Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Drugie oderwanie strzępu serca z gnijącego ciała


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

#1 MartwyDuch

MartwyDuch

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 245 postów
  • Imię:Bartosz
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zielona Góra

Napisano 05 marzec 2020 - 14:35


"Gdyż na jawie byłem równie nie ustalony, rozdarty - jak we śnie. Przeszedłem niedawno Rubikon nieuniknionego trzydziestaka, minąłem kamień milowy, z metryki, z pozorów wyglądałem na człowieka dojrzałego, a jednak nie byłem nim - bo czymże byłem? (...) Jakaż była moja sytuacja? Chodziłem po kawiarniach i po barach, spotykałem się z ludźmi zamieniając słowa, czasem nawet myśli, ale sytuacja była nie wyjaśniona i sam nie wiedziałem, czym człowiek, czym chłystek; i tak na przełomie lat nie byłem ani tym, ani owym - byłem niczym - a rówieśnicy, którzy już się pożenili oraz pozajmowali określone stanowiska, nie tyle wobec życia, ile po rozmaitych urzędach państwowych, odnosili się do mnie z uzasadnioną nieufnością. (...)
- Józiu - mówiły pomiędzy jednym mamlęciem a drugim - czas najwyższy dziecko drogie. Co ludzie powiedzą? Jeżeli nie chcesz być lekarzem, bądźże przynajmniej kobieciarzem lub koniarzem, ale niech będzie wiadomo... niech będzie wiadomo..." ~ cytat klasyka spod ręki klasyka
 
Człowiek jam rozdarty. Z jednej strony literat, twórca, muzyk zakochany i obyty w sztuce. Z drugiej romantyk wciąż szukający swojej muzy. Człek dorosły z trzema dychami na karku, a jednocześnie szczawik. Duch wciąż pracujący na pełnych obrotach, a ciało gnijące. Sześcioletni alkoholik, który już powoli wygrzebuje się z tej rutyny penetrowania knajp cynicznym spojrzeniem. Wyrzucany zresztą z dwóch spelun za każdym razem jak tam wkroczy. Odrzucany też od kobiet na żywo, zapominany szybko na Tinderach i innych psich gównach. Szybko popadający w rozkład jeśli chodzi o przyjaźnie. Nic w moim życiu nie jest trwałe. Wszystko się rozpływa tak szybko jak dym z papierosa. Przez które codziennie tracę minuty życia w towarzystwie hektolitrów kawy. Z człowieka zakochanego w jazzie, bluesie, rocku, muzyce klasycznej oraz dobrej literaturze znów topię swój cynizm oraz bunt w punk rocku i teatrze absurdu. Wciąż wychodzę z domu kontemplując świat przy kawie i papierosach w różnych spelunach albo siedząc samotnie w różnych miejscach łojąc najtańsze piwo czy małą butelczynę wódki. Ale alkohol już mniej podnieca moje kubki smakowe. Czy też duszę. Biedak któremu pieniądz rzadko brzęczy w kieszeniach, zapominany szybko, samotny, bez miłości. Rynsztok moim domem. Cynizm i bunt moim spojrzeniem. Absurdem mój żywot. Do mogiły? Nie wiem sam. Wciąż chodzę, szukam, mówię, tworzę. Tworzę. Samego siebie na nowo? Swój intymny świat na nowo? Wszystko gnije. Wszystko się rozpada jak domek z kart. Pesymizm. Nihilizm. Bezsens. Turpizm. 
 
Witam.


#2 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 8476 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 06 marzec 2020 - 19:18

@MartwyDuch to może od tego trupizmu masz zawroty głowy? może świeżego powietrza Ci trzeba?

Czasami zmiana punktu widzenia polega na szybkim przemieszczeniu się w drugi kąt pokoju...inna perspektywa i być może inne, lepsze myśli?

Jesteś na dobrej drodze. Chociaż dźwigasz niezły bagaż. Czy chodzisz na mityngi AA?


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#3 MartwyDuch

MartwyDuch

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 245 postów
  • Imię:Bartosz
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zielona Góra

Napisano 07 marzec 2020 - 13:09

@Willow47 Obecny świat to dla mnie jedna wielka turpistyczna sraka. Pojawiają się czasami wyjątki w fajnych ludziach, ambitnych i z dobrą gadką, ale ogólnie to mnie brzydzi ten łez padół. 

 

Ciężko mi zmienić miejsce siedzenia by zyskać inną perspektywę. Staram się, ale nie wychodzi mi to.

 

Z alkoholizmu jako tako się podnoszę. Myślę, że bez AA się obędzie. Aż tak zgniły nie jestem. 



#4 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 8476 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 08 marzec 2020 - 12:27

@MartwyDuch najważniejsze, że dajesz radę, podnosisz się i próbujesz...w życiu jak to w życiu raz do przodu dwa do tyłu ale idziesz....chwytaj się tych dobrych chwil....fajnych ludzi, trupizm niech sobie gnije w szafie.....tam jego miejsce.


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#5 MartwyDuch

MartwyDuch

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 245 postów
  • Imię:Bartosz
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zielona Góra

Napisano 10 marzec 2020 - 10:23

@Willow47 Turpizm mi pomaga trochę w pisaniu. Chociaż teraz się skupiam na pisaniu zupełnie innej rzeczy. Powrót do klasyków Teatru absurdu - książka nad którą pracuję to mieszanka Gombrowicza, Mrożka, Witkacego, Topora, Alfreda Jarry'ego. Poza tym odkąd odstawiłem alkohol to jakoś się przyjemniej na to życie patrzy. Tzn. cały czas sobie popijam, ale już dużo mniej. Ostatnie dwa wyjścia na miasto - pierwsze wyjście dwie kawki i małe piwo. Wczoraj kawka i dwa małe piwka. Jestem na dobrej drodze. Jeszcze moment i się odrodzę jak feniks z popiołu. Ale wciąż z Wami zostanę:)


  • Willow47 lubi to

#6 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 8476 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 10 marzec 2020 - 15:40

Dlatego powinieneś spróbować AA. Tam znają wszystkie sztuczki i pomagają je okiełznać.

Polecam Ci Teatr Grotowskiego. Polubisz klimaty. I Kanta, do czytania :)


  • Wisienka770330 lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#7 MartwyDuch

MartwyDuch

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 245 postów
  • Imię:Bartosz
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zielona Góra

Napisano 10 marzec 2020 - 16:13

@Willow47 Nie mam czasu na AA. Dwie książki trzeba wydrukować w tym roku ;) Więc praca spina tyłek.

 

Teatr Grotowskiego zobaczę. Kanta znam ;) 



#8 Wisienka770330

Wisienka770330

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 16873 postów
  • Imię:Kasia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kamień Pomorski blisko Szczecina

Napisano 10 marzec 2020 - 18:23

@MartwyDuch na jeden mitting w tygodniu idąc przy okazji na spacer znalazłbyś czas 😃 ...
Wiem jak mojemu bratu pomagały mittingi, kilkanaście lat nie pił, cieszył się z tych spotkań, rozmów z ludźmi którzy mają podobne problemy, celebrował każdą rocznicę trzeźwości..
Nie namawiam, jedynie bardzo polecam 😃 .
A czas zawsze się znajdzie, wiem z autopsji mimo napiętego grafiku na każdy dzień że można wygospodarować chwile dla siebie 😃 . I nawet trzeba 😃 .

Użytkownik Wisienka770330 edytował ten post 10 marzec 2020 - 18:24






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych