Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Ucieczka i samodestrukcja


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
33 odpowiedzi w tym temacie

#21 Daniela2018

Daniela2018

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2153 postów
  • Imię:Daniela
  • Płeć:Kobieta

Napisano 10 sierpień 2019 - 08:39


(...) bo jedyne co robię to wykorzystuję, a po wszystkim cierpię wewnętrznie nie mniej niż te kobiety. Mimo tego, że kończy się za każdym razem tak samo to dalej powtarzam ten błąd.

 

Chciałbym znaleźć jakiś sposób by przestać to robić i tkwić w tym błędnym kole.

 

@Tawak, chyba nie czytasz MagicznegoKefira ze zrozumieniem. Chłopak pisze, że cierpi i chciałby to zmienić, bo błądzi - a nie, że jest zadowolony.

 

Zaspokajanie swoich potrzeb fizycznych nie jest równoznaczne ze szczęściem i zadowoleniem.

Człowiek ma również inne potrzeby, by być spełnionym - te uczuciowe, emocjonalne, ludzkie, potrzebę więzi i akceptacji, a nie odruchy i instynkty zwierzęce.


  • Wisienka770330 lubi to

#22 Tawak

Tawak

    Bywalec

  • Bywalec
  • 932 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 10 sierpień 2019 - 12:32

Zaspokajanie swoich potrzeb fizycznych nie jest równoznaczne ze szczęściem i zadowoleniem.
Człowiek ma również inne potrzeby, by być spełnionym - te uczuciowe, emocjonalne, ludzkie, potrzebę więzi i akceptacji, a nie odruchy i instynkty zwierzęce.


Ja potrzebuję tylko akceptacji innych i świadomości, że córka jest zadowolona. Poza tym kieruję się tą swoją sferą id.

Użytkownik Tawak edytował ten post 10 sierpień 2019 - 12:33


#23 Daniela2018

Daniela2018

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2153 postów
  • Imię:Daniela
  • Płeć:Kobieta

Napisano 10 sierpień 2019 - 13:15

Ja potrzebuję tylko akceptacji innych i świadomości, że córka jest zadowolona. Poza tym kieruję się tą swoją sferą id.

 

"Ja potrzebuję..."  wątek jest nie o Tobie.

 

Nie pisałam o Twoich potrzebach, tylko o tym, że nie zrozumiałeś problemu MagicznegoKefira. A to On potrzebuje wsparcia.


  • Wisienka770330, SmacznyKeksik i Isamar lubią to

#24 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 3844 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 10 sierpień 2019 - 21:55

@MagicznyKefir może być też tak, że po prostu nie jesteś w ogóle gotowy na dłuższy, zobowiązujący związek. Że potrzebujesz co jakiś czas nowych, silniejszych bodźców, a dana kobieta zaczyna Cię nudzić, gdy ma to przejśc do porządku dziennego. W sensie spotkania z nią.
  • Tawak lubi to

Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#25 Tawak

Tawak

    Bywalec

  • Bywalec
  • 932 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 10 sierpień 2019 - 23:56

@Daniela2018

 

Ja może po prostu nie rozumiem rozterek MagicznegoKefira, bo nie mam takich potrzeb jak on.

A umiejętność znalezenia dobrego, niezobowiązującego seksu poczytuję za sukces MagicznegoKefira.



#26 Daniela2018

Daniela2018

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2153 postów
  • Imię:Daniela
  • Płeć:Kobieta

Napisano 11 sierpień 2019 - 11:01

(...) bo jedyne co robię to wykorzystuję, a po wszystkim cierpię wewnętrznie nie mniej niż te kobiety. Mimo tego, że kończy się za każdym razem tak samo to dalej powtarzam ten błąd.

 

Chciałbym znaleźć jakiś sposób by przestać to robić i tkwić w tym błędnym kole.

@Tawak   Jeszcze raz cytuję słowa MagicznegoKefira, byś zrozumiał w czym problem.

 

Może wg Ciebie to sukces, natomiast Magiczny czuje to inaczej... według Niego to kolejna porażka i cierpienie oraz świadomość wykorzystywania kobiet, bez perspektywy nawiązania głębszych relacji i kontynuowania związku. Czuje się z tym źle.

 

Chłopak chce stabilnego, uczuciowego związku, opartego nie tylko na seksie. Chce takiego związku, a jednocześnie boi się, obawia się takiej bliskości i odpowiedzialności za wspólną przyszłość.

Nie wiem w jakim wieku jest Magiczny, bo być może to jeszcze za wcześnie na dojrzały związek i stąd takie zachowania i podejście do tematu, a być może potrzebna jest pomoc psychoterapeuty, skoro sam czuje, że nie tędy jest Jego droga.


  • Wisienka770330 lubi to

#27 Complicated_85

Complicated_85

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5800 postów
  • Gadu-Gadu:3246621
  • Imię:Dominika
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 11 sierpień 2019 - 20:33

Ja bym bliżej przyjrzała się i poświęciła moment na analizę relacji z ojcem. Tu może być clou problemu.


"Życie zaczyna się tam, gdzie kończy się lęk". 

 

"Prawdziwe zwycięstwo to zwycięstwo nad samym sobą".

 

 


#28 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 3844 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 sierpień 2019 - 12:52

@MagicznyKefir zniknąłeś. 

 

Jak się miewasz? 



Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#29 MagicznyKefir

MagicznyKefir

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 7 postów
  • Imię:K.

Napisano 15 wrzesień 2019 - 16:55

Jakoś żyję...



#30 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 3844 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 15 wrzesień 2019 - 17:09

@MagicznyKefir jakoś, ale co to za życie, tak?

Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#31 PepeTheFrog

PepeTheFrog

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 34 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 16 wrzesień 2019 - 10:51

Ciekawy wątek. 

 

Jeden z moich kolegów z poprzedniej pracy miał podobny problem jak Kefir. Fajnie byłoby, gdyby im obu udało się z tego wyjść

Ja tam nigdy nie byłem w związku, choć kiedyś umawiałem się z różnymi dziewczynami - ale na kawę, nie na jakieś 'niezobowiązujace' seksy :)  Obecnie już mi się nie chce nawet, depre i leki SSRI robią swoje. Teraz to nawet dawnych zainteresowań nie mam, wszystko we mnie 'umarło'... z piramidy potrzeb Maslowa został mi sam dół, czyli jedzenie i spanie. Jedynie co, z potrzeb wyższego rzędu - teraz czuje większa potrzebę żeby się czasem pomodlić. 

Zresztą.. chyba zawsze jakoś podświadomie uciekałem od związków (hmm... może to wszystko wina tego, że ojciec z nami nie mieszkał). No i taki lęk przed bliskością jakby, czuję się nieswojo np. w sytuacji gdy dziewczyna w towarzystwie poklepuje mnie po ramieniu ;) o czymkolwiek więcej nie wspominając. 
 


Użytkownik PepeTheFrog edytował ten post 16 wrzesień 2019 - 11:01


#32 MagicznyKefir

MagicznyKefir

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 7 postów
  • Imię:K.

Napisano 23 październik 2019 - 19:01

Wróciłem...

 

Dwa tygodnie temu skończyłem leczenie. Podczas mojej nieobecności tutaj podjąłem kilka ważnych i trudnych decyzji. Niestety wiązało się to ze stratą kogoś. kto na to w żaden sposób nie zasługuje.

 

Postanowiłem zerwać kontakt z kimś do kogo się bardzo przywiązałem, ale mimo to tylko ją raniłem. Nie byłem dla niej wsparciem, nie byłem nawet w tych ostatnich chwilach miły. Wszystko mnie przerażało bo trochę za dużo sobie obiecaliśmy podczas trwania tego "związku". Dodatkowo ta odległość i moja praca z której nie umiem się wyrwać i dalej w niej tkwię. Wiem, że nie powinienem tego robić a mimo tego to zrobiłem i być może straciłem szansę na taką prawdziwą, bezinteresowną miłość. Mimo tego, zrobiłbym to jeszcze raz. Bo wiem, że dla niej z perspektywy czasu to wszystko okazało by się wielkim błędem, a ja tylko bym ją oszukiwał mówiąc słowa które nie mają pokrycia, bo sam nie poradziłem sobie jeszcze z sobą.

 

Podczas tego okresu spokoju wziąłem się za siebie w końcu, zacząłem znów medytować, odświeżyłem sobie książki które mi pomogły kiedyś, w jeszcze niewielkich stanach depresyjnych i mam siłę iść dalej.

 

Powstrzymuję się od spotykania się z kimkolwiek, i bardzo dobrze to na mnie działa. Zaczynam w końcu myśleć o związku z perspektywy "dorosłej osoby" i przekonałem sam siebie do niektórych rzeczy.

 

Leczenie zakończyłem na własną prośbę. Miałem dość leków i tego otępienia uczuć. Gdy pierwszy raz poczułem złość po odstawieniu leków to było jedno z najsilniejszych uczuć jakiego doświadczyłem od.. nawet nie pamiętam od kiedy. Znów czuję, zachwycam się i nawet.. płakałem, a to mi się w ogóle nie zdarza. Staram się nie nakręcać swojej głowy na tylko negatywne myśli, i ciągłe rozmyślania nad tym co było albo tym co będzie, bo pojąłem, że muszę żyć tu i teraz, bo inaczej nie będę żyć nigdzie.

 

Ah... bym zapomniał.

 

@WhiteBlankPage żabko...


  • WhiteBlankPage lubi to

#33 Spectrum

Spectrum

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 76 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 23 październik 2019 - 20:35

@MagicznyKefir

Czyli rozumiem, że byłeś w szpitalu psychiatrycznym i wyszedłeś na własne żądanie?
"Któż nam powróci te lata stracone
Bez wiosennego w wiośnie życia nieba?…"

-Kazimierz Przerwa-Tetmajer

#34 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 3844 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 23 październik 2019 - 20:48

@MagicznyKefir gratuluję ukończenia leczenia i odstawienia leków, dzięki czemu możesz odczuwać emocje, których Ci brakowało. To ważny krok i istotna sprawa dla dalszego funkcjonowania. Być może przez nie miałeś też nieco zaburzony obraz rzeczywistości. 

 

 

 

Wszystko mnie przerażało bo trochę za dużo sobie obiecaliśmy podczas trwania tego "związku"

 Jeśli obiecaliście sobie zbyt wiele, to znaczy, że z obu stron obietnice były nieszczere? Związek w cudzysłowie też sugeruje, że nie trwało to długo i nie było aż tak znaczące dla Ciebie. 

 

 

 

Dodatkowo ta odległość i moja praca z której nie umiem się wyrwać i dalej w niej tkwię.

To są rzeczy, które można zmienić. Ale to kwestia chęci z obu stron, jeśli chodzi o pierwsze. O drugie - chęci jednej strony i wsparcia z drugiej. 

 

 

 

być może straciłem szansę na taką prawdziwą, bezinteresowną miłość.

 

Mam nadzieję, że nie będziesz tego żałował do końca życia, bo to dość destrukcyjne uczucie. Coś o tym wiem. 

 

 

 

Mimo tego, zrobiłbym to jeszcze raz. Bo wiem, że dla niej z perspektywy czasu to wszystko okazało by się wielkim błędem, a ja tylko bym ją oszukiwał mówiąc słowa które nie mają pokrycia, bo sam nie poradziłem sobie jeszcze z sobą

 

Pamiętaj, że wypowiadanie się w imieniu osoby skrzywdzonej i mówienie, że wiemy, jak mogłaby się z tym czuć nie jest zawsze dobrym pomysłem, dlatego że nie siedzimy w jej skórze. Tym bardziej gdy sami poniekąd jesteśmy powodem danej krzywdy. 

 

Kobiety potrafią wiele wybaczyć. Potrafią kochać mocniej, niż Ci się wydaje (oczywiście są i tacy mężczyźni) i trwać przy kimś, kto faktycznie na to zasługuje. Ale z Twoich ostatnich słów wynika, że i tak wiele rzeczy byłoby kłamstwem. Natomiast jest chyba nadzieja dla Ciebie w Twoich dalszych postach, gdzie piszesz, że patrzysz na związek z perspektywy osoby dorosłej. Mam nadzieję, że przełoży się to na Twoje przyszłe relacje. 

 

I świetna decyzja, by zadbać o siebie - tej siły zazdroszczę i podziwiam, bo nie każdego na to stać, i nie każdy byłby w stanie to zrobić. 

 

Obyś po odstawieniu leków częściej jednak odczuwał te pozytywne emocje, a nie powody do płaczu - chyba, że ze szczęścia. 


  • Spectrum lubi to

Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych