Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Proszę pomóżcie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
27 odpowiedzi w tym temacie

#21 Magmie123

Magmie123
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 30 lipiec 2020 - 12:08


@victoria Od wczoraj starał się ze mnie wyciągnąć co mnie boli? Co się stało że tak a nie inaczej się zachowuje, to dopiero godzinę temu powiedziałam dla niego ze łzami w oczach. Ledwo wykrztusiłam to z siebie. Zrozumiał o co chodzi, porozmawialiśmy, uświadomił mi ile rzeczy potrafię przy niej zrobić.

Użytkownik Magmie123 edytował ten post 30 lipiec 2020 - 12:08


#22 victoria

victoria
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Mazowsze

Napisano 30 lipiec 2020 - 14:46

@Magmie123 jasne, ze napewno sporo umiesz! a z biegiem czasu będziesz umiała jeszcze więcej dzięki zdobywanej praktyce :)

to normalne, zarowno tuz po samym porodzie jak i pozniej, że jest wiele emocji. Musisz im tylko dawać jakieś ujście, rozładowywać, rozmawiać o nich ;)


nie mam nic do powiedzenia

#23 Magmie123

Magmie123
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 30 lipiec 2020 - 19:25

@victoria Rano jak na Julię patrzyłam to łzy leciały. Taka zmartwiona byłam.
Dobrze, że Przemek narazie jest przy mnie. Bardzo dużo pomaga. Możliwe że przez te emocje skrywane w sobie miałam więcej aut epi. Dzisiaj kolejny dzień na spacerku :)

#24 hawwa

hawwa
  • Płeć:Kobieta

Napisano 04 sierpień 2020 - 10:46

@Magmie123 karmienie piersią nie jest oznaką, że matka jest wtedy najlepsza. Kochasz córeczkę i to daje Ci tytuł cudownej mamy, starasz się na tyle ile możesz. Macierzyństwo nie jest proste, nie ma do niego instrukcji trzeba stopniowo uczyć się tego. Ja tylko jednego syna karmiłam długo piersią, dwóch pozostałych krótko.  Rozmawiaj z mężem o swoich obawach, rozmowa z partnerem to naprawdę dobra myśl. Ja sama nie mam tu nikogo i zawsze gdy mi źle rozmawiam z nim, czasem jak Ty wykrzyczę mu przez łzy, ale to mu wtedy pomaga mnie zrozumieć. Jesteś wspaniałą młodą mamą, wierzę w Ciebie. Przesyłam Ci moc pozytywnej energii :)


  • victoria i Wisienka770330 lubią to
"Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia. I starają się robić to jak najlepiej." Paulo Coelho

#25 molenka

molenka
  • Płeć:Kobieta

Napisano 04 sierpień 2020 - 11:25

@Magmie123 początki macierzyństwa są naprawdę trudne, a do tego dochodzi wariactwo hormonalne. Jestem pewna, że dajesz z siebie 100% córeczce, więc bądź dla siebie wyrozumiała. Teraz najważniejszy jest Twój odpoczynek, bliskość z córeczką, dobra relacja z mężem i bliskość córci z Tatą :) Twoja córcia kocha Cię i będzie kochać bez względu na to, czy założysz jej pieluszkę mniej lub bardziej równo, czy będziesz miała wypucowane w domu, czy zupełnie nie :) Cieszę się, że Przemek Ci pomaga, wspiera, to bardzo ważne w Waszej rodzinnej, potrójnej relacji :)

Jak sobie radzisz z karmieniem? Jeśli pojawią się jakieś kłopoty, to nie panikuj, bo to normalne! Warto wtedy skorzystać z porady pielęgniarki laktacyjnej. Możecie sprawdzić, zapytać w rejonie lub poradni ginekologicznej czy i jak można się z taką skontaktować.


  • hawwa, victoria i Wisienka770330 lubią to
Dołączona grafika

#26 Magmie123

Magmie123
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 04 sierpień 2020 - 12:44

@hawwa Chwilami wydaje się dla mnie, że za mało daje miłości, ale pewnie hormony buzują. Dzisiaj Przemek w nocy nią się opiekował. Niektóre rzeczy ciężko zrobić dla mnie, bo jestem za mała. Mam niecałe 160cm wzrostu, a Przemek 192cm. Wygodniej dla niego jest ją podnieść, aby się odbiło.
Dziękuję za energię :)
@molenka Staram się jak najwięcej dać z siebie. Po porodzie nie mogłam uwierzyć, że mam córeczkę, nie myślałam wtedy nad tym jak sobie poradzę, dopiero po wypisaniu ze szpitala dotarło to do mnie. Staram się na ile mogę robić również inne rzeczy. Jak zobaczę ile on przy niej robi, to chwilami głupio mi się robi.
Jeżeli chodzi o karmienie całkiem dobrze idzie. Położna która przychodzi również laktacją się zajmuje. Jak czegoś nie wiem to wytłumaczy :)
Denerwują czasami aury. Pomyślę sobie że Przemek Julcią się zajmuje, swoje problemy ma związane z brakiem pracy oraz brakiem relacji z mamą, to jeszcze ja "chora" na głowie dla niego siedzę, ech.
  • hawwa, molenka i Wisienka770330 lubią to

#27 molenka

molenka
  • Płeć:Kobieta

Napisano 05 sierpień 2020 - 16:00

@Magmie123 niemożliwe, że dajesz za mało miłości! Piszesz w taki sposób, że w każdym zdaniu widać tę miłość i radość z córeczki! I niech Ci się nie robi głupio, gdy Przemek zajmuje się córką! Nigdy, przenigdy nie wchodź w rywalizację, choćby myśleniem, że Ty robisz tyle, a on robi tyle. Rywalizacja niszczy, pamiętaj o tym.

Połóg to bardzo ważny czas na regenerację po porodzie. Przyjmuje się, że trwa ok. 6 tygodni, ale może być dłuższy i nie wynika to z czyjegoś widzimisia, tylko jest to potrzebne dla zdrowia kobiety. Pomyśl sobie z innej strony, że po ok. 40 tygodniach ciąży i porodzie, który jest mega wysiłkiem jest przewidziane tylko 6 na powrót do formy. Według mnie to mało ;)

Ze względu na Twoje obciążenie zdrowotne powinnaś szczególnie dbać o siebie, dużo pić wody, unikać wysiłku (to ważne! ja niestety miałam problem z powodu dźwignięcia wózka) i nie dawać się złym myślom. Przemek zna Cię nie od dziś, wie o Twoich problemach zdrowotnych i nie sądzę, żeby to było dla niego problemem. Jest Twoim mężem, ma być dla Ciebie wsparciem i oparciem każdego dnia, a Ty masz prawo oczekiwać tego od niego bez wyrzutów sumienia :)

Przyjrzyj się jego relacji z córeczką, to bardzo ważne dla obojga, szczególnie córcia powinna czuć, że jest jego cudem i pępuszkiem świata :)

Cieszę się, że z karmieniem idzie dobrze, bo to najlepszy, najtańszy i najwygodniejszy sposób karmienia. Oby jak najdłużej było Ci dane karmić Julcię.

Możesz wtedy czytać książki, słuchać muzyki i cieszyć się z tej niesamowitej bliskości z dzieckiem. 

 

Kibicuję Wam mocno i ucałuj proszę Julcię od forumowej ciotki Molly :D


  • victoria i Wisienka770330 lubią to
Dołączona grafika

#28 Magmie123

Magmie123
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 05 sierpień 2020 - 22:38

@molenka Staram się na ile to możliwe. Wolę jak Przemek przewija, ponieważ przewijak jest na wysokości pasa i często Julcia kopie jak ją przewijamy. Nie raz dostałam w ranę po CC.
Jeżeli jestem po ataku epi, to muszę wziąć lek po którym od razu nie mogę karmić, dopiero jak doba minie. Muszę jak najszybciej wypłukać. Często ściągam laktatorem i wylewam, aby lek się nie gromadził.
Dzisiaj paskudny wieczór i noc. Najpierw stres zw z Przemka mamą, a teraz Julcia nie spokojna, bo na pępku rana powstała. Rano dam znać dla położnej.
Usciskałam Julcię :)
  • molenka lubi to





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych