Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Siema


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

#1 DixieBoy

DixieBoy

Napisano 18 lipiec 2020 - 16:27


Siema. Nie mam co ze sobą zrobić to napisze coś od siebie chociaż tutaj.
Mam 23 lata i jestem w trakcie drugiego epizodu depresyjnego który zrył mi banie do granic możliwości ale o tym później. Pierwszy miałem jakoś w wieku 18 lat, tzn. w wieku 18 lat zaczęło się wszystko pogłębiać, pojawiły się myśli samobójcze, doszła jeszcze próba po której trafiłem do szpitala. W szpitalu dawali mi wenlafaksyne (SNRI), która pomogła kiedy wyszedłem po miesiącu. Stanąłem na nogi, zdobyłem fajna pracę, zacząlem studia na kierunku który mnie interesował, wydawało się jakby wszystko zaczęło sie układać i nie wrócę do tego stanu, no ale niestety od połowy lutego tego roku kiedy przyjąłem sie do nowej pracy, życie zmieniło sie o 180 st. Na początku sie z wszystkimi dogadywalem było wesoło i w ogóle ale po pracy zacząlem znowu rozmyślać o istnieniu i wracałem jakiś taki zdołowany. Dopadło mnie to gówno które miałem wcześniej - depresja z nerwicą, posypało sie wszystko kontakty z ludźmi, zero motywacji do czegokolwiek, obojętność. Mega sie izoluje, siedzę w domu i jedynie co robie to leżę i śpię. Nic mnie już nie interesuje straciłem pasję i marzenia, moja pasja to spanie jak nie moge usnąć biorę ketrel. Z punktu widzenia innego człowieka nie mam źle. Mieszkam z rodzicami w dużym mieście, zarabiam coś na siebie, ale dobija mnie to że mimo tego jest mi nadal źle. Mam jeszcze taka dziwna przypadłość że jestem mega niesympatyczny, w pracy ktos do mnie mówi a ja niewiem co mu odpowiedzieć, więc milczę non stop. Z twarzy też raczej nikt by do mnie nie podszedł zagadać czy coś, może nie jestem najbrzydszy ale depresja zmieniła mi wyraz twarzy na bardzo odpychajacy nawet kiedy się uśmiecham. Nie umiem też się z nikim wiązać mam to od dziecka, teraz się nasiliło. Unikam znajomych. Półtora miesiąca temu poszedłem do psychiatry, przepisał mi duloksetyne i jedyne co się zmieniło to to że ustały lęki. Pamięć i abstrakcyjne myślenie pogorszyły się, mam umysł 80 latka, tracę rozum, zero poczucia humoru, póki się nic nie zmieni zostaje w trybie życiowym praca-dom potem chyba będzie kolejna próba. Sory że tak na przywitanie sie wyzalam tutaj

#2 Complicated_85

Complicated_85
  • Gadu-Gadu:3246621
  • Imię:Dominika
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 18 lipiec 2020 - 16:42

Hejka. Po to jest to miejsce, by z siebie wyrzucać myśli i szukać pokrzepienia. Ja nie pomogę, wręcz mogę się utożsamić z wieloma Twoimi słowami, ale pozostaje walczyć mimo wszystko bo poddać się to ostateczność.
  • Moon73 lubi to
"Życie zaczyna się tam, gdzie kończy się lęk". 
 
"Prawdziwe zwycięstwo to zwycięstwo nad samym sobą".
 
 

#3 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage
  • Płeć:Kobieta

Napisano 18 lipiec 2020 - 17:06

@DixieBoy witaj na forum.
Masz tylko farmakoterapię czy na jakąś terapię również uczęszczasz?

Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#4 GoodEnough

GoodEnough
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Południe

Napisano 18 lipiec 2020 - 18:02

Witaj na forum. Brawo za decyzję, by tutaj się wyżalić.:)

 

Jakiś rok temu byłem w stanie podobnym do Twojego w trybie praca-dom-praca-dom. Pomogło mi wystawianie się na kontakty z ludźmi w gruncie rzeczy. Poczucie braku sensu w życiu często uderza młodych mężczyzn, szczególnie z niskimi umiejętnościami społecznymi. Da się z tego jednak wyjść, choć to nie jest łatwe. Twój przypadek aż prosi się o psychoterapię, najlepiej grupową. Umiejętności społeczne to coś, czego uczymy się cały czas. Jeśli tylko ktoś prawidłowo Cię poprowadzi i nauczy sztuki asertywności, to przestaniesz być niesympatyczny i sprawy zaczną iść we właściwym kierunku.


Codziennie publikowana jest nowa, poprawiona wersja GoodEnough, twórca prosi o wyrozumiałość wobec błędów w działaniu ;)

You never know if you don't go...


#5 Moon73

Moon73
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 18 lipiec 2020 - 22:48

 póki się nic nie zmieni zostaje w trybie życiowym praca-dom potem chyba będzie kolejna próba. Sory że tak na przywitanie sie wyzalam tutaj

 

Spokojnie @DixieBoy , nie wyżalasz się. Tu nikt się nie wyżala, po prostu pisze o tym, co go boli, bo właśnie po to jest to forum. Wszyscy tu mamy swoje przejścia i traumy, ratujemy się, jak możemy, choćby rozmową z drugim człowiekiem. Więc witaj na forum.

Ale proszę Cię, nie zakładaj, że "chyba będzie kolejna próba" samobójcza. Proszę Cię - walcz wszystkimi sposobami. Wszyscy tutaj walczymy jak możemy, naprawdę nie jesteś sam. 


  • Wisienka770330 lubi to

#6 DixieBoy

DixieBoy

Napisano 19 lipiec 2020 - 20:27

Dzięki za tak wielki i wspaniały odzew, czasami ogarnia mnie zbyt duża beznadzieja stąd te zdanie o "próbie", walczę dalej bo wiem że warto jest jednak pozostać w świecie żywych :) co do mojej formy leczenia narazie ograniczam się do farmakoterapii, w sumie to po czasie zorientowałem się że pracuje wsrod fajnych ludzi więc najpierw spróbuję swoich sił podbudowy siebie w środowisku zawodowym, później zobaczymy

#7 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 lipiec 2020 - 20:34

@DixieBoy no to trzymam mocno kciuki :)

Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#8 Speedy95

Speedy95
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Gryfina

Napisano 21 lipiec 2020 - 01:01

Witaj radzę nie próbować ci już @DixieBoy z tym co robiłeś chcesz to sobie możesz poczytać na necie "coś" tak czy siak miłego pisania.. 


Nie po to jesteśmy mózgiem obdarzeni by godność swą na drobne zamienić 
Ty mi pomożesz i ja ci pomogę raźniej będzie walczyło się z wrogiem 
Bo czasy srogie ja dam lek na zmęczoną duszę Ewenement Selecta
Vienio i Pele - To dla moich ludzi feat Gutek, Luis.





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych