Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Rozstanie z partnerem wynikiem depresji poporodowa?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
9 odpowiedzi w tym temacie

#1 Depresja-poporodowa

Depresja-poporodowa
  • Imię:Agnieszka

Napisano 29 marzec 2020 - 08:11


Chcę Wam przywołać historię i prosić o opinię w tej sprawie.

Pewna osoba urodziła dziecko. Wcześniej była bardzo szczęśliwa ze swoim partnerem. Mieli wiele planów, marzeń, pokonali dużo przeciwności, aby być razem. Nic ich tak nie cieszyło jak wspólna obecność. Kiedy urodziło się dziecko jego mama całkowicie zapomniała o swoim partnerze. Już od pierwszych chwil zachowywała się dziwnie, podkreślała, że to jej dziecko, nie chciała go nikomu dawać, robiła to tylko w sytuacjach niezbędnych np. musiała wziąć kąpiel. Całkowicie poświęciła się maleństwu, o niczym innym nie myślała, robiła wszystko idealnie, a i tak nie wierzyła, że jest dobrą mamą. W pewnym momencie pojawiły się problemy z karmieniem. Organizm oszalał, w piersiach robiły się ciągłe zatory, z nadmiaru mleka. Mama była przerażona faktem, myślała tylko o problemach z piersiami, obwiniała się tym, że nie będzie mogła wykarmić swojego dziecka, że będzie głodne. Nie spała, ciągle próbowała udrożniać zatory, świat stawał się koszmarem, a wszystko poza karmieniem przestało mieć znaczenie. Dziecko rosło, świetnie się rozwijało, zaczęło reagować na ludzi, uśmiechać się i tu pojawił się kolejny problem, który był ostatecznym powodem rozpadu. Chłopczyk zaczął uśmiechać się więcej do partnera, wodził za nim wzrokiem. Mama czuła ogromną zazdrość. Zaczęła odsuwać partnera. Podkreślała, że to ona jest mamą. Uważała, że wszystko robi lepiej, upominała partnera na każdym kroku. Jedyną osobą, której słuchała była jej mama. Ostatecznie zostawiła partnera niemal z dnia na dzień i pomimo niemal 40 lat wyprowadziła się do rodziców, stwierdzając definitywny koniec. To wszystko w ogromnym skrócie... Nikt nie może uwierzyć, że tak się stało, że kobieta tak bardzo się zmieniła. Wcześniej szalała za swoim partnerem, a później stwierdziła, że czuje jakby stała się aseksualna i chce żyć tylko ze swoim dzieckiem. Nie widziała nic poza zagrożeniami...Bardzo proszę o Waszą ocenę sytuacji :(

#2 Gość_Liana_*

Gość_Liana_*
  • Gość

Napisano 29 marzec 2020 - 08:28

@Depresja-poporodowa kobieta która staje się matką całą uwagę przekierowuje na dziecko a dotychczasowa hierarchia ulega zmianie. Partner dotychczas numer jeden w  życiu zostaje na bocznym torze. Wszystko kręci się wokół dziecka...to ono jest najważniejsze i jego potrzeby. Trzeba jednak uważać aby się nie zagalopować...dziecko nie jest własnością matki. Ewidentnie wspomniana kobieta ma problem...obawiam się aby swoja zaborczą miłością nie skrzywdziła w przyszłości dziecka. Lata mijają...dziecko staje się coraz bardziej odrębną i niezależną jednostką i wtedy może pojawić się problem. 


Użytkownik Liana edytował ten post 29 marzec 2020 - 08:31


#3 Depresja-poporodowa

Depresja-poporodowa
  • Imię:Agnieszka

Napisano 29 marzec 2020 - 09:04

Też nad tym myślałam. Oczywiście, partner był świadomy, że nie jest teraz number one, ale jego całkowite odsunięcie też nie jest, według mnie naturalne. Czy aż tak hormony mogą namieszać w głowie?

#4 jprlk

jprlk
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 29 marzec 2020 - 09:09

A czy depresja poporodowa nie polega na wręcz odwrotnym zachowaniu, tzn. że dziecko staje się matce wręcz obojętne i nie jest w stanie się nim zajmować?

"Wiem, to nie fair, ale powodem dla którego nasze życie na ziemi zamienia się w piekło, jest nasze oczekiwanie, że powinno być nam tam jak w niebie."


#5 Gość_Liana_*

Gość_Liana_*
  • Gość

Napisano 29 marzec 2020 - 09:20

Nie jest naturalne...ewidentnie matka realizuje egoistyczne pobudki...kierując się niby dobrem dziecka a w efekcie może je bardzo skrzywdzić źle pojmowaną miłością. Odsunięcie ojca nie jest dla mnie kierowaniem się dobrem dziecka. Jeżeli ojciec był dobrym i troskliwym ojcem oraz partnerem to trudno zrozumieć zachowanie matki. Najlepiej porozmawiać o zaistniałej sytuacji z jakimś psychologiem który bardziej profesjonalnie mógłby przybliżyć problem. 


  • Complicated_85 lubi to

#6 Depresja-poporodowa

Depresja-poporodowa
  • Imię:Agnieszka

Napisano 29 marzec 2020 - 10:28

Z tego co mi wiadomo depresja poporodowa ma różne formy, m.in. zdarza się, że kobieta widzi we wszystkie zagrożenie dla swojego dziecka i bywa o nie chorobliwie zazdrosna. Tak słyszałam, dlatego szukam opinii kogoś, kto się na tym zna

#7 jprlk

jprlk
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 29 marzec 2020 - 10:32

Hmm, najlepiej i tak byłoby zwrócić się do psychologa. Z tego, co wiem to nikt z nas tutaj psychologiem nie jest, możemy się wypowiadać tylko na podstawie własnych doświadczeń.

"Wiem, to nie fair, ale powodem dla którego nasze życie na ziemi zamienia się w piekło, jest nasze oczekiwanie, że powinno być nam tam jak w niebie."


#8 Depresja-poporodowa

Depresja-poporodowa
  • Imię:Agnieszka

Napisano 29 marzec 2020 - 11:57

Gdyby ktoś jednak miał jakieś doświadczenia - proszę się dzielić. Teraz, w dobie koronawirusa, z psychologiem trudno :(

#9 hawwa

hawwa
  • Płeć:Kobieta

Napisano 29 marzec 2020 - 15:11

jest grupa tematyczna poświęcona depresji poporodowej... warto tam pogrzebać a nóż coś się znajdzie.

 

Ja osobiście znam dwa przypadki depresji poporodowej, kiedy to matka uważała, że jest złą matką, nie potrafiła się zająć niemowlęciem i popełniła samobójstwo...


Użytkownik hawwa edytował ten post 29 marzec 2020 - 15:13

"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#10 anche

anche
  • Płeć:Kobieta

Napisano 31 marzec 2020 - 21:42

Czy jest kontakt z matką matki dziecka? Co ona sądzi na ten temat? Wielu psychologów pracuje online, nikt tu nie oceni na ile jest to dziwne zachowanie czy dziwne zachowanie w porównaniu do tego co było wcześniej u tej kobiety. Wszystko jest możliwe. 


„Osoba depresyjna raz po raz dochodzi do granicy swoich możliwości DOPASOWYWANIA się do innych i swojej gotowości do REZYGNACJI.

Początkiem uzdrowienia może być dla niej zrozumienie, że nie może uciec przed ISTNIENIEM JAKO PODMIOT, jeśli nie chce zostać zniszczona ciągłymi NADMIERNYMI wymaganiami, jakie stawiają przed nią jej własne „cnoty” i jeśli nie chce ciągle z zazdrością patrzeć na tych, którzy BEZ poczucia winy i lęku biorą od życia pełnymi garściami TO, CO POTRAFIĄ.”

„Oblicza lęku” Fritz Riemann






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych