Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Idą „Święta”, czyli... Pikuś.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
9 odpowiedzi w tym temacie

#1 Mglista

Mglista

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 12 listopad 2019 - 03:12


Radosny czas dla radosnych, smutny i pogłębiający smutek dla smutnych. Ci pierwsi będą kupować ozdoby, przystrajać domy, planować spotkania. Ci drudzy, w tym ja, będą walczyć o to, by znów przetrwać. Przetrwać kolejną wojnę wewnątrz siebie.

 

Znów nie udało się znaleźć kogoś, kto stanie się bliski. Oswoić się wzajemnie… więc nic nie będzie z marzenia o zimowym spacerze. Chociaż… przecież jest ktoś, kto zawsze przy mnie trwa, zawsze pamięta, i nigdy mnie nie opuści. Bóg? Nie nie, w żadnego nie wierzę. Samotność. Ona i ja. Ja i ona.

 

Rodzina niby jeszcze jakaś jest, ale raczej niedobitki i właściwie obca… "Rodzina"... Znów wyobrażę sobie, że nie ma Cię, bo dopiero przyjedziesz. Zobaczymy się, za parę godzin. Dziś po południu, jutro, za tydzień…. Albo że idziesz obok mnie, uśmiechasz się do mnie. Wystarczy tylko zamknąć oczy. Mam w tym długi staż. Skoro byłam w stanie wyobrazić sobie, że mam całkiem inną całą rodzinę, to nie wyobrażę sobie Ciebie?

Pikuś.
 

Wystarczy tylko zamknąć oczy…

Wystarczy tylko za często ich nie otwierać.

 

Czasami wydawało się, że już już. Że tuż tuż. Że wreszcie poczuję, jak to jest mieć bliską osobę, która nie krzywdzi, nie rani, tak bardzo nie zawodzi. To ciepło, którego nigdy nie poczułam. Z perspektywy czasu widzę, że chciałam przytulić się do głazu.

Jak to jest mieć normalny dom, bez wrzasku, niszczenia, destrukcji na każdym poziomie, ściągania w dół, chorych jazd, strasznych słów, alkoholu?

Myślałam, że kiedyś się dowiem. Choć rodziny nie chciałam, przecież kojarzy mi się ze wszystkim, co najgorsze. Chciałam jednej osoby, swojej, wybranej, i to byłaby moja Rodzina. Tak bardzo za Tobą tęskniłam… ale Ty najwyraźniej tego nie chciałeś. Tej mojej głupiej tęsknoty. Ale wiesz, może wreszcie przestanę. Nie chcę już być taka śmieszna.
 

Kiedyś czytałam taką bajkę. Dziewczynka z zapałkami. Nie wiedziałam, że będzie o mnie, ale widać ktoś to musiał zagrać. Mam nadzieję, że dobrze mi poszło, i że mogę już zejść z tej sceny, bo już dawno skończyły mi się zapałki.

 

 


  • titanic, Spectrum i gadzifryz lubią to

#2 darkest_hour

darkest_hour

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 11 postów
  • Imię:Kamil
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 12 listopad 2019 - 22:30

Dla mnie też z każdym rokiem jest to coraz cięższy okres....potem kolejny rok przybywa i ciągle taka sama beznadziejność...wszystko przybliża się do smutnego przeznaczenia

#3 SmacznyKeksik

SmacznyKeksik

    Bywalec

  • Bywalec
  • 529 postów
  • Imię:Magda
  • Płeć:Kobieta

Napisano 12 listopad 2019 - 22:37

Przepięknie napisane, uwielbiam taki nastrój - emocjonalny i stonowany jednocześnie. :) Życzę ci, żebyś znalazła to, czego ci brakuje, kto wie, może i tutaj :D


  • titanic, cień wiatru i Spectrum lubią to

#4 cień wiatru

cień wiatru

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 13365 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 13 listopad 2019 - 09:57

@Mglista rzeczywiście pięknie, mistycznie, z wielką wrażliwością duszy. 

Życzę Ci z całego serca aby Twoje marzenia się spełniły. Póki życie trwa wszystko jest możliwe, choć wydaje się czasem, że nadzieja umarła. 


  • hawwa lubi to

#5 victoria

victoria

    ...se ne vrati...

  • Bywalec
  • 9098 postów
  • Imię:tak
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Mazowsze

Napisano 13 listopad 2019 - 18:32

@Mglista To mój ulubiony temat do rozmów i rozmyślań - Święta. Pomimo, że przede wszystkim czas bardziej negatywny niż pozytywny. Bo to o czym wspomniałaś - starania by jak najbardziej bezboleśnie przetrwać - samotność, brak miłości, świąteczną obłudę.

Bardzo lubiłam Święta w dzieciństwie, kiedy było skupionym się na prezentach. Był przynajmniej powód do radości i oczekiwania. Teraz nawet już prezenty nie cieszą. Bardziej ucieszyłyby mnie te duchowe prezenty, które pomimo, że bezcenne, to jednak trzeba mocno się napracować by je zdobyć.

 

Życzę Ci spokojnego oczekiwania na Święta i potem bezbolesnego przebrnięcia przez nie!


  • hawwa i Spectrum lubią to
nie mam nic do powiedzenia

#6 Majerann

Majerann

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 61 postów
  • Imię:Ann
  • Płeć:Kobieta

Napisano 13 listopad 2019 - 21:04

Można?

Święta są wspaniałe. Uwielbiam je. Tak od dwóch lat chyba. Przedtem każde święta kończyły się kłótniami, cichymi dniami a nawet bójkami gdzie lała się krew.

Pamiętam jedne takie gdzie się byli i ciap ojca wylądował w czyimś talerzu w sałatce jarzynowej. Szczerze, bawi mnie to do dzisiaj. Potem tylko sobie płaczę, bo nie mam normalnej rodziny i normalnych świąt. Nigdy nawet nie oglądałam Kevina samego w domu. Teraz i tak jestem na to za stara.

 

Chciałabym kiedyś zaprosić swojego chłopaka na święta. Najpierw trzeba tylko takiego znaleźć. Potem jakimś cudem zaprosić rodzinę, którą lubię i najlepiej, żeby ojciec już nie żył a mama znowu się nie upiła i nie robiła wstydu. Takie drobne marzenia. Chciałabym udekorować stół jakimś stroikiem świątecznym i powiesić lampki na drzewie przed domem, a potem obejrzeć jakiś film z rodziną i wyjść rzucać śnieżkami.

Ale wiem, że to się nie spełni.

 

Powodzenia w sztuce. W bajce musi być szczęśliwe zakończenie z panią, która pomoże dziewczynce.



#7 titanic

titanic

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 4887 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 13 listopad 2019 - 23:02

Święta to trochę taki "Dzień świstaka". Na Kevina nikt nie jest za stary ;) 


Użytkownik titanic edytował ten post 13 listopad 2019 - 23:07

CHAD- ...i wszystko jasne...?
Jeżeli uważasz, że określają kogoś 3 lub 4 litery to znaczy, że ?
//////////////////////////////
Pożyję ile się da, a jak się nie da to też to  jakoś przeżyję.

#8 Paweł 1983

Paweł 1983

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 6382 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 13 listopad 2019 - 23:14

Można?

Święta są wspaniałe. Uwielbiam je. Tak od dwóch lat chyba. Przedtem każde święta kończyły się kłótniami, cichymi dniami a nawet bójkami gdzie lała się krew.

Pamiętam jedne takie gdzie się byli i ciap ojca wylądował w czyimś talerzu w sałatce jarzynowej. Szczerze, bawi mnie to do dzisiaj. Potem tylko sobie płaczę, bo nie mam normalnej rodziny i normalnych świąt. Nigdy nawet nie oglądałam Kevina samego w domu. Teraz i tak jestem na to za stara.

 

Chciałabym kiedyś zaprosić swojego chłopaka na święta. Najpierw trzeba tylko takiego znaleźć. Potem jakimś cudem zaprosić rodzinę, którą lubię i najlepiej, żeby ojciec już nie żył a mama znowu się nie upiła i nie robiła wstydu. Takie drobne marzenia. Chciałabym udekorować stół jakimś stroikiem świątecznym i powiesić lampki na drzewie przed domem, a potem obejrzeć jakiś film z rodziną i wyjść rzucać śnieżkami.

Ale wiem, że to się nie spełni.

 

Powodzenia w sztuce. W bajce musi być szczęśliwe zakończenie z panią, która pomoże dziewczynce.

Smutne to co napisałaś ale cześć tego co przeczytałem poczułem, pamietam swoje święta z rodziną, było sporo podobieństw.

Jednak życzę Ci spełnienia cześci życzeń :)


Wszystko co doskonałe, dojrzewa powoli.


..widzę że się Pan ładnie przedstawił, przed nam, tutaj, w tej chwili słuchaczom, przed milionami słuchaczy....

#9 gadzifryz

gadzifryz

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 30 postów
  • Imię:Justyna

Napisano 23 listopad 2019 - 22:23

@Mglista, Rozumiem Cię.

#10 Majerann

Majerann

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 61 postów
  • Imię:Ann
  • Płeć:Kobieta

Napisano 26 listopad 2019 - 21:23

@Paweł 1983 Dziękuję

Im bliżej teraz świąt tym bardziej nie chcę być na tym świecie, liczę, że przyszły rok będzie lepszy, ale ja tak ciągle. Ciągle odkładam naprawę siebie.







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych