Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Oszukana, zmanipulowana i odrzucona... Powrót depresji.

Oszukana zmanipulowana

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
20 odpowiedzi w tym temacie

#1 Lady in black

Lady in black

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 60 postów
  • Imię:Lady in black
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kraina marzeń

Napisano 12 czerwiec 2019 - 09:24


Witajcie Forumowicze. Wracam, gdyż znowu wpadłam w sidła choroby zwanej depresją. Obecnie jestem w dość trudnej sytuacji emocjonalnej. Probowałam poukladać sobie życie z mężczyzną... Nie wyszło. Przez 8 miesięcy bylam oszukiwana i manipulowana. Ktoś dawał mi sygnały, że mu na mnie zależy, byly też wspólne spacery, odwożenie do domu, pisanie całymi dniami i nocami... a po tym długim czasie dowiedzialam sie, że przez caly ten czas mieszkał z utrzymanką- swoją byłą, a kochał zupełnie jeszcze inną kobietę... Pokazał mi listy miłosne, które do niej pisał. Zabolało. I to z nią chciał się związać na stałę, mieć rodzinę i dzieci. To dla mnie ciężkie bardzo i boli, bo zaangażowałam się emocjonalnie... Myślałam, że to facet na całe życie. W stosunku do mojego poprzedneigo związku widziałam w nim idealnego partnera. Czuły, inteligentny, wrażliwy ale też zabawny, pozytywnie zakręcony. A tu taki cios w twarz. Na razie mija drugi miesiac, powoli sie zbieram po tym, jak zostałam odtrącona. Po tym wszystkim powiedziałam mu, że mi na nim zależy. Powiedział, że jemu na mnie też ale nie jest w stanie na razie wykrzesać z siebie uczuć wyższych bo jego rownież odtrąciła ta kobieta którą kochał i jest mu bardzo ciężko. Ma kociokwik w głowie i nie wie co myśleć o tym wszystkim. Ja również tak mam. Chciałam zerwać kontakt ale nie potrafię jakoś... Czasem coś napiszę, czasem wyśle jakieś zdjęcie. Niby się nadal rozumiemy, ale z mojej strony to jest zrozumienie przez łzy... Choć wiem, że jemu też jest ciężko. Staram się go tlumaczyć i wiem, że nie potrzebnie bo to on jest winny. Kiedyś pisaliśmy całymi dniami i nawet nocami i to były świetne rozmowy, czasem nawet bardzo prywatne i intymne. Za dużo chyba władowalam w ta relacje, całą siebie. Teraz, coż, przyszły znów bardzo ciężkie chwile. Na początku nie mogłam podnieść się z łóżka... Teraz już funkcjonuję. Tym bardziej, że jestem ju po moim pierwszym, wcześniejszym związku, gdzie byłam ciągle poniżana i krytykowana. Ja chciałam rodzinę, poważniejsze plany, a on nic nie miał w stosunku do mnie. Przez 2 lata. Nie wytrzymałam wtedy i rozstalam się z nim... Teraz liczyłam, że wreszcie los się odmienił, ale nie, tym razem to ja zostałam odtrącona i okłamana. Eh... A najlepsze jest to, że oboje pragniemy tego samego. Ciepła, bliskości, rodziny, miłości i moglibyśmy sobie to wszystko dać, gdyby chciał... Próbuje się jakoś poskładać. On kończy 27 lat w tym roku i myślę, że to już czas aby wiedzieć co się chce od życia... To wymagałoby już jakiejś powagi życiowej. No ale niektórzy nigdy jej nie mają...
Jest mi bardzo, bardzo ciężko i czuję się ogromnie samotna bo nie miałam jakby innych znajomych poza nim. Wszystko wladowałam emocjonalnie w tą relację tylko... Nie wiem co mam z tym wszystkim zrobić... Dziękuję, że to przeczytaliście.

Użytkownik Lady in black edytował ten post 12 czerwiec 2019 - 09:34

"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło.

Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć."


#2 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2185 postów
  • Imię:Natalia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 12 czerwiec 2019 - 10:33

Przykro mi, że spotkało Cię coś takiego, bo niestety wiem co to znaczy. Również zostałam oszukana, zdradzona i tak dalej. Nie bardzo wiem, co mam Ci poradzić, bo sama się po tym nie podniosłam jeszcze, a minęło już ponad pół roku.
Jednak to, że wstałaś z łóżka i jesteś w stanie funkcjonować jest bardzo dobrym znakiem.

Jeśli był w stanie zrobić Ci coś takiego, to musisz wiedzieć, że po prostu nie byłabyś z nim szczęśliwa. Bo to związek opierający się na kłamstwie.
  • Lady in black lubi to

Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#3 cień wiatru

cień wiatru

    cieniu

  • Moderator
  • 12315 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 12 czerwiec 2019 - 11:23

@Lady in black bardzo przykre i bolesne to wszystko, tym bardziej, że to nie jest pojedyńczy epizod, z którego można jakoś wyjść z nadzieją, że będzie lepiej. Kolejny cios odbiera chęć do robienia czegokolwiek.
Pamiętaj jednak, że zawsze warto próbować niezależnie od tego ile cięgów dostaniesz od życia. Nie myśl o tych, którzy cię skrzywdzili, zamknij pewien etap, którego nie warto kontynuować. Daj sobie trochę czasu na poukladanie myśli i wyciszenie emocji i podejdź na spokojnie do swoich planów na przyszłość.
Pozdrawiam!
  • Lady in black lubi to

Nie trzeba mieć miliona znajomych.

Wystarczą nieliczni, którzy staną obok, gdy miliony są przeciw tobie. 

 


#4 Lady in black

Lady in black

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 60 postów
  • Imię:Lady in black
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kraina marzeń

Napisano 12 czerwiec 2019 - 11:38

@WhiteBlankPage Dziękuję, że to napisałaś, przynajmniej wiem, że nie ja jedna jestem w takiej sytuacji. Ale wiesz, najgorsze jest to, że nadal mi na nim w jakejś tam części zależy i nie wiem czy np. Teraz gdyby chciał nie byłabym z nim szczęśliwa. Może bym była, tylko, że tego się już raczej nie dowiem, a przynajmniej nie mam nadzieji na to, że się dowiem. Teraz już między nami nie ma kłamstw, jest tylko szczerość ktora tak bardzo boli, moje rozczarowanie i łzy. Ale wydaje mi się, że on nie wie co mi tak naprawdę zrobił. Jaką krzywdę mi wyżądził. Kiedyś powiedział mi, że nie chciał mnie podrywać, bo kochał tamtą... Ale to robił, no nie wiem, chyba, żw to tylko ja tak odbierałam ale mizianie się czy pocałunki to już dla mnie znaczy bardzo dużo... On chyba myślał, że jesteśmy kumplami i chuba nadal tak myśli, nie wiem. A ja się zaangażowałam... Niepotrzebnie. Teraz boje się, że już nikomu nie zaufam bo jak tu ifać w takim świecie, gdzie każdy mnie tylko krzywdzi?
@cień wiatru
Dziękuję za te słowa, to rzeczywiście bardzo trudne i bolesne. I nie było we mnie nadzieji na to, że beędzie lepiej. Teraz powoli się odradza, ale najbardziej boli to, że muszę to zostawić. Jego zostawić, kiedy nie chcialabym mimo wszystko... Mimo tego, co mi zrobił. Tak sobie o tym myślę. Chciałabym przy nim być ale wiem, że to nic dobrego nie wniesie. Będę miała tylko odrzucenie i krzywdzenie mnie. Muszę się jakoś ocucić i spróbować iść inną drogą, pogodzić się ze stratą... A to nie jest łatwe. Nie wiem co będzie dalej, boję się przyszłości, boję aię, że będę albo zawsze sama albo, że jak już kogoś poznam to ten ktoś znowu mnie skrzywdzi...

"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło.

Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć."


#5 cień wiatru

cień wiatru

    cieniu

  • Moderator
  • 12315 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 12 czerwiec 2019 - 11:54

@Lady in black stojąc na rozdrożu zawsze masz wrażenie, że żadna z dróg, którą pójdziesz nie będzie dobra. Ale coś trzeba zdecydować, a do tego potrzeba sił psychicznych i wiary, że się uda, że będzie dobrze. Życie w zawieszeniu, szarpanie się z myślami jest męczarnią., z kolei odcięcie się od toksycznych ukladów i wypłynięcie na nieznane wody wymaga nie lada odwagi i determinacji. Masz w tej chwili jakąś terapię ? Potrzebne jest ci wsparcie dające możliwość pokierowania swoim życiem i uodpornienia na przeciwności losu, wtedy poradzisz sobie ze wszystkim.

Godząc się z porzuceniem dawnego życia nigdy nie zakładaj, że nowe będzie takie samo lub gorsze. Oczywiście może takie być bo nigdy nie wiadomo kto stanie na naszej drodze, ale może przyszłość to właśnie szansa na zbudowanie czegoś pięknego od nowa. 


Nie trzeba mieć miliona znajomych.

Wystarczą nieliczni, którzy staną obok, gdy miliony są przeciw tobie. 

 


#6 Daniela2018

Daniela2018

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2108 postów
  • Imię:Daniela
  • Płeć:Kobieta

Napisano 12 czerwiec 2019 - 12:21

@Lady in black

Godząc się z porzuceniem dawnego życia nigdy nie zakładaj, że nowe będzie takie samo lub gorsze. Oczywiście może takie być bo nigdy nie wiadomo kto stanie na naszej drodze, ale może przyszłość to właśnie szansa na zbudowanie czegoś pięknego od nowa. 

I chyba na tym bardziej optymistycznym akcencie trzeba poprzestać, a przynajmniej się zastanowić...

Tkwienie w toksycznym związku, z perspektywą ponownego skrzywdzenia lub poniżania i okłamywania - nie ma sensu. Warto odpocząć teraz psychicznie i nabrać dystansu do zaistniałej sytuacji i próbować w lepszej kondycji budować coś nowego, bardziej odpowiedzialnego.


  • Willow47 i cień wiatru lubią to

#7 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2185 postów
  • Imię:Natalia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 12 czerwiec 2019 - 12:56

@Lady in black tak, on nie wie, co Ci zrobił, nie ma o tym pojęcia, bo bólu, który odczuwasz teraz nikt ani nic nie jest w stanie zmierzyć. I wiem, że będzie Ci teraz trudno zaufać komukolwiek, to zupełnie naturalne i nie wiń się za to. Jako ludzie działamy po prostu na podstawie wcześniejszych doświadczeń, później je troszkę sobie na chłodno analizujemy i dochodzimy do wniosku, że jednak nie wszyscy ludzie są tacy źli.

 

Pamiętaj tylko, żeby nie obwiniać samej siebie za to, co Ci zrobił. To nie była Twoja wina i nie zrobiłaś nic złego. Nie wiem, czy utrzymywanie z nim kontaktu jest dla Ciebie dobre z uwagi na to, że każdy jego najdrobniejszy, miły gest będzie dawał Ci nadzieję, że coś między wami może być. 

To, że nie będziesz z nim szcześliwa to oczywiście moje domysły, ale oparte na tym, że skoro kocha kogoś innego, to Tobie nigdy nie okaże tego uczucia i troski, której potrzebujesz.

 

Trzymam mocno za Ciebie kciuki i naprawdę wiem, co przeżywasz i wiedz, że Twój ból jest uzasadniony, że nie przesadzasz i pozwól sobie na cierpienie. Wylewaj z siebie tutaj wszystko, co leży Ci na sercu - to troszkę pomaga. 



Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#8 Lady in black

Lady in black

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 60 postów
  • Imię:Lady in black
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kraina marzeń

Napisano 12 czerwiec 2019 - 13:06

@cień wiatru
Tak, mam terapię, wróciłam na terapię po dwóch latach, jestem na lekach, jakoś funkcjonuje. Tylko wiesz, nie wiem czy mam siły na przyszłość... nie mam jak jej budować, bo już nie mam nikogo. Mam chyba tylko terapeutkę... To też bardzo boli. Że zostałam sama. I to, że on tego nie widzi, choć ostatnio już nie wytrzymałam i powiedziałam mu, co się ze mną dzieje... to wszystko jest bardzo trudne i rozmyte, bez żadnych ram. To jesscze cięższe....
@Daniela2018
Chciałabym być w lepszej kondycji, gdy obsesyjnie myślę o tym, co się stało, to ciągle wraca w myślach, nawet gdy próbuję się czymś zająć... Trwanoe nie ma sensu, ale coś jednak tam ciągnie. Nadzieja miesza się z odrzuceniem. Chciałabym nie zakładać, że będzie gorzej, ale jesnak moje myśli zmierzają w tym kierunku... Gdzie mam poznać kogoś normalnego gdy kursuję tylko praca, szkoła dom? Jeszcze trudna sytuacja rodzinna bo muszę zajmować się dziadkami i mało gdzie wychodzę... Eh.... A studiuję dwa kierunki więc i uczyć się trzeba...
@WhiteBlankPage
Wiem o tym. Chciałabym z nim zerwać kontakt, ale kiedy codziennie do mnie pisze, pyta się jak się czuję, co porabiam. Chyba te wszystkie nadzieje jeszcze we mnie nie umarły i to bardzo boli. Bo chciałabym, aby już umarły. Od wczoraj godzę się ze stratą. Tak jak napisałaś, to nie ma sensu bo kazdy gest daje nadzieje... Wiem, że to nie była moja wina ale to ja zaczęłam sobie marzyć o nim. Może niepotrzebnie...

"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło.

Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć."


#9 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2185 postów
  • Imię:Natalia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 12 czerwiec 2019 - 13:09

@Lady in black dawał Ci znaki, które sugerowały, że coś z tego będzie.

 

A jeśli pisze - zablokuj go po prostu. Oderwij się od niego, zamknij za sobą rozdział. Wiem, ze to trudne i wiem, że wydaje Ci się to niemożliwe, bo skutki tego będą się za Tobą ciągnęły, ale to dobre wyjście. I może kiedyś kogoś poznasz, kogoś, dla kogo będziesz ważna, kto odwzajemni Twoje uczucie i doceni to, że potrafisz kochać. 



Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#10 Lady in black

Lady in black

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 60 postów
  • Imię:Lady in black
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kraina marzeń

Napisano 12 czerwiec 2019 - 13:26

@WhiteBlankPage
No dawał... a potem powiedział, że to tylko było koleżeństwo... ale dla mnie pocałunki czy mizianie to już nie koleżeństwo. Mogłam urwać kontakt od razu i tak powinnam zrobić, ale to było za ciężkie, bo byłam w totalnym dołku.
Wlaśnie, potrafię, ale inni to mają gdzieś. Może kiedyś poznam ale chyba już w to nie za bardzo wierzę, a chciałabym.

"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło.

Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć."


#11 cień wiatru

cień wiatru

    cieniu

  • Moderator
  • 12315 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 12 czerwiec 2019 - 13:29

@Lady in black nie wiąż się z nikim kto bawi się twoimi uczuciami, a jeśli już się zdarzy to zapomnij jak najszybciej. Najwięcej rani stworzenie fałszywego poczucia bezpieczeństwa, zaufania, uczucia. I brak odpowiedzialności. Spróbuj uwierzyć, że wszystko co dobre jest przed tobą...


  • Lady in black lubi to

Nie trzeba mieć miliona znajomych.

Wystarczą nieliczni, którzy staną obok, gdy miliony są przeciw tobie. 

 


#12 Lady in black

Lady in black

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 60 postów
  • Imię:Lady in black
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kraina marzeń

Napisano 12 czerwiec 2019 - 13:58

@cień wiatru Wiesz, ja w to wszystko uwierzyłam bardzo mocno, teraz wszystko w co wierzyłam legło w gruzach... Tak, to boli najbardziej. Fałszywe uczucie, zaufanie, bezpieczeństwo... Ale dziękuję za te słowa. Może kiedyś nadejdzie taki dzień, że uwierzę, że spotka mnie jeszcze coś dobrego. Ale boję się przyszłości. Złe jest też to, że działam lękowo i boje się tego, co przede mną. Ale jak sobie tak myślę, że moglabym jeszcze być z kimś szczęśliwa to lżej mi się robi. Tylko nie wiem, czy kiedykolwiek kogoś takiego spotkam i gdzie...

Użytkownik Lady in black edytował ten post 12 czerwiec 2019 - 15:00

"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło.

Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć."


#13 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2185 postów
  • Imię:Natalia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 12 czerwiec 2019 - 15:37

@Lady in black widzisz Kochana, pokochałaś jedynie wyobrażenie o nim, bo tak naprawdę to nie było prawdziwe wsparcie, prawdziwe uczucie. Nie traktował Cię tak, jak Ty jego, ale nie mogłaś tego wiedzieć, ponieważ nie był z Tobą szczery. Takie zachowania nie są zachowaniami koleżeńskimi, chyba że oczywiście ustalimy sobie wspólnie z drugim człowiekiem, że to tylko fizyczność, seks, i nic więcej. Ale tutaj czegoś takiego nie było.

Staraj się raczej myśleć o tym wszystkim w kategoriach krzywdy, jaką Ci wyrządził, a nie tęsknoty za nim i za wszystkim, co z nim związane, bo będziesz w sobie to wszystko tylko pielęgnować, to wyobrażenie o nim, obraz w głowie, który sobie na jego temat stworzyłaś. Mówię Ci o tym i możesz pomyśleć, że jestem hipokrytką, bo robiłam dokładnie tak samo, ale z perspektywy czasu wiem, że to tylko wydłuża okres "żałoby". Moja żałoba jeszcze się nie skończyła, ale jakoś funkcjonuję, biorę leki, na terapię już nie chodzę, z niej akurat zrezygnowałam.

 

Wiem, że teraz nie wierzysz, że kiedykolwiek kogoś poznasz, zaufasz, że nagle zjawi się ktoś, kto Cię rozumie.

Ja po tym wszystkim umierałam, myślałam, zawalił mi się cały świat i byłam bliska odejścia stąd, bo nie mogłam znieść bólu i rozczarowania, które mi zafundował. Zresztą większość osób stąd wie, w jakim byłam opłakanym stanie i między innymi dzięki nim przetrwałam najgorsze chwile (oraz dzięki rodzinie, które była i jest dla mnie nieocenionym wsparciem). 



Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#14 Lady in black

Lady in black

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 60 postów
  • Imię:Lady in black
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kraina marzeń

Napisano 12 czerwiec 2019 - 15:52

@WhiteBlankPage Dziękuję Ci, tak, masz rację, pokochałam wyobrażenie o nim bo nie wiedziałam jak jest na prawdę. Ale wiem, że od nikogo wcześniej nie dostałam tyle zainteresowania, ciepła, rozmów, zrozumienia... Choć to wszystko było fałszywe, bo on mimo tego, że mnie oszukiwał dawał mi wiele...
Godzenie się ze stratą jest okresem żałoby, krzywda jaką mi wyrządził jest ogromna. Bo wyobrażenie to jedno ale sygnały które mi wysyłał i dobro, które od niego dostałam jest drugą stroną medalu... Będę się starała myśleć o tym w kategoriach krzywdy jaką mi zrobił ale to nie łatwe...
Ja w rodzinie mam tylko połowiczne wsparcie, bo jedna osoba wie o wszystkim. Reszcie niestety nie mogę powiedzieć o tym bo i tak nie zrozumieją, są starsi i chorzy już, mają swoje problemy...
Pewnie mówisz mi tak patrząc na swoje doświadczenia.... Coż, jesteśmy wrażliwe... Może to dlatego. Wiesz, jak go poznałam byłam po związku z kimś kto mnie skrzywdził i on okazał mi ciepło, serdeczność... Pewnie dlatego się w nim zakochałam. Od nikogo wcześniej nie dostałam tyle dobroci, wsparcia, pomocy... Nie miałam wtedy nikogo więc wszystko w nim zobaczyłam. Teraz znowu nie mam nikogo, jestem w punkcie wyjścia po raz kolejny...

Użytkownik Lady in black edytował ten post 12 czerwiec 2019 - 15:53

"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło.

Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć."


#15 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2185 postów
  • Imię:Natalia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 12 czerwiec 2019 - 15:58

@Lady in black dokładnie tak, jak mówisz - zobaczyłaś w nim wszystko to, co chciałaś, a jeśli pewnie rozłożysz to sobie na czynniki pierwsze, to nie do końca było tak idealnie i wielu innych rzeczy potrzebowałaś.

Ogromnie się cieszę, że potrafisz tak trzeźwo na to wszystko patrzeć - mimo wszystko. Ja nie potrafiłam i wiele osób tutaj tygodniami mnie przekonywało, że jeszcze będzie lepiej, że muszę dać sobie czas. I dawałam sobie ten czas na żałobę, na obwinianie siebie, a później jego. Bardzo długo nie mogłam pozbyć się poczucia winy. Ale dzisiaj wiem, że NIC ZŁEGO NIE ZROBIŁAM. To, że chciałam, by mnie kochał i okazywał mi zaiteresowanie, skoro jesteśmy w związu, nie było niczym złym. Zamiast tego dostałam kłamstwa i bezczelne zachowania - oby spłonął w piekle :) 



Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#16 Lady in black

Lady in black

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 60 postów
  • Imię:Lady in black
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kraina marzeń

Napisano 12 czerwiec 2019 - 16:21

@WhiteBlankPage Nie wiem, czy nawet jeśli rozlożyć to na czynniki pierwsze to potrzebowałam czegoś innego. Tak, pare rzeczy jeszcze mógł mi dać choć nie dał, ale jednak to co dawał było dla mnie piękne. Ja nie mialam poczucia winy, bardziej to, że coś ze mną nie tak... Bo dlaczego mnie nie kochał? Co jest we mnie gorszego od tamtej? W czym ona jest lepsza? W niczym. Obiektywnie patrząc jest gorsza...
Nie, nie było. Ja też nic zlego nie zrobiłam, chcialam milości i bliskości bo byłam sama i to nie jest złe. Poczucie własnej wartości mi natomiast spadło bo byłam tą 3. Musze je odbudować, zaczynam myśleć powoli, że przecież wszystko ze mną w porządku. Oby oboje splonęli 😂

Użytkownik Lady in black edytował ten post 12 czerwiec 2019 - 16:22

"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło.

Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć."


#17 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2185 postów
  • Imię:Natalia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 12 czerwiec 2019 - 17:11

@Lady in black oczywiście, że było piękne. Musiało też takie być, bo bardzo potrzebowałaś bliskości i wsparcia. :) I wrzuciłaś to w jego obraz.

 

Nie miałaś poczucia winy, ale myślałaś, że coś jest z Tobą nie tak - to dwie związane ze sobą bardzo kwestie. ;)

 

Tak, niech sobie oboje płoną  B)



Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#18 Lady in black

Lady in black

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 60 postów
  • Imię:Lady in black
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kraina marzeń

Napisano 13 czerwiec 2019 - 13:49

@WhiteBlankPage
Nie wiem właśnie, czy wrzuciłam czy on na prawde mi to dał. Myślałam tak, bo zostałam odrzucona, on wybrał inną kobietę. Może to zwiazane z poczuciem winy...
;)

"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło.

Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć."


#19 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2185 postów
  • Imię:Natalia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 13 czerwiec 2019 - 14:07

@Lady in black ważne, że czujesz się już lepiej. :) 



Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#20 Lady in black

Lady in black

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 60 postów
  • Imię:Lady in black
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kraina marzeń

Napisano 14 czerwiec 2019 - 14:52

W dniu czuję zię raz gorzej, raz lepiej. Mam kilka takich faz w całym dniu. Raz chcialabym by było dobrze, a za chwilkę ch ę to zostawić i tak ciągle...

"Bo w każdym z nas jest Chaos i Ład, Dobro i Zło.

Ale nad tym można i trzeba zapanować. Trzeba się tego nauczyć."






Podobne tematy Collapse

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych