Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Proszę pomóżcie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
10 odpowiedzi w tym temacie

#1 zplanetyziemia

zplanetyziemia

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 5 postów
  • Imię:Marcin

Napisano 23 wrzesień 2019 - 08:55


Jestem Marcin, lat 24. Nie ma we mnie już woli życia. Zawaliłem studia i nie czeka mnie już żadna przyszłość. Zostanę najpewniej kopidołem albo woźnym. Miotam się i miotam, ale zawsze ląduję w tym samym punkcie. Rodzice mnie już pewnie nienawidzą za to, jak zrujnowałem sobie sam życie. Podejmuję w kółko niewłaściwe decyzje, sam już nie wiem czego chcę, jak mam żyć, którędy droga. Jestem przeraźliwie samotny. W akcie desperacji pozbyłem się komputera w nadziei, że magicznie zmusi mnie to do większej socjalizacji, lecz skutek byl odwrotny do zamierzonego... Uciekam ostatnio w wiarę bo chyba tylko Bóg jest w stanie mnie naprawić. Zaniedbuję już doprawdy wszystko. W prawdziwym życiu nie mam przyjaciół, bo sam się od nich odwróciłem. Całą młodość, najlepsze lata życia spędziłem przed komputerem, wychował mnie internet. Wszyscy poszli do przodu, zakładają rodziny, robią kariery, realizują się, doświadczają życia... Nienawidzę siebie za to wszystko, co sobie sam zrobiłem, zarozumiale myśląc, że jestem mądzrzejszy. Życie jest tak straszliwie skomplikowane.

Przepraszam za bełkotliwe wyznanie, ale bardzo potrzebowałem wyrzucić z siebie to wszystko, co we mnie leży.

#2 dopołowy

dopołowy

    Weteran forum

  • Bywalec
  • 1345 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 23 wrzesień 2019 - 09:08

@zplanetyziemia hej 24 lata to nie jest kres Twojej młodości i jeszcze wiele może się zdarzyć. Na studia można wrócić zawsze. A i one nie definiuja tego kim jesteś. Teraz masz gorszy moment, ale on minie. Rób małe kroczki, małe sukcesy dnia codziennego mogą pomóc stanąć na nogi. Nawet taka prosta rutyna pobudka prysznic śniadanie jakieś ćwiczenia medytacja. Powoli rozsyłaj CV na kuchnię czy sklepu odzieżowego. Ja od tego zaczynałam ;)

Użytkownik dopołowy edytował ten post 23 wrzesień 2019 - 09:09

  • Tawak, GoodEnough i PepeTheFrog lubią to

#3 zplanetyziemia

zplanetyziemia

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 5 postów
  • Imię:Marcin

Napisano 23 wrzesień 2019 - 10:03

Dziękuję za dobre słowa, dużo to dla mnie znaczy :) Ten moment trwa już ponad miesiąc niestety... ale ostatnio są słoneczne dni w moich stronach, nieco łatwiej się wstaje z łóżka przynajmniej

#4 dopołowy

dopołowy

    Weteran forum

  • Bywalec
  • 1345 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 23 wrzesień 2019 - 10:43

@zplanetyziemia Wiesz, moment to bardzo umowne określenie czasu, ale w odniesieniu do życia, miesiąc to będzie jakby nie patrzeć taki moment. Szukałeś pomocy u lekarza? Psychoterapeuta, psychiatra? 



#5 zplanetyziemia

zplanetyziemia

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 5 postów
  • Imię:Marcin

Napisano 23 wrzesień 2019 - 12:40

Szukałem, byłem raz nawet na oddziale zamkniętym. Mój psychiatra zna mnie dość dobrze, ale wizyty u niego sprowadzały się do - nie wiem - 5 minut spotkania, przepisana recepta i radź sobie. Dzisiejszy dzień jest jakiś wyjątkowy. Zdecydowałem się na wyznanie i coś się we mnie zmieniło, na lepsze. Gdy jest się w głębokim dołku, trudno uwierzyć że istnieją dobrzy, bezinteresowni ludzie - świat wydaje się zły, nikczemny. Terapeutów przerobiłem już wielu, najdłużej chodziłem do terapeuty uzależnień, od którego nomen omen się uzależniłem, próbowałem zrzucić na niego całą odpowiedzialność za mnie, w zamian dostawałem rady, którymi przesiąkłem i wiele razy przywołuję w pamięci jego słowa. Ale wiem że idąc po czyichś krokach nie zajdzie się nigdy dalej niż ta osoba. 


  • molenka lubi to

#6 dopołowy

dopołowy

    Weteran forum

  • Bywalec
  • 1345 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 23 wrzesień 2019 - 13:14

@zplanetyziemia Jeśli z terapeutą/lekarzem nie kliknie, nie miej skrupułów, rzuć go! (i oczywiście znajdź nowego)  :) Dobrze, że coś się tli, podtrzymuj to! A no i witaj na forum oczywiście. 


Użytkownik dopołowy edytował ten post 23 wrzesień 2019 - 15:59


#7 zplanetyziemia

zplanetyziemia

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 5 postów
  • Imię:Marcin

Napisano 23 wrzesień 2019 - 15:34

Pomyślę nad tym :) Bardzo dziękuję za ciepłe powitanie.


  • Wisienka770330 lubi to

#8 Zmiennokształtny

Zmiennokształtny

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 68 postów
  • Imię:Damian
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 23 wrzesień 2019 - 16:46

Cześć, zawalone studia to nie koniec świata. Ja trzy lata temu też swoje zawaliłem. Nie jest lekko o psychiatrę który zrobi coś więcej niż poda receptę. Zdecydowanie poszukaj psychoterapeuty. Może znajdziesz na forum polecanych że swojej okolicy. Ja również się odizolowałem od świata swego czasu. A teraz po 3 latach terapii i leków zaczynam od nowa studia. Chociaż nie ukrywam, stres mam duży, a pierwszy zjazd dopiero za 3 tygodnie. Wspomnę tylko jeszcze że właśnie spłaciłem ostatnia ratę kredytu studenckiego. Półtora roku przed tym byłem świadkiem nagłej śmierci swojego ojca. Możesz wyobrazić sobie jak się czułem kiedy nie poradziłem sobie na studiach. Podsumowując, nic nie jest stracone, stało się życie. Trzeba wyciągnąć naukę i iść dalej. I wiem co mówię.
  • molenka lubi to

#9 zplanetyziemia

zplanetyziemia

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 5 postów
  • Imię:Marcin

Napisano 23 wrzesień 2019 - 17:43

Dziękuję za motywujące słowa. Zdecydowanie będę starał się dbać o siebie...


  • Wisienka770330 i PepeTheFrog lubią to

#10 ces

ces

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 1 postów
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:pn

Napisano 06 październik 2019 - 01:36

Ja swoje sudia tez zawalilem i to na ostatnim semestrze. Co wiecej, robiac drugie podejscie do ostatniego semestru zawalilem ponownie. Nie pytajcie jak to mozliwe bo ja tez tego nie wiem, wiem ze ubzduralem sobie w glowie wiele dziwnych rzeczy i tak naprawde nie ogarnialem co sie dzieje wokół mnie. Ciezko to wytlumaczyc, czlowiek jest po prostu zgaszony. Zeby jeszcze to zobrazować - pamietam jak raz pod wplywem pewnego impulsu czulem sie troche jak kiedys, bylem tak nakręcony, żeby "wszystko naprawić" i przez pewien krótki czas myślało mi się umiarkowanie dobrze. Pamietam, ze moja pierwsza myslą bylo, że czuje się jakbym dostał cegłą w łeb i że się nagle obudziłem i niewiadomo skąd... Wczesniej nie mialem zadnych wiekszych problemow czy to w szkole czy jeszcze na studiach- jeszcze nawet pamietam jak potrafilem sie przejąc i odwalać w nocy zadania za cala grupe, ktora wtedy miala wywalone.. ja przez cale zycie uciekalem przed pewnymi rzeczami i w koncu jest taki moment ze jest sie pod scianą, bo te rzeczy ktore myslalem ze są nieistotne i w przyszlosci jakos same sie rozwiaza wrocily do mnie i pokazaly mi ze sie mylilem (lub sie oszukiwalem) i ze nawet sytuacje z ktorymi myslalem, ze sobie jako tako poradzilem, nadal maja dosc duzy wplyw na moje zachowanie. Zauwazylem że przez stres jaki odczuwalem zatarla sie pewna granica i... już nie czuję stresu. Dlatego tez ciezko sie do czegos zmusic i za cos zabrac, bo nie czuje stresu. Jest mi wszystko obojętne. Nawet jakby mnie chcieli zabic to nie wiem czy bym sie ruszyl z miejsca. Troche przygnebia mnie jak np widze jakies swoje zdjecie z przed paru lat i wtedy zdaje sobie sprawe ze tego goscia ze zdjecia juz nie ma.

 

troche dziwnie sie czuje piszac to, nie wiem czy powinienem, nie chce nikogo dolowac. każda sytuacja jest inna.



#11 Aylene

Aylene

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 58 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 10 październik 2019 - 13:27

Cześć Marcin.
Po pierwsze zawalenie studiów to jeszcze nie koniec świata- co studiowałeś?Może pomyśl o jakimś kursie albo studium?
Troche, jakbym czytała o sobie- pasmo złych decyzji, samonakręcająca się spirala sp**lenia. Masz przynajmniej jedną, zaufaną osobe, z którą możesz szczerze pogadać?
Przeczytałam, że terapeuta niespecjalnie o Ciebie zadbał. Nie bój się go zmienić, ja chodzę do wg opinii najlepszego w moim mieście, a nie czuję z nim "chemii", nici porozumienia, czuję, że facet mnie nie rozumie, bagatelizuje to wszystko co do niego mówię, więc po prostu szukam kolejnego, takiego któremu zaufam i któremu będę mogła się w pełni otworzyć.


  • GwEnDoLyN i WhiteBlankPage lubią to





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych