Witam,
co sądzicie o wyjeździe do pracy za granicę mając depresje ? Przez tą chorobę człowiek nie może się rozwijać ani zawodowo, ani w żadnych innych dziedzinach życia, a pracować również trzeba. Pracowałem już na obczyźnie, ale nigdy w takim stanie w jakim się emocjonalnie znajduję i obawa jest, że jadąc samemu itd. będzie to miało efekt odwrotny, że tylko się pogorszy. Tutaj nie mogę się odnaleźć, skupić, znaleźć motywacji, a przede wszystkim siły na dalsze życie. Jak to ktoś powiedział kiedyś "nie znajdziesz szczęścia tam, gdzie je straciłeś". Najgorsze to samemu wyjeżdżać w nieznane, ale jeszcze gorsze jest osamotnienie na miejscu, a paradoks mojej sytuacji jest taki, że ja tutaj też jestem sam, ale takie "pocieszenie", że u siebie.







