Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Rozstanie z partnerem wynikiem depresji poporodowa?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
16 odpowiedzi w tym temacie

#1 Depresja-poporodowa

Depresja-poporodowa

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 4 postów
  • Imię:Agnieszka

Napisano 29 marca 2020 - 08:11


Chcę Wam przywołać historię i prosić o opinię w tej sprawie.

Pewna osoba urodziła dziecko. Wcześniej była bardzo szczęśliwa ze swoim partnerem. Mieli wiele planów, marzeń, pokonali dużo przeciwności, aby być razem. Nic ich tak nie cieszyło jak wspólna obecność. Kiedy urodziło się dziecko jego mama całkowicie zapomniała o swoim partnerze. Już od pierwszych chwil zachowywała się dziwnie, podkreślała, że to jej dziecko, nie chciała go nikomu dawać, robiła to tylko w sytuacjach niezbędnych np. musiała wziąć kąpiel. Całkowicie poświęciła się maleństwu, o niczym innym nie myślała, robiła wszystko idealnie, a i tak nie wierzyła, że jest dobrą mamą. W pewnym momencie pojawiły się problemy z karmieniem. Organizm oszalał, w piersiach robiły się ciągłe zatory, z nadmiaru mleka. Mama była przerażona faktem, myślała tylko o problemach z piersiami, obwiniała się tym, że nie będzie mogła wykarmić swojego dziecka, że będzie głodne. Nie spała, ciągle próbowała udrożniać zatory, świat stawał się koszmarem, a wszystko poza karmieniem przestało mieć znaczenie. Dziecko rosło, świetnie się rozwijało, zaczęło reagować na ludzi, uśmiechać się i tu pojawił się kolejny problem, który był ostatecznym powodem rozpadu. Chłopczyk zaczął uśmiechać się więcej do partnera, wodził za nim wzrokiem. Mama czuła ogromną zazdrość. Zaczęła odsuwać partnera. Podkreślała, że to ona jest mamą. Uważała, że wszystko robi lepiej, upominała partnera na każdym kroku. Jedyną osobą, której słuchała była jej mama. Ostatecznie zostawiła partnera niemal z dnia na dzień i pomimo niemal 40 lat wyprowadziła się do rodziców, stwierdzając definitywny koniec. To wszystko w ogromnym skrócie... Nikt nie może uwierzyć, że tak się stało, że kobieta tak bardzo się zmieniła. Wcześniej szalała za swoim partnerem, a później stwierdziła, że czuje jakby stała się aseksualna i chce żyć tylko ze swoim dzieckiem. Nie widziała nic poza zagrożeniami...Bardzo proszę o Waszą ocenę sytuacji :(

#2 Gość_Liana_*

Gość_Liana_*
  • Gość

Napisano 29 marca 2020 - 08:28

@Depresja-poporodowa kobieta która staje się matką całą uwagę przekierowuje na dziecko a dotychczasowa hierarchia ulega zmianie. Partner dotychczas numer jeden w  życiu zostaje na bocznym torze. Wszystko kręci się wokół dziecka...to ono jest najważniejsze i jego potrzeby. Trzeba jednak uważać aby się nie zagalopować...dziecko nie jest własnością matki. Ewidentnie wspomniana kobieta ma problem...obawiam się aby swoja zaborczą miłością nie skrzywdziła w przyszłości dziecka. Lata mijają...dziecko staje się coraz bardziej odrębną i niezależną jednostką i wtedy może pojawić się problem. 


Użytkownik Liana edytował ten post 29 marca 2020 - 08:31


#3 Depresja-poporodowa

Depresja-poporodowa

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 4 postów
  • Imię:Agnieszka

Napisano 29 marca 2020 - 09:04

Też nad tym myślałam. Oczywiście, partner był świadomy, że nie jest teraz number one, ale jego całkowite odsunięcie też nie jest, według mnie naturalne. Czy aż tak hormony mogą namieszać w głowie?

#4 jprlk

jprlk

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 101 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 29 marca 2020 - 09:09

A czy depresja poporodowa nie polega na wręcz odwrotnym zachowaniu, tzn. że dziecko staje się matce wręcz obojętne i nie jest w stanie się nim zajmować?

"Wiem, to nie fair, ale powodem dla którego nasze życie na ziemi zamienia się w piekło, jest nasze oczekiwanie, że powinno być nam tam jak w niebie."


#5 Gość_Liana_*

Gość_Liana_*
  • Gość

Napisano 29 marca 2020 - 09:20

Nie jest naturalne...ewidentnie matka realizuje egoistyczne pobudki...kierując się niby dobrem dziecka a w efekcie może je bardzo skrzywdzić źle pojmowaną miłością. Odsunięcie ojca nie jest dla mnie kierowaniem się dobrem dziecka. Jeżeli ojciec był dobrym i troskliwym ojcem oraz partnerem to trudno zrozumieć zachowanie matki. Najlepiej porozmawiać o zaistniałej sytuacji z jakimś psychologiem który bardziej profesjonalnie mógłby przybliżyć problem. 


  • Complicated_85 lubi to

#6 Depresja-poporodowa

Depresja-poporodowa

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 4 postów
  • Imię:Agnieszka

Napisano 29 marca 2020 - 10:28

Z tego co mi wiadomo depresja poporodowa ma różne formy, m.in. zdarza się, że kobieta widzi we wszystkie zagrożenie dla swojego dziecka i bywa o nie chorobliwie zazdrosna. Tak słyszałam, dlatego szukam opinii kogoś, kto się na tym zna

#7 jprlk

jprlk

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 101 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 29 marca 2020 - 10:32

Hmm, najlepiej i tak byłoby zwrócić się do psychologa. Z tego, co wiem to nikt z nas tutaj psychologiem nie jest, możemy się wypowiadać tylko na podstawie własnych doświadczeń.

"Wiem, to nie fair, ale powodem dla którego nasze życie na ziemi zamienia się w piekło, jest nasze oczekiwanie, że powinno być nam tam jak w niebie."


#8 Depresja-poporodowa

Depresja-poporodowa

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 4 postów
  • Imię:Agnieszka

Napisano 29 marca 2020 - 11:57

Gdyby ktoś jednak miał jakieś doświadczenia - proszę się dzielić. Teraz, w dobie koronawirusa, z psychologiem trudno :(

#9 hawwa

hawwa

    jestem jaka jestem :O)

  • Bywalec
  • 6 510 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 29 marca 2020 - 15:11

jest grupa tematyczna poświęcona depresji poporodowej... warto tam pogrzebać a nóż coś się znajdzie.

 

Ja osobiście znam dwa przypadki depresji poporodowej, kiedy to matka uważała, że jest złą matką, nie potrafiła się zająć niemowlęciem i popełniła samobójstwo...


Użytkownik hawwa edytował ten post 29 marca 2020 - 15:13

"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#10 Gość_anche_*

Gość_anche_*
  • Gość

Napisano 31 marca 2020 - 21:42

Czy jest kontakt z matką matki dziecka? Co ona sądzi na ten temat? Wielu psychologów pracuje online, nikt tu nie oceni na ile jest to dziwne zachowanie czy dziwne zachowanie w porównaniu do tego co było wcześniej u tej kobiety. Wszystko jest możliwe. 



#11 Momenta

Momenta

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 27 postów
  • Imię:Patrycja

Napisano 19 czerwca 2024 - 14:23

Ehhh, dla mnie urodzenie pierwszego dziecka i zmiany jakie w związku z tym zaszły były takim szokiem że miałam już nawet myśli, że gdybym rozstała się z partnerem (cudownym, kochającym, wspierającym) to chociaż miałabym weekendy dla siebie bo on zabierałby wtedy dziecko ... tak źle było ze mną. Do tego horror związany z kp - syn źle się przystawiał, ja miałam za mało pokarmu, wokół mnóstwo życzliwych z dobrymi radami. Czułam się tak fatalną matką i kobietą że bardzo szybko zdecydowałam się na drugie dziecko również żeby wymazać tę pierwszą porażkę z pamięci, udowodnić sobie samej że moje macierzyństwo może być lepsze. Jedyne co mogę Ci poradzić to daj sobie czas i odpuszczaj to co Cię najbardziej denerwuje, ten zły okres nie będzie trwał wiecznie, w końcu przyjdzie i Twoja stabilizacja psychiczna i unormowanie życia codziennego.
 
 
 
 
Od siebie dodam, ze takie zaburzenia nastroju jak najbardziej da się leczyć.

Użytkownik Momenta edytował ten post 28 czerwca 2024 - 08:49


#12 RenyaL

RenyaL

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 90 postów

Napisano 04 października 2024 - 14:37

Bardzo przykro się takie rzeczy czyta niestety... Ja nie miałam może jako tako depresji po porodowej, ale po pierwszej córce, miałam zespół baby blue..... Niefajne uczucie, ciągle zbierało mnie do płaczu..... Niezbyt fajnie wspominam ten czas. Poza oczywiście samymi narodzinami córki, które były dla mnie jednymi z najpiękniejszych chwil w moim życiu. A  czy rozstanie z partnerem może być wynikiem depresji po porodowej ? .... - możliwe. Jeżeli szukasz gdzieś wsparcia, jakichś warsztatów, to myślę, że warto poszukać czegoś w swoich okolicach. Są szkoły rodzenia, które oferują wsparcie emocjonalne mamom, również po porodzie https://www.dobrypoczatek.pl/



#13 wesolygozd

wesolygozd

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 11 postów
  • Imię:Władysław
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 21 sierpnia 2025 - 11:37

To bardzo trudna i bolesna sytuacja, która pokazuje, jak narodziny dziecka mogą w znaczący sposób zmienić dynamikę w związku i emocje rodzicielskie. Z opisu wynika, że mama przechodziła przez ogromne obciążenie emocjonalne i fizyczne — problemy z karmieniem, brak snu, silne poczucie odpowiedzialności i obawy o dobro dziecka mogły wywołać u niej stan lękowy, a nawet depresję poporodową. To często prowadzi do izolacji i skupienia się wyłącznie na dziecku, czasem kosztem relacji z partnerem.

 

 

 

_______________________

https://www.medipaki...wyniki-badania/


  • Mary Jane lubi to

#14 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Junior Admin
  • 11 089 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 05 września 2025 - 12:03

Mam nadzieję, że w tym temacie jest jakakolwiek poprawa. Bo z własnego doświadczenia pamiętam słowa położnej na wizycie patronażowej: nie przesadzaj, prześpisz noc i od razu będzie ci lepiej....

A depresja poporodowa przybiera tak różne formy, w tym agresję wobec siebie, partnera czy nawet maleństwa.

Tu trzeba wsparcia, cierpliwości i czułości, zaangażowania każdej strony i leczenia wielopłaszczyznowego.


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#15 Magd@

Magd@

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 338 postów
  • Imię:Magdalena

Napisano 11 września 2025 - 00:20

Bo z własnego doświadczenia pamiętam słowa położnej na wizycie patronażowej: nie przesadzaj, prześpisz noc i od razu będzie ci lepiej....

I dlatego strasznie boję się chorować... trafić w potrzebie pod "opiekę" sfrustrowanego personelu średniego szczebla i zmanierowanego personelu wyższego szczebla w Polsce to jak trafić do Guantanamo...

#16 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Junior Admin
  • 11 089 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 11 września 2025 - 13:21

Tylko moje doświadczenia są sprzed kilkunastu lat....mam nadzieję, że od tego czasu coś jednak zmieniło się na lepsze :)

 

Miałam okazje obserwować starsze osoby w szpitalu, teraz opieka wygląda zupełnie inaczej. Już nikt nie mówi do nich per dziadku, babciu czy per ty, pielęgniarki są może nieco szorstkie ale naprawdę kompetentne, no i największe zdziwienie jak przyszedł lekarz i się przedstawił z imienia i nazwiska i powiedział, ż zawsze moźna do niego przyjść i dopytać w razie wątpliwości.


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#17 Magd@

Magd@

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 338 postów
  • Imię:Magdalena

Napisano 12 września 2025 - 12:06

Ja mam dosc swieze wspomnienia z polozniczego sprzed 3 lat i szkoda strzepic klawiatury... A to jak potraktowali moja umierajaca mame 4 lata temu to tez horror, a dodatkowo co sie naogladalam wowczas na korytarzach szpitalnych SOR- u to horror do kwadratu... Ale moze to patologia tego konkretnego szpitala, bo ostatnio bylam a sorze z synem w innym szpitalu i zupełnie inna organizacja, porządek, czystość, pomoc nadeszła błyskawicznie i kompetentnie





Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych