Skocz do zawartości


- - - - -

Wyjazd do pracy za granicę, a depresja.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_z innego świata_*

Gość_z innego świata_*
  • Gość

Napisano 03 listopada 2019 - 10:41


Witam, 

 

co sądzicie o wyjeździe do pracy za granicę mając depresje ? Przez tą chorobę człowiek nie może się rozwijać ani zawodowo, ani w żadnych innych dziedzinach życia, a pracować również trzeba. Pracowałem już na obczyźnie, ale nigdy w takim stanie w jakim się emocjonalnie znajduję i obawa jest, że jadąc samemu itd. będzie to miało efekt odwrotny, że tylko się pogorszy. Tutaj nie mogę się odnaleźć, skupić, znaleźć motywacji, a przede wszystkim siły na dalsze życie. Jak to ktoś powiedział kiedyś "nie znajdziesz szczęścia tam, gdzie je straciłeś". Najgorsze to samemu wyjeżdżać w nieznane, ale jeszcze gorsze jest osamotnienie na miejscu, a paradoks mojej sytuacji jest taki, że ja tutaj też jestem sam, ale takie "pocieszenie", że u siebie. 



#2 Gość_WhiteBlankPage_*

Gość_WhiteBlankPage_*
  • Gość

Napisano 03 listopada 2019 - 11:11

Raczej ciężko będzie cokolwiek racjonalnego tutaj powiedziec, bo tak naprawdę: póki nie wyjedziesz, to się nie przekonasz.

 

Może być tak, że faktycznie będzie lepiej, bo nowe miejsce, nowi ludzie, nowe rzeczy i obowiązki, a może zdarzyć się też tak, że wszystko co nowe zacznie przytłaczać.

 

A tamten Twój wyjazd jak wyglądał? Było lepiej, gorzej, tak samo? 



#3 EsimAysin

EsimAysin

    Bywalec

  • Bywalec
  • 514 postów
  • Imię:Ayşin
  • Płeć:Kobieta

Napisano 17 lutego 2025 - 07:30

Z depresją najlepiej wybrać kraj, który nam się podoba jest nam bliski niż taki gdzie akurat jest miejsce pracy i ktoś nam to proponuje. Można spróbować, ale obce miejsce, nie znane może pogorszyć stan psychiczny, i myślę że to podstawa by jechać tam gdzie czujemy swój dom.
Ja cały czas marzę o Turcji czy Finlandii albo Japonii,choć z moim wyształcenie raczej najszybciej znalazłabym pracę w Turcji przy tkaniu dywanów, a lubię to tak naprawdę. Tkactwo, było jedynm z moich ulubionych przedmiotów w szkole, poza tym Muzyka, konie, gdyby nie te bzdury, w których muszę uczestniczyć już bym tam była, choć nie żałuję, że nie pojechałam zaraz w 2020/21 roku, gdy planowałam, ponieważ większą magię, przeżyłam tutaj w Polsce. Tak czy inaczej to są cały czas moje plany, które wierzę, że i tak niedługo zrealizuję.

#4 Magd@

Magd@

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 358 postów
  • Imię:Magdalena

Napisano 17 lutego 2025 - 15:27

Ja bym nie dała rady, jestem takim nieogarem życiowym że szok, mnie niemal przerasta podróż pociągiem w ramach jednego województwa, a co dopiero wyjazd zagraniczny. Dla mnie to by było jakieś piekło przebodźcowania.

Użytkownik Magd@ edytował ten post 17 lutego 2025 - 15:27


#5 EsimAysin

EsimAysin

    Bywalec

  • Bywalec
  • 514 postów
  • Imię:Ayşin
  • Płeć:Kobieta

Napisano 17 lutego 2025 - 15:58

Jak ktoś nie lubi zmian to tak właśnie jest i tu nawet nie chodzi o to, że myślisz o sobie, że jesteś życiowym nieogarem tylko niektórzy nie lubią ani zmian, ani załatwiania różnych formalności itd. Ja uwielbiam podróżować pociągiem, tam bym pewnie musiała dotrzeć samolotem, a jeszcze w sumie nigdy nie leciałam, choć się nie boję, latałam helikopterami, skakałam na bungee i ogólnie kocham wysokość.





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych