Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Dzień dobry


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
48 odpowiedzi w tym temacie

#41 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 16 wrzesień 2020 - 09:44


Koniecznie idź do lekarza. Proszę, odłóż na bok wstyd, psychiatra to taki sam lekarz jak inni......


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#42 Kangoor123

Kangoor123
  • Imię:Radek

Napisano 16 wrzesień 2020 - 10:31

Idę dziś na 17 tą do psychiatry, wypłakałem i wybłagałem wizyte, nie wiem co robić, strach mnie paralizuje, a jak będzie dobrze na sama świadomośc, że mam wizytę. U mnie to działa: przed wizytą umówioną znikaja wszelkie dolegliwości, ból w kolanie czy głowy, mijał im bliżej było do wizyty u lekarza. Teraz tez tak bedzie, 



#43 Nann

Nann
  • Płeć:Kobieta

Napisano 16 wrzesień 2020 - 10:58

Idę dziś na 17 tą do psychiatry, wypłakałem i wybłagałem wizyte, nie wiem co robić, strach mnie paralizuje, a jak będzie dobrze na sama świadomośc, że mam wizytę. U mnie to działa: przed wizytą umówioną znikaja wszelkie dolegliwości, ból w kolanie czy głowy, mijał im bliżej było do wizyty u lekarza. Teraz tez tak bedzie, 

jedna jaskolka nie oznacza wiosny :) Po prostu opowiesz o tym, jak sie dotychczas czules, nawet jesli dzis czujesz sie dobrze.



#44 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 16 wrzesień 2020 - 11:18

@ Kangoor123 Brawo! Zatroszczyłeś się o siebie! Super. Teraz na spokojnie napisz na kartce o czym chcesz powiedzieć lekarzowi. Bo na wizycie zwykle nerwy biorą go1rę i zapominamy. 

 

Daj znać wieczorem jak Ci poszło. Powodzenia!


  • Nann lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#45 Kangoor123

Kangoor123
  • Imię:Radek

Napisano 17 wrzesień 2020 - 06:29

Wiem, że jestem świrem, mam coś w głowie poprzestawiane, ale brak szacunku dla mnie zawsze tak będe odbierał takie rzeczy, byłem umówiony na 17 ta, stawiłem sie 5 minut przed, o 17:30 wszedł facet umówiony na 16:30, w poczekalni kilka osób bo przyjmuje kilku lekarzy, sam sobie z tym poradzę, więcej odpoczynku, mniej myślenia i dam radę.

Rozmawiałem z lekarką, próbowałem powiedzieć, że nie pójdę do lekarza psychiatry jak żona bedzie mogła sie o tym dowiedzieć,  kurczę dowiedziałem się że jestem dorosłym człowiekiem (wiem o tym), że zachowuje sie jak rozkapryszony dzieciak (wiem o tym), ale ja sie po prostu boje i nie przełamie się, po prostu nie i basta i nic mnie nie przekonana, wiem że jestem debilem ale to tak we mnie siedzi. Chciałem sie umówic na 29 go, ale nie bo wszystko sie do tego czasu zmienic i Pani doktor mnie nie umówi, ot tak. /g niej mam wprost powiedzieć zonie, że potzrbuje psychiatry, a ja tego nie zrobię, nigdy w moim zakichanym życiu, znajdę odwage na coś innego, ale tego nie powiem, nie bo nie. 


Użytkownik Kangoor123 edytował ten post 17 wrzesień 2020 - 10:01


#46 Nann

Nann
  • Płeć:Kobieta

Napisano 17 wrzesień 2020 - 08:17

Ech, ale to jest takie miejsce ze sie po prostu przedluza czasem. Popatrz na ten szacunek do klienta w inny sposob - facet daje komus tyle czasu ile ten ktos potrzebuje.



#47 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 17 wrzesień 2020 - 12:34

Ten psychiatra do którego chodzę prywatnie ma dla każdego pacjenta godzinę. Więc nic się u niego nie przeciąga nadmiernie. Na NFZ ten sam psychiatra ma 15 minut. Jeśli zdecydujesz się na kolejne wizyty, sam czasem będziesz potrzebował paru minut więcej. Dlatego nie stresuj się obsuwami czasowymi.

 

Natomiast to czy powiesz komukolwiek o depresji czy nie to jest tylko i wyłącznie Twoja sprawa. I nawet lekarz nie ma prawa oceniać czy Twoje zachowanie jest dziecinne czy nie. Skoro to żona jest jedną z przyczyn depresji, naturalne dla mnie jest to, że w początkowej fazie leczenia, do czasu wzmocnienia się i stabilizacji psychicznej nie powiedziałabym jej o chorobie i leczeniu. Choćby po to aby nie dawać jej powodów do szydery czy robienia z igły widły. 


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#48 Kangoor123

Kangoor123
  • Imię:Radek

Napisano 17 wrzesień 2020 - 13:16

  Skoro to żona jest jedną z przyczyn depresji, naturalne dla mnie jest to, że w początkowej fazie leczenia, do czasu wzmocnienia się i stabilizacji psychicznej nie powiedziałabym jej o chorobie i leczeniu. Choćby po to aby nie dawać jej powodów do szydery czy robienia z igły widły. 

Dziękuje, właśnie o to mi chodzi, nie powiem że żona jest przyczyną depresji, po prostu boję, przeraźliwie sie boje jej to powiedzieć i nie zrobie tego, za żadne skarby, nie nie nie i po stokroc nie. Uważam, że takie stawianie sprawy przez psychiatre jest nie fair, pytanie ile lat jesteście po ślubie? To chyba po tylu latach można prawde mówić, a właśnie że nie, nic nie wie o mnie a chce abym tak postąpił, a ja tego nie zrobię i pytanie, to ile Pan ma lat, że boi sie Pan zony, co to ma wspólnego ze strachem i wiekiem? A może im człowiek starszy tym mniej powinien się bać? Ja tak nie uważam, po prostu, ja sie cieszę że trafiłem na to forum, bo nikomu takich rzezczy nie mówię, a co dopiero żonie



#49 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 17 wrzesień 2020 - 13:23

Nie ma znaczenia ile masz lat. Ja też nie rozpowiadam wszem i wobec, że się leczę. Nie wstydzę się swojej choroby. Po prostu nie opowiadam o tym i już. O nadciśnieniu też gadam dookoła. Za jakiś czas, jak sobie wszystko w głowie poukładasz, być może zmienisz zdanie i pogadasz z żoną.

Tymczasem zadbaj o siebie tak jak dla Ciebie  najlepiej.


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych