Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

L4


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
18 odpowiedzi w tym temacie

#1 to_tylko_ja

to_tylko_ja
  • Gadu-Gadu:48541726
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 22 czerwiec 2020 - 20:15


Praca bardzo obniża mi nastrój.. płaczę, że muszę tam iść. Jednocześnie nie widzę siebie w innym miejscu - z powodu strachu i po prostu braku pomysłu na coś innego.. Czy "łatwo" jest dostać L4 od lekarza? Nie wiem czy mogę poprosić o jakieś zwolnienie i czy dostanę jak przedstawię swoją sytuację. Czy Wy macie/mieliście jakieś dłuższe L4? Macie coś do powiedzenia w tym temacie?

#2 Tomek

Tomek
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 22 czerwiec 2020 - 20:27

Nie wiem czy rodzinny tak o da Ci zwolnienie na dluzej. Ja kiedys u rodzinnego powiedzialem, ze mam bardzo obnizony nastroj i dostalem l4 na kilka dni, ale ten lekarz znal mnie od lat i w dokumentacji tez mial moje leczenie psychiatryczne.

Najlepiej to pojsc do psychiatry, ktory Cie zna, ten nie powinien robic problemow. Z dluzszym l4 jest tak, ze po bodajze 30 dniach zwolnienia placic zaczyna Ci zus i ten moze skontrolowac czy aby na pewno jestes w domu i ogolnie czy zwolnienie bylo zasadne. Po jakims tez czasie na l4 (nie pamietam juz ile dokladnie to trwalo) trzeba chyba ponowic badania medycyny pracy zeby lekarz orzekl czy jestes w ogole zdolna do pracy na danym stanowisku.

 

Moje najdluzsze l4 to bylo tyle ile maksymalnie mozna czyli ok. 180 dni kiedy siedzialem pol roku w szpitalu :D



#3 anche

anche
  • Płeć:Kobieta

Napisano 22 czerwiec 2020 - 22:08

Praca bardzo obniża mi nastrój.. płaczę, że muszę tam iść. Jednocześnie nie widzę siebie w innym miejscu - z powodu strachu i po prostu braku pomysłu na coś innego.. Czy "łatwo" jest dostać L4 od lekarza? Nie wiem czy mogę poprosić o jakieś zwolnienie i czy dostanę jak przedstawię swoją sytuację. Czy Wy macie/mieliście jakieś dłuższe L4? Macie coś do powiedzenia w tym temacie?

 

Nie wydaje mi się żeby można było dostać zwolnienie lekarskie z pracy której się nie znosi....no to tak nie działa. Jeśli brak Ci pomysłu na nową pracę, a ta Cię wyniszcza to tak naprawdę każda inna praca będzie dobra. 

Depresja to jedno, a wyniszczająca praca to drugie, depresje trzeba leczyć, a pracę zmienić.


  • molenka i Wisienka770330 lubią to

.... ?


#4 Moon73

Moon73
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 23 czerwiec 2020 - 00:36

L4 dostaje się na konkretną chorobę, a nienawidzenie swojej pracy nie jest chorobą. Innymi słowy niezdolność do pracy musi być spowodowana chorobą, która tę pracę w jakimś okresie uniemożliwia. Samo negatywne podejście do pracy nie wystarczy. Lekarz musi wpisać w zwolnieniu kod, który trafia do ZUS. To symbol choroby, która jest przyczyną zwolnienia. I co tu wpisze? "Z powodu strachu i po prostu braku pomysłu na coś innego"?



#5 hawwa

hawwa
  • Płeć:Kobieta

Napisano 23 czerwiec 2020 - 08:46

Ja od roku jestem na zwolnieniu lekarskim z powodu lęków i depresji przez złe traktowanie w pracy, rasizm i mobbing. Nie mieszkam w Polsce. No i ja się przez ten czas leczę farmakologicznie plus terapia i mam kontrole lekarskie.
"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#6 Gość_lilith_o_fire_*

Gość_lilith_o_fire_*
  • Gość

Napisano 23 czerwiec 2020 - 09:40

@to_tylko_ja@to_tylko_ja, miałam dwa razy L4 na maksymalną ilość dni chyba 186 dokładnie, bo właśnie nie byłam w stanie pracować ,,,

 

Jedno wypisywał lekarz psychiatra na symbol F60, drugie ortopeda na M25

 

po tym czasie trzeba przejść medycyne pracy by wrócić do pracy, takie długie L4 wiąże się z kontrolami z ZUS, mogą chcieć stawienia się na komisji by sprawdzić czy rzeczywiście L4 ci się należy, moga je też oczywiście odebrać

 

jak pisali przedmówcy, lekarz pierwszego kontaktu ci takiego L4 nie przepisze, najlepiej iść do psychiatry i pogadać ... 


  • molenka lubi to

#7 to_tylko_ja

to_tylko_ja
  • Gadu-Gadu:48541726
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 23 czerwiec 2020 - 09:41

Dziękuję za Wasze odpowiedzi. Po prostu wiem ile ta praca kosztuje mnie obniżonego nastroju i planuję przejść z całego na pół etatu, tak by chodzić tam jak najmniej... no ale też wiadomo, zarobki mniejsze o połowę.. i tak myślę o tym jakie mam opcje. O tym L4 myślałam, bo dookoła słyszę, że ludzie biorą z powodu swoich problemów. Mam takie 3 "znajome" osoby w otoczeniu. Nie pracują i są na L4.. i tak wiecie.. zastanawiam się czy mi też przysługuje czy nie. Z drugiej strony nie chcę iść "na łatwiznę" z tym. Aczkolwiek moje ciało fizycznie też ostatnio cierpi, bóle żołądka, mdłości, ukłucia w mostku.. i nie wiem już co robić.

#8 molenka

molenka
  • Płeć:Kobieta

Napisano 23 czerwiec 2020 - 15:53

@to_tylko_ja w moim najgorszym chorobowym momencie pracowałam. Nie dość, że byłam w strasznym stanie, to jeszcze miałam kiepską sytuację w pracy - atmosfera sprzyjająca depresji. Jednakże nie zdecydowałam się na zwolnienie lekarskie, ponieważ wiem, że gdybym była w domu, choroba wchłonęłaby mnie całkowicie. A tak każdego dnia musiałam wstać, umyć się, nałożyć makijaż, ubrać się w coś innego, niż wór pokutny. Poza tym byłam też matką (samotną, nadal jestem) i bardzo nie chciałam, by moje dziecko widziało, co mam w środku. Codziennie mobilizowałam się do uśmiechu, zainteresowania sprawami dziecka, a w pracy wykonywałam swoje zadania (na minimum, ale jednak).

Myślę, że dzięki temu łatwiej mi było stanąć na nogi, chociaż wiem doskonale, jak było to trudne.

 

Jednakże to, co było dobre dla mnie, nie musi być dobre dla Ciebie, czy innych. Kwestię zwolnienia lekarskiego dobrze jest przedyskutować z lekarzem psychiatrą.


  • victoria i Wisienka770330 lubią to
Dołączona grafika

#9 anche

anche
  • Płeć:Kobieta

Napisano 23 czerwiec 2020 - 17:30

Miałam w życiu 3 prace przez które płakałam przed wyjściem, powiedzenie ,,stop, nie godzę się na to" nie jest łatwe, ale uważam, że warto. Warto szanować siebie. 

Można szukać rozwiązań, pójdę na zwolnienie, przejdę na mniej etatu, będę pić po pracy, naćpam się lekami uspokajającymi tylko....po co?


  • molenka i victoria lubią to

.... ?


#10 hawwa

hawwa
  • Płeć:Kobieta

Napisano 23 czerwiec 2020 - 17:39

@to_tylko_ja w moim najgorszym chorobowym momencie pracowałam. Nie dość, że byłam w strasznym stanie, to jeszcze miałam kiepską sytuację w pracy - atmosfera sprzyjająca depresji. Jednakże nie zdecydowałam się na zwolnienie lekarskie, ponieważ wiem, że gdybym była w domu, choroba wchłonęłaby mnie całkowicie. A tak każdego dnia musiałam wstać, umyć się, nałożyć makijaż, ubrać się w coś innego, niż wór pokutny. Poza tym byłam też matką (samotną, nadal jestem) i bardzo nie chciałam, by moje dziecko widziało, co mam w środku. Codziennie mobilizowałam się do uśmiechu, zainteresowania sprawami dziecka, a w pracy wykonywałam swoje zadania (na minimum, ale jednak).
Myślę, że dzięki temu łatwiej mi było stanąć na nogi, chociaż wiem doskonale, jak było to trudne.
 
Jednakże to, co było dobre dla mnie, nie musi być dobre dla Ciebie, czy innych. Kwestię zwolnienia lekarskiego dobrze jest przedyskutować z lekarzem psychiatrą.


Pewnie jakbym żyła w Polsce też bym dała radę się podnieść jak te kilkanaście lat temu, ale tu tylko ja, mój lekarz i moja terapeutka wiedzą jak mi było ciężko... Walczę chociaż nie zawsze jest fajnie ale walczę. Terapeutka pobudziła mój zapał do własnego biznesu dziękuję jej za to bo pewnie nadal bym leżała a mąż siłą zaciągał do łazienki i się zajmował jak małym dzieckiem... Nadal mam lęki, nie wyjdę sama, a jak pomyślę, że musiałabym znowu u kogoś pracować i ten ktoś znowu by mi orał psychike sprawia, że panikuje
  • molenka lubi to
"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#11 to_tylko_ja

to_tylko_ja
  • Gadu-Gadu:48541726
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 23 czerwiec 2020 - 21:00

@anche tak nie do końca umiem wywnioskować co mi doradzasz? Zwolnić się?
  • anche lubi to

#12 zielona-dama

zielona-dama
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 24 czerwiec 2020 - 20:10

Ja jestem obecnie na l4 do końca czerwca i sama nie wiem czy wracać do pracy:(

#13 anche

anche
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 czerwiec 2020 - 01:26

@anche tak nie do końca umiem wywnioskować co mi doradzasz? Zwolnić się?


Tak, radzę Ci szukac innego miejsca zamiast szukać rozwiązań w miejscu dla Ciebie toksycznym. Pytasz o możliwośc uwolnienia się od tego miejsca, więc pytanie tak naprawdę powinno brzmiec- jaka dasz radę komuś kto byłby w takiej sytuacji?
  • victoria lubi to

.... ?


#14 zielona-dama

zielona-dama
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 28 czerwiec 2020 - 19:22

Chciałam się zapytać jak radzicie sobie z lękiem przed pracą.W środę wracam do pracy po miesięcznym l4 i nie wiem co zrobić żeby choć trochę zminimalizować stres?

#15 Moon73

Moon73
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 28 czerwiec 2020 - 19:49

Chciałam się zapytać jak radzicie sobie z lękiem przed pracą.W środę wracam do pracy po miesięcznym l4 i nie wiem co zrobić żeby choć trochę zminimalizować stres?

A rozpoznałaś już, z czego bierze się ten stres? Jakie są jego źródła?



#16 zielona-dama

zielona-dama
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 28 czerwiec 2020 - 20:53

Stresuje mnie już wstanie z łóżka i pójście do pracy.Stresuje mnie odbijanie karty na wejściu,dzwonienie dzwonkiem żeby ktoś otworzył i sama praca że za coś mi się oberwie albo będę siedziala bezczynnie bo wykonam pracę przed czasem.

#17 Moon73

Moon73
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 29 czerwiec 2020 - 00:41

Stresuje mnie już wstanie z łóżka i pójście do pracy.Stresuje mnie odbijanie karty na wejściu,dzwonienie dzwonkiem żeby ktoś otworzył i sama praca że za coś mi się oberwie albo będę siedziala bezczynnie bo wykonam pracę przed czasem.

Ale ja nie pytam, co Cię stresuje. Pytam, skąd się bierze ten stres, co jest jego przyczyną. Jeśli piszesz "stresuje mnie już wstanie z łóżka i pójście do pracy", to ja pytam - dlaczego?



#18 zielona-dama

zielona-dama
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 29 czerwiec 2020 - 08:13

Ten stres bierze się z mobbingu w poprzednien pracy.

#19 Moon73

Moon73
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 29 czerwiec 2020 - 22:28

Ten stres bierze się z mobbingu w poprzednien pracy.

A co ma poprzednia praca do obecnej? Może nie warto przenosić dawnych lęków na obecną sytuację. Potraktuj nową pracę jak nowe rozdanie kart, nie zakładaj, że znów będzie tak samo.


  • anche i Willow47 lubią to




Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych