Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

moja rodzina jest dysfunkcyjna (prośba o rozmowę o tym wszystkim..)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1 odpowiedź w tym temacie

#1 Speedy95

Speedy95

    Naczelny Szczur (El Presidento Szczurolandii)

  • Bywalec
  • 4251 postów
  • Gadu-Gadu:48162724
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Gryfina

Napisano 14 maj 2019 - 17:45


moja rodzina jest dysfunkcyjna najpierw mój ojciec na wsi gdy się wprowadziliśmy

normalnie traktował innych potem mu się odmieniło i zaczął innych źle traktować było wyzywanie

innych itp rzeczy oraz zakazy że nie mogłem przyprowadzać kolegów mama także jedyne znajomości

jakie mogliśmy mieć to poza domem a tak do domu nikt z wioski nie mógł przychodzić do nas ja

izolowałem się przez to że od dziecka jestem chory oraz jeszcze skrzywdzono mnie potem jeszcze

dodatkowo wyjechał do pracy do Niemiec po kilku latach wrócił zachowywał się najpierw normalnie

potem było jeszcze gorzej tak w grudniu 2017 roku zaczęły się narzekania i kłótnie potem było

coraz gorzej bo ja załamywałem się coraz bardziej w grudniu mój ojciec w święta przed pasterką

pijany zwyzywał moją mamę potem w lutym tego roku miałem wizytę z PCPRu bo jeździłem

tam na projekty i załatwiałem pracę w ZAZ'ie no i psycholog mu zalecił by on poczynił jakieś kroki

w poprawie sytuacji w rodzinie którą psycholog był zaniepokojony ze względu na to co

ja robiłem sobie (potem gdy trafiłem do szpitala to przestałem i nie mam zamiaru do tego wracać)

oraz by on wyjechał do pracy do Niemiec znowu ponieważ to była jedyna możliwość dla niego 

w końcu wyjechał ale zostawił długi z RTV ale przed wyjazdem najpierw na urodzinach swoich

mnie i mamę nazwał osobami którzy nadają się tylko do pracy w ZAZ'ie oraz że potrzebują

pomocy z PCPRu ponieważ się zachować nie potrafią co jest bzdurą ponieważ to on

zachowuje się wobec innych kiepsko następnie była kłótnia ponieważ ja miałem dość tych

szyderstw powiedziałem parę gorzkich słów i naskoczyła na mnie moja siostra która nawet

nie dała mi wrócić do pokoju pomimo iż potrzebowałem chwili samotności i dodam

jeszcze że wszyscy z wyjątkiem mnie byli pijani moja siostra też ponieważ ona fakt pełnoletnia

jest i to dużo starsza ode mnie ale nie miała prawa jazdy i ktoś ją podwiózł ale wracając

do tematu to tak przed wyjazdem mój ojciec jeszcze dodatkowo kłócił się była ostra kłótnia

potem tak po wyjeździe 10 marca w dzień gdy mnie zabrano z domu po próbie do szpitala

to wtedy mój ojciec powiedział mamie tak - masz nie przyprowadzać koleżanek przez

<tutaj on mówi kolor drzwi> a najlepiej nie miej ich wcale ponieważ po co one ci?-

no i wtedy usłyszałem inaczej nieco bo o tym przez jakie drzwi ona ma je przyprowadzać

mi nie mówiła i cóż mama 3 razy mi to powtarzała raz przed szpitalem drugi raz w szpitalu

no i trzeci raz po pobycie i dopiero gdy wyszedłem powiedziała mi ona to najdokładniej

ale zrobiłem wtedy co zrobiłem ponieważ odebrałem to jako próbę manipulowania

ją w celu takim by ona nie utrzymywała żadnych znajomości potem cóż byłem tam

ponad 2 tygodnie nastąpiła znaczna poprawa jest lepiej ale cóż wróciłem tak 26 marca

no i cóż 19 kwietnia on wrócił na święta wrócił my go odebraliśmy bo ktoś z rodziny go

przywiózł ojciec był pijany nie wiem czy pił w trakcie jazdy czy po i ile ale nawet

jak po i w nie dużych ilościach to zmęczony człowiek pić nie powinien  ponieważ alkohol

gdy jest się zmęczonym jest przyjmowany znacznie gorzej przez organizm w takim sensie

że człowiek znacznie bardziej odczuwa go nie ważne w jakich ilościach no i cóż zaczęło

się jego szusowanie po muldach przysłowiowe czyli wizyta w skarbówce

pod wpływem nie wiem wgl jak urzędniczka nie zwróciła na to uwagę ale prawda taka że

on chwiał się na nogach mama bała się go zostawiać samego ale musiała pójść ze mną

do lekarza niestety bo fakt jestem pełnoletni ale po prostu bała się bo wtedy mi ona zbytnio

nie ufała bo pamiętała co było przed szpitalem potem tak po lekarzu do którego musiałem

pójść ponieważ rozchorowałem się i lekarka wykryła u mnie wtedy zapalenie gardła i

tchawicy co wyleczyłem to cóż mój ojciec był krzykliwy i awanturniczy co zresztą nagrałem

jak on szalał potem cóż w trakcie jazdy powrotnej autobusem mój ojciec według mamy

dziwnie się zachowywał tak następnego dnia była kłótnia ponieważ ubzdurał sobie że

ja u siebie toaletę zapchałem co było bzdurą ponieważ fakt załatwiam w niej potrzeby

swoje i wgl ale wina jest kanalizacji którą on wykonał wadliwie oraz toalety w której

spłuczka źle działa no ale pomijając to to on zaczął gadać że to co ja przeżyłem to

nic takiego względem jego pomimo iż przez jego ojca ja z mamą musieliśmy uciekać

z mieszkania gdy mieszkaliśmy w mieście ponieważ on a jego ojciec podobne charaktery

niestety no i cóż po tej kłótni to bodajże pierwszego dnia Wielkanocy pojechaliśmy do domu

siostry ona zaczęła dogadywać mi i mamie potem dalej wróciliśmy głupio zrobiłem bo ojciec

był pijany a ja jak zwykle trzeźwy ponieważ od stycznia tego roku nienawidzę alkoholu i jestem

abstynentem od wtedy i cóż gadałem z nim o moich traumach a mianowicie o lęku przed ostrymi

przedmiotami oraz niechęcią do alkoholu on to nazwał schizami ja jakoś się powstrzymałem

no i cóż potem on wyjechał niestety przez telefon dalej się zachowywał jak zachowywał a dzisiaj

się dowiedziałem czegoś co mnie zaszokowało a mianowicie że kiedyś dawno temu mój ojciec

stosował nie tylko psychiczną przemoc wobec mamy ale też i przemoc fizyczną i ponoć to było

przed moimi narodzinami zresztą sporo rzeczy z wczesnego dzieciństwa tak naprawdę

nie pamiętam i mama mi to mówi co jest błędem i nie wiem co mam robić bo tak zgłoszę

wszystko na policje pół rodziny się wkurzy na mnie i mamę nie zgłoszę to on nic nie zmieni

ale i nie tylko bo dochodzi do tego niebieska karta która będzie go zmuszać do stałego pobytu

w Polsce z tego co wiem a tutaj niestety ale z jego wiekiem trudno o pracę a mój ojciec

nawet tam w Niemczech nie chętnie uczy się Niemieckiego wgl wiem to głupota bo kiedyś

on tam był ale on nie zna za dobrze Niemieckiego a tam ich język to wymóg pracodawców

bo pracuje on na drugim końcu Niemiec tak naprawdę no i cóż jakby on wrócił to miałbym

przesrane i tak naprawdę nie wiem co robić dałem się mu nieźle urobić tak naprawdę i staram się

trzymać jest dobrze ale z nim już znajomości żadnej utrzymywać nie chce ponieważ po tym co

wyżej napisałem co się dowiedziałem dzisiaj to czuję niestety ale do niego olbrzymią niechęć

ponieważ ja jej nie dam tak traktować fakt kiedyś źle się zachowywałem wobec jej i byłem nieznośnym

dzieckiem ale teraz zmieniłem się jestem inny i naprawdę jak słucham tego jak ona jest traktowana

to nie chcę z nim rozmawiać ponieważ niczego mu nie powiem bo on wiem że nie jest

warty tego bym z nim rozmawiał i tyle a was proszę o odpowiedź bo potrzebuje z kimś o tym pogadać.


Nie po to jesteśmy mózgiem obdarzeni by godność swą na drobne zamienić 
Ty mi pomożesz i ja ci pomogę raźniej będzie walczyło się z wrogiem 
Bo czasy srogie ja dam lek na zmęczoną duszę Ewenement Selecta
Vienio i Pele - To dla moich ludzi feat Gutek, Luis.

#2 hawwa

hawwa

    jestem jaka jestem :O)

  • Bywalec
  • 3161 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 14 maj 2019 - 20:07

Jak ja Cię dobrze rozumiem. Jeżeli mama sa.a nie zechce od niego odejść to bedzie nadal miała piekło. Ja jak tęsknie za domem to tylko za miastem i mamą. Mając 17 lat miałam próbe samobójczą przez ojca też się znęcał nad nami... Chcesz możemy popisać na priv
"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych