Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Dzień dobry


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
48 odpowiedzi w tym temacie

#1 Kangoor123

Kangoor123
  • Imię:Radek

Napisano 25 sierpień 2020 - 08:21


Ja po prostu nie mam komu powiedzieć co czuję, kurczę piszę i łzy mi ciekną. Ok. Mam 45 lat, jestem otyłym kolesiem, który nic nie osiągnął w swoim żałosnym życiu. Mam żonę, która mną gardzi, która cały czas zadaje pytania, typu: dlaczego to tu położyłeś, co dzoś zrobiłeś, dlaczego tego nie schowałeś, a ja mam ochotę wykrzyczeć, że cokolwiek zrobię to i tak źle to będzie zrobione, wolę aby ktoś się przypieszał za toczego nie zrobiłem niż za to co znowu źle zrobiłem. Ja nic nie potrafie ot cała tajemnica. W pracy jestem beznadziejny, zresztą dowiedziałem się, że będzie redukcja etatów i jestem do zwolnienia, nie dziwię się. 

Boję się życia, boję się śmierci, boję się że najdą mnie martwego moje dzieci, że popsuje im to życie. Boję się wychodzić z psem, boję się że w końcu znajdę siłę aby posłużyć się smyczą i zakończyć to wszystko, boję się że nie przeczytam tylku książek ale z drugiej strony nie chce mi się czytać. Nie mam znajomych, nie mam przyjaciól, ba nawet nie mam kolegów, bo co mam narzekać, że jestem beznadziejny, że boję się podjąć jakijkolwiek decyzji, że dla mnie najlepszym relaksem jest położenie się i zwinięcie się w kłębek i wyobrażanie sobie co by było gdyby i jak by było. Jak ludzie zareagują na moją śmierć, czy ktoś się przejmie, a co by było gdybym wszystko rzucił i zaczął życie na nowo, czy potrafiłbym?? Ale kto będzie wychodził z psem, dzieci tak to rzadko robią, a czy koty będą za mna tęsknić. 

Tyle rzeczy w swoim życiu popsułem, zresztą wszystko. Cieszę się na jutrzejszy dzień, bo żona ma dyżur, wrócę po pracy, zrobie obiad dla dzieci, który i tak bedezie niedobry, mama robi najlepsze, jak zapytam sie czy smakowało to usłyszę, MOŻE BYĆ, co to kurwa za odpowiedź. Tak cięzko powiedzieć, że było smaczne lub beznadziejne?? Wrócę do domu, kupię trzy piwa, zasnę na kanapię i pójdę spać o 20 tej, tylko łyknę jakieś ziołowe tabletki, które niby mi maja pomóc. I nie nie zrobię nic więcej, bo jestem cały czas zmeczony a zresztą i tak źle zrobię. Przepraszam, musiałem wyrzygać. Zapisałem sie do psychologa kiedyś, a że zona pracuje w służbie zdrowia to po kilku dniach już o tym się dowiedziała, pytała się czy jestem wariatem, czy mam coś z głową, tak chyba mam coś z głową.



#2 Tawak

Tawak
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 25 sierpień 2020 - 08:30

Witaj!
Czy masz jakieś hobby?
Może interesujesz się torbaczami, ich historią naturalną w Ameryce i Australii?
Pytam z uwagi na twój nick i własne zainteresowania.
Kobitą się nie przejmuj, nie ta, to inna. Łatwiej przecież o kobitę niż o pracę.
Unikaj wulgaryzmów na tym forum, bo Cię zbanują!
Życzę miłego dnia!

Użytkownik Tawak edytował ten post 25 sierpień 2020 - 08:32


#3 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 sierpień 2020 - 08:44

@Kangoor123 witaj na forum.

 

Po pierwsze cieszę się, że zapisałeś się do psychologa, ale rozumiem, że już do niego nie uczęszczasz po słowach swojej żony?

 

Wszystko, co opisujesz pasuje do takiej książkowej wersji depresji. 

 

 

 jestem otyłym kolesiem

 

Czy podejmujesz jakieś działania w tym kierunku, by było inaczej?



Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#4 Bluette

Bluette

Napisano 25 sierpień 2020 - 08:48

wyjść przez balkon albo zadyndać na smyczy zawsze zdążysz. 

ale zanim, to spróbuj, tak z ciekawości, zrobić coś inaczej. zacznij od możliwie najmniejszej rzeczy, która jednak będzie wymagała od Ciebie jakiegoś wysiłku. 

 

zapisz się jeszcze raz do psychologa. upewnisz się, że masz prawo tak się czuć, może trafisz do psychiatry, dostaniesz leki, które przyniosą ulgę. 

 

spróbuj. 

znajdź w sobie trochę przekory, trochę ciekawości. łatwiej je czasem znaleźć, niż chęć do życia. 

 

i pisz tu do nas, nie jesteś sam. 


"A w serce moje wstąpił wiatr
I tam on zamieszkał i szumi.
A domem moim stał się las,
Nad lasem biją pioruny."

~Sted~


#5 Kangoor123

Kangoor123
  • Imię:Radek

Napisano 25 sierpień 2020 - 08:54

 

Próbowałem się odchudzać, ale jak łapię doła to zaczynam żrec jak najęty, do oporu, co znajdę w lodówce, jak mówiłem, że sie bede odchudzać to i tak słuszę, że mi sie nie uda co jak widac jest prawdą. Dałem sobie spokój z lekarzami, po co słuchac porad : nie przesadzaj, weź się za siebie. Kiedy ja nie potrafię.


Witaj!
Czy masz jakieś hobby?
Może interesujesz się torbaczami, ich historią naturalną w Ameryce i Australii?
Pytam z uwagi na twój nick i własne zainteresowania.
Kobitą się nie przejmuj, nie ta, to inna. Łatwiej przecież o kobitę niż o pracę.
Unikaj wulgaryzmów na tym forum, bo Cię zbanują!
Życzę miłego dnia!

Mam hobby, ale odbywa się kosztem rodziny, tzw. Groundhopping, jeździłem po stadionach Warmii i mazur na mecze, ale .... dowiedziałem się , że lubię się czuć pie...nym celebryta na meczach, co jest prawdą , fajnie sie tak czuc jak ktoś się cieszy, że przyjechałes z aparatem. I coraz mniej mi się chce, jeżdzę na mecze jak żona ma dyżur, dzieci nakarmione ( 17 i 15 lat) a mimo to przeszkadza i uwiera. 

A Australia? Zawsze mnie fascynowała, do tego  stopnia, że miałem ksywe Kangur, ale to było wieki temu.


Użytkownik Kangoor123 edytował ten post 25 sierpień 2020 - 08:56


#6 Bluette

Bluette

Napisano 25 sierpień 2020 - 08:55

Dałem sobie spokój z lekarzami, po co słuchac porad : nie pszesadzaj, weź się za siebie. Kiedy ja nie potrafię.

głupia wymówka. żaden dobry lekarz nie powie Ci czegoś takiego. 

spróbuj ponownie. 


  • molenka lubi to

"A w serce moje wstąpił wiatr
I tam on zamieszkał i szumi.
A domem moim stał się las,
Nad lasem biją pioruny."

~Sted~


#7 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 sierpień 2020 - 09:41

Próbowałem się odchudzać, ale jak łapię doła to zaczynam żrec jak najęty, do oporu, co znajdę w lodówce, jak mówiłem, że sie bede odchudzać to i tak słuszę, że mi sie nie uda co jak widac jest prawdą. Dałem sobie spokój z lekarzami, po co słuchac porad : nie przesadzaj, weź się za siebie. Kiedy ja nie potrafię.


 

 

Może spróbuj z dietetykiem? 



Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#8 Tawak

Tawak
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 25 sierpień 2020 - 10:43

Najłatwiej jest po prostu nie jeść.
W ten sposób schudłem do poziomu sprzed kilku i kilkunastu lat.

Użytkownik Tawak edytował ten post 25 sierpień 2020 - 10:55

  • d z i k a lubi to

#9 dopołowy

dopołowy
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 25 sierpień 2020 - 11:27

Ty tak poważnie? :D wygrywasz plebiscyt na radę z dupy 2020
  • WhiteBlankPage, Nann i Kangoor123 lubią to

#10 ohnowow

ohnowow
  • Imię:W
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Pomorskie

Napisano 25 sierpień 2020 - 12:09

Cześć :) mnie również od zawsze fascynuje Australia - moja ciocia pojechała tam kiedyś na 2 tygodnie i została na stałe ;). Marzę, by kiedyś polecieć tam na jakiś czas.

Tutaj nie będziesz sam, dostaniesz wsparcie oraz rady, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Mnie po przeczytaniu Twojego postu naszło pytanie czy myślałeś kiedyś o terapii małżeńskiej? Co prawda widzę, że małżonka jest - że tak to ujmę eufemistycznie - specyficzna, ale kto wie... może sama czuje potrzebę pracy nad związkiem.

Bo oczywista jest u Ciebie potrzeba terapii indywidualnej, gdzie skupisz się na sobie, ale też wiele Twojego smutku wynika z źle funkcjonującego związku i tutaj również Twoja małżonka musiałaby pracować nad sobą, by było lepiej.

Taka tylko idea, nie muszę mieć tutaj racji, ale myślę, że warto się nad tym zastanowić.

Pozdrawiam :)
  • SadFrog i Kangoor123 lubią to

#11 Kangoor123

Kangoor123
  • Imię:Radek

Napisano 25 sierpień 2020 - 12:46

Najłatwiej jest po prostu nie jeść.
W ten sposób schudłem do poziomu sprzed kilku i kilkunastu lat.

O rany, zazdroszczę.


Cześć :) mnie również od zawsze fascynuje Australia - moja ciocia pojechała tam kiedyś na 2 tygodnie i została na stałe ;). Marzę, by kiedyś polecieć tam na jakiś czas.

Tutaj nie będziesz sam, dostaniesz wsparcie oraz rady, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Mnie po przeczytaniu Twojego postu naszło pytanie czy myślałeś kiedyś o terapii małżeńskiej? Co prawda widzę, że małżonka jest - że tak to ujmę eufemistycznie - specyficzna, ale kto wie... może sama czuje potrzebę pracy nad związkiem.

Bo oczywista jest u Ciebie potrzeba terapii indywidualnej, gdzie skupisz się na sobie, ale też wiele Twojego smutku wynika z źle funkcjonującego związku i tutaj również Twoja małżonka musiałaby pracować nad sobą, by było lepiej.

Taka tylko idea, nie muszę mieć tutaj racji, ale myślę, że warto się nad tym zastanowić.

Pozdrawiam :)


 Moja zona to bardzo mądra i poukładana osoba, zna swoje priorytety, ja wiem, że miłośc sie wypaliła, moja żona robi w życiu kawał dobrej roboty, jest doskonałym lekarzem, ale ciała, duszy nie leczy


  • Tawak lubi to

#12 Tawak

Tawak
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 25 sierpień 2020 - 13:04

@dopołowy
Współczesny człowiek je za dużo. A stare przyzwyczajenia żywieniowe zostały. Klimat się zmienia i rodzaj wykonywanej pracy jest inny. Pomimo to ludzie jedzą więcej słodyczy. I dlatego tyją.

#13 dopołowy

dopołowy
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 25 sierpień 2020 - 14:03

@Tawak ja to wszystko wiem, że produkujemy dużo więcej jak jemy, że nie jemy świadomie w ogole. Ale jeżeli zajadane są emocje, jest się uzależnionym od myśli o żarciu to jak polecasz to zrobić, poprostu przestać jeść? To jak po prostu przestać palić, pić a na egzamin wystarczy się nauczyć i zdać :P po prostu wystarczy być zdrowym aby nie być chorym. Tak to rozumiem troche. :3
  • molenka, Willow47, WhiteBlankPage i 1 inna osoba lubią to

#14 Tawak

Tawak
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 25 sierpień 2020 - 15:05

@dopołowy
Ludzie także jedzą za dużo. To musi każdy sam zmienić.
Jak chodzi o przyjmowanie pokarmu i używek, to zależy to tylko od samego przyjmującego. W tym zakresie chcieć, to móc.
Z tym egzaminem to już sytuacja mniej zależna od zdającego.

#15 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 25 sierpień 2020 - 15:50

Witaj. Masz żonę i dzieciaki, to już trzy powody aby żyć....masz przynajmniej jednego psa i kota.....to kolejne powody :) Nie będę szukać dalej ale założę` się, że znalazłabym ich kilka a może i kilkanaście :)

Piszesz, że nikogo nie znasz, nie masz znajomych...a przecież tam na meczach czekali na Ciebie......wróć do tego, co sprawiało Ci radość. Dzieci są duże, może zaproponuj im wspólny wypad na mecz? Albo niech Ci pomogą przygotować obiad...zaręczam, że tego dnia jedzenie będzie wybitnie dobre ;)

 

Nie wiem jakie relacje masz z żoną? Rozumiem, że się mijacie.....a może opowiedz jej o swoich marzeniach, o Australii....może spróbujcie wrzucać po parę groszy do skarbonki na wspólny wypad do Kangurowa za kilka lat......

 

Natomiast jeśli chodzi o Twoje samopoczucie to radziłabym stanowczo powiedzieć żonie, że ani psychiatra ani psycholog to nie wstyd, lekarz jak każdy. Ona u ginekologa pokazuje swoje ciało i daje sobie zaglądać w najintymniejsze miejsca i zapewne jej to nie zadziwia ani nie zawstydza.....

Dlatego nie zwlekaj, zapisz się do psychiatry, możesz to zrobić nawet w innym mieście jeśli jednak nie zechcesz aby żona się dowiedziała. 

 

 

Mam nadzieję, że znajdziesz tu dla siebie miejsce i sam ocenisz kto zwariował a kto nie :)


  • molenka i Kangoor123 lubią to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#16 Nann

Nann
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 sierpień 2020 - 17:23

Hej! Moj maz zna kuchnie od podszewki, pracowal tu w najlepszej restauracji dlugo, dlugo i moje dzieci i tak powiedza ze obiad byl beznadziejny :P Tak dla pocieszenia Cie. W szkole obiad jest "komiczny", w domu "dziwny", w mcdonaldzie swietny. Moze nie wszystko o czym mowisz trzeba brac na powaznie, chociaz rozumiem, ze to dobija.

 

Zonie wykrzycz. Ja tez sie czepialam szczegolow, ale zobaczylam to i w koncu tez to ile moj maz dla mnie robi. Moze Twoja zona jest ta dziewczyna, ktora ja kiedys bylam. Moze nerwowo, moze zbyt perfekcjonistycznie, sztywno, moze zbyt zosia-samosia i zmeczona, moze. 

 

Tawak, za takie rady to normlanie w czambo :P

 

Do autora: czytal pan kiedys cos o jedzeniu emocjonalnym, kompulsywnym?


  • molenka i Kangoor123 lubią to

#17 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 25 sierpień 2020 - 19:03

O to to....ile razy się nasłucham, że u kolegi to dopiero dobre było ( jak się okazuje zupka chińska ) a w domu to bleeeee

 

 

I jeszcze o piwie, bo sklerozę mam galopującą.......odradzam, raz, że uzależnia a dwa, że od piwa się bardzo tyje....


  • molenka i Nann lubią to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#18 Kangoor123

Kangoor123
  • Imię:Radek

Napisano 26 sierpień 2020 - 06:35

Ja Wam wszystkim bardzo dziękuję za miłe i fajne słowa, wiem że powinienem coś zrobić. ale ja jestem chyba zbyt leniwy, mi sie po prostu nic nie chce, serio, najchetniej to położyłbym sie gdzies w kącie i przespał kilka tygodni, aż sie wszystko wyprostuje, az będzie dobrze. I żeby nikt nic nie chciał, abym nie musiał się z niczego tłumaczyć i chciałbym spać, możecie nie uwierzyć ale ja budzę sie zmęczony, wstaje i mam ochote znowu sie położyć. I spać, pod kocemalbo obojetnie, aby tylko było ciemno. Mi sie po prostu nic nie chce, ja jestem zmęczony jak wyniosę śmieci, dla mnie decyzja kiedy to zrobic już mnie męczy, czy wynieśc teraz ale jak ktoś będzie chciał dołożyc coś do kosza to po co marnować worek, ja naprawdę mam takie dylematy.



#19 Nann

Nann
  • Płeć:Kobieta

Napisano 26 sierpień 2020 - 09:02

@Kangoor123slonce, ale my wszyscy to kiedys czulismy. Ja tez tak mam, to nie jest lenistwo niestety. Z lenistwem sobie jest latwiej poradzic.


  • molenka i Willow47 lubią to

#20 Kangoor123

Kangoor123
  • Imię:Radek

Napisano 26 sierpień 2020 - 09:03

Jeżeli może byc gorzej to już nie wiem co to może być. Próbuje sie umówić do psychiatry i terminy są na konice roku. A mi sie recę trzęsą i wychodzę do toalety wypłakac się. Serce mi wali jakby chciało sie wyrwać, boję się że zaraz wybuchnę. I nie wiem co sie stanie. 







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych