Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Poczucie krzywdy- jak sobie poradzić?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
15 odpowiedzi w tym temacie

#1 Liana

Liana

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5895 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Z końca świata

Napisano 08 wrzesień 2019 - 14:44


Zauważam u siebie, że mam z tym ogromy problem...który wpływa na obecne życie. Czasami jest impuls który przypomina o danej sytuacji i  działa jak bodziec z wzmożoną siłą. Wystarczy jedna kropla a dla mnie jest ulewa :( Czy miewacie podobnie i jak sobie radzicie z poczuciem krzywdy?


Przyjaźń jest jak słońce.

Czasami coś ją przysłoni, ale nigdy nie gaśnie.


#2 Nelyssa

Nelyssa

    Karolcia :)

  • Bywalec
  • 1876 postów
  • Gadu-Gadu:57338688
  • Imię:Karola
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Za Tobą ;)

Napisano 08 wrzesień 2019 - 16:09

Ja tez mam czesto poczucie krzywdy, czasem nawet wtedy, kiedy nie powinnam. Ja sobie z tym radze w ten sposob, ze zastanawiam sie, czy dana osoba rzeczywiscie miala zamiar mnie skrzywdzic. Ucze sie po prostu to rozrozniac.


  • molenka lubi to

Dbaj o to, aby w Twoich dniach było jak najwięcej życia


#3 Wisienka770330

Wisienka770330

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 14731 postów
  • Imię:Kasia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kamień Pomorski blisko Szczecina

Napisano 08 wrzesień 2019 - 19:41

Ja nie mam poczucia krzywdy od nikogo. Wybaczyłam osobom które mnie mocno skrzywdziły, prawie pozbawiły życia i zabiły cząstkę mnie w sensie emocjonalnym co w pewnym stopniu udało mi się odbudować...
Noszenie w sobie żalu zbyt długo pogłębia destruktywny stan emocjonalny.
Ja ogólnie wybaczam bardzo wiele i zbyt wiele. Ale innym, nie sobie.
Wobec siebie nie stosuje taryfy ulgowej, mam bardzo wysokie wymagania względem siebie.
I często z racji surowego wychowania co wyniosłam od dziecka, posiadam poczucie krzywdy wobec innych osób, a w szczególności wobec rodziców których oczekiwań nigdy nie spełniłam i sprawiam im ból samym faktem że żyję.
  • Liana lubi to

#4 Magmie123

Magmie123

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5214 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 09 wrzesień 2019 - 07:05

Mam poczucie winy do siebie. Nie potrafię z bratową się dogadać :( nie odzywa się pierwsza, nic nie napiszę. Jak się odezwę to odpisuje po 20 minutach i to tylko 10 minut pisania bo musi kończyć. Chcieliśmy ich zaprosić na niedzielę, ale już z kim innym są umówieni, tak samo z tym weekendem było. Nawet rodziców na kawę nie zaproszą, jedynie dzieciaka podwiozą aby mama popilnowała i popołudniu ją zabierają. Ona jest blogerką, nie wiem czy to może być z tym coś związane.
  • Liana lubi to

#5 Liana

Liana

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5895 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Z końca świata

Napisano 09 wrzesień 2019 - 07:27

@Wisienka770330 niełatwo jest wybaczyć swoim oprawcom dlatego podziwiam Cię za tą umiejętność.

 

@Magmie123 tak sobie myślę, że za bardzo odbierasz do siebie zachowanie szwagierki. Wiesz nie każdy ma czas w danej chwili odpisać i pisać ile byśmy chcieli i trzeba to rozumieć. Kiedyś też podobnie podchodziłam jak ty ale zdystansowałam się do podobnych myśli. Wiem, że ci zależy na dobrych relacjach z rodziną chłopaka i wiem jak to jest bo wiele lat temu byłam w podobnej sytuacji. Jako młoda mężatka starałam się jak mogłam i nie rozumiałam czasem zachowania innych tak jakby mieli mnie gdzieś. Zluzowałam w końcu i przestałam sobie tym zaprzątać głowę...przyjęłam naturalnie, że jak się odezwą to dobrze a jak nie to drugie dobrze. Nic na siłę...

 

 @Nelyssa faktycznie nie zawsze inni mają złe zamiary...wiem o tym. Tylko ja piszę o tym, że w analogicznych sytuacjach sobie nie radzę...moją reakcja wówczas jest nie adekwatna do sytuacji...patrzę przez pryzmat przeszłości na obecną sytuację. Niestety impuls jest tak mocny że w przysłania racjonalne myślenie. Nie wiem czy zrozumiale napisałam  :unsure:


Użytkownik Liana edytował ten post 09 wrzesień 2019 - 07:28

Przyjaźń jest jak słońce.

Czasami coś ją przysłoni, ale nigdy nie gaśnie.


#6 Magmie123

Magmie123

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5214 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 09 wrzesień 2019 - 07:42

@Liana


Mama twierdzi, że to moja wina, bo ich jeszcze do nowego mieszkania nie zaprosiłam. Przepraszam, co ma piernik do wiatraka. Skoro wcale nie chcą się odzywać to nie trzeba, płakać nie będę.

Użytkownik Magmie123 edytował ten post 09 wrzesień 2019 - 07:44


#7 Liana

Liana

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5895 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Z końca świata

Napisano 09 wrzesień 2019 - 07:53

@Magmie123 parapetówkę trzeba było zrobić dla wszystkich aby dobrze się mieszkało ;)


Przyjaźń jest jak słońce.

Czasami coś ją przysłoni, ale nigdy nie gaśnie.


#8 Magmie123

Magmie123

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5214 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 09 wrzesień 2019 - 08:18

@Magmie123 parapetówkę trzeba było zrobić dla wszystkich aby dobrze się mieszkało ;)

My akurat dużo znajomych nie mamy. Wiem, żeby bratowej lepiej nie zapraszać z innymi osobami, bo ma swojego ... Zawsze stawia na swoim, bo bezglutenowe jest najlepsze. Lepiej nie spotykać razem aby kłótni nie wywołać. Tak naprawdę tylko bratowa została i moja koleżanka. Jedynie z Przemka pracy ale on woli oddzielnie też ich zaprosić. Rodzice i jedni znajomi byli, reszta jeszcze nie.
Wolimy mieć mniejszą grupkę znajomych, zaufanych

Użytkownik Magmie123 edytował ten post 09 wrzesień 2019 - 08:19


#9 Nelyssa

Nelyssa

    Karolcia :)

  • Bywalec
  • 1876 postów
  • Gadu-Gadu:57338688
  • Imię:Karola
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Za Tobą ;)

Napisano 09 wrzesień 2019 - 09:31

@Liana ja tez tak mialam i czasem mam. Ale staram sie wtedy sobie tlumaczyc, ze nie moge wiecznie zyc przeszloscia, i ze przeciez ta sytuacja jest zupelnie inna od tej z przeszlosci.


  • beatkaok, Willow47 i dopołowy lubią to

Dbaj o to, aby w Twoich dniach było jak najwięcej życia


#10 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 8218 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 09 wrzesień 2019 - 10:54

Bardzo ładnie @Nelyssa to objaśniła. Rozdrapywanie ran to zamykanie się w przeszłości. Pozwalanie aby brała nas w swoje władanie. A przecież wolimy sami sterować własnym życiem. 

 

@Liana spróbuj jakąś krótkoterminową terapię skoncentrowaną na rozwiązywaniu problemu, może to pozwoli Ci wydostać się z pułapki przeszłości.


  • Wisienka770330 i Liana lubią to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#11 Liana

Liana

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5895 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Z końca świata

Napisano 09 wrzesień 2019 - 11:19

@Willow47 wszystkie drogi u mnie prowadzą do terapii...


Przyjaźń jest jak słońce.

Czasami coś ją przysłoni, ale nigdy nie gaśnie.


#12 Wisienka770330

Wisienka770330

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 14731 postów
  • Imię:Kasia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kamień Pomorski blisko Szczecina

Napisano 09 wrzesień 2019 - 11:20

@Liana mi kwestia wybaczenia oprawcy (w tym przypadku mam na myśli ex męża i krzywdy cielesne - uszczerbek na zdrowiu) poszła bez problemu. Długo by pisać jakimi etapami doszłam do tego.
Trudniej mi zdecydowanie wybaczać sobie moje błędy.

#13 Liana

Liana

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5895 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Z końca świata

Napisano 09 wrzesień 2019 - 11:24

@Wisienka770330 wiem jesteś bardzo wymagająca wobec siebie i dlatego trudniej Ci przychodzi wybaczanie sobie...powinnaś być dla siebie łagodniejsza. 


Użytkownik Liana edytował ten post 09 wrzesień 2019 - 11:26

  • Wisienka770330 lubi to

Przyjaźń jest jak słońce.

Czasami coś ją przysłoni, ale nigdy nie gaśnie.


#14 SmacznyKeksik

SmacznyKeksik

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 292 postów
  • Imię:Magda
  • Płeć:Kobieta

Napisano 09 wrzesień 2019 - 15:31

Mam ogromną złość do siebie. Jestem osobą, która siebie najbardziej skrzywdziła. Jak mogłam siebie tak zaniedbać na tak wielu polach! Każdy jest kowalem swojego losu, ale ja byłam i jestem beznadziejna w kowalstwie. Ten fach jest mi obcy. Więc za moje nieudactwo jestem sobie winna. Nawet, gdy mnie ktoś inny skrzywdził - było to winą mojej naiwności, bezmyślności, łatwowierności, dopuszczeniem do siebie osoby zaburzonej, brakiem instynktu samozachowawczego. Trudno winić osobę zaburzoną, że robi komuś krzywdę, jeśli taka jest jej natura. A ja mogłam użyć mózgu, dodać dwa do dwóch i się w porę wycofać- ale oczywiście i tego nie zrobiłam!



#15 Liana

Liana

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5895 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Z końca świata

Napisano 09 wrzesień 2019 - 15:36

. A ja mogłam użyć mózgu, dodać dwa do dwóch i się w porę wycofać- ale oczywiście i tego nie zrobiłam!

 

Takie wyrzuty i ja mam...teraz patrzę na pewne sprawy inaczej. Z perspektywy czasu wszystko się klaruje ale jakoś ten mózg wtedy nie funkcjonował jak trzeba i nic na to nie poradzimy. Trzeba sobie wybaczyć...i powiedzieć, nie umiałam wtedy inaczej bo gdybym potrafiła to bym to zrobiła, prawda? Nie karz się za to keksiku :)


Przyjaźń jest jak słońce.

Czasami coś ją przysłoni, ale nigdy nie gaśnie.


#16 cień wiatru

cień wiatru

    cieniu

  • Moderator
  • 12374 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 09 wrzesień 2019 - 20:15

@SmacznyKeksik popełniamy w życiu masę błędów, które po latach procentują jakimiś brakami. Chętnie cofnęlibyśmy czas prawda ? Tylko, że uciekają nam dni i największym błędem jest rozpamiętywać, że się czegoś nie zrobiło. Trzeba poskładać do kupy to co jest teraz, określić własne dobre i złe strony i żyć z tym co jest jeśli za późno na zmiany. I nie złościć się na siebie bo to emocje bezproduktywne i szkodliwe.

Bądźcie silnymi ludźmi. 

Siła to dobroć dla siebie i innych. 






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych