Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

DDA

DDA

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
14 odpowiedzi w tym temacie

#1 Mikula

Mikula

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 48 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Nowy Sącz

Napisano 10 listopad 2019 - 13:21


Hej wam🙂 czy są tu jakieś osoby z syndromem DDA (dorosłe dzieci alkoholików)?
Szukam na forum ale nic nie widzę =(

#2 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 8250 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 11 listopad 2019 - 19:17

Są. I osoby i wątki. Część z nich jest w pokojach prywatnych. 

Tak czy inaczej zawsze możesz założyć swój pokój i otagować DDA/DDD.


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#3 Sidu93

Sidu93

    Atencjusz

  • Bywalec
  • 1070 postów
  • Imię:Mateusz
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 11 listopad 2019 - 19:20

Musi być konkretnie DDA czy DDD też się liczy? :P Jeżeli to drugie też, to tak, są, np. ja :) Ale jak wspomniała Willow, jest tutaj wiele takich osób. 



#4 SmacznyKeksik

SmacznyKeksik

    Bywalec

  • Bywalec
  • 520 postów
  • Imię:Magda
  • Płeć:Kobieta

Napisano 11 listopad 2019 - 21:25

Pochodzę z rodziny z problemem alkoholowym, ale nie identyfikuję się z etykietą DDA ani z nurtem terapeutycznym, czy szerzej - z prądem ideowym dominującym w znanych mi grupach DDA.


  • Milkyway lubi to

#5 Milkyway

Milkyway

    Bywalec

  • Bywalec
  • 964 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 12 listopad 2019 - 10:43

Pochodzę z rodziny z problemem alkoholowym, ale nie identyfikuję się z etykietą DDA ani z nurtem terapeutycznym, czy szerzej - z prądem ideowym dominującym w znanych mi grupach DDA.

 

Piąteczka!


  • SmacznyKeksik lubi to

#6 Sidu93

Sidu93

    Atencjusz

  • Bywalec
  • 1070 postów
  • Imię:Mateusz
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 12 listopad 2019 - 11:20

Pochodzę z rodziny z problemem alkoholowym, ale nie identyfikuję się z etykietą DDA ani z nurtem terapeutycznym, czy szerzej - z prądem ideowym dominującym w znanych mi grupach DDA.

 

A ja nawet nie wiem co masz na myśli przez prąd ideowy :P Nie jestem w temacie, bo nie chodzę do żadnych grup, chociaż proponowano mi to tutaj :D Jedynie terapeuta mi kiedyś mówił o tym DDD w moim przypadku, ale ja tam ogólnie jestem po prostu nienormalny, więc się z niczym nie identyfikuję, bo zbyt bardzo mam pomieszane w głowie, aby mnie gdzieś jednoznacznie zakwalifikować xD


  • Spectrum lubi to

#7 SmacznyKeksik

SmacznyKeksik

    Bywalec

  • Bywalec
  • 520 postów
  • Imię:Magda
  • Płeć:Kobieta

Napisano 12 listopad 2019 - 12:31

Ja tam nikomu nic nie sugeruję, może akurat właśnie ty się w tym odnajdziesz :) zawsze warto spróbować. Pójdź, zapoznaj się z tym i sam stwierdzisz, czy to odpowiednie środowisko pomocowe dla ciebie. Dla mnie osobiście - zdecydowanie nie.

 

@Milkyway o, cieszę się, że ktoś ma podobny pogląd w tej materii :)



#8 Sidu93

Sidu93

    Atencjusz

  • Bywalec
  • 1070 postów
  • Imię:Mateusz
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 12 listopad 2019 - 15:16

@SmacznyKeksik ale ja chciałem, żebyś mi przybliżyła temat tego jak to tam wygląda :P Bo po prostu ciekawi mnie to ale nie na tyle, aby się na takie spotkanie wybrać :D

#9 SmacznyKeksik

SmacznyKeksik

    Bywalec

  • Bywalec
  • 520 postów
  • Imię:Magda
  • Płeć:Kobieta

Napisano 12 listopad 2019 - 16:55

Oj elaborat bym musiała napisac, co mi tam nie odpowiada... Najkrócej powiedzieć: WSZYSTKO :D a skoro mam rozwinąć tę kwestię, to nie podoba mi się (mówię specyficznie o DDA, ale jako że DDD jest rozszerzeniem tego konceptu, można zapewne wiele rzeczy tu podpiąć do obu): brak konkretnych i jednoznacznych kryteriów diagnostycznych tego "syndromu" - można więc dowolnie rozszerzać lub zawężać tę etykietę i ostatecznie kończy się to zwykle nadmiernym uogólnieniem - "masz rodziców alkoholików? Masz to jak w banku, że jesteś DDA", fakt, że jest to przeniesienie żywcem schematu leczenia dla alkoholików, założenie, że dziecko alkoholika jest automatycznie osobą współuzależnioną, brak zniuansowania podejścia na poszczególne jednostki, tylko traktowanie łopatologiczne wszystkich osób z rodzin alkoholowych tym samym schematem, a jeśli w czymkolwiek się wyłamujesz z założeń, które nakłada teoria dda na ciebie - to już ci się wmawia, że na pewno, ale na pewno to w sobie masz, tylko to wypierasz, etykieta DDA bardzo unifikująca - a każdy człowiek z rodziny alkoholowej to osobna historia, osobny świat i poziom problemów, a taka etykietka bardzo wypacza postrzeganie takich osób i sprowadza ich problemy do jednego wymiaru i tłumaczy wszystko w ich życiu tym jednym czynnikiem - to moje uwagi ogólne.

Co do grup wsparcia DDA:
- międlenie w kółko tych samych problemów
- prześciganie się kto ma gorzej zamiast współzawodnictwa w postępach terapeutycznych
- gloryfikacja cierpiętnictwa zamiast postępu terapeutycznego (gdy ktoś coś osiągnął i chce podzielić się tym z innymi dla ich zmotywowania czy wspólnego podbudowania, że można osiągnąć jakiś progres - natychmiast jest pomniejszany, negowany bo inni zaczynają go komentować, że widocznie jego problemy nie były tak głębokie, wszechogarniające i ogólnie #okuhwajakiniosęciężkikrzyż więc może i tobie się udało, bo ty nie rozumiesz, co to prawdziwa tragedia życiowa. Takie nastawienie wiesz... "Twoje cierpienie to nic w porównaniu z moim Prawdziwym UltraCierpieniem"

Terapeuci DDA (znani mi, może i znajdą się i tutaj perełki) indywidualnie są bardzo schematycznie i dogmatycznie przywiązani do patrzenia na pacjenta przez pryzmat założeń DDA, jak wspomniałam, a na grupowej - bierni, najwyżej lekko moderują przebieg tych spotkań i nic więcej, dlatego malkontenci szybko przejmują te grupy i zaczyna na nich dominować taka atmosfera, jak opisałam, zamiast konstruktywnej atmosfery rozwoju.

Dlatego ja wolę terapeutów, którzy nie są terapeutami uzależnień i bardziej elastycznie i holistycznie patrzą na pacjenta. Moja terapeutka pracuje integratywnie na bazie terapii poznawczo-behawioralnej i jest ogólnie super. Ja będąc osobą z rodziny alkoholowej nie potrzebuję leczenia ukierunkowanego na leczenie uzależnień ani współuzaleznień.

#10 Spectrum

Spectrum

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 75 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 12 listopad 2019 - 17:45

@SmacznyKeksik

W wielu rzeczach się zgadzam, w wielu nie zgadzam. Tak 50/50 ;) Sam jestem osobą z syndromem DDA jak i niepijącym kilka lat alkoholikiem. Generalnie masz rację co do sposobu prowadzenia grup (terapia dla DDA zazwyczaj odbywa się w grupach). Większość w takich grupach stanowią kobiety i jeśli jesteś DDA z przeszłością alkoholową to czujesz się w grupie trochę jak trędowaty.

Czym innym jest jednak terapia dla DDA a czym innym grupy DDA oparte na programie dwunastokrokowym, ściągniętym ze wspólnoty AA. Tutaj rzeczywiście mamy do czynienia z gloryfikowaniem cierpiętnictwa. W przeciwieństwie do mitingów AA, gdzie skupia się głównie na pozytywnych doświadczeniach związanych z zaprzestaniem picia, mitingi DDA to jedno wielkie użalanie się nad swoim losem. Na takie spotkanie można pójść od czasu do czasu, kiedy trzeba gdzieś upuścić swój żal a czasem i żółć. Myślę, że takie mitingi to miejsce w sam raz dla
@Sidu93 :P

Użytkownik Spectrum edytował ten post 12 listopad 2019 - 17:46

"Któż nam powróci te lata stracone
Bez wiosennego w wiośnie życia nieba?…"

-Kazimierz Przerwa-Tetmajer

#11 SmacznyKeksik

SmacznyKeksik

    Bywalec

  • Bywalec
  • 520 postów
  • Imię:Magda
  • Płeć:Kobieta

Napisano 12 listopad 2019 - 18:05

Toteż mówiłam, że to są moje wrażenia i nie radzę Sidu się na nich opierac. Nie odpowiada mi żadna forma pomocy w szeroko pojętym nurcie (a skorzystałam ze wszystkich wymienionych), co nie znaczy, że ktoś inny się w tym nie odnajdzie :) najważniejsze to próbować, szukać i się nie poddawać :P

#12 Sidu93

Sidu93

    Atencjusz

  • Bywalec
  • 1070 postów
  • Imię:Mateusz
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 12 listopad 2019 - 20:31

Czyli jednak miejsce nie dla mnie skoro jak się coś komuś udaje, to jest mówienie, że widocznie nie było z Toba tak źle :D Finansowo dość dobrze stoję, ale co z tego, jak w głowie źle. I ja też miałem terapię poznawczo-behawioralna.

#13 SmacznyKeksik

SmacznyKeksik

    Bywalec

  • Bywalec
  • 520 postów
  • Imię:Magda
  • Płeć:Kobieta

Napisano 12 listopad 2019 - 21:49

Ja miałam już sporo terapeutów, głównie klepaczy poz-beh, zanim trafiłam na tę moją obecną. Ona nie stosuje czystej poz-beh, bazuje na niej, ale sięga też do innych nurtów. Ogólnie widzę, że to jej prawdziwa pasja, a nie tylko sposób na zarobek, nie traktuje wszystkiego powierzchownie i nie sypie samymi banałami, tylko umie dany temat pogłębić. Tak, że czasem trzeba się natrudzić, zanim się znajdzie wirtuoza swej dziedziny :D
  • Willow47 i Spectrum lubią to

#14 Majerann

Majerann

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 61 postów
  • Imię:Ann
  • Płeć:Kobieta

Napisano 13 listopad 2019 - 20:44

W sumie to i mnie dotyczy w jakiś sposób problem DDA/DDD. Znaczy dla mnie to normalne to co się działo w moim domu. Dopiero jak wyszłam ze swojej "piwnicy" w liceum to zrozumiałam, że ludzie mają inaczej w domu. Kiedy próbowałam zmienić trochę życie w liceum to spotkałam się z oporem rodziców. W końcu związek z byłym zmienił mnie całkowicie, w końcu dałam radę wyrwać się rodzicom i temu co we mnie wpoili, aż on ze mną zerwał, miałam próbę samobójczą, 3 tygodnie psychiatryka i wszystko wróciło po staremu, kontrola się znowu zwiększyła, a ja już nie mam siły się wyrwać.

Z tego co piszecie to dobrze, że nie udało mi się dostać na terapię, bo nie było u mnie tak źle, przez co bym przegrała w wyścigu cierpiętniczym, a nie lubię przegrywać :( Wgl bardzo ciężko było się dostać na taką terapię, bo nie było żadnego sekretariatu trzeba było wejść do jakiegoś terapeuty i spytać czy mnie przyjmie XD a tam w pokojach przecież siedzą ludzie na przykład indywidualnie, którzy rozmawiają z terapeutami. To mam im przeszkadzać?



#15 Mikula

Mikula

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 48 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Nowy Sącz

Napisano 15 listopad 2019 - 15:10

W sumie to i mnie dotyczy w jakiś sposób problem DDA/DDD. Znaczy dla mnie to normalne to co się działo w moim domu. Dopiero jak wyszłam ze swojej "piwnicy" w liceum to zrozumiałam, że ludzie mają inaczej w domu. Kiedy próbowałam zmienić trochę życie w liceum to spotkałam się z oporem rodziców. W końcu związek z byłym zmienił mnie całkowicie, w końcu dałam radę wyrwać się rodzicom i temu co we mnie wpoili, aż on ze mną zerwał, miałam próbę samobójczą, 3 tygodnie psychiatryka i wszystko wróciło po staremu, kontrola się znowu zwiększyła, a ja już nie mam siły się wyrwać.
Z tego co piszecie to dobrze, że nie udało mi się dostać na terapię, bo nie było u mnie tak źle, przez co bym przegrała w wyścigu cierpiętniczym, a nie lubię przegrywać :( Wgl bardzo ciężko było się dostać na taką terapię, bo nie było żadnego sekretariatu trzeba było wejść do jakiegoś terapeuty i spytać czy mnie przyjmie XD a tam w pokojach przecież siedzą ludzie na przykład indywidualnie, którzy rozmawiają z terapeutami. To mam im przeszkadzać?


Skad ta niechęć do terapii? Rozumiem że każdy ma złe doawiadczenia? Bez przesady...
Samo to że terapia bazujaca na poz-boh nie jest dla osób z problemem dda.
Psychoterapeuta musi być tylko i wyłącznie z certifikatem leczenia dda i takich trZeba szukać...
Co to zapisania się faktycznie jest i u mnie ten problem. Na razie nie mogę złapać tego psychoterapeuty i wszystko stoi w miejscu.





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: DDA

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych