Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Depresja,Nerwica, stres pourazowy pomocy


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2 odpowiedzi w tym temacie

#1 Stillirise96

Stillirise96

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 7 postów
  • Imię:Tomek

Napisano 16 wrzesień 2019 - 20:18


Witam wszystkich, szczerze nie wiem co mam napisać i od czego zacząć
Mam pewien problem znaczy pełną masę problemów jak każdy człowiek na tym świecie z którymi sobie prawdopodobnie nie poradziłem i nieradze sobie nadal zaraz mam 24 lata, 2 lata temu rozstalem się z dziewczyna z którą mamy 3 letnia córkę moja ex szybko się pocieszyla po naszym rozstaniu nie mam nic do szczęścia bo każdy ma prawo do niego ja jednak wpadłem w ciemną dziurę z której nie potrafię wyjść próbuje ale nie mogę, możliwe ze wpadlem w pewnego rodzaju depresje,nerwice nie wiem nie mogę utrzymać się jednej pracy mam problemy z koncentracją,pamięcią strasznie zamknąłem się w sobie i bardzo się wycofalem społecznie od grudnia 2017 roku brałem masę antydepresantow które nie pomagały aktualnie nie biorę nic od 3,4 miesięcy moje dni wyglądają następująco z stanu euforii wpadam w stan poddenerwowania do tego dochodzi niska samoocena i brak wiary w samego siebie powiedzcie mi proszę czy ktoś się zmaga z podobnymi problemami, odczuciami może ktoś będzie w stanie pokierować mnie na jakieś dobre tory
Mi zostaje tylko myśl żeby skierować się na hospitalizacje do szpitala psychiatrycznego bo zaraz będą 3lata zmarnowane w rozpaczy,samotności

#2 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2547 postów
  • Imię:Natalia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 17 wrzesień 2019 - 07:05

Cześć. Przykro mi, że jesteś w takim, a nie innym stanie i oczywiście lepiej dla Twojego zdrowia psychicznego i fizycznego byłoby, Gdyby ten stan nie trwał wiecznie.

Sam wspomniałeś o hospitalizacji, wiec może to nie jest zły pomysł?

Bo myślę, że potrzebujesz ustabilizowania swoich nastrojów. Ta zmienność ich też z pewnością w jakiś sposób Cie frustruje.

Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#3 PepeTheFrog

PepeTheFrog

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 29 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 18 wrzesień 2019 - 09:23

Cześć Tomek

Strasznie mi przykro, słysząc z czym się zmagasz na codzień. Powiem Ci - w takiej sytuacji *porządny* szpital byłby dobrym rozwiązaniem. Tylko powinieneś wybadać, jakie są szpitale w twojej okolicy, jakie mają opinie - i czy pacjenci są w nich posortowani wg diagnozy. Bo są niestety też takie, w których nie ma żadnego podziału, tylko wszyscy siedzą razem. Ja np zmagam się z depresją i anhedonią - i nie wyobrażam sobie, bym siedział razem z alkoholikami i schizofrenikami, czy pacjentami agresywnymi. 

 

A myślałeś może o terapii grupowej? Musisz coś zrobić ze sobą. Choćby dlatego, że wkrótce dziecko będzie starsze i będzie też z pewnością potrzebować kontaktów z ojcem. 

PS. ale jednego to Ci nawet zazdroszczę - że przekazałeś swoje geny dalej w sztafecie pokoleń :) trzymaj się


Użytkownik PepeTheFrog edytował ten post 18 wrzesień 2019 - 09:23






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych