Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Cześć


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
14 odpowiedzi w tym temacie

#1 wiewiorek

wiewiorek

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 12 postów
  • Imię:x
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 14 maj 2019 - 19:33


x


Użytkownik wiewiorek edytował ten post 01 czerwiec 2019 - 09:50


#2 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 1762 postów
  • Imię:Natalia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 14 maj 2019 - 19:39

@wiewiorek witaj na forum. Cieszę się, że do nas zajrzałaś, bo to znaczy, że masz świadomość tego, że coś złego się z Tobą dzieje. Ale pamiętaj, żeby nie wstydzić się tego, co czujesz, co przeżywasz i emocji, które Tobą targają. To miejsce między innymi służy własnie do tego. Zrobiłaś dla siebie wspaniałą rzecz - zapisałaś się do lekarza na wizytę. Podczas tej wizyty powiedz wszystko, czego się obawiasz, jak wyglądają Twoje lęki, co się wtedy dzieje z Twoim ciałem i co jest wtedy w Twojej głowie.

I nie miej sobie za złe, że zapisałas się do lekarza dopiero teraz - najważniejsze jest to, że w końcu to zrobiłaś! :)

 

Wizytę masz już za sobą, czy dopiero dzisiaj wyznaczono termin? 

 

Rozgość się i czuj się swobodnie. 



Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#3 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 1762 postów
  • Imię:Natalia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 14 maj 2019 - 20:16

@wiewiorek na kiedy masz wizytę?
Wybierasz się do psychiatry czy psychologa?

Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#4 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 1762 postów
  • Imię:Natalia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 14 maj 2019 - 20:22

@wiewiorek nie myślałaś też o wizycie u psychiatry? Oczywiście najważniejsze, że zapisałas się do psychologa i planujesz omówić temat ze specjalistą. Ale może na lęki, niepokoje też można byłoby pomyśleć o lekach? :) Ale to już może też psycholog Ci doradzi.
Wiem, że może obawiasz się tego, że się nie otworzysz, że nie dasz rady, ale pamiętaj, że robisz to dla siebie, żeby sobie pomóc znosić trudy codzienności i tego, co Cię otacza. Daj znać koniecznie jak po wizycie! :) A do tej pory jesteśmy oczywiście tutaj dla Ciebie :)

Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#5 obblock

obblock

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 381 postów
  • Gadu-Gadu:60530561
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 15 maj 2019 - 08:11

Spokojnie Aniu :) Tak w ogóle to witaj ;) 

 

Według mnie najpierw się po prostu uspokój :) wiem, może być to trudne, sam to przerabiałem, ale przynajmniej spróbuj. Ja bym narazie zaczął od samego psychologa, kto wie, może to on Ci tylko wystarczy, nie myśl o lekach czy o psychiatrze, narazie ogarnij tylko sprawę psychologa, zrób ten pierwszy krok. Tutaj każdy będzie Cię wspierał i dopingował i naprawdę masz o co walczyć, z tego co piszesz to jesteś wspaniałą kobietą, takie odnoszę wrażenie. Trzymam kciuki za tą wizytą w piątek i napisz koniecznie jak ona poszła, oczywiście jeśli będziesz mieć ochotę :) 



#6 obblock

obblock

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 381 postów
  • Gadu-Gadu:60530561
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 15 maj 2019 - 12:28

@wiewiorek Wiesz, miałem taki okres w życiu kiedy było tego bardzo bardzo dużo, ale to minęło :) Na samym początku próbowałem po prostu samemu stawić temu czoła ale odniosłem wrażenie, że zamiast z tym walczyć te stany lękowe podstępnie mnie opanowywują i czuję się z nimi dobrze.. Więc zasięgnąłem pomocy specjalisty, najpierw znajomy psychiatra, potem również i psycholog. Jednak w moim wypadku był pierwszy psychiatra, bo go wcześniej po prostu znałem :) Powoli, powoli wychodziłem z tego wszystkiego, stopniowo, spokojnie ogarniałem sobie to wszystko w głowie. Większość konfliktów udało mi się rozwiązać, a przynajmniej zrozumieć ;) 

Pomagała mi dużo również muzyka i modlitwa, jednak nie wiem czy jesteś wierząca czy nie, więc oczywiście to nie jest obowiązkowe jeśli nie uznajesz istnienia czegoś, jakiegoś bytu ;) 

Najtrudniej jednak było mi jakoś przeciwstawić się tym lękom, zrobić pierwszy krok, jednak potem było coraz lepiej :) 



#7 Ania356

Ania356

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 81 postów
  • Imię:Ania

Napisano 15 maj 2019 - 12:32

Cześć. :)

 

Nie chcę tu nic doradzać, ale może zapytam. Czujesz jakieś wsparcie ze strony rodziny, chłopaka? Czy czujesz się z tym wszystkim całkowicie sama? Czasami jest tak, ze potrzebujemy się komuś wypłakać, wyrzucić z siebie ten ciężar. Udawanie, że wszystko jest dobrze niestety nie pomaga. Tworzy frustracje. Tworzy napięcie. Każdy człowiek, nawet ten najsilniejszy czasami ma gorsze dni. Ma do tego prawo. U Ciebie dochodzą napady paniki. Wydaje mi się, że nie do końca radzisz sobie ze śmiercią babci i początkową chorobą mamy. Myślę, że warto porozmawiać z kimś, kto Cię będzie starał rozumieć, da Ci wsparcie, spróbuje być po prostu obok Ciebie. Też wydaje mi się, że martwisz się o swoje własne zdrowie. Ale mogę się mylić. Jeśli czujesz się niespokojna to może spróbuj jakiś technik relaksacyjnych. Zawsze też możesz wziąć leki ziołowe, co nieco może też pomóc. 

 

Pierwsza wizyta u psychologa jest trudna. Ale pamiętaj, że warto by psycholog stworzył atmosferę, zaufanie, które pomoże Ci zacząć mówić. Też nie musisz mówić od razu wszystkiego. Tylko to, co chcesz powiedzieć. Powoli, małymi krokami, tak byś czuła się bezpiecznie. Jestem pewna, ze sobie poradzisz, bo jesteś silna :) 



#8 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 1762 postów
  • Imię:Natalia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 15 maj 2019 - 14:21

@wiewiorek ja najpierw poszłam do psychiatry, bo złagodzić wszystkie fizyczne objawy, bo było ze mną bardzo kiepsko.

U psychiatry ostatnio byłam w grudniu. Na terapię już nie chodzę, byłam tylko kilka razy - ale nie popełniaj mojego błędu i nie rezygnuj zbyt szybko. :)


Użytkownik WhiteBlankPage edytował ten post 15 maj 2019 - 14:21


Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#9 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 1762 postów
  • Imię:Natalia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 16 maj 2019 - 00:05

@wiewioreka co Twój chłopak tak ogólnie o tym myśli i jak się zachwouje od chwili, gdy powiedziałaś mu, co jest grane?



Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#10 obblock

obblock

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 381 postów
  • Gadu-Gadu:60530561
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 16 maj 2019 - 07:59

@wiewiorek A wiesz może czy z tego wyszedł czy może dalej w tym siedzi, w tej depresji



#11 obblock

obblock

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 381 postów
  • Gadu-Gadu:60530561
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 16 maj 2019 - 10:17

@wiewiorek powiem Ci, że nie każdy sobie dobrze radzi z depresją. Nawet jeśli już ją przeszedł to może nie mieć z nią dobrych wspomnień i po prostu chce zapomnieć. Chociaż nie wiem jak to jest w jego przypadku, ale czasem tak się zdarza. W ogóle co ja gadam.. depresja to nigdy nie są fajne wspomnienia... Rozmawiasz z nim szczerze o wszystkim?

Użytkownik obblock edytował ten post 16 maj 2019 - 10:18


#12 Ania356

Ania356

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 81 postów
  • Imię:Ania

Napisano 16 maj 2019 - 12:58

@Ania356
Szczerze z domowników nikt nie wiem jak że mną jest, jedynie chłopak.. I czuje że nie mam od niego wsparcia.. więc czuje się kompletnie sama z tym wszystkim. To prawda, ne radzę sobie z tym.. tak martwię się o swoje zdrowie.. co myślę ma swoje dno właśnie w chorobie Mamy,i śmierci babci bo gdyby było wszystko wykryte na czas nie było by tego złego.

 
Rozumiem. Powiem Ci, że bardzo długi czas robiła bardzo podobnie, jak Ty. Na co dzień byłam radosna, pełna życia, jak na introwertyka. A wieczorami w swoim pokoju często płakałam. Czasem nawet każdego dnia. Czułam się pusta. Czegoś mi brakowało. Również boję się o zdrowie swojej mamy. Choć tutaj jest nieco inna historia. Nie wiem na co choruje Twoja mama, ale moja jest po zawale i ma raz na jakiś czas problem z ciśnieniem. Wtedy nawet w nocy zdarza mi się kiepsko spać, bo wolę mieć wszystko pod kontrolą. O swoje zdrowie tez się martwię. Jednak z innej przyczyny robię kompleksowe badania krwi co pół roku i czuję, ze jest wszystko pod kontrolą. 

 

Każdy przeżywa śmierć kogoś bliskiego inaczej. Czas pomaga bardziej do tego przywyknąć, przyzwyczaić się. Z uczuciami jest trudniej. Powinnaś zaakceptować to, co czujesz. I nie próbuj ich na siłę ukrywać. Jeśli potrzebujesz się wypłakać - zrób to. Łzy są drogą oczyszczania emocji. Są sposobem byś poczuła się lepiej. Wiem, że łatwo mówić, jednak duszenie w sobie emocji nie jest dobrą drogą. Myślę, że warto byłoby gdybyś miała przy sobie kogoś bardzo zaufanego, kogoś z kim masz dużą i bardzo silną więź. Kogoś przy kim czujesz się bezpiecznie i darzysz tę osobę zaufaniem. 

 

Co do chłopaka. Chłopak, który Cię kocha i dla którego jesteś najważniejsza, powinien pozwolić Ci mówić o wszystkim. O tym, co czujesz, jakie masz wątpliwości, co dla Ciebie jest trudne. Po prostu wysłuchać Cię i spróbować zrozumieć. Spojrzeć na to szeroko. Uważam, że nie powinien udawać, że nic się nie stało. Powinien dać Ci możliwość mówienia o tym, kiedy tego sama potrzebujesz. Niektórzy potrzebują rozmawiać o czymś nie tylko jeden raz. I uważam, ze to naturalne, że potrzebujesz wsparcia. Że potrzebujesz kogoś bliskiego. Że potrzebujesz wyrzucać z siebie ten ciężar. Przy okazji powiem, że wszyscy na forum na pewno Cię wysłuchają. Będą starali się Ciebie zrozumieć. Jeśli będziesz potrzebowała rozmowy, to chętnie służę rozmową, jeśli tylko chcesz. :)

 

Również miewałam ataki paniki. Myślałam, ze lepiej jest je przeżywać w samotności. Że kiedyś przejdą i będzie dobrze. Jednak to nie jest tak łatwo. Mnie pomogły dopiero bardzo szczere i bardzo długie rozmowy z moim obecnym chłopakiem. Kiedy zrobiłam ten bardzo trudny dla mnie krok i mu zaufałam. Kiedy mimo lęków zrobiłam ten pierwszy, a zarazem najtrudniejszy dla mnie krok. Chłopak stworzył odpowiednie warunki bym mogła z nim rozmawiać. Nigdy na nic nie naciskał i by dla mnie zawsze dostępy. Kiedy tylko go potrzebowałam, Gdy było coś nie tak pocieszył. A gdy temat był za trudny i nie chciałam o czymś mówić  zmieniał temat. Na początku były to maile, potem rozmowy na gg, na końcu rozmowy w realu. Mieszkamy od siebie dość daleko. Miałam też przy nim atak paniki. U mnie w domu. Nikt nie wiedział. I może to zabrzmi dziwnie, ale czułam się bardzo bezpieczna. Wiedziałam, że nic mi się nie stanie. Uspokajał mnie, przytulał, głaskał po dłoni. Mówił do mnie spokojnym, łagodnym głosem. Staliśmy się przez ten atak sobie jeszcze bardziej bliżsi.  Dlatego uważam, ze warto mieć kogoś, komu można powiedzieć wszystko. Pamiętaj też, ze tylko Ty decydujesz, co i ile chcesz powiedzieć. 



#13 obblock

obblock

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 381 postów
  • Gadu-Gadu:60530561
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 17 maj 2019 - 06:21

@wiewiorek skoro nie mówi Ci, tak Ci się wydaję to możliwe, że coś mu leży na sercu i nie chce o tym mówić, bo możliwe, że duma męska ale i też rozumie Cię i nie chce przytłoczyć Ciebie jeszcze jego problemami. A jego stan może się pogarszać i nie czuję się dobrze i może w niektórych momentach nie do końca dobrze wspierać, bo nie ma na to siły.. ale to tylko moje przypuszczenia, mogę się mylić jak zawsze

#14 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 1762 postów
  • Imię:Natalia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 17 maj 2019 - 22:11

@wiewiorek i jak po wizycie?

Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#15 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 1762 postów
  • Imię:Natalia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 18 maj 2019 - 09:47

@wiewiorek to całkiem naturalne, ja też tak miałam. :) Kiedy następna wizyta?

Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych