Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Jak żyć?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
25 odpowiedzi w tym temacie

#21 Tawak

Tawak

    Bywalec

  • Bywalec
  • 741 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 21 czerwiec 2019 - 10:30


Tak, właśnie, kosztem swojego dziecka i jego przyszłości. Żałosne.

 

Realizowanie swoich ambicji kosztem dziecka mogło być żałosne.

Ale w przypadku dorosłego syna to problem ma już ten mężczyzna, a nie jego matka. Jej jest wygodnie, dominuje nad nim i wie, że on nie ma pola manewru.



#22 titanic

titanic

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 4807 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 21 czerwiec 2019 - 10:37

Tak, właśnie, kosztem swojego dziecka i jego przyszłości. Żałosne.

 

To niech te fałdki na firankach układa sobie sama, wtedy będzie zadowolona Jej Wysokość i Jej Ego.

Tak naprawdę raczej jest sfrustrowaną i zagubioną introwertyczką  żyjącą w świecie  "duchów i kotów". Tyle, że to nie ma większego znaczenia w sytuacji Łukasza. Może to budzić złość i sprzeciw, ale nie ma co liczyć na jakiś ruch z jej strony. Dobrym znakiem jest to, że Łukaszu zaczynasz czuć złość i pozwalasz sobie na widzenie  co złego ci rodzice robią i też pozwalasz sobie na przyznanie się do tego tutaj i przed sobą.. Może to tak naprawdę pierwsza oznaka buntu wobec ich postawy. Myślę, że to jest dobry pierwszy krok.


Użytkownik titanic edytował ten post 21 czerwiec 2019 - 10:39

  • Daniela2018 i dopołowy lubią to
CHAD- ...i wszystko jasne...?
Jeżeli uważasz, że określają kogoś 3 lub 4 litery to znaczy, że ?
//////////////////////////////
Pożyję ile się da, a jak się nie da to też to  jakoś przeżyję.

#23 Daniela2018

Daniela2018

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2132 postów
  • Imię:Daniela
  • Płeć:Kobieta

Napisano 21 czerwiec 2019 - 10:41

Ale w przypadku dorosłego syna to problem ma już ten mężczyzna, a nie jego matka. Jej jest wygodnie, dominuje nad nim i wie, że on nie ma pola manewru.

 

To dlaczego rozkminiasz się nad matką, zamiast pomóc, doradzić coś Łukaszowi - Ty, jako mężczyzna masz więcej doświadczenia życiowego.



#24 Tawak

Tawak

    Bywalec

  • Bywalec
  • 741 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 21 czerwiec 2019 - 11:02

@Daniela2018

Jemu może pomóc jedynie asertywność wobec matki i wyprowadzka z domu.

#25 Arianne

Arianne

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 4 postów

Napisano 21 czerwiec 2019 - 11:03

Jesteś Łukasz chyba moim duchowym klonem... u mnie niemal identycznie, nawet wiek ten sam... jedynie kotów nie mamy i w całej rodzinie nie miałam nikogo przychylnego. Zawsze byłam niczyja ale obciążona odpowiedzialnością za wszystkich i wszystko.

Matka na wszystko marudzi, wszystko jest źle, łazi za mną jak cień i również nic tylko cały dzień ogląda nawiedzone filmy i czyta książki... i dokładnie te same szantaże, zrób cokolwiek nie jak ona chce to amen, mogę nigdy nie wracać. Ojciec z nią nie wytrzymuje, zamyka się przed telewizorem z flaszką i go nie ma. Nigdy go nie było. Pamiętam jak byłam mała i matka kolejny raz obłaskawiła mnie kazaniem, że jestem najgorsza w całej szkole i nigdy sobie w życiu nie poradzę, to patrzyłam na niego z nadzieją, że jakoś zainterweniuje. A on znikał bez słowa. I tak trwało to aż do matury.
Tak samo poszłam na studia jak mi kazali i miałam przejąć rodzinną firmę, w której paradoksalnie, na kongresach miałam PERFEKCYJNIE BŁYSZCZEĆ. Jedno krzywe słowo, spojrzenie i dostawałam w domu litanię, że mam się wynosić. Najlepsze jest to, że moi rodzice są dość znani, dobrze ustawieni, obrzucali mnie pieniędzmi, zabawkami, wyjazdami na kolonie... i mieli pretensje, że jestem niewdzięczna i że dostaję przecież więcej niż inni.

Po wielu latach takiego życia, jak słyszałam dzwoniący telefon, to jedynie o czym myślałam, to za co znowu oberwę. Z czasem zaczęłam się bać robić cokolwiek. Przechodziłam bardzo głębokie depresje, w wieku 17 lat trafiłam do szpitala z powodu myśli samobójczych. Szarpałam się z własną głową przez jakieś 80% mojego życia. Mam starszą siostrę, która skończyła na ulicy ćpając. Jako 15 latka zbierałam ją w drodze powrotnej, żeby nie zasnęła na śniegu. Czuwałam przy niej, gdy zaliczała kolejny odjazd po prochach. Obie byłyśmy zniszczone do granic możliwości.

Tak jak napisał titanic - to jest uwikłanie emocjonalne. Lata braku normalnej więzi emocjonalnej i manipulowania na mnóstwo wyrafinowanych sposobów wrastają w człowieka fizycznie.

Ja również polecam Ci szukać właściwego psychoterapeuty do skutku. Sama na odpowiednią osobę trafiłam bodajże po 4-5 próbach na przestrzeni 8 lat. Da się z tego wyjść ale potrzebna jest bardzo intensywna praca nad sobą, na pewno okupiona dużą ilością łez i to przez kilka lat. Ale warto.

Trzymam kciuki.

 

 

 

Edit: I polecam Ci krótką książkę Alice Miller - Dramat udanego dziecka. Z tą pozycją zaczynałam swoją psychoterapię. Myślę, że do Ciebie trafi :)


Użytkownik Arianne edytował ten post 21 czerwiec 2019 - 11:10


#26 Apin

Apin

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 6 postów
  • Imię:Łukasz

Napisano 21 czerwiec 2019 - 17:27

@Tawak

 

Spokojnie nie bede się gniewać. Otóż wiedz że wychowała mnie matka mojej matki czyli babcia która mieszkała z nami, ale wierz mi że moja matka ją również podle traktowała. Dziadka nie znałem bo zmarł w tym samym momencie mnie matka urodziła. Wiele nocy babcia płakała przez matkę, gdy trzeba było pomóc to wiele pretensji itp. Gdy zmarła wszystko spadło można powiedzieć na mnie, teraz ja obrywam albo ojciec. 

 

Miałem marzenia, miałem plany. Chciałem iść na kierowcę zawodowego w głębi duszy czułem że całe życie będę sam bo żadna mnie dziewczyna nie pokocha więc chciałem chociaż jeździć bo uwielbiam to. Od razu zapragnąłem tego gdy świętej pamięci dziadek ( ojciec mojego ojca) posadził mnie na ciągnik. Ogólnie mi się maszyny spodobały ale cóż trzeba było iść na studia bo jak by to wyglądało. Smutne ale prawdziwe.

Dziękuje Wam za porady, nie macie pojęcia jak to człowiekowi lepiej na duszy jak ktoś człowieka rozumie.

@Arianne

Dziękuję również za Twoją wypowiedź. Współczuje Ci że tak to wszystko Ci się potoczyło w życiu ale dałaś radę, masz więcej siły niż ja. Dziękuje również za propozycję książki, będę jej szukać

 

Pozdrawiam wszystkim cieplutko

Łukasz


  • Daniela2018 lubi to





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 3

0 użytkowników, 3 gości, 0 anonimowych