Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Męska bliskość za pieniądze, a wpływ samooceny i strachu

prostytycja pieniądze samotność miłość PCOS jajniki zdrowie

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
34 odpowiedzi w tym temacie

#21 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2546 postów
  • Imię:Natalia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 26 maj 2019 - 10:07


@ Matterhorn i po 10 latach myślisz, że dokładnie to samo ktoś napisze? ;)

Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#22 Matterhorn

Matterhorn

    Średniozaawansowany

  • Grupa z ograniczeniami
  • 269 postów

Napisano 29 maj 2019 - 20:25

Fakt to inne forum niz 10 la temu. Tylko u mnie problem ten sam


Użytkownik Matterhorn edytował ten post 30 maj 2019 - 08:26


#23 Rysz234

Rysz234

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 33 postów
  • Imię:Rysiek
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Toruń

Napisano 05 czerwiec 2019 - 19:33

Witajcie. Ja z kolei mam inny problem z miłością za pieniądze i ma on ścisły związek z moją depresją i bardzo niską samooceną. Od razu proszę o niewyśmiewanie się i nieusuwanie przez moderatorów, to nie jest prowokacja. Nie rozmawiałem o tym jeszcze z nikim, również z psychiatrą.

Otóż marzę o trwałym związku z prostytutką lub byłą prostytutką. Nie wiem czy mnie to w ogóle podnieca, natomiast klucz może tkwić w tym, że zwykłe dziewczyny i kobiety, zarówno te delikatne i kobiece, jak i te mniej kobiece, ale niezależne zawsze uważałem za zbyt wysokie progi. Oczywiście, zdarzało mi się zakochać w koleżance z liceum, później w koleżance z pracy czy kobiecie poznanej przez internet. Wszystkie te miłości były nieodwzajemnione, ale mniejsza o to. A prostytutka...? Według społeczeństwa najgorszy sort kobiety, nazywana najgorszymi określeniami jakie sobie można wyobrazić... Moje odbicie w lustrze płci.

Nie widzę w tych kobietach dzi.ek i ku.ew jak większość społeczeństwa. Widzę kobiety zmuszone do tego sytuacją życiową, do tego potrafiące dać chwilę uniesienia mężczyznom, którzy poza płatną miłością nie zaznają innej. Jednocześnie chciałbym kiedyś wyrwać z tego zawodu kobietę tym się parającą. Czy to paradoks? I czy w ogóle realne? Nie wiem.

Moje doświadczenia? Cnotę straciłem w wieku 25 lat z prostytutką. Zakochałem się w dwóch prostytutkach, nie wyznałem tego nikomu, z nimi włącznie. Jeśli kiedykolwiek spotka mnie związek z "normalną" kobietą, nie chciałbym jej niczego przekazać - z usług korzystam rzadko, badam się po każdym skorzystaniu na większość możliwych chorób. Oczywiście nigdy nie robię tego bez zabezpieczenia, jeśli Pani oferuje takie usługi, odrzucam spotkanie z nią. Nie chcę ryzykować.

Do czego zmierzałem...? Aha. Czy taki związek jest w ogóle realny? Lub czy jeśli kiedykolwiek przestanę myśleć o sobie jak o szambie i nieudanym pseudo-mężczyźnie, to te marzenia znikną?

Leczę się psychiatrycznie od 11 lat.

Może chcę się po prostu wygadać...

Pozdrawiam, R



#24 SmacznyKeksik

SmacznyKeksik

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 342 postów
  • Imię:Magda
  • Płeć:Kobieta

Napisano 06 czerwiec 2019 - 12:08

W żadnej sytuacji nie jest zdrowe postrzegać partnera lub partnerkę za "odpowiednie progi" w przeciwieństwie do innych osób, które postrzegamy jako "za wysokie progi". To nieuczciwe wobec tej osoby. To tak jakbyś postrzegał siebie jak metaforycznego śmieciarza, a swoją partnerkę stawiasz w roli śmiecia. Nikt nie chciałby być postawiony w takiej roli. Gdybyś stworzył związek z eks-prostytutką, to wcale byś jej w ten sposób nie pomógł, bo tak naprawdę nadal stawiasz ją w sytuacji podczłowieka.

Reasumując, najpierw praca nad samooceną, a potem relacje, z kimkolwiek. Bo inaczej nie będzie to zdrowe ani dla ciebie ani dla niej.

#25 Matterhorn

Matterhorn

    Średniozaawansowany

  • Grupa z ograniczeniami
  • 269 postów

Napisano 06 czerwiec 2019 - 16:16

Zawsze możesz spróbować.Nikt nie gwarantuje sukcesu,ale też nie ma co zakładać porażki. W dzisiejszych czasach tendencja jest,aby związki nie były na całe życie,tylko na jakiś czas.

 

@SmacznyKeksik Ty chyba masz wysoką samoocenę ? :)



#26 Rysz234

Rysz234

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 33 postów
  • Imię:Rysiek
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Toruń

Napisano 06 czerwiec 2019 - 18:48

W żadnej sytuacji nie jest zdrowe postrzegać partnera lub partnerkę za "odpowiednie progi" w przeciwieństwie do innych osób, które postrzegamy jako "za wysokie progi". To nieuczciwe wobec tej osoby. To tak jakbyś postrzegał siebie jak metaforycznego śmieciarza, a swoją partnerkę stawiasz w roli śmiecia. Nikt nie chciałby być postawiony w takiej roli. Gdybyś stworzył związek z eks-prostytutką, to wcale byś jej w ten sposób nie pomógł, bo tak naprawdę nadal stawiasz ją w sytuacji podczłowieka.

Reasumując, najpierw praca nad samooceną, a potem relacje, z kimkolwiek. Bo inaczej nie będzie to zdrowe ani dla ciebie ani dla niej.

W pełni rozumiem Cię, sam to sobie na własną rękę przepracowałem to tak, że skoro interesują mnie te "najgorsze", niekoniecznie najbrzydsze (często wprost przeciwnie) czy o złym charakterze (tu też: czasem wprost przeciwnie), to znaczy, że o sobie myślę podobnie, więc podświadomie szukam podobnej degradacji, jaką widzę w sobie. Te kobiety po prostu automatycznie lądują na dnie hierarchii wśród potencjalnych partnerek dla normalnego mężczyzny mimo wielu pozytywnych walorów, te , którym uda się z tego wyjść za wszelką cenę natomiast chcą ukryć swoją przeszłość. To zrozumiałe.

Jest jeszcze druga strona medalu: mnie chyba podnieca "zepsucie" i "nieczystość"... Przez to, w jakiej ohydzie się pławię zagłębiając się choćby płytko w swoije wnętrze przestałem doceniać to, co piękne i czyste. I nie chodzi tu o zboczenia seksualne czy chęć poniżenia "nieczystej" kobiety: brzydziłbym się sobą, gdybym nawet dał jej klapsa podczas seksu. Nie interesuje mnie sado-maso ani czysto fizyczne ani wiążące się z psychicznym poniżeniem. Natomiast gdybym miał wybrać prostytutkę lub dziewicę, wybrałbym prostytutkę bez żadnego wahania. I to się wiąże też z seksem. Jedno, czego bym bardzo nie chciał, to cokolwiek złapać. Ale o zdrowie można i należy dbać, jest szereg dostępnych badań w zakresie wykrywania różnych chorób.

Coś w tym jest, że mimo gotowości do obdarzenia takiej Pani miłością, świadomie lub nie spycham ją do kategorii niższej, kobiet, na które zasługuję, a nie kobiet przeciętnych czy ponadprzeciętnych. Tylko co z tym dalej zrobić? Dążyć do tego, czego pragnę i na co być może mnie stać (piszę być może, bo wiem, w jakiej lidze facetów gram) czy rozpracować to i z tym walczyć?



#27 czarny Wilk

czarny Wilk

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 271 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 06 czerwiec 2019 - 20:25

@Rysz234 skoro takie życie ci się podoba i dało by ci więcej radości i pewności siebie to zrób tak jak uważasz nie bacząc na hejty i krytykę ludzi bo żeby dać ci jakąkolwiek radę musiałoby się ciebie rozumieć co w danej chwili czujesz. Ale jest mały haczyk w tym wszystkim że mogą być pozbawione uczuć i widzą tylko kasę i nigdy by się w tobie nie zakochała a drugie wydaje mi się że szybciej znajdziesz normalniejszą dziewczynę niż z prostytucji bo masz pewność że jest szczera i cię kocha a tam zawsze będziesz się zastanawiał. Pomyśl jeszcze nad tym że będąc w takim związku może cię zdradzać, może nie dać ci szczęścia a tylko stres ,smutek i pogłębiającą się depresje.Więc tak sobie myślę i mam pytanko ty chcesz dziewczynę do towarzystwa ,może na luźnym związku bez zazdrości i nie tylko dostępna dla ciebie a może chcesz taką co byś chciał zakładać z nią rodzinę ?



#28 Rysz234

Rysz234

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 33 postów
  • Imię:Rysiek
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Toruń

Napisano 06 czerwiec 2019 - 21:39

@Rysz234 skoro takie życie ci się podoba i dało by ci więcej radości i pewności siebie to zrób tak jak uważasz nie bacząc na hejty i krytykę ludzi bo żeby dać ci jakąkolwiek radę musiałoby się ciebie rozumieć co w danej chwili czujesz. Ale jest mały haczyk w tym wszystkim że mogą być pozbawione uczuć i widzą tylko kasę i nigdy by się w tobie nie zakochała a drugie wydaje mi się że szybciej znajdziesz normalniejszą dziewczynę niż z prostytucji bo masz pewność że jest szczera i cię kocha a tam zawsze będziesz się zastanawiał. Pomyśl jeszcze nad tym że będąc w takim związku może cię zdradzać, może nie dać ci szczęścia a tylko stres ,smutek i pogłębiającą się depresje.Więc tak sobie myślę i mam pytanko ty chcesz dziewczynę do towarzystwa ,może na luźnym związku bez zazdrości i nie tylko dostępna dla ciebie a może chcesz taką co byś chciał zakładać z nią rodzinę ?

Nigdy nie byłem w związku, nie wiem co by mnie wtedy czekało.



#29 czarny Wilk

czarny Wilk

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 271 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 06 czerwiec 2019 - 21:53

czyli sam wiesz doskonale bo siebie nie oszukasz że na dzisiejszy moment po prostu chcesz dziewczynę ,bliską ci przyjaciółkę co cię przytuli,sam się tym samym odwzajemnisz, wysłucha, doradzi i da ci otuchy w tym ciężkim świecie. Takich rzeczy nie kupisz za pieniądze, owszem nie każda prostytutka powinna być w jednym worku umieszczana bo z różnych przyczyn może tam się znajdować z biedy, również chorób psychcznych albo może myśleć tak jak ty że nie znajdzie nigdy swojego chłopaka i miłości. Może się okazać bardzo wrażliwa i przy większym szczęściu może ci pomóc i cię wspierać. To delikatny temat i grają tu uczucia co są w twej głowie i kiedy rzeczywiście jesteś samotny, nie masz koleżanki co byś pogadał na tematy oparte na zaufaniu może warto zaryzykować za pieniądze a przy większym szczęściu trafisz na osobę wrażliwą co da ci nie tylko sex ale też co jest ważniejsze uczucie i zrozumienie.



#30 Rysz234

Rysz234

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 33 postów
  • Imię:Rysiek
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Toruń

Napisano 07 czerwiec 2019 - 14:40

Nie mam pojęcia czy w praktyce to wszystko by w ogóle przetrwało ani miało szansę zaistnieć. Ostatni raz zakochałem się w pani uprawiającej ten zawód nieco ponad rok temu. Warunkiem, jaki bym postawił byłoby zerwanie z tym, a części z tych Pań nie odpowiadałby niższy zarobek w tzw. normalnej branży. Robią co robią z własnej woli. Sam nie jestem w stanie zapewnić niepracującej kobiecie jakiegokolwiek utrzymania, więc nie będę bohaterem wyrywającym prostytutkę z nieczystego zawodu. Jest to jednak chyba moje marzenie. Wracając do Pani, w której się zakochałem. Byłem u niej kilka razy, przemiła kobieta, dopłacałem, żeby jeszcze chociaż 15 minut dłużej z nią porozmawiać. Miała w sobie coś z dobrego psychologa. Oczywiście nie wyznałem jej moich uczuć, jednak lubiłem marzyć o tym, że jesteśmy razem. Jedno tylko było w tym wszystkim straszną zawadą, to, że z innymi klientami uprawiała za dopłatą seks analny. Miałem ochotę wybić wszystkich tych oblechów, którzy robili to z nią w tak zły, zboczony i poniżający sposób. Przez ból psychiczny wynikający z zakochania i tego, co robiła za dopłatą umówiłem się z nią już tylko raz, nie mogłem się skoncentrować nawet na przyjemności i nie był to mówiąc delikatnie najlepszy seks w moim życiu...

Zatem, skoro na taki związek szanse też są marne, natomiast na związek z "normalną" kobietą też, pozostaje mi samotność. Młode, bezdzietne, studentki - to już dawno za mną, dla nich jestem nieciekawym panem w średnim wieku. Rozwódka z dziećmi nie wchodzi w grę, ponieważ mimo pozornej desperacji często r.z.d mają jednak wymagania natury finansowej (zarabiam między 1700 a 2100 złotych netto miesięcznie). Wiadomo, były nie zawsze dotrzymuje słowa odnośnie płacenia na dzieci, w tej sytuacji dobrze by było, gdyby ich przyszły ojczym pokochał je też materialnie... Rozumiem to całkowicie.

Wracająć do pań dających przyjemności za pieniądze... Szczególnie w mojej sytuacji (bieda) trudno mi sobie wyobrazić kobietę rezygnującą z tego zawodu z mojego powodu. Przypominam sobie taki film, w którym jendym z wątków było pragnienie wydostania prostytutki spod opieki alfonsa i pomoc w zerwaniu z tym. Różnica była taka, że tam prostytuował się na kamerkach młody chłopak, a "wyzwalać" go chciała dojrzała dziennikarka, która się w nim zakochała. A skończyło się dla niej źle. Piszę to tylko po to, żeby to przeczytać i wybić sobie z glowy te i inne fantazje oraz marzenia.


Użytkownik Rysz234 edytował ten post 07 czerwiec 2019 - 14:43


#31 SmacznyKeksik

SmacznyKeksik

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 342 postów
  • Imię:Magda
  • Płeć:Kobieta

Napisano 08 czerwiec 2019 - 15:49

Ja myślę, że jeśli porządnie przepracujesz temat samooceny, to mógłbyś później z powodzeniem stworzyć związek, jaki chcesz. Jeśli cię to w jakiś sposób samo w sobie "kręci" to nawet z prostytutką czy tam z eks-prostytutką. Byle tylko to zaniżone poczucie własnej wartości nie wpływało na twoje wybory, a twoje prawdziwe preferencje.



#32 Rysz234

Rysz234

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 33 postów
  • Imię:Rysiek
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Toruń

Napisano 08 czerwiec 2019 - 17:17

Ja myślę, że jeśli porządnie przepracujesz temat samooceny, to mógłbyś później z powodzeniem stworzyć związek, jaki chcesz. Jeśli cię to w jakiś sposób samo w sobie "kręci" to nawet z prostytutką czy tam z eks-prostytutką. Byle tylko to zaniżone poczucie własnej wartości nie wpływało na twoje wybory, a twoje prawdziwe preferencje.

Od 11 lat walczę o samoocenę. Powoli się poddaję, wątpię w sens całego leczenia, rozmów ze specjalistami, terapii, oprócz stabilizowania lekami, bo bez nich pewnie już bym tu nie pisał.

A jeśli nawet coś się ruszy, to będę już za stary na normalny związek, za to na kupienie sobie partnerki będę za biedny :)



#33 SmacznyKeksik

SmacznyKeksik

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 342 postów
  • Imię:Magda
  • Płeć:Kobieta

Napisano 08 czerwiec 2019 - 21:58

Rozumiem. Walka o podwyższenie poczucia własnej wartości to skomplikowana sprawa. Ale warto o siebie walczyć do upadłego :)

#34 Rysz234

Rysz234

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 33 postów
  • Imię:Rysiek
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Toruń

Napisano 08 czerwiec 2019 - 22:11

No to może ja już upadłem.



#35 Matterhorn

Matterhorn

    Średniozaawansowany

  • Grupa z ograniczeniami
  • 269 postów

Napisano 09 czerwiec 2019 - 09:19

Nie upadłeś,po prostu taki jesteś. Taki jestem i ja,ciężko jest zmienić,to jak człowiek został "zaprogramowany" przez życie. Skoro żyjesz tzn że nie jest źle ;)







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: prostytycja, pieniądze, samotność, miłość, PCOS, jajniki, zdrowie

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych