Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Nie mam już siły


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
119 odpowiedzi w tym temacie

#21 zielona-dama

zielona-dama

    Bywalec

  • Bywalec
  • 998 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 20 czerwiec 2019 - 17:22


Dość często rozmawiam z lekarzem prowadzącym.wreszcie mam prawidłową diagnozę.Okazuje się,że to początki schizofrenii.jak to usłyszałam myślałam że padnę.Dostałam nowe leki olanzapinę i podniesiono mi Abilify biorę też lamotryginę.Nie wiem kiedy wyjdę.Jeszcze nie chcą mi dać przepustek.:(
  • molenka i titanic lubią to

#22 Liana

Liana

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5909 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Z końca świata

Napisano 20 czerwiec 2019 - 17:39

@zielona-dama skąd ta diagnoza? 


  • Milkyway lubi to

Przyjaźń jest jak słońce.

Czasami coś ją przysłoni, ale nigdy nie gaśnie.


#23 zielona-dama

zielona-dama

    Bywalec

  • Bywalec
  • 998 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 21 czerwiec 2019 - 07:28

Słyszenie głosów,jak to określają lekarze brak ekspresji uczuć i ich niedostosowanie do sytuacji,do tego problemy z koncentracją i pamięcią,chęć izolacji.Tak mi powiedział lekarz.Diagnoza chyba wreszcie trafiona bo po neuroleptykach czuję poprawę.Mam odstawioną wenlafaksynę i ogólnie nie biorę już antydepresantów.Bałam się odstawienia ale nie czuję jej braku.
  • molenka lubi to

#24 Liana

Liana

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5909 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Z końca świata

Napisano 21 czerwiec 2019 - 07:35

@zielona-dama rozumiem...cieszę się, że leki ci pomagają a to znaczy, że rzeczywiście diagnoza może być trafiona. Podobno cierpię na osobowość schizotypową a to jest jakby na pograniczu schizofrenii i gdy otrzymałam neuroleptyki znacznie lepiej się poczułam.


Przyjaźń jest jak słońce.

Czasami coś ją przysłoni, ale nigdy nie gaśnie.


#25 molenka

molenka

    Molly

  • Moderator
  • 13812 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 21 czerwiec 2019 - 09:24

@zielona-dama trafiona diagnoza to 3/4 sukcesu. Powoli dojdziesz do siebie. Cieszę się, że leki dobrze działają.

giphy.gif


#26 zielona-dama

zielona-dama

    Bywalec

  • Bywalec
  • 998 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 23 czerwiec 2019 - 15:16

Dzisiaj miałam kryzys.Wzięłam lek dorazny.Jak radzicie sobie z przykrymi myślami np że chcielibyście wszystko zakończyć?Po leku trochę to napięcie mija,ale nie jest to rozwiązanie na dłuższą metę.Zgłaszam to lekarzowi,ale on twierdzi że jest lepiej,tylko u mnie to wszystko bardzo powoli się poprawia

#27 czarny Wilk

czarny Wilk

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 271 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 23 czerwiec 2019 - 16:57

@Liana serio? schizotopie masz? ,ja też mam zaburzenia osobowości w tą stronę ,chodziłem tylko do psychologa i przestałem bo ciągle gadałem jej to samo tak jak by wogóle nie pamiętała co mówiłem dzień wcześniej i to mnie już troszkę irytowało. Mówiła mi że mam ogólnie mieszanke zaburzeń osobowości i cięzko mi dać diagnoze a moje problemy trwają od 12,13 roku zycia lub ciut wcześniej zaraz po komunii



#28 zielona-dama

zielona-dama

    Bywalec

  • Bywalec
  • 998 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 24 czerwiec 2019 - 15:07

Dzisiaj kryzysu ciąg dalszy.Na obchodzie był ordynator.Chce zmienić lek na klozapinę.Niestety przy tym leku trzeba robić regularne badania krwi.Liana nie wiedziałam że masz schizotypię.ja też na początku miałam jedną z takich diagnoz.Bierzesz na to jakieś leki? Czarny wilku jak radzisz sobie z zaburzeniem osobowości?

#29 Liana

Liana

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5909 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Z końca świata

Napisano 24 czerwiec 2019 - 17:40

@czarny Wilk serio mam stwierdzoną schizotypię zarówno przez psychiatrę jak i psychoterapeutę.

 

@zielona-dama biorę antydepresant wraz z neuroleptykiem.


Przyjaźń jest jak słońce.

Czasami coś ją przysłoni, ale nigdy nie gaśnie.


#30 czarny Wilk

czarny Wilk

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 271 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 24 czerwiec 2019 - 23:22

@Liana ja podobno tez jestem schizotypem ale tylko chwile chodziłem do psychologa a tak nic ,poza tym dawniej nie wiedziałem o chorobach psychicznych i nic z tym nie robiłem przez wiele wiele lat i radziłem sobie z tym raz lepiej raz mniej, w dodatku to często mi się wydawała depresja niż zaburzenia osobowości i walczyłem z tym motywując się ale też szybko upadałem,niska samoocena od 12 roku życia czy 13 dała mi we znaki i zawsze uważałem się za drugorzędnego człowieka. Nie przespane noce i zawsze te same pytanie w wieku jeszcze dziecięcym bo pokomuni czemu tak jest ,czemu się nie nawidze a do boga wtedy modliłem się nie o pieniądze ,szczęscie a mądrość ale wyszło jak wyszło. Wiem skąd się to wzięło ale kiedy mam już ciut lepsze stosunki z ojcem nie chce mu wytykać ale często mi mówił za dzieciaka że chciałby kogokolwiek innego za swego syna ,że jestem zerem, upokarzał mnie przy mych znajomych jak się bawiliśmy, nigdy nie dał mi luzu, gnał do roboty za młodego i zawsze robilem wszystko źle i dalej tak jest ale już do tego przywykłem a psycholog mówi że to od najmłodszych lat kształtuje się zaburzenie osobowości


Użytkownik czarny Wilk edytował ten post 24 czerwiec 2019 - 23:27


#31 Liana

Liana

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5909 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Z końca świata

Napisano 25 czerwiec 2019 - 05:22

@czarny Wilk rzeczywiście komunikaty jakie słyszymy w dzieciństwie mają odbicie w dorosłym życiu. Piszesz, że dokuczała ci bardziej depresja niż zaburzenia osobowości...u mnie jest tak, że zaburzenia osobowości prowadzą mnie do depresji. A ty bierzesz jakieś leki na schizotypię?


  • selfvenom lubi to

Przyjaźń jest jak słońce.

Czasami coś ją przysłoni, ale nigdy nie gaśnie.


#32 zielona-dama

zielona-dama

    Bywalec

  • Bywalec
  • 998 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 czerwiec 2019 - 07:17

@czarny Wilk serio mam stwierdzoną schizotypię zarówno przez psychiatrę jak i psychoterapeutę.
 
@zielona-dama biorę antydepresant wraz z neuroleptykiem.


Jaki neuroleptyk bierzesz? Bo ja wypróbowałam wszystkie grupy i z reguły ich nie toleruję.Wyjątkiem jest Abilify po którym mam więcej energii i nic mi nie jest po olanzapinie,ale chyba na mnie nie działa.Na objawy pozytywne jeszcze niezle,ale na negatywne w ogóle i stąd ta chęć zmiany na klozapinę.

#33 zielona-dama

zielona-dama

    Bywalec

  • Bywalec
  • 998 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 czerwiec 2019 - 08:47

Okazuje się teraz że Leponex (klozapina) jest tylko dostępna na wniosek lekarza.Jeden z lekarzy pomyślał o mnie czy będę w stanie wykupić lek po szpitalu bo cena za opakowanie jest trochę zaporowa.

#34 Liana

Liana

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5909 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Z końca świata

Napisano 25 czerwiec 2019 - 08:50

Jaki neuroleptyk bierzesz? Bo ja wypróbowałam wszystkie grupy i z reguły ich nie toleruję.Wyjątkiem jest Abilify po którym mam więcej energii i nic mi nie jest po olanzapinie,ale chyba na mnie nie działa.Na objawy pozytywne jeszcze niezle,ale na negatywne w ogóle i stąd ta chęć zmiany na klozapinę.


Biore wlasnie ablify ktory znakomicie na mnie dziala.

Przyjaźń jest jak słońce.

Czasami coś ją przysłoni, ale nigdy nie gaśnie.


#35 czarny Wilk

czarny Wilk

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 271 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 25 czerwiec 2019 - 09:35

lianuś nie wiem co było pierwsze czy depresja czy zaburzenia osobowości .Całe życie upierałem się w beznadzieii, nie miałem internetu na początku XXI wieku więc nie wiedziałem nic że można coś mieć. Zawsze od małego czułem się odmieńcem, miałem małe nawet adhd bo latałem po mieszkaniu że głowa znajdowała się w szybie,meble na mnie spadałey i inne.Ale nic nie ma najgorszego jak ktoś ci mówi a zwłaszcza rodzic że jest się zerem a powiedział mi to w wieku 15 lat a jak miałem mniej zawsze mi pokazywał że jestem najgorszy. Nic mnie nie nauczył, jak chciałem znim spędzać czas ak to czasem ojciec syn to od wszystkiego mnie odrywał ,nie pozwalał mi na nic. Jednym słowem byłem tylko jego rzeczą. Jak byłem nastolatkiem było lepiej bo bunty ale problemy były inne tam imprezy, pobicia ,prawo . Potem zachorowałem na łuszczyce i spadłem na sam dół i nie wychodziłem z domu przez pare miesięcy. Potem znów się podniosłem ,praca , nawet czasami uśmiech na twarzy ale zawsze niepokój,stres gdzie bym nie był,samo krytycyzm i w myśli ta sama melodia jaki jesteś beznadziejny, zawsze myślę że wszyscy się na mnie gapią ,że mnie obserwują i ciągle gonitwa myśli ,brak koncentracji i czasem z pamięcią powodowały że zmieniałem prace co powodowało że zaczynałem się zastanawiać czy ja się do czegoś nadaje. Często mam problemy z pamięcią ,idę po coś i nie wiem po co albo zapominam łatwe nazwy rzeczy np kombinerki lub inne przedmioty lub imiona znajomych ,bliskich. Jednym słowem jestem dziwolągiem. Wierzę w reinkarnacje że może kiedyś nie byłem człowiekiem bo nie nadaje się na człowieczeństwo. Obecnie jest lepiej, dalej uważam sie za takiego ale czasem kiedy stres ,mysli nie idą w parze zapominam i potrafie czasami nie mysleć i być na luzie. Nie biore leków @Liana sam sobie radze,wiesz u nas w domu nawet się nie mówi o problemach bo by cię zjedli,każdy musi być normalny chociaż widać z daleka że się wyróżniam ,bo unikanie społeczeństwa,obojętność a życie czasem w fantazji w myślach ,marzeniach powoduje że tylko to jest fajne a reszte w dupie.


  • Liana lubi to

#36 Liana

Liana

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5909 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Z końca świata

Napisano 25 czerwiec 2019 - 21:07

@czarny Wilk Nie musisz mówić rodzinie, że się leczysz...piszesz, że każdy musi być normalny u Ciebie a ty jesteś normalny tylko trochę zaburzony. Niepokoją mnie niektóre Twoje objawy t.j. 

(...) beznadziejny, zawsze myślę że wszyscy się na mnie gapią ,że mnie obserwują i ciągle gonitwa myśli ,brak koncentracji i czasem z pamięcią 

 

 Miałam podobnie a wiesz, że to podchodzi pod urojenia ksobne...czyli może leki pomogłyby ci odrzucić te myśli i poczuć się lepiej...


Przyjaźń jest jak słońce.

Czasami coś ją przysłoni, ale nigdy nie gaśnie.


#37 czarny Wilk

czarny Wilk

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 271 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 25 czerwiec 2019 - 21:46

teraz mam ciutke lepiej Lianuś ale są momenty w mym życiu kiedy widze ja wszyscy dookoła są tylko zainteresowani moją osobą i zapewnie jestem dl nich jak pajac. Myśli mam dalej tysiąc na sekundę ale jest o niebo lepiej niż kiedyś a leków nigdy nie brałem 



#38 zielona-dama

zielona-dama

    Bywalec

  • Bywalec
  • 998 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 02 lipiec 2019 - 15:09

Jejku jak ten czas szybko leci.W czwartek minie 5 tygodni odkąd trafiłam do szpitala.Nie wiem ile jeszcze.Mam nadzieję że bliżej niż dalej.

#39 zielona-dama

zielona-dama

    Bywalec

  • Bywalec
  • 998 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 08 lipiec 2019 - 09:14

Nudy ciąg dalszy.Dowiedziałam się że zostanę w szpitalu dotąd aż mi nie przejdzie.Zazdroszczę tym,którzy już wychodzą do domu.
  • czarny Wilk lubi to

#40 czarny Wilk

czarny Wilk

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 271 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 08 lipiec 2019 - 09:53

@zielona-dama a jak się wogóle tam czujesz i na jakim etapie jesteś zdrowienia. Pozdrawiam ciepło i się trzymaj.Czas szybko z leci i wrócisz do domku  ;)







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych