Skocz do zawartości



Zdjęcie
* - - - - 2 głosy

Boje sie śmierci


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
25 odpowiedzi w tym temacie

#1 schorowany_89

schorowany_89

Napisano 02 lipiec 2020 - 20:18


Boje sie przechodzenia w stan nieistnienia.

Boje sie bardzo tego że po smierci odrazu czlowieka biora i podczas gdy on spi, inni robią w tym czasie prodedury rozne z nim, np sekcje zwlok, ze lezymy nie wiemy nawet gdzie, i tego gnicia,

Boje sie ze sie przebudze w ciasnej trumnie. Telefony komorkowe nie maja zasiegu i sie tez szybko rozladowuja. Myslalem by zrobic przedluzacz do anteny komorki i wyprowadzic z trumny nad ziemie, tylko nie wiem jak sie do tego zabrac bo nie jestem elektrykiem i nie mam wiedzy. Watpie tez ze ktos by ten kabel wyprowadzil na zewnatrz, wszyscy by to zignorowali co gadalem bo maja mnie za glupca...


Użytkownik Willow47 edytował ten post 02 lipiec 2020 - 20:56
Nieodpowiednie treści

  • Tawak lubi to

#2 K24

K24
  • Imię:Krystian
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Centralna Polska

Napisano 02 lipiec 2020 - 21:16

. Myslalem by zrobic przedluzacz do anteny komorki i wyprowadzic z trumny nad ziemie, tylko nie wiem jak sie do tego zabrac bo nie jestem elektrykiem i nie mam wiedzy. Watpie tez ze ktos by ten kabel wyprowadzil na zewnatrz, wszyscy by to zignorowali co gadalem bo maja mnie za glupca...

Nie nie, kabel to kiepski pomysł. Dżdżownice go mogą przegryźć i nie zadziała ustrojstwo.

Zlecić trzeba wykonanie systemu alarmowego, radiowego. W trumnie na wieku od wewnątrz czujka ruchu, na nagrobku syrena. Odpowiednio trwale akumulatory tylko dobrać, dobiorą fachowcy.

Gdybyś się przypadkowo zaczął ruszać, to syrena zacznie wyć przeraźliwie i pół cmentarza żywych i umarłych się zleci, zobaczyć co się dzieje.

Obawiam się że niezbyt pomocny się okazałem, ale nic mądrzejszego teraz mi nie przychodzi do głowy. Może nad ranem coś wpadnie.


Użytkownik K24 edytował ten post 02 lipiec 2020 - 21:19


#3 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 02 lipiec 2020 - 21:23

We Francji od średniowiecza do ciała zmarłego przywiązywano sznurek, który wyprowadzano na zewnątrz i przywiązywano do niego dzwonek. Jeśli zmarły okazywał się nie do końca zmarły, każde poruszenie w trumnie powodowało dzwonienie dzwonka. 

Ta praktyka była popularna aż do końca II wojny światowej a rozpoczęły ją epidemie dżumy w średniowieczu, kiedy to chowano często ludzi w śpiączce.

 

Nie wiem co można zrobić teraz ale elektronika daje radę w kosmosie, pod wodą, w lodzie i wysokich temperaturach to pewnie i odpowiednie sprzęty na tego typu potrzeby by się znalazły.


  • SadFrog lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#4 schorowany_89

schorowany_89

Napisano 02 lipiec 2020 - 21:24

Powaznie o tym mysle z powodu mojej choroby. Ale skad wziasc fachowcow ktorzy w razie potrzeby to wykonaja? Rodzina pewnie to oleje. Tak samo jak teraz uwazaja ze nie jeste chory tylko przewrazliwiony... Nawet nie uznaja mojego bolu nogi... tez mi sie "wydaje" ze mnie boli... a nie moge chodzic, chodze tylko do lazienki o 2 kulach.

 

Mnie to przeraza że wszystkich chowaja tak po prostu, czlowiek jest w pulapce bez wyjscia.

Powinny byc standardowo montowane jakies chociaz proste alarmy do kazdej trumny.

 

To co ja gadam to wg wszystkich co znam wariactwo. A artykulow z przypadkami z niedawnych lat nie chca czytać.


Użytkownik schorowany_89 edytował ten post 02 lipiec 2020 - 21:29


#5 K24

K24
  • Imię:Krystian
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Centralna Polska

Napisano 02 lipiec 2020 - 21:26

Można poddać się kremacji. To takie proste. Bez kabli, anten, sznurków i syren na nagrobku.

Tak sobie teraz pomyślałem ;)


  • GoodEnough lubi to

#6 Tawak

Tawak
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 02 lipiec 2020 - 21:28

Czyli de facto nie boisz się śmierci, tylko jakiegoś paraliżu z zachowaniem świadomości i pogrzebania żywcem.

Nie rozumiem skąd te obawy, osoby zmarłe chowane są po kilku dniach, a po śmierci nic człowiek nie czuje. Ssaki to zwierzęta o złożonym układzie nerwowym i bez aktywnego oun nie funkcjonują.


  • Willow47 lubi to

#7 Willow47

Willow47
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 02 lipiec 2020 - 21:30

@schorowany_89 moja pani doktor uważa, ze jak człowieka boli to znaczy, że coś mu dolega i należy tak długo szukać aż się znajdzie. Ale czasami dusza boli tak bardzo, że aż ciało reaguje bólem. I wtedy konieczne jest skupienie się na duszy, poszukanie przyczyny, sprawdzenie dlaczego tak bardzo boli. A to wymaga terapii u doświadczonego terapeuty.


  • K24 lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#8 schorowany_89

schorowany_89

Napisano 02 lipiec 2020 - 21:32

Można poddać się kremacji. To takie proste. Bez kabli, anten, sznurków i syren na nagrobku.

Tak sobie teraz pomyślałem ;)

Można sie przebudzic w piecu i jest to jeszcze bardziej prawdopodobne, bo cieplo moze czlowieka wybudzic.

Spalanie trwa 5h.

 

 

Czyli de facto nie boisz się śmierci, tylko jakiegoś paraliżu z zachowaniem świadomości i pogrzebania żywcem.

Nie rozumiem skąd te obawy, osoby zmarłe chowane są po kilku dniach, a po śmierci nic człowiek nie czuje. Ssaki to zwierzęta o złożonym układzie nerwowym i bez aktywnego oun nie funkcjonują.

Boje sie wszystkiego co ze smiercia zwiazane. I podziwiam tych co musieli przez to przejsc a musialo miliardy.

Wiem ze sie tego nie czuje ale to tak jakby isc spac a w tym czasie ktos cos z nami robi, podaje znieczulenie, rozcina czaszke wyjmuje mozg itd.

 


Użytkownik schorowany_89 edytował ten post 02 lipiec 2020 - 21:35


#9 K24

K24
  • Imię:Krystian
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Centralna Polska

Napisano 02 lipiec 2020 - 21:39

@schorowany_89 Skorzystaj z rad bardziej ode mnie doświadczonych użytkowników forum, którzy sugerują Ci terapie, lekarza. Bo tylko tu możesz sobie pomoc, pewnie nie od razu stanie się cud, ale to również moim zdaniem,  właściwy kierunek rozmyślań.


Użytkownik K24 edytował ten post 02 lipiec 2020 - 21:41


#10 schorowany_89

schorowany_89

Napisano 02 lipiec 2020 - 21:42

Wlasnie szukalem pomocy u lekarzy juz w 2015r, bez skutku.

 

Pisałem o tym tutaj:

https://www.depresja...kiem-czlowieka/


Użytkownik schorowany_89 edytował ten post 02 lipiec 2020 - 21:44


#11 Tawak

Tawak
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 02 lipiec 2020 - 21:47

Boje sie wszystkiego co ze smiercia zwiazane. I podziwiam tych co musieli przez to przejsc a musialo miliardy.

Wiem ze sie tego nie czuje ale to tak jakby isc spac a w tym czasie ktos cos z nami robi, podaje znieczulenie, rozcina czaszke wyjmuje mozg itd.

 

No ale zmarłego już nie ma, są tylko jego zwłoki.


  • Complicated_85 lubi to

#12 Wisienka770330

Wisienka770330
  • Imię:Kasia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kamień Pomorski blisko Szczecina

Napisano 02 lipiec 2020 - 21:56

niepotrzebnie obejrzałam ten filmik zanim Renia edytowała na szczęście ten post... nie mogę takich rzeczy oglądać... mam nadzieję że zasnę potem jak przyjdzie moja pora na sen..



#13 Complicated_85

Complicated_85
  • Gadu-Gadu:3246621
  • Imię:Dominika
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 02 lipiec 2020 - 22:00

"Podobno gdy umierasz,
lecisz, sobie lecisz"


"Życie zaczyna się tam, gdzie kończy się lęk". 
 
"Prawdziwe zwycięstwo to zwycięstwo nad samym sobą".
 
 

#14 Wisienka770330

Wisienka770330
  • Imię:Kasia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kamień Pomorski blisko Szczecina

Napisano 02 lipiec 2020 - 22:30

@schorowany_89 lęk przed śmiercią to mój największy lęk.. więc rozumiem.. rozum wie że to lęk irracjonalny...  ale podświadomość i tak reaguje lękiem.. Trochę jak bym czytała o sobie. U mnie to bardzo złożone podłoże, które znam dzięki terapii. ale wciąż się z tym lękiem jeszcze zmagam. 



#15 Tawak

Tawak
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 02 lipiec 2020 - 22:42

Lęk przed śmiercią jest dla mnie zagadkowy. Racjonalnie rzecz ujmując, wiele osób dorosłych, śmiertelnie chorych i cierpiących, a także przegrywi nie mają powodu, aby się bać. Niewiele mamy do stracenia.
Jednak nie mogę zasnąć, gdy myślę o śmierci, zasypiając. Niestety właśnie o tej porze problemy się u mnie pojawiają. Czuję jakbym tracił oddech i wybudzam się. Chociaż nie mam już siły dalej żyć i racjonalnie na to patrząc, moja śmierć nie spowodowałaby dużej straty. Rodziców trochę szkoda, ale mają jeszcze troje dzieci i troje wnuków.

Użytkownik Tawak edytował ten post 02 lipiec 2020 - 22:46


#16 schorowany_89

schorowany_89

Napisano 02 lipiec 2020 - 22:43

 

No ale zmarłego już nie ma, są tylko jego zwłoki.

Zmarly jest, jest tymi zwlokami, bez swiadomosci.

 

Ludziom sie wydaje ze jak umieraja to znikaja, a nie znikaja sa dalej, w tym jest cala tragedia... znika tylko ich swiadomosc

 

 

Lęk przed śmiercią jest dla mnie zagadkowy. Racjonalnie rzecz ujmując, wiele osób dorosłych, śmiertelnie chorych i cierpiących, a także przegrywi nie mają powodu, aby się bać. Niewiele mamy do stracenia.
Jednak nie mogę zasnąć, gdy myślę o śmierci, zasypiając. Niestety właśnie o tej porze problemy się u mnie pojawiają. Czuję jakbym tracił oddech i wybudzam się. Chociaż nie mam już siły dalej żyć i racjonalnie na to patrząc, moja śmierć nie spowodowałaby dużej straty. Rodziców trochę szkoda, ale mają jeszcze troje dzieci i troje wnuków.

Tu nie chodzi o to czy mam cos do stracenia, tylko boje sie smierci samej w sobie. Tym co strace czy nie sie nie przejmuje. Nie mam nikogo bliskiego, rodzice po 2 tyg przeszliby do porządku dziennego.


Użytkownik schorowany_89 edytował ten post 02 lipiec 2020 - 23:01


#17 Complicated_85

Complicated_85
  • Gadu-Gadu:3246621
  • Imię:Dominika
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 02 lipiec 2020 - 22:47

:unsure:  :wacko:  :blink:  :huh:  :o.


  • Tawak lubi to
"Życie zaczyna się tam, gdzie kończy się lęk". 
 
"Prawdziwe zwycięstwo to zwycięstwo nad samym sobą".
 
 

#18 Tawak

Tawak
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 02 lipiec 2020 - 22:50

Zmarly jest, jest tymi zwlokami, bez swiadomosci.


Zwłoki to nie człowiek. Nic nie czują. Nie masz powodu do obaw. Czy twoje zwłoki spalą ludzie, czy zjedzą bezkręgowce lub ssaki, to żadna różnica.

Użytkownik Tawak edytował ten post 02 lipiec 2020 - 22:51

  • Complicated_85 lubi to

#19 schorowany_89

schorowany_89

Napisano 02 lipiec 2020 - 23:25

Nic nie czuja bo maja wygaszone funkcje zyciowe.



#20 Moon73

Moon73
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 03 lipiec 2020 - 00:00

@schorowany_89 A tak naprawdę z tego, co piszesz o śmierci w swoich postach, wynika, że w ogóle w nią nie wierzysz. Według Ciebie człowiek wtedy "śpi", ma "wygaszone funkcje życiowe" itd. Nie, nie śpi. Po prostu go nie ma, tak jak go nie było przed poczęciem. Funkcje życiowe nie są wygaszone. Po prostu ich nie ma. Czy tak trudno Ci zrozumieć, że czegoś nie ma? Gdzie byłeś 100 lat temu? Nie było Cię. Zrozum to, to może przestaniesz się bać.







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych