Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

[ZAMKNIĘTE] WRZESIEŃ w drodze po jesień. Jak Wam minął dzień?


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
184 odpowiedzi w tym temacie

#41 Le Pentrec

Le Pentrec
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:Melina 69, 00-666 Rynsztok

Napisano 08 wrzesień 2020 - 09:28


Po ostatnim ciachanku chyba przeciąłem sobie jakieś ścięgno czy inny wuj i za nic w świecie nie mogę zająć palca wskazującego prawej ręki. Troszkę to problematyczne, bo nie będę mógł pozdrawiać ludzi środkowym palcem.
Ale mimo wszystko patrzę na to pozytywnie - jestem leworęczny i zawsze mogę pozdrawiać ludzi środkowym palcem lewej ręki.

#42 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 08 wrzesień 2020 - 10:37

@Le Pentrec Ale to chyba nie jest powód do dumy?


  • Wisienka770330 lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#43 Le Pentrec

Le Pentrec
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:Melina 69, 00-666 Rynsztok

Napisano 08 wrzesień 2020 - 10:52

@Le Pentrec Ale to chyba nie jest powód do dumy?

A czy ja piszę że jest? Do płaczu też nie jest. Stało się, to się nie odstanie i nie będę dramatyzował z tego powodu.

#44 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 08 wrzesień 2020 - 11:33

@Le Pentrec Niestety odnoszę wrażenie, że cieszy Cię to samokaranie. Mam wrażenie, że im gorzej Ci tym lepiej. 


  • Wisienka770330 lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#45 Bluette

Bluette

Napisano 08 wrzesień 2020 - 11:37

@Bluette urodziłam się w listopadzie i zawsze miałam wiele radości w tym miesiącu ale od kilku lat ani mnie urodziny nie cieszą ani jesień......

@Willow47 doskonale rozumiem brak radości z urodzin. ja swoich już też od paru lat nie obchodzę i nie lubię tego dnia.

ale tylko tego jednego dnia z całęj zimy nie lubię. 

 

jestem późnojesienno-zimowa. lubię szarugę, deszcze, zimno i ciemność tej pory. 

najbardziej na świecie kocham jednak mroźną, śnieżną zimę (ale bez słońca). zawsze przynosiła mi spokój, taki do łez.

 

@WhiteBlankPage dokładnie taki nastrój, jak opisujesz. też tak lubię :) 


"A w serce moje wstąpił wiatr
I tam on zamieszkał i szumi.
A domem moim stał się las,
Nad lasem biją pioruny."

~Sted~


#46 Le Pentrec

Le Pentrec
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:Melina 69, 00-666 Rynsztok

Napisano 08 wrzesień 2020 - 11:43

@Le Pentrec Niestety odnoszę wrażenie, że cieszy Cię to samokaranie. Mam wrażenie, że im gorzej Ci tym lepiej. 

Owo wrażenie jest błędne. Nie tyle jest mi dobrze, co po prostu przywykłem do takiego stanu rzeczy. Nie będę rozpaczał z tego względu że jest kijowo, bo zawsze było więc się przyzwyczaiłem. Dlatego cisnę bekę z tego wszystkiego. Lepsze to niż płakać.

Użytkownik Le Pentrec edytował ten post 08 wrzesień 2020 - 12:00

  • Moon73 lubi to

#47 Speedy95

Speedy95
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Gryfina

Napisano 08 wrzesień 2020 - 12:12

u mnie znów coś nie tak z jelitowymi sprawami nie chcę mówić co się dzieje bo wielu pewnie je teraz obiad tak czy siak jakaś lipa z tym i jedynie to tak to zbytnio nic się nie dzieje.


inna sprawa bierze ktoś tutaj promazin? bo ja dostałem go zamiast chlorprothixenu trochę jestem jakiś senny i większość dnia to sen..


Użytkownik Speedy95 edytował ten post 08 wrzesień 2020 - 12:10


#48 Le Pentrec

Le Pentrec
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:Melina 69, 00-666 Rynsztok

Napisano 08 wrzesień 2020 - 12:12

u mnie znów coś nie tak z jelitowymi sprawami nie chcę mówić co się dzieje bo wielu pewnie je teraz obiad tak czy siak jakaś lipa z tym i jedynie to tak to zbytnio nic się nie dzieje.

Dawej szczegóły, mnie to nie rusza.

#49 Speedy95

Speedy95
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Gryfina

Napisano 08 wrzesień 2020 - 12:17

ech biegunka i wymioty.


nie idę z tym do lekarza bo pewnie z miejsca by było że covid19 a to na bank nie to.. normalnie czuję zapachy, normalnie czuję smak, nie mam kataru, kaszlu nawet gorączki

nie mam więc to nie to sam się wyleczę.



#50 Wisienka770330

Wisienka770330
  • Imię:Kasia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kamień Pomorski blisko Szczecina

Napisano 08 wrzesień 2020 - 12:21

@Le Pentrec jest coś takiego jak rehabilitacja i daje efekty tylko wymaga oczywiście cierpliwości i samodyscypliny. Po urazach ręki (wcześniejszych poważnych złamaniach, urazach ręki, palców, NADERWANIU ścięgien - ja miałam zmiażdżone rok temu a w dawnych latach niestety wielokrotnie też) trzeba się rehabilitować. Ja czekając prawie rok na ćwiczenia w uzdrowisku z rehabilitantem - długo czeka się na termin rehabilitacji leczniczej (choć można to przyśpieszyć z moją determinacja i namolnym gadaniem i składaniem pism) zaczęłam według wskazań lekarza ortopedy sama rehabilitację (mam kilka ćwiczeń mogę podać link) i po pół roku odzyskałam sprawność palca choć wciąż kontynuuje rehabilitacje a w październiku zaczynam też zabiegi w uzdrowisku na to i inne problemy zdrowotne z układem kostnym, z kręgosłupem po urazach dawnych. Nawet gram na gitarze i zapierd*lam solówki jedne z trudniejszych co według pierwszej opinii lekarza sprzed kilku lat wydawało się mało prawdopodobne. (Uraz dodatkowy lewej ręki kilka lat temu - bardzo dawno.. z operacją ścięgien)
Pracę też znajdziesz pisałam w poście powyżej nie wiem czy czytałeś. Tylko od Ciebie zależy co zmienisz w swoim życiu. Małymi krokami do przodu.
Edit: wykropkowane. Dopiero zauważyłam przekleństwo.

Użytkownik Wisienka770330 edytował ten post 08 wrzesień 2020 - 12:30


#51 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 08 wrzesień 2020 - 12:26

@ Speedy95 Trzymaj dietę. Zupa ryżanka, gotowane mięsko :)


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#52 Wisienka770330

Wisienka770330
  • Imię:Kasia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kamień Pomorski blisko Szczecina

Napisano 08 wrzesień 2020 - 15:18

@Le Pentrec pomóc Ci z rehabilitacja? Oczywiście lekarz Twój powinien to obejrzeć NATYCHMIAST i może te ćwiczenia które mi pomagają po konsultacji z Twoim lekarzem też by były dobre dla Ciebie. Im szybciej zaczniesz to leczyć tym lepiej. Do pracy potrzebujesz zdrowej ręki. Daj znać. To poważna sprawa !. I w ogóle lepiej zrobić prześwietlenie tej ręki, od tego trzeba zacząć. Żeby lekarz wiedział jaki jest stan tego ścięgna, może trzeba usztywnić palec. W tych kwestiach trzeba od razu działać. I przecież to kur*ewsko
boli!! Będę w tej kwestii molestować Cię na priw. Czy odczytasz czy nie będę pisać. Jestem zbyt przejęta tym i wiem z autopsji jakie to bolesne. Z rehabilitacja mogę dotrzymać towarzystwo wirtualne. Możemy jak lekarz wszystko zbada razem w podobnych godzinach ćwiczyć. Też codziennie wciąż ćwiczę sprawność palca. Wciąż mnie boli, wciąż czuję minimalnie że nie jest ,, mój". I ,,kłócę" się z nim codziennie! Bo za bardzo chcę żeby był sprawny. Płacze jak przez jeden palec nie mogę czegoś zagrać.. Wreszcie udaje się ale tylko ja wiem ile pracy mnie to kosztuje. Mając zdrowe ręce zagrałabym wszystko..
@ Speedy95

Załączone pliki



#53 Speedy95

Speedy95
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Gryfina

Napisano 08 wrzesień 2020 - 16:11

co gorsza moją mamę też coś bierze w sumie lepiej jak nie jeżdżę do ŚDSu bo zarażam tylko innych..



#54 Atropos

Atropos
  • Płeć:Kobieta

Napisano 08 wrzesień 2020 - 20:04

@ Speedy95 jeżeli Ci nie przejdzie to idź do lekarza. To nie są objawy koronawirusa, więc Cię na bank nie odeśle. A jeżeli nie masz jak pójść do spróbuj wizyty telefonicznej.



#55 Le Pentrec

Le Pentrec
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:Melina 69, 00-666 Rynsztok

Napisano 08 wrzesień 2020 - 21:23

@Le Pentrec pomóc Ci z rehabilitacja? Oczywiście lekarz Twój powinien to obejrzeć NATYCHMIAST i może te ćwiczenia które mi pomagają po konsultacji z Twoim lekarzem też by były dobre dla Ciebie. Im szybciej zaczniesz to leczyć tym lepiej. Do pracy potrzebujesz zdrowej ręki. Daj znać. To poważna sprawa !. I w ogóle lepiej zrobić prześwietlenie tej ręki, od tego trzeba zacząć. Żeby lekarz wiedział jaki jest stan tego ścięgna, może trzeba usztywnić palec. W tych kwestiach trzeba od razu działać. I przecież to kur*ewsko
boli!! Będę w tej kwestii molestować Cię na priw. Czy odczytasz czy nie będę pisać. Jestem zbyt przejęta tym i wiem z autopsji jakie to bolesne. Z rehabilitacja mogę dotrzymać towarzystwo wirtualne. Możemy jak lekarz wszystko zbada razem w podobnych godzinach ćwiczyć. Też codziennie wciąż ćwiczę sprawność palca. Wciąż mnie boli, wciąż czuję minimalnie że nie jest ,, mój". I ,,kłócę" się z nim codziennie! Bo za bardzo chcę żeby był sprawny. Płacze jak przez jeden palec nie mogę czegoś zagrać.. Wreszcie udaje się ale tylko ja wiem ile pracy mnie to kosztuje. Mając zdrowe ręce zagrałabym wszystko..

Przepraszam że dopiero odpisuję. Jutro skoczę do lekarza z tym, niech obada co tam się stało.
  • Wisienka770330 lubi to

#56 Wisienka770330

Wisienka770330
  • Imię:Kasia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kamień Pomorski blisko Szczecina

Napisano 08 wrzesień 2020 - 21:54

@Le Pentrec dzięki z całego serca za odzew... Niech obada doktorek bo od tego jest. Potem będziemy wspólnie się leczyć. Razem raźniej. Mam nadzieję że bierzesz coś na ból. Ja z tych bardzo wytrzymałych na ból ale przy bólu zmiażdżonego ścięgna z którym kilka dni chodziłam (bez komentarza proszę - powinnam pójść od razu a nie męczyć się o kilka dni bo ,, musiałam cicho siedzieć" ) ledwo wytrzymywałam ból. W nocy dosłownie wyłam. Jakby ktoś mi coś wiercił wewnątrz.. Dla mnie ból ponad moją wytrzymałość. Żadne złamania, inne urazy głowy itp aż tak mnie nie bolały. Może też dlatego że w trakcie szoku tuż po zdarzeniu ,, wypadku" nie czuje się bólu. I była szybka pomoc lekarska choć też z mojej,, winy" nie zawsze od razu. A jak ktoś jak ja myślał że wytrzyma kilka dni z uszkodzonym ścięgnem - nie będę pisać jak mi wtedy odwaliło z własną głupotą. Oczywiście piszę wyłącznie o sobie.. Bo strach przed ex mężem i usilne prośby z jego strony. Czy prośby mamy abym nie szła do lekarza bo.. Sro! Teraz obiecałam sobie że nie będę jakichkolwiek kontuzji lekceważyć bo do dziś odczuwam skutki dawnych urazów ,, wyleczonych" i wciąż wymagających co jakiś czas kontroli i ogólnie uważania na siebie, nie wspominając zmian pogody jak wpływają na każde dawne złamanie kości. Jestem poskładana wewnątrz jak robot 😉 . Aż dziwię się sobie że nie wysłałam ex męża w kosmos pierdla. I przy każdej wizycie policji z zakresu kontroli niebieskiej karty nie składałam zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Bo chory, bo nie wie co robi po alkoholu, bo setki innych powodów. Broniłam Go jeszcze często że tylko mnie pchnął a ja niefortunnie upadłam więc taki poważny uraz jest z mojej winy bo pchnięcie to nie jest uderzenie (do dziś szczerze mówiąc nie wiem czy pchnięcie to to samo co użycie siły wobec drugiego człowieka.., ale w Jego przypadku to nie były tylko pchnięcia tylko broniłam Go czego nie powinnam robić choć mama uważa inaczej) . Tym bardziej że mając to wcześniej - podobne urazy) powinnam wiedzieć że samo nie minie.

Użytkownik Wisienka770330 edytował ten post 08 wrzesień 2020 - 22:45


#57 Le Pentrec

Le Pentrec
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:Melina 69, 00-666 Rynsztok

Napisano 08 wrzesień 2020 - 23:02

. Mam nadzieję że bierzesz coś na ból. .

Nie biorę nic. W tej kwestii bólu mam o tyle dobrze, że niemal go nie czuję. Przydatna cecha w mojej poprzedniej pracy.


  • Nann lubi to

#58 Nann

Nann
  • Płeć:Kobieta

Napisano 09 wrzesień 2020 - 15:47

Nie biorę nic. W tej kwestii bólu mam o tyle dobrze, że niemal go nie czuję. Przydatna cecha w mojej poprzedniej pracy.

Mnie pokonuja migreny po calosci, natomiast inne rzeczy typu nabicie sie na noz, zwichniecie nogi, etc. nie robia na mnie wrazenia xD Na moim synu tez. Przyznaj ze to czasem problematyczne jest jak idziesz, krwawisz i nie wiesz :P


Zapomnialam o swoim dniu. Moja corka stwierdzila, ze byl swietny, "bez chlopakow, tylko my, mama" wiec pewnie bylo super. Ja to odczulam ocyzwiscie jak latanine, wyzwanie organizacyjne etc, ale ciesze sie ze ona sie cieszy. 



#59 Le Pentrec

Le Pentrec
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:Melina 69, 00-666 Rynsztok

Napisano 09 wrzesień 2020 - 15:49

Przyznaj ze to czasem problematyczne jest jak idziesz, krwawisz i nie wiesz :P


Wręcz przeciwnie. Robiło to wrażenie na "klientach" . Koleś idzie, chociaż już nie powinien, leje się z niego jak z zarzynanego świniaka i jeszcze mnie tu bierze w obroty. Terminator kur...cze.

#60 Nann

Nann
  • Płeć:Kobieta

Napisano 09 wrzesień 2020 - 15:52

Wręcz przeciwnie. Robiło to wrażenie na "klientach" . Koleś idzie, chociaż już nie powinien, leje się z niego jak z zarzynanego świniaka i jeszcze mnie tu bierze w obroty. Terminator kur...cze.

Moze to plec po prostu, taka zakrwawiona baba wyglada conajmniej podejrzanie.







Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych