń między nimi (nazywana synapsą) jest drogą, którą za sprawą neuroprzekaźników podąża informacja. Co więcej, zależnie od rodzaju neuroprzekaźnika informacja będzie różna lub zmodyfikowana.

Teraz bardziej zrozumiałe jest porównanie działania tych substancji do działania hormonów w organizmie. Z wiekiem zdarza się, że poziom neuroprzekaźników spada. Zachowanie, nastrój i intelekt (pamięć, koncentracja itd.) cierpią na tym. Zaburzenia mózgowej chemii odbijają się również na naszej równowadze fizycznej.

adult-attractive-beautiful-906052.jpg

Dwa ważne neuromediatory Dopamina

To jest siła mózgu. Odpowiada za energię fizyczną i psychiczną zarazem, jak również za dynamikę i intelekt. Zmęczenie + przepracowanie
Przygnębienie, któremu towarzyszy „spowolnienie” i problemy ze wstawaniem: poranne zmęczenie;

  • brak motywacji: zmęczenie psychiczne;
  • problemy z koncentracją, uwagą i pamięcią;
  • potrzeba stosowania środków pobudzających;
  • obniżenie przyjemności, pragnienia.

Co mówią osoby dotknięte tym problemem: „potrzebuję cukru”, „odczuwam spadek libido”, „nie mogę rano wstać”, „mam problemy z koncentracją”, „czułam się ostatnio wyczerpana bez powodu”, „zawsze musiałam walczyć z nadmiarem kilogramów”, „potrzebuję czasu, żeby przyzwyczaić się do nowości”, „potrzebuję rano kawy, żeby się obudzić”, „potrzebuję alkoholu i/lub narkotyków”.

Serotonina

To synchronizacja mózgu. Serotonina wpływa dodatnio na zachowanie i nastrój. Przygnębienie, któremu towarzyszy „pobudzenie”.

  • Zaburzenia i skoki nastroju (nerwowość, niecierpliwość, huśtawka nastrojów);
  • problemy z zasypianiem;
  • podatność na stres;
  • podjadanie.

Co mówią osoby dotknięte tym problemem: „pocę się w nocy„, „budzę się wcześnie rano„, „nie umiem się odprężyć„, „budzę się co najmniej dwukrotnie w nocy„, „trudno mi zasnąć ponownie, kiedy się obudzę„, „potrzebuję słodkich/słonych pokarmów pod koniec dnia„, „mam mniej energii, by ćwiczyć„, „często się martwię„, „trudno mi znaleźć cel w życiu„, „odczuwam niepokój„.

Zaradzić niedoborom

Na szczęście badania wykazały, że można oddziaływać bezpośrednio na poziom neuroprzekaźników. Z jednej strony – modyfikując dietę tak, by dostarczać więcej aminokwasów, które są potrzebne do ich produkcji, ale też uciekając się do pomocy suplementów diety, które mogą pomóc uporać się z niektórymi niedoborami. Żeby wzmocnić dopaminęstosuje się rośliny wzmacniające i poprawiające witalność – najlepiej takie preparaty zażywać rano.

  • Czerwony żeń-szeń nazywany jest „korzeniem długowieczności”. To wspaniała roślina adaptogenna, pozwalająca znaleźć tę słynną równowagę „jin-jang”, fizyczną i mentalną.
  • Guarana, używana od wieków przez Indian Ameryki Południowej, to doskonałe źródło energii. Wysoki poziom guaraniny (odmiana kofeiny) usprawiedliwia jej miano rośliny zapobiegającej zmęczeniu.
  • Orzeszki kola są słynne w Afryce ze względu na działanie wzmacniające mięśnie i czujność.
  • Acerola (wiśnia z Barbados) jest znana ze swego wysokiego poziomu witaminy C.

citric-citrus-color-997725.jpg

Żeby wpłynąć na poziom serotoniny, stosuje się rośliny oddziałujące na emocje, modulatory nastroju – należy je zażywać na koniec dnia, po godzinie 17.00 (wtedy następuje synteza serotoniny).

  • Goryczka żółta (gencjana) to spora roślina o błyszczących żółtych liściach, która tonizuje i wpływa dobrze na trawienie. Wykorzystywany jest również jej korzeń, od kiedy odkryto, że jest bogaty w ksantony (roślinne fenole o silnych właściwościach antyoksydacyjnych) – dzięki temu jest pomocny w regulowaniu nastroju.
  • Szafran (Crocus sativus) dostarcza radości i mądrości, jak mówi o nim orientalna tradycja. To dlatego szaty buddyjskich mnichów mają taki kolor. Ta cenna przyprawa, prawdziwe „czerwone złoto”, była niedawno obiektem badań w Iranie. Pozwala odzyskać radość życia.
  • Rhodiola rosea (różeniec górski) nazywana złotym korzeniem, o zapachu róż, jest stosowana przez Rosjan w przypadku zmęczenia i braku motywacji do pracy. Standaryzowany ekstrakt o ponad 1-procentowym stężeniu salidrozydu (jeden ze składników różeńca) poprawia poziom serotoniny. Badania wykazały działanie stabilizujące nastrój i wzmacniające motywację.
  • Magnolia jest dobrze znana w Chinach od ponad 2000 lat jako roślina zwalczająca syndrom „pestki śliwki”, czyli uczucia „guli” w gardle, której nie można wykrztusić ani przełknąć. Taka stagnacja energii związana jest z szokiem psychicznym albo problemami osobistymi (frustracja, bezradność). Kora magnolii zawiera honokiol i magnolol, które wpływają na metabolizm neuroprzekaźników (dopaminy, serotoniny, acetylocholiny) i chronią funkcje mózgowe.

bloom-blooming-blossom-1117031.jpg

  • Griffonia simplicifolia to afrykańskie drzewo (rośnie w Ghanie i na Wybrzeżu Kości Słoniowej), którego nasiona zawierają hydroksytryptofan. Ten aminokwas jest bezpośrednim prekursorem serotoniny, która bierze udział w regulowaniu nastroju, apetytu i snu.
  • Brahmi, czyli Bacopa monnieri (bakopa drobnolistna), jest rośliną ajurwedyjską, stosowaną od ponad 3000 lat do łagodzenia zaburzeń związanych z intelektem i ośrodkowym układem nerwowym. Czynniki aktywne zawarte w liściach, bakozydy, poprawiają przekaz impulsów nerwowych, usprawniając tym samym pamięć, koncentrację, łagodząc stany niepokoju, stresu i zmęczenia umysłowego.

beautiful-beauty-blurred-background-1954

  • Dziurawiec (Hypericum perforatum) – jego kwiaty są znanym surowcem fitoterapeutycznym. Nazywany też zielem św. Jana, od dawna stosowany jest w leczeniu przewlekłego smutku, utraty wiary w siebie, niskiej samooceny, braku motywacji, pesymizmu, spowolnienia psychicznego i fizycznego, problemów z koncentracją, podejmowaniem decyzji, nieumiejętnością cieszenia się, podatnością na zmęczenie, niedostosowaniem do współczesnego życia i problemów związanych ze zmianą pór roku. Standaryzowany wyciąg z dziurawca zawiera 0,3% hyperycyny. Ksantony i hyperforyna również stanowią istotne substancje wpływające na funkcjonowanie neuroprzekaźników (serotonina, dopamina, noradrenalina, GABA) i melatoniny. Liczne badania naukowe wykazały skuteczność i wysoką tolerancję tej rośliny. Jeśli stosuje się inne leki, należy powiadomić lekarza o zażywaniu dziurawca.

Dawka dziurawca determinuje jego aktywność: zbyt mała jest nieskuteczna, średnia działa sedatywnie (uspokajająco), wysoka (ponad 300 mg suchego ekstraktu miareczkowanego hyperycyną) jest antydepresyjna, pod warunkiem regularnego zażywania przez co najmniej miesiąc. Jak w przypadku wszystkich antydepresantów, należy je stosować co najmniej przez pół roku, zanim się je odstawi.

Cabines nr 46
dr Christine Vallée
Tłum. Dorota Bury
  • molenka, Bluette i Willow47 lubią to

#5 Dora123

Dora123
  • Imię:Dorota
  • Płeć:Kobieta

Napisano 06 styczeń 2021 - 19:26

Bardzo ciekawe informacje

#6 anche

anche
  • Płeć:Kobieta

Napisano 06 styczeń 2021 - 19:54

Za podstawę uważam suplementację- magnez, grupa B, D+E, już jest gdzieś post o naturalnych metodach też.

Ashwaganda niektórym pomaga.


Witam serdecznie - nie jestem tu nowa - mam za sobą (miejmy nadzieję) dwa epizody depresji - jeden hardcore max, drugi od razu zduszony lekami. Łącznie 1,5 roku na Mozarinie. Terapię przerwałam bo najpierw sprawy zawodowe mocno się pogmatwał a później covid. Właśnie odstawiam leki (w porozumieniu z lekarzem) i zastanawiam się jak mogę sobie pomoc. Może psychobiotyki? Może macie jakieś wypróbowane sposoby? Boję się bo dziś dopadł mnie spektakularny napad paniki w pracy - może to święta (nie znoszę) może za dużo obowiązków i zmeczenie. Tak bardzo bardzo bardzo chciałabym zrobić już wszystko jak należy. Wysypiać się, dobrze jeść, przestać palić (wymknęło się z pod kontroli) i zacząć żyć normalnie bez leków. Na terapię wrócę jak tylko warunki pozwolą. Jakieś rady?

 

Dużo czuć w Twoim wpisie strachu, napięcia, perfekcjonizmu- myślałaś o powrocie na terapię?

Dobre odżywianie, metody relaksacyjne mogą łagodzić objawy, ale nie pomogą zmieniać przyczyn.


Linia Wsparcia (24h) 800 70 2222
 
Kryzysowy Telefon Zaufania (pon-pt, 14-22) 116 123
 
ITAKA centrum wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (24h) 22 484 88 01 
 
ITAKA antydepresyjny telefon zaufania (pon i czw, 17-20) 22 484 88 01

#7 Bubka

Bubka
  • Imię:Magda

Napisano 10 styczeń 2021 - 13:55

Dziekuje wszystkim za odpowiedzi. No więc tak... Jak na razie poległam... Teraz byłam na Mozarinie prawie rok i odstawiłam z kontrola lekarska stopniowo zmniejszając dawkę. Nie wiem czy to przypadek czy to jakis zespół odstawienia ale piątek i sobota oraz dzisiejszy poranek jak z ciężka grypa bez gorączki. Cały człowiek mnie bolał i nie pisze o bólu psychicznym ale mięśnie stawy głowa - jak przy chorobie. Może to zbieg okoliczności i coś po prostu złapałam. Tak owszem - perfekcjonizm jak najbardziej. Zawsze robię za mało i nie tak jak powinnam w dodatku obserwuję ludzi do okola i mam wrażenie że radzą sobie lepiej, bardziej... Dodatkowo prowadzę swoją firmę - wszystko jest na mojej głowie... Chciałam zwolnić, zatrudniłam pracowników ale corona pokrzyżowała plany i efekt jest taki że pracownicy są ale nie mają pracy a ja działając dłużej w swojej branży ciągnę wszystko na swoich barkach. Patrzę na koleżanki z branży i mam wrażenie że radzą sobie lepie a ja tylko narzekam... Co do terapii - chyba dałam ciała. Byłam na lekach i było dobrze, dodatkowo wizyty on line do mnie nie przemawiają i zrezygnowałam. Jak pomyślę o powrocie to jawi mi się raczej jako jeszcze jeden obowiązek a nie podyktowana chęcią rzecz która mi pomoże. Baaardzo bym chciala po prostu się ogarnąć. Obudzić się z energia i chęcią do zmiany i siła by jej dokonać... Mam wyrzuty sumienia ze nie mogę się zmusić do wielu rzeczy które powinnam zrobić... Nie jest bardzo źle, bywało gorzej. Liczę na to że może mój stan się ustabilizuje bez dodatkowej dawki serotoniny i będzie lepiej i łatwiej.
  • Teraźniejszy lubi to

#8 hawwa

hawwa
  • Płeć:Kobieta

Napisano 10 styczeń 2021 - 22:07

Jak w październiku 2019 roku sama odstawiłam leki ( raczej nie powiedziałam, że już ich nie mam) to miałam efekt poodstawienny. I dobór leków od nowa... Od grudnia zeszłego roku po rocznym zażywaniu Fluoxetyny 50 mg odpukać nie odczuwam nic takiego, wręcz czuję się lepiej niż go zażywałam i czuję, że powracam do życia, nawet święta mnie cieszyły, przeszły mi myśli samobójcze. Ale wtedy nie było u mnie kolorowo nawet w święta. Moim zdaniem powinnaś kontynuować terapię...
"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych