Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Zapraszam do dyskusji ;)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
5 odpowiedzi w tym temacie

#1 Milkyway

Milkyway

    Bywalec

  • Bywalec
  • 964 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 25 październik 2019 - 11:01


Zakładam temat,po to by poznać Waszą opinię na pytania które od dłuższego czasu siedzą mi w głowie. Kosmicznie szybko zauważam,że wszystko się zmienia jest postęp w każdej dziedzinie życia. Temat jest również dla Was,możecie również w nim zadawać pytania,razem na pewno coś wymyślimy. 

 

Dobra,zaczynam. Pytanie pierwsze, skłania do refleksji 

 

Żyjemy w mieście podzielonym czy otwartym?Dlaczego chcemy się zamknąć w wygrodzonych osiedlach?

 

Co ja myślę?

 

 

Pytanie mocniej zakiełkowało w głowie jak zobaczyłam teren zabudowy przed swoim balkonem,teren oddalony mniej niż 1km, na moje oko to nawet 0,7m ale nie będę leciała z miarką by zmierzyć dokładnie

 

Będę miała sąsiadów,zapewne wzajemnie będziemy zaglądać sobie w okna (bo siłą rzeczy tak będzie) każdy skrawek zieleni z roku na rok znika,zarazem dzięki następnemu blokowi nie będę mieć słońca w lato przez cały dzień z jednej strony..

 

Absurd,jestem zła że władze miasta na to pozwoliły. Od dnia otwarcia nowego osiedla,nie będę mogła spuszczać psa ze smyczy bo już nie będzie gdzie.

Coraz bardziej zastanawiam się nad wyprowadzką ale to wiązało by się z conajmniej godzinnymi dojazdami 


Użytkownik Milkyway edytował ten post 25 październik 2019 - 11:04


#2 Le Pentrec

Le Pentrec

    Cham i tłuk, granatem oderwany od pługa!

  • Bywalec
  • 1701 postów
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:Lasy Parczewskie

Napisano 25 październik 2019 - 12:04

Dlaczego chcemy się zamknąć w wygrodzonych osiedlach?
 

Bo jak się nie odgrodzisz to Ci wlezą i ukradną wszystko co tylko do ziemi nie jest przykręcone. A to co jest przykręcone to odkręcą i ukradną razem ze śrubami. Praktycznie całe życie mieszkam na wsi i normalnie po nocach (a często i za dnia) sobie wchodzą i zabierają co chcą. Krótki czas mieszkałem w mieście na zamkniętym osiedlu. Żadna patola nie włazi i się nie szlaja, można na 10 sekund rower z oczu spuścić i on tam wciąż będzie stał. Po prostu miodzio.

Użytkownik Le Pentrec edytował ten post 25 październik 2019 - 12:05

  • Milkyway lubi to

#3 SmacznyKeksik

SmacznyKeksik

    Bywalec

  • Bywalec
  • 529 postów
  • Imię:Magda
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 październik 2019 - 12:20

No, ja chodzę do terapeutki na takie osiedle zamknięte, jprdl ile tam jest przeszkód, by dotrzeć do celu (gabinetu) - jedna brama, druga, trzecia - a do wszystkich trzeba dzwonić domofonem jak się kolejno do każdej dojdzie, a T musi w ten czas stać przy domofonie i czekać, aż się doczłapię kolejno do tych wszystkich bram, by mi otworzyć XD


  • Milkyway lubi to

#4 dopołowy

dopołowy

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 1600 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 25 październik 2019 - 13:01

U mnie osiedle jest ogrodzone częściowo. Ale nie przeszkadzałoby mi to specjalnie gdyby było całkowicie oddzielone. Ogólnie spacerować po osiedlach nie zamierzam. W pobliżu jest park Reagana, a zaraz za nim morze i tam można spacerować, jeździć, biegać, wyprowadzać psy koty konie i dzieciaki, bo też mają tam swój kąt. Jest jeszcze ogromny krajobrazowy park trójmiejski dla spacerowiczów i rowerzystów nawet downhillowych. A zamykanie się w takich osiedlach to kasa przede wszystkim. Bo niewielkim kosztem odgrodzenia działki i posadzenia ochrony można podnieść cenę za metraż a później za czynsz. No i powiedzmy to poczucie bezpieczeństwa (bo kamery bo może ktoś nie przejdzie przez bramkę, bo mniej kradzieży bo dzieciaki bezpieczniejsze itp)
  • Milkyway lubi to

#5 Paweł 1983

Paweł 1983

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 6382 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 25 październik 2019 - 18:47

Na temat ogradzania działki to mogę powiedzieć że ma sens i sam bym tak zrobił, trochę intymności się przydaje i jak Pentrec wspomniał aż tak łatwo wszystkiego nie wyniosą ale osiedla zamknięte? Nie mam zdania, jednak to raczej opcja dla bogatszych ludzi, zamknięte osiedla domków tworzą małe społeczności w zamkniętych blokowiskach i tak nie wiadomo kto mieszka obok bo za dużo ludzi żeby wszystkich poznać więc sztuka dla sztuki albo żeby tacy jak ja mieli co robić :)


  • Milkyway lubi to
Wszystko co doskonałe, dojrzewa powoli.


..widzę że się Pan ładnie przedstawił, przed nam, tutaj, w tej chwili słuchaczom, przed milionami słuchaczy....

#6 victoria

victoria

    ...se ne vrati...

  • Bywalec
  • 9098 postów
  • Imię:tak
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Mazowsze

Napisano 25 październik 2019 - 19:40

No, ja chodzę do terapeutki na takie osiedle zamknięte, jprdl ile tam jest przeszkód, by dotrzeć do celu (gabinetu) - jedna brama, druga, trzecia - a do wszystkich trzeba dzwonić domofonem jak się kolejno do każdej dojdzie, a T musi w ten czas stać przy domofonie i czekać, aż się doczłapię kolejno do tych wszystkich bram, by mi otworzyć XD

 

i to jest wlasnie niedorzeczne i smieszne :P

 

ja mieszkam na dosyc malym osiedlu, nigdy nie zagrodzonym. nie przeszkadza mi to za bardzo. moze ewentualnie czasem jak mlodziez albo pijaczki latem na lawce siedza i chlaja... to juz nie jest fajne... ale to sie da w prosty sposob rozwiazac - spoldzielnia moze zabrac lawke i problem z glowy :)

 

nie mam wyrobionego zdania na ten temat, bo nie mam tez z tym za bardzo stycznosci. No jedna kolezanke tylko mam mieszkajaca na takim zamknietym osiedlu, to wlasnie zanim do niej dojde po wszystkich etapach to musialaby sterczec na domofonie ladnych pare minut. Dala mi kod i problem rowniez sie rozwiazal :)


  • Milkyway lubi to
nie mam nic do powiedzenia





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych