Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Nie jestem pewna co do swojej orientacji

zaburzenia orientacja depresja

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
17 odpowiedzi w tym temacie

#1 pigwaola

pigwaola

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 6 postów
  • Imię:Ola

Napisano 17 kwiecień 2019 - 14:00


Cześć, nazywam się Ola, mam 16 lat i chciałabym przedstawić tu swoją historię.

 

Otóż, kilka dni przed świętami 2018 miałam dziwny sen, który zaczął to całe piekło. Mianowicie, przyśniła mi się kobieta. Niestety, na tle seksualnym. Nigdy wcześniej nawet nie pomyślałabym, że mogę robić cokolwiek z osobą tej samej płci. Od momentu tego snu nawiedzały mnie dziwne myśli, przez które nie mogłam spać, byłam zestresowana. Nie myślałam o niczym innym, schudłam (a tutaj trzeba zaznaczyć, że z natury mam niedowagę). Zaczęłam bardzo dużo o tym czytać, co w konsekwencji przyniosło, jak mi się wydaję, nerwicę. Znalazłam dużo artykułów o OCD i HOCD, czyli o nerwicy i nerwicy, przez którą nie jesteś pewien swojej orientacji. Do tej pory dopuszczałam do siebie tylko chłopców, więc nie rozumiałam skąd mi się to wzięło.

Na szczęście po jakimś czasie, około dwóch miesięcy, sytuacja uległa znacznej poprawie. Na początku marca moja znajoma (nazwijmy ją W) z pokoju (mieszkam w internacie) miała urodziny. W przeddzień, około 23, W postanowiła pójść wziąć prysznic i położyć się spać. Tej nocy towarzyszył mi mój przyjaciel. Koleżanka po pewnym czasie zaczęła mówić przez sen, na początku pojedyncze słowa. Umówiliśmy się, że fajnie byłoby z nią porozmawiać, więc chwilę później prowadziliśmy z nią krótkie dialogi. Śmialiśmy się, uznajmy, że było to zabawne. Do czasu. Nie zorientowaliśmy się, że rozmawiamy z nią już jakiś czas. Nagle, ni stąd, ni zowąd, zaczęła mówić o koniu. Przyjaciel zaczął wypytywać czy koń jest rasowy, czy dziki. Wyszło na to, że rozmawialiśmy o kucu. Po chwili powiedziała, że ktoś przy nim [koniu] stoi. Pytaliśmy kto taki, lecz W nie chciała powiedzieć. Podawaliśmy jej różne nazwiska, a ona wymieniała dużo negatywnych cech osób, za którymi nie przepadała. Tu warto zaznaczyć, że dzień wcześniej podała nam dokładną godzinę swoich narodzin. Dokładnie o tej porze, o 2.03 zaczęła mówić po angielsku. Przyznam, że trochę się wystraszyłam, zważywszy iż jej angielski nie jest aż tak dobry, a posługiwała się nim bardzo dobrze. Mówiła m.in., że nie może zdradzić swojego imienia, bo to ją zniszczy oraz że 'to' urodziło się wraz z nią. Zaczęłam dziwnie się czuć. To bardzo odbiło się na mojej psychice. Od tamtej pory wierzyłam w rzeczy, z których wcześniej się śmiałam. Sytuacja może wydawać zabawna i surrealistyczna, ale uwierzcie mi, gdybym była na waszym miejscu i czytałabym o takiej sytuacji, prawdopodobnie śmiałabym się, No cóż, wydarzenie miało miejsce naprawdę i na zawsze pozostawi ślad w mojej psychice. Przez to również byłam zestresowana i miałam dziwne przeczucia.

Tak jak w przypadku nerwicy, z czasem wszystko zaczęło wracać do normy. Zbliżyłam się z wspomnianym wcześniej przyjacielem. Krótko mówiąc, zakochaliśmy się w sobie. Niedługo potem dobry kolega z klasy, z którym najlepiej się dogadywałam, wyznał mi, że on również darzy mnie sympatią. Z racji tego, że naprawdę go lubiłam, nie chciałam go skreślać i postanowiłam, że na razie nie będę wiązać się z przyjacielem, nie robiąc tym przykrości koledze. Długo biłam się z myślami, chociaż w sercu nadal miałam przyjaciela. Zaczęliśmy okazywać swoją miłość i nagle wszystko się zepsuło.

Znowu zaczęłam myśleć o tym, że podobają mi się kobiety, tym razem podniecała mnie myśl o ich ciele (chodzi o seksualność, nie romantyzm).

Zastanawia mnie jakby to było, jakbym czuła się z nimi w łóżku. Nie ciągnie mnie do tego, nie jest to obsesyjne. Po prostu mam w głowie taką myśl. Z drugiej strony jest mój przyjaciel, z którym jeszcze przed nawrotem tych myśli rozmawiałam o tym, że chciałabym stworzyć z nim rodzinę. Wiem, że pomyślicie, iż jest to nastoletnie zauroczenie, ale moim zdaniem to jest po prostu miłość.

Nie chciałabym obudzić się i pomyśleć, że jestem lesbijką lub bi. Te natarczywe myśli, przez które nie mogę spać, które odbierają mi apetyt i chęci do życia nie pozwalają mi normalnie funkcjonować. Boję się, że popadnę w depresję albo zrobię sobie coś, czego nie będę w stanie odwrócić.

 

Wiem, że jest to bardzo długie zwierzenie, ale nie potrafiłam napisać tego krócej. Mam nadzieję, że pomożecie mi w tej sytuacji, ponieważ na obecną chwilę nie jestem pewna co do swojej orientacji.

 

 



#2 Le Pentrec

Le Pentrec

    Cham i tłuk, granatem oderwany od pługa!

  • Bywalec
  • 1423 postów
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:Lasy Parczewskie

Napisano 17 kwiecień 2019 - 15:29

No wiesz, nie to że coś, ale masz dopiero 16 lat, w tym wieku sporo osób ma różne "zawirowania" co do swojej orientacji, z czasem się to uspokoi. A nawet gdyby się okazało że jesteś homo, albo bi, czy to by była tragedia? Tacy ludzie normalnie żyją na świecie.


  • Willow47 lubi to

#3 pigwaola

pigwaola

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 6 postów
  • Imię:Ola

Napisano 17 kwiecień 2019 - 15:58

No wiesz, nie to że coś, ale masz dopiero 16 lat, w tym wieku sporo osób ma różne "zawirowania" co do swojej orientacji, z czasem się to uspokoi. A nawet gdyby się okazało że jesteś homo, albo bi, czy to by była tragedia? Tacy ludzie normalnie żyją na świecie

Nie jestem żadnym homofobem, po prostu dla mnie ta sytuacja jest niezręczna. 



#4 Le Pentrec

Le Pentrec

    Cham i tłuk, granatem oderwany od pługa!

  • Bywalec
  • 1423 postów
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:Lasy Parczewskie

Napisano 17 kwiecień 2019 - 16:01

Nie jestem żadnym homofobem, po prostu dla mnie ta sytuacja jest niezręczna.

Nie twierdzę że jesteś homofobem. Sugeruję jedynie, że jeśli okaże się że nie jesteś hetero, to żebyś się tym nie zadręczała, bo to w rzeczywistości nic złego. I mówię Ci to jako (niedokońca)hetero.

#5 Isamar

Isamar

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 112 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 17 kwiecień 2019 - 16:29

Ja jako nastolatka całowałam się z połową moich koleżanek, a w późniejszym czasie zdarzyło mi się uprawiać też seks z kobietą. Mogę się jednak określić jako w pełni hetero. W zasadzie ta "lesbijska przygoda", mimo że było miło, tylko utwierdziła mnie w tym, że (ku swojej zagładzie) zdecydowanie wolę mężczyzn. Ja bym się tym na Twoim miejscu jakoś specjalnie nie przejmowała. Zainteresowanie różnymi sferami seksualnymi to nic złego (pomijając pedofilię, zoofilię i nekrofilię). A nawet jeżeli okazałoby się, że jesteś homo lub bi (chociaż po tym co piszesz wydaje im się, że nie) to nie jest to koniec świata. :) 

 

Ciekawe natomiast jest to co się wydarzyło z Twoją mówiącą przez sen koleżanką. Rozmawiałaś z nią o tym? Tego też bym nie demonizowała, ale może warto byłby jej zasugerować wizytę w jakiejś  poradni leczenia zaburzeń snu lub u psychologa. Lepiej zapobiegać. 


  • Tawak lubi to

#6 pigwaola

pigwaola

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 6 postów
  • Imię:Ola

Napisano 17 kwiecień 2019 - 17:51

Ja jako nastolatka całowałam się z połową moich koleżanek, a w późniejszym czasie zdarzyło mi się uprawiać też seks z kobietą. Mogę się jednak określić jako w pełni hetero. W zasadzie ta "lesbijska przygoda", mimo że było miło, tylko utwierdziła mnie w tym, że (ku swojej zagładzie) zdecydowanie wolę mężczyzn. Ja bym się tym na Twoim miejscu jakoś specjalnie nie przejmowała. Zainteresowanie różnymi sferami seksualnymi to nic złego (pomijając pedofilię, zoofilię i nekrofilię). A nawet jeżeli okazałoby się, że jesteś homo lub bi (chociaż po tym co piszesz wydaje im się, że nie) to nie jest to koniec świata. :)

 

Ciekawe natomiast jest to co się wydarzyło z Twoją mówiącą przez sen koleżanką. Rozmawiałaś z nią o tym? Tego też bym nie demonizowała, ale może warto byłby jej zasugerować wizytę w jakiejś  poradni leczenia zaburzeń snu lub u psychologa. Lepiej zapobiegać. 

Dziękuję bardzo za odpowiedź. Natomiast jeżeli chodzi o W to

po 1. Nagrywałam naszą rozmowę dyktafonem (rano W nic nie pamiętała)

po 2. Wtajemniczyłam w to drugą koleżankę, która po imprezie, pod wpływem alkoholu, wyznała jej wszystko. W później przyszła do mnie, a więc puściłam jej nagranie, żeby nie wyjść na chorą psychicznie, że zmyślam. Gdy doszła do momentu gdzie zaczęła mówić po angielsku [na nagraniu], wpadła w szał i zaczęła mówić że jak w ogóle można myśleć, że ktoś jest opętany. 2 noce spałam w innym pokoju, a gdy w końcu odważyłam się wrócić do swojego łóżka, po przespanej nocy zaczęła czuć się gorzej, więc dyrektor internatu zawiózł ją do szpitala.

po 3. Następnego dnia poszłam ze szkoły do sklepu, a w nim zaczepiła mnie jej mama, która mówiła że nagrywanie rozmów jest karalne i że właśnie przez to W mogła trafić do szpitala (że niby to wszystkim rozpowiadałam; w internacie wszyscy uważali że zmyślam). Więc nawet jeżeli powiedziałabym komuś, to zostałabym wyśmiana i prawdopodobnie zwyzywana.

 

moje odpowiedzi są dosyć obszerne, za co przepraszam, ale tutaj przynajmniej bez ogródek mogę się wygadać



#7 Isamar

Isamar

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 112 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 17 kwiecień 2019 - 18:10

Dziękuję bardzo za odpowiedź. Natomiast jeżeli chodzi o W to

po 1. Nagrywałam naszą rozmowę dyktafonem (rano W nic nie pamiętała)

po 2. Wtajemniczyłam w to drugą koleżankę, która po imprezie, pod wpływem alkoholu, wyznała jej wszystko. W później przyszła do mnie, a więc puściłam jej nagranie, żeby nie wyjść na chorą psychicznie, że zmyślam. Gdy doszła do momentu gdzie zaczęła mówić po angielsku [na nagraniu], wpadła w szał i zaczęła mówić że jak w ogóle można myśleć, że ktoś jest opętany. 2 noce spałam w innym pokoju, a gdy w końcu odważyłam się wrócić do swojego łóżka, po przespanej nocy zaczęła czuć się gorzej, więc dyrektor internatu zawiózł ją do szpitala.

po 3. Następnego dnia poszłam ze szkoły do sklepu, a w nim zaczepiła mnie jej mama, która mówiła że nagrywanie rozmów jest karalne i że właśnie przez to W mogła trafić do szpitala (że niby to wszystkim rozpowiadałam; w internacie wszyscy uważali że zmyślam). Więc nawet jeżeli powiedziałabym komuś, to zostałabym wyśmiana i prawdopodobnie zwyzywana.

 

moje odpowiedzi są dosyć obszerne, za co przepraszam, ale tutaj przynajmniej bez ogródek mogę się wygadać

Nawet jak wpiszesz w Google hasło na zasadzie "mówienie przez sen w nieznanym języku" to wyskoczy Ci kilka odnośników. Także nie tylko Twojej koleżance się to przytrafiło. Ja z racji bycia ateistką nie uznaję żadnych opętań. Moim zdaniem, dziewczyna powinna skonsultować się ze specjalistą od zaburzeń snu lub z psychologiem. Jej reakcja na nagranie też może wskazywać na jakieś problemy. Natomiast, to że przez sen mówiła lepiej po angielsku niż w rzeczywistości jakoś mnie specjalnie nie dziwi. We śnie nasza podświadomość wyrzuca różne rzeczy - może mówiła coś co kiedyś usłyszała w jakimś filmie albo gdzieś przeczytała po angielsku i jej mózg z jakiegoś powodu to zapamiętał. A dwa, że normalnie może ma blokadę przed mówieniem w języku obcym, a tak naprawdę jej zasób słownictwa i umiejętności mogą być dużo większe gdy odejmie się stres. 


Użytkownik Isamar edytował ten post 17 kwiecień 2019 - 18:10


#8 pigwaola

pigwaola

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 6 postów
  • Imię:Ola

Napisano 17 kwiecień 2019 - 18:25

Nawet jak wpiszesz w Google hasło na zasadzie "mówienie przez sen w nieznanym języku" to wyskoczy Ci kilka odnośników. Także nie tylko Twojej koleżance się to przytrafiło. Ja z racji bycia ateistką nie uznaję żadnych opętań. Moim zdaniem, dziewczyna powinna skonsultować się ze specjalistą od zaburzeń snu lub z psychologiem. Jej reakcja na nagranie też może wskazywać na jakieś problemy. Natomiast, to że przez sen mówiła lepiej po angielsku niż w rzeczywistości jakoś mnie specjalnie nie dziwi. We śnie nasza podświadomość wyrzuca różne rzeczy - może mówiła coś co kiedyś usłyszała w jakimś filmie albo gdzieś przeczytała po angielsku i jej mózg z jakiegoś powodu to zapamiętał. A dwa, że normalnie może ma blokadę przed mówieniem w języku obcym, a tak naprawdę jej zasób słownictwa i umiejętności mogą być dużo większe gdy odejmie się stres. 

Czytałam, że przez sen można mówić pojedyncze słowa lub zdania, a nie pełne, składne zdania i to w dodatku z ponad godzinnym dialogiem. Nie wiem co mam już sądzić o tej sprawie. Jej oczy też były inne, bardziej... przerażające, bardziej głębokie. Wtedy w nocy wyszliśmy z pokoju, żeby po jakimś czasie wrócić i natknąć się na nią siedzącą i nierozumiejącą dlaczego się tak na nią patrzymy. Wszystko mówiła z zachrypniętym głosem, a wiele razy widziałam ją zaraz po pobudce i nigdy nie miała tak charakterystyczniej chrypy. 


Użytkownik pigwaola edytował ten post 17 kwiecień 2019 - 18:25


#9 Isamar

Isamar

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 112 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 17 kwiecień 2019 - 18:37

Czytałam, że przez sen można mówić pojedyncze słowa lub zdania, a nie pełne, składne zdania i to w dodatku z ponad godzinnym dialogiem. Nie wiem co mam już sądzić o tej sprawie. Jej oczy też były inne, bardziej... przerażające, bardziej głębokie. Wtedy w nocy wyszliśmy z pokoju, żeby po jakimś czasie wrócić i natknąć się na nią siedzącą i nierozumiejącą dlaczego się tak na nią patrzymy. Wszystko mówiła z zachrypniętym głosem, a wiele razy widziałam ją zaraz po pobudce i nigdy nie miała tak charakterystyczniej chrypy. 

Ludzki mózg jest zdolny do wielu niezwykłych rzeczy. Ja mogę Ci ze 100% pewnością powiedzieć, że opętana to ona nie jest, ale to ze względu na moje poglądy. Nie zagłębiałam się nigdy w temat tego jak dokładnie przez lekarzy psychiatrów klasyfikowane są "opętania" (chociaż to musi być bardzo ciekawe), ale pewnie jest to rodzaj jakiejś psychozy. I na pewno nie leczy się tego wodą święconą tylko farmakologią. Ale Twoja koleżanka po prostu mówiła po angielsku przez sen, więc nie przypisywałabym jej też od razu jakiejś ciężkiej choroby psychicznej. Jest to dziwne, może być niepokojące lub nawet przerażające w pewnym stopniu, ale wszyscy mamy z językiem angielskim styczność na co dzień  - nasz mózg to wszystko rejestruje itd. Gdyby zaczęła mówić po rumuńsku czy arabsku....W sumie też nie uznałabym tego ani za opętanie, ani psychozę, ale to by był wyższy level zaniepokojenia. W każdym razie(napiszę to trzeci raz chyba) ja na jej miejscu bym poszła do kogoś kto zajmuje się leczeniem zaburzeń snu i to skonsultowała. :) Wiem, że pewnie po takich doświadczeniach wyobraźnia pracuje jak szalona, ale spokojnie, ona raczej nie zacznie chodzić po ścianach ani jeść pająków. :) Nie powinnaś się jej aż tak obawiać tylko zasugerować wizytę u specjalisty. :)



#10 pigwaola

pigwaola

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 6 postów
  • Imię:Ola

Napisano 17 kwiecień 2019 - 19:34

Ludzki mózg jest zdolny do wielu niezwykłych rzeczy. Ja mogę Ci ze 100% pewnością powiedzieć, że opętana to ona nie jest, ale to ze względu na moje poglądy. Nie zagłębiałam się nigdy w temat tego jak dokładnie przez lekarzy psychiatrów klasyfikowane są "opętania" (chociaż to musi być bardzo ciekawe), ale pewnie jest to rodzaj jakiejś psychozy. I na pewno nie leczy się tego wodą święconą tylko farmakologią. Ale Twoja koleżanka po prostu mówiła po angielsku przez sen, więc nie przypisywałabym jej też od razu jakiejś ciężkiej choroby psychicznej. Jest to dziwne, może być niepokojące lub nawet przerażające w pewnym stopniu, ale wszyscy mamy z językiem angielskim styczność na co dzień  - nasz mózg to wszystko rejestruje itd. Gdyby zaczęła mówić po rumuńsku czy arabsku....W sumie też nie uznałabym tego ani za opętanie, ani psychozę, ale to by był wyższy level zaniepokojenia. W każdym razie(napiszę to trzeci raz chyba) ja na jej miejscu bym poszła do kogoś kto zajmuje się leczeniem zaburzeń snu i to skonsultowała. :) Wiem, że pewnie po takich doświadczeniach wyobraźnia pracuje jak szalona, ale spokojnie, ona raczej nie zacznie chodzić po ścianach ani jeść pająków. :) Nie powinnaś się jej aż tak obawiać tylko zasugerować wizytę u specjalisty. :)

Ale chciałabym wrócić do mojego problemu. Strasznie źle czuję się z tym, że mogłabym stworzyć kiedyś związek z kobietą. Nie wyobrażam sobie takiego związku, może go nie chcę po prostu. A najgorsze jest to że mogłabym, ale gdy o tym pomyśle, to nie wyobrażam sobie związku na dłuższą metę. Kocham tego przyjaciela, przynajmniej mi się tak wydaję. Boli mnie to, bo naprawdę nie chce, nie chcę go krzywdzić, on wiele przeszedł, a moje problemy mogą go tylko dobić. Naprawdę myślę, że wolałabym abym myślała o czymkolwiek innym niż własnej orientacji. Bardzo boję się, że pewnego dnia obudzę się i powiem, że jestem innej orientacji, gdzie wcale jej nie chce. Cały czas o tym myślę, chciałabym być 100% hetero, nie zastanawiać się tylko żyć jak inni. Boję się, że to może być od ,, drobnych'' problemów rodzinnych, cały czas kiedyś musiałam włączać sobie specjalnie muzykę dla OCD żeby w ogóle móc normalnie zasnąć. Dużo czytałam na forach o HOCD, jest to jedna z najgorszych nerwic, ale teraz nie wiem czy to tylko typowe zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Chciałabym mieć spokój ducha i wiedzieć, że stworzę kiedyś normalną rodzinę z mężczyzną u boku, ale z tymi myślami już sobie nie radzę. Napadło mnie to wczoraj i nie śpię już cały dzień. Kompletnie nic nie jem, nie mam na nic ochoty. 



#11 Tawak

Tawak

    Bywalec

  • Bywalec
  • 773 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 17 kwiecień 2019 - 19:56

Tak się składa, że miałem nieprzyjemność spotkać osobę uznaną za opętaną. Jego "coming out" nastąpił w środowisku katolickim. To był wysoki chłopak, wykazywał dużą siłę. Twierdził, że nie jest sam, że ktoś pomaga mu grać w karty (dobrze mu szło). Rzekomo miał mówić w obcym języku (nie wiem, czy to był angielski, czy język odmienny). Upadł oblany wodą święconą. Policja w kaftanie bezpieczeństwa zabrała go do szpitala, gdzie nadal się awanturował, ale podano mu leki, co osłabiło złego ducha.

Wiem, że później próbował studiować prawo, ale jakoś tej materii demon chyba nie pomógł mu opanować. 
To wszystko miało miejsce w trakcie mojego upadku na dno (materialnego, a przez to i psychicznego).

Życie na dnie wyzwala z takich bzdur o opętaniach i demonach. Zło, które czlowiek czyni, to tylko sposób egoistycznego zaspokajania potrzeb, wyrównywania nierówności.

Zaś idealizm jest dla osób zamożnych, zaradnych. Dla mnie, żyjącego nadal głównie z pracy rąk własnych, nieobdarzonego talentami, właściwy jest materializm. 

 

Ja jako nastolatka całowałam się z połową moich koleżanek, a w późniejszym czasie zdarzyło mi się uprawiać też seks z kobietą. Mogę się jednak określić jako w pełni hetero.

 
Jako nastolatek z nikim się nie całowałem. Dziewczęta nie przejawiały zainteresowania mną

Niestety, w dorosłym życiu nie potrafiłem bardzo długo zrozumieć, że ten brak zainteresowania był nie tylko uzasadniony, ale i ja tymi dziewczynkami nie powinienem się był interesować.

A jak już to zroumiałem, to było za późno.


Użytkownik Tawak edytował ten post 17 kwiecień 2019 - 20:00


#12 Isamar

Isamar

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 112 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 17 kwiecień 2019 - 20:05

Ale chciałabym wrócić do mojego problemu. Strasznie źle czuję się z tym, że mogłabym stworzyć kiedyś związek z kobietą. Nie wyobrażam sobie takiego związku, może go nie chcę po prostu. A najgorsze jest to że mogłabym, ale gdy o tym pomyśle, to nie wyobrażam sobie związku na dłuższą metę. Kocham tego przyjaciela, przynajmniej mi się tak wydaję. Boli mnie to, bo naprawdę nie chce, nie chcę go krzywdzić, on wiele przeszedł, a moje problemy mogą go tylko dobić. Naprawdę myślę, że wolałabym abym myślała o czymkolwiek innym niż własnej orientacji. Bardzo boję się, że pewnego dnia obudzę się i powiem, że jestem innej orientacji, gdzie wcale jej nie chce. Cały czas o tym myślę, chciałabym być 100% hetero, nie zastanawiać się tylko żyć jak inni. Boję się, że to może być od ,, drobnych'' problemów rodzinnych, cały czas kiedyś musiałam włączać sobie specjalnie muzykę dla OCD żeby w ogóle móc normalnie zasnąć. Dużo czytałam na forach o HOCD, jest to jedna z najgorszych nerwic, ale teraz nie wiem czy to tylko typowe zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Chciałabym mieć spokój ducha i wiedzieć, że stworzę kiedyś normalną rodzinę z mężczyzną u boku, ale z tymi myślami już sobie nie radzę. Napadło mnie to wczoraj i nie śpię już cały dzień. Kompletnie nic nie jem, nie mam na nic ochoty. 

Czekaj, czekaj. A Ty byłaś u jakiegoś psychiatry lub psychologa? Jeżeli nie to po prostu się wybierz i porozmawiaj z nim o tym, pozwól mu się zdiagnozować. Masz 16 lat - nie martw się na zapas. Jeżeli okaże się, że Twoje preferencje seksualne pójdą zdecydowanie w stronę kobiet to przecież będziesz się czuła szczęśliwsza będąc w związku z kobietą (chyba, że ze względu na jakieś przekonania religijne czy rodzinę będziesz na siłę z tym walczyć). Jeżeli okażesz się być bi-seksualna to wybierzesz albo to w kim się zakochasz zdecyduje. A jeżeli hetero to stworzysz związek z mężczyzną. W każdym wypadku lepiej dla Ciebie będzie żyć w zgodzie ze sobą i z prawdą. Być może bycie innej orientacji niż hetero skomplikowałoby Ci na początku życie, ale to naprawdę nie jest koniec świata. Jeden sen erotyczny jeszcze o niczym nie świadczy. Nawet 10 snów erotycznych o niczym nie świadczy. :) Jeżeli jesteś zakochana w swoim przyjacielu to bądź z nim, ciesz się tym uczuciem. Jednak z planowaniem rodziny w wieku 16 lat bym się wstrzymała, ale oczywiście, to naturalne, że skoro jesteś zakochana to o tym myślisz. Ale na spokojnie. Zapisz się do psychiatry lub psychologa na konsultację i  spróbuj się nie nakręcać, chociaż wiem, że to na pewno bardzo trudne. 


Użytkownik Isamar edytował ten post 17 kwiecień 2019 - 20:07


#13 pigwaola

pigwaola

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 6 postów
  • Imię:Ola

Napisano 18 kwiecień 2019 - 10:58

Czekaj, czekaj. A Ty byłaś u jakiegoś psychiatry lub psychologa? Jeżeli nie to po prostu się wybierz i porozmawiaj z nim o tym, pozwól mu się zdiagnozować. Masz 16 lat - nie martw się na zapas. Jeżeli okaże się, że Twoje preferencje seksualne pójdą zdecydowanie w stronę kobiet to przecież będziesz się czuła szczęśliwsza będąc w związku z kobietą (chyba, że ze względu na jakieś przekonania religijne czy rodzinę będziesz na siłę z tym walczyć). Jeżeli okażesz się być bi-seksualna to wybierzesz albo to w kim się zakochasz zdecyduje. A jeżeli hetero to stworzysz związek z mężczyzną. W każdym wypadku lepiej dla Ciebie będzie żyć w zgodzie ze sobą i z prawdą. Być może bycie innej orientacji niż hetero skomplikowałoby Ci na początku życie, ale to naprawdę nie jest koniec świata. Jeden sen erotyczny jeszcze o niczym nie świadczy. Nawet 10 snów erotycznych o niczym nie świadczy. :) Jeżeli jesteś zakochana w swoim przyjacielu to bądź z nim, ciesz się tym uczuciem. Jednak z planowaniem rodziny w wieku 16 lat bym się wstrzymała, ale oczywiście, to naturalne, że skoro jesteś zakochana to o tym myślisz. Ale na spokojnie. Zapisz się do psychiatry lub psychologa na konsultację i  spróbuj się nie nakręcać, chociaż wiem, że to na pewno bardzo trudne. 

Rozumiem ale mój problem nie będzie odebrany za poważny w mojej rodzinie, w pełni rozumiem psycholog w opinii większości na pewno by pomógł ale chciałabym ukierunkować się na to co mi jest, czy to nerwica HOCD, czy to odmienna orientacja, której nie chcę.



#14 MichalWawa

MichalWawa

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 442 postów
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 18 kwiecień 2019 - 12:09

Rozumiem ale mój problem nie będzie odebrany za poważny w mojej rodzinie, w pełni rozumiem psycholog w opinii większości na pewno by pomógł ale chciałabym ukierunkować się na to co mi jest, czy to nerwica HOCD, czy to odmienna orientacja, której nie chcę.

Ok, ale co Ci da przejmowanie sie tym, ze Twoje preferencje seksualne beda inne niz narzucone przez spoleczenstwo (bo tym tak naprawde jest to "nie chce" Twoje, bo prawdziwe "chce" moze byc wlasnie tym, czego sie obawiasz). Zanim jednak tym sie zaczniesz przejmowac wiedz, ze ogromny odsetek mlodych kobiet ma w okresie dojrzewania lub tez bardzo chcialoby miec eksperymenty z ta sama plcia, a wiele doroslych kobiet, ktore przed tymi eksperymentami sie bronilo zaluje, ze nie sprobowalo. Wiekszosc z nich koniec koncow jest calkiem hetero, ale najbardziej nieszczesliwe jednak sa osoby zyjace wbrew swojej naturze lub probujace ja na sile zmieniac. Znam osobiscie osobe homoseksualna, ktora nigdy do nikogo sie nie zblizyla (a jest w srednim wieku juz) bo przez religie, w ktorej zostala wychowana nie akceptuje swojej wlasnej orientacji (sic!). Osoba ta probowala "leczyc" sie z homoseksualizmu w PL i za granica, bez skutku. Koniec koncow jest nieszczesliwa, gleboko wierzaca osoba... Nikomu nie zycze takiego losu.


  • Tawak lubi to
God grant me the serenity
to accept the things I cannot change;
courage to change the things I can;
and wisdom to know the difference.

#15 Gość_bylekto_*

Gość_bylekto_*
  • Gość

Napisano 18 kwiecień 2019 - 19:06

Czesc. Czlowiek z OCD z tej strony. Masz 16 lat na tym etapie takie mysli sa normalne. Ale przejmujesz sie nimi dosyc obsesyjnie wiec jest podstawa do podejrzewania nerwicy natrectw. Dobrze byloby jednak pojsc do psychologa. Wedlug mnie jestes hetero tylko dostalas nerwicowego loopa przez glupi sen a stres z kolezanka (ktora wedlug mnie lunatykuje po prostu) jeszcze dolozyl swoje. Im bardziej bedziesz zwracac uwage na te mysli tym bardziej bedziesz dawac im energie. Wiec ignorowac!! Jak tak zrobisz to z czasem zobaczysz jaka jest prawda. A z chlopakiem jesli chcesz byc to badz. Nie zrobisz mu tym krzywdy serio.


  • Isamar lubi to

#16 bluebird

bluebird

    Nowy uczestnik

  • Grupa z ograniczeniami
  • 34 postów

Napisano 19 kwiecień 2019 - 11:22

Może powinnaś spróbować modlitwy?



#17 Hexa_Ross

Hexa_Ross

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 71 postów
  • Gadu-Gadu:65812328
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisano 19 kwiecień 2019 - 17:23

Wiek to tylko cyferki. Nie powinnaś się martwić jeśli to jest od krótszego czasu tylko poprostu się zastanowić  ^_^ Ja odkryłam swoją orientacje jak byłam młodsza od ciebie i tak zostało. Nie jest to nic strasznego, ale trzeba wziąć pod uwage hormony, sytuacje, dosłownie wszystko, bo może za chwile okazac sie tylko chwilowym przebłyskiem.
Apropo chorób, jeśli to już trochę trwa to najlepiej udać sie pierw do psychologa, oni potrafia pomóc  ;)



#18 Simon

Simon

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 4 postów
  • Imię:Szymon

Napisano 05 maj 2019 - 15:19

Jak mawia pewien guru: Nie jestesmy swoimi myslami. Wiec nie masz co sie obawiac o swoja seksualnosc. Dopoty tego z jakas dziewczyna nie zrobisz dopoty mozesz uwazac sie za hetero. A nawet jak zrobisz i ci sie spodoba? To co w tym zlego? Nic. 


Użytkownik Simon edytował ten post 06 maj 2019 - 07:20






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: zaburzenia, orientacja, depresja

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych