Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Trudne dni


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

#1 Mayka

Mayka

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 4 postów
  • Imię:Maja
  • Płeć:Kobieta

Napisano 12 marzec 2020 - 11:58


Hej,

potrzebuję porozmawiać/dostać wsparcie od osób, które mnie rozumieją. Od dwóch tygodni biorę leki, nie czuję jeszcze dużej różnicy, może pojedyncze dobre dni. Dziś mam kiepski dzień, chce mi się płakać i czuję się beznadziejna. Najbliższa osoba teoretycznie mnie wspiera ale chyba czasami traci cierpliwość albo nie do końca rozumie "jak to jest" tak się czuć. Przecież jak to może być skoro nasze życie jest bardzo w porządku, bo jest ale moja głowa nie daje mi żyć i cieszyć się tym wszystkim. Chciałabym mieć więcej energii i radości z życia ale jej nie mam. Nie wiem jak sobie ja wykreować. Wkurzają mnie stwierdzenia "weź się w garść", "nie smuć się bo nie masz powodów". Ja o tym wszystkim wiem i gdybym mogła to bym się wzięła w garść ale jak to zrobić?? Czuję też dziś jakiś nieopisany lęk. Może dlatego, że mam w poniedziałek rozmowę o pracę. Pracę muszę koniecznie zmienić bo nie sprzyja dobremu samopoczuciu i męczy mnie psychicznie od dawna. Nie ma tam tragedii, po prostu od wielu lat zajmuję się handlem w branży gdzie jest bardzo duża konkurencja i jest po prostu ciężko się przebić. A jak przekonać do czegoś ludzi będąc w depresji... Z góry dziękuję za przeczytanie i może jakąś poradę. Czy Wy też tak macie, że najbliżsi czasami tracą cierpliwość?



#2 Complicated_85

Complicated_85

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5957 postów
  • Gadu-Gadu:3246621
  • Imię:Dominika
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 12 marzec 2020 - 12:06

Jeśli zaczynasz przygodę z farmakoterapią, to dwa tygodnie to jeszcze nieco zbyt mało. Leki antydepresyjne mają to do siebie, że potrzebują nieco więcej czasu, byśmy mogli poczuć ich działanie. W depresji wsparcie bliskich jest nieocenione, gdy go nie ma, to ciężej nam przechodzić ciężkie dni. Cóż mogę poradzić, jeszcze chwilę zaczekaj na działanie leków, gdy go nie będzie, wybierz się ponownie do lekarza, celem weryfikacji leczenia. Do tego polecam wizytę u terapeuty - na terapii można dojść do źródła problemu i starać się go rozpracować. Tego żaden lek nie zrobi.


"Życie zaczyna się tam, gdzie kończy się lęk". 

 

"Prawdziwe zwycięstwo to zwycięstwo nad samym sobą".

 

 


#3 Mayka

Mayka

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 4 postów
  • Imię:Maja
  • Płeć:Kobieta

Napisano 12 marzec 2020 - 12:09

Jeśli zaczynasz przygodę z farmakoterapią, to dwa tygodnie to jeszcze nieco zbyt mało. Leki antydepresyjne mają to do siebie, że potrzebują nieco więcej czasu, byśmy mogli poczuć ich działanie. W depresji wsparcie bliskich jest nieocenione, gdy go nie ma, to ciężej nam przechodzić ciężkie dni. Cóż mogę poradzić, jeszcze chwilę zaczekaj na działanie leków, gdy go nie będzie, wybierz się ponownie do lekarza, celem weryfikacji leczenia. Do tego polecam wizytę u terapeuty - na terapii można dojść do źródła problemu i starać się go rozpracować. Tego żaden lek nie zrobi.

Dziękuję, uzbroję się w cierpliwość. Czy korzystał ktoś może z terapii online?



#4 MartwyDuch

MartwyDuch

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 245 postów
  • Imię:Bartosz
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zielona Góra

Napisano 12 marzec 2020 - 12:43

Mnie nikt nie rozumiał. I często tracili do mnie cierpliwość. Bliscy, terapeuci, psychiatrzy. Ale ostatnio sam zrozumiałem na czym polega mój problem i już nie potrzebuję ich wsparcia. Cały czas bliskich kocham, bo to w końcu rodzina i przyjaciele, ale jednak postanowiłem radzić sobie z życiem sam. Bo czasy okrutne nie zapewnią nam wsparcia. Chyba, że trafisz na kogoś miłego, czułego, sympatycznego i pełnego troski. Więc, Majeczko droga, uzbrój się w cierpliwość, czytaj o psychologii, filozofii, duchowości (polecam buddyzm) i odkryj sama siebie. Tylko w tym tkwi ratunek. 


  • Mayka lubi to

#5 Mayka

Mayka

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 4 postów
  • Imię:Maja
  • Płeć:Kobieta

Napisano 12 marzec 2020 - 12:54

Mnie nikt nie rozumiał. I często tracili do mnie cierpliwość. Bliscy, terapeuci, psychiatrzy. Ale ostatnio sam zrozumiałem na czym polega mój problem i już nie potrzebuję ich wsparcia. Cały czas bliskich kocham, bo to w końcu rodzina i przyjaciele, ale jednak postanowiłem radzić sobie z życiem sam. Bo czasy okrutne nie zapewnią nam wsparcia. Chyba, że trafisz na kogoś miłego, czułego, sympatycznego i pełnego troski. Więc, Majeczko droga, uzbrój się w cierpliwość, czytaj o psychologii, filozofii, duchowości (polecam buddyzm) i odkryj sama siebie. Tylko w tym tkwi ratunek. 

Dziękuję. Często oglądam filmy z przemówień Ajahna Brahma :) trochę pomaga.



#6 MartwyDuch

MartwyDuch

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 245 postów
  • Imię:Bartosz
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zielona Góra

Napisano 12 marzec 2020 - 13:00

@Mayka Dodaj do tego medytację i droga do wolności duszy gotowa:)



#7 Speedy95

Speedy95

    Naczelny Szczur (El Presidento Szczurolandii)

  • Bywalec
  • 4752 postów
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Gryfina

Napisano 13 marzec 2020 - 16:25

Hej,

potrzebuję porozmawiać/dostać wsparcie od osób, które mnie rozumieją. Od dwóch tygodni biorę leki, nie czuję jeszcze dużej różnicy, może pojedyncze dobre dni. Dziś mam kiepski dzień, chce mi się płakać i czuję się beznadziejna. Najbliższa osoba teoretycznie mnie wspiera ale chyba czasami traci cierpliwość albo nie do końca rozumie "jak to jest" tak się czuć. Przecież jak to może być skoro nasze życie jest bardzo w porządku, bo jest ale moja głowa nie daje mi żyć i cieszyć się tym wszystkim. Chciałabym mieć więcej energii i radości z życia ale jej nie mam. Nie wiem jak sobie ja wykreować. Wkurzają mnie stwierdzenia "weź się w garść", "nie smuć się bo nie masz powodów". Ja o tym wszystkim wiem i gdybym mogła to bym się wzięła w garść ale jak to zrobić?? Czuję też dziś jakiś nieopisany lęk. Może dlatego, że mam w poniedziałek rozmowę o pracę. Pracę muszę koniecznie zmienić bo nie sprzyja dobremu samopoczuciu i męczy mnie psychicznie od dawna. Nie ma tam tragedii, po prostu od wielu lat zajmuję się handlem w branży gdzie jest bardzo duża konkurencja i jest po prostu ciężko się przebić. A jak przekonać do czegoś ludzi będąc w depresji... Z góry dziękuję za przeczytanie i może jakąś poradę. Czy Wy też tak macie, że najbliżsi czasami tracą cierpliwość?

współczuje tobie takie słowa typu "weź się w garść" są nie na miejscu przyczyna złego poczucia nie musi być przez tragedię ale jak ktoś jest

zmęczony życiem nadmiarem pracy to nie da się człowiek to nie telewizor że zmieniasz kanał i nagle inaczej on funkcjonuj mam nadzieje że lepiej się

będziesz czuć czasem każdemu zdarzy się gorszy moment jeden dłuższy czy krótki nic nie poradzisz na to być może terapia ci pomoże ja niestety

dostałem termin oczekiwania bardzo długi ale jakoś jest okej oraz farmakoterapia też jest wskazana żeby wesprzeć psychoterapie ponieważ wszystko

bierze się ze zmęczenia a leki regulują to depresja czy nerwica to skutek albo zmęczenia albo przeżyć i liczę że dasz radę trzymam kciuki!

ps. wiem jak ty masz ponieważ moja siostra pracuje w handlu więc wiem że jest ciężko fakt że nic wielkiego ona tylko perfumy itp rzeczy sprzedaje więc może

ja 25 letni gnojek się błaźnie pisząc takie rzeczy no ale współczuje bo wiem że teraz lekko nie jest szczególnie jak jest ten Koronawirus to chaos panuje i jest ciężko.


Użytkownik Speedy95 edytował ten post 13 marzec 2020 - 16:52

  • Mayka lubi to
Nie po to jesteśmy mózgiem obdarzeni by godność swą na drobne zamienić 
Ty mi pomożesz i ja ci pomogę raźniej będzie walczyło się z wrogiem 
Bo czasy srogie ja dam lek na zmęczoną duszę Ewenement Selecta
Vienio i Pele - To dla moich ludzi feat Gutek, Luis.

#8 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 5305 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 17 marzec 2020 - 21:21

Dziękuję, uzbroję się w cierpliwość. Czy korzystał ktoś może z terapii online?

 

Tak, jest trochę inaczej, bo jednak nie jest tak bezpośrednio, raczej bardziej widzisz twarz, a nie całą osobę terapeuty, są to jednak pierdoły tak naprawdę a uważam, że robi robotę. Jest nawet trochę łatwiej, gdy nie trzeba wybierać się specjalnie w inną część miasta.
Jak masz jakieś konkretne pytania to pisz do mnie śmiało.


szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych