Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Męska bliskość za pieniądze, a wpływ samooceny i strachu

prostytycja pieniądze samotność miłość PCOS jajniki zdrowie

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
34 odpowiedzi w tym temacie

#1 MissCthulhu

MissCthulhu

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 4 postów
  • Imię:Karolina
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 16 marzec 2019 - 14:27


Witam,

Temat będzie o seksie i będą w nim używane zwroty kulturalne, acz o takim charakterze. A także o mojej historii, dość unikatowej, z nim związanej.
Wiem, że mówi tak każda - z  tą unikatowością - ale sami oceńcie, a ja dziękuję za złudnie anonimowy charakter internetu i możliwość opowiedzenia o swojej chorobie.

Postanowiłam poruszyć na forum ten kontrowersyjny temat, choć jest to bodajże mój drugi lub trzeci post na forum. W pierwszym poście odsłoniłam kotarę milczenia i opowiedziałam o sobie bardzo dużo, także o nałogach oraz chorobach, z jakimi walczę (tutaj duże, bardzo duże dla tego wątku będzie miał PCOS i związana z nim budowa ciała; mimo niecałych 180cm brzuch, grube uda, no nadwaga o te 10kg czy 15, a także nadmierne owłosienie z którym walczę 2 razy dziennie, rano i wieczorem) i chciałabym, choć nie jest to warunek konieczny, by osoby mnie oceniające (wolałabym tego uniknąć, acz zrozumiem) zapoznały się z nim i przemyślały, zanim zaczną ewentualnie rzucać epitetami. Najpierw opiszę zjawisko ze swojej perspektywy, a potem chciałam nawiązać dyskusję odnośnie ogólnego zjawiska. To, że golę się 2x dziennie jak facet, weszło mi już w nawyk; mam przy lustrze piankę i zestaw maszynek...

Niedługo miną moje 23. urodziny. Urodziny, jak wiadomo, są czasem podsumowań i przepraszam tych, którym nie odpowiedziałam na forum; zniknęłam, sinusoida online-offline szalała... Postaram się to nadrobić w najbliższym czasie. Mieszkam z pruderyjną (bardzo) babką, matką (kochającą i rozumiejąca moje WSZYSTKIE problemy) a także trójką kotów, ale to ma już mniejsze znaczenie. ;) Ot, futrzaki mam po to, by nie czuć się już kompletnie samotna. We wrześniu wyprowadziłam się z mieszkania swojego -ex, choć nie wiem, czy powinnam tak go nazywać; łączył nas właściwie jedynie nałóg i bardziej opłacało się tak żyć. Obydwoje mieliśmy fobiczne zachowania, rozumieliśmy się w nich i, jak mi się wydawało, wspieraliśmy się też w próbach wychodzenia z nałogu; nie o tym ten temat. Dodam jednak tylko tyle, że był to typ faceta, który nie kupił mi nigdy prezentu w postaci ładnej bielizny, perfum (nawet za 10 zł), czegoś do makijażu, a potem potrafił wypomnieć "chodzenie ciągle w tym samym". Aby go w ogóle 'poderwać', co u fobika jest dziwne, musiałam "startować' dwa razy; za każdym razem z dobrym winem i dopiero za drugim razem do czegoś doszło, "załapał", wtedy uprawialiśmy miłość francuską (wzajemnie) i leżeliśmy w jednym łóżku, ciasnym. Po zamieszkaniu u niego (w jego wynajętym pokoju, gdzie dokładałam się do czynszu niecałe 300 zł), ale i przed, zaczął się ode mnie odsuwać fizycznie. Potrafiliśmy rozmawiać całą noc, czułam połączenie dusz, pociągał mnie seksualnie (wow!), ale był jeden problem - ja chyba jego nie... Był wychowany mocno po katolicku, ale też był hipokrytą, choćby poprzez swój nałóg i mieszkanie ze mną przed ślubem. 

Dlaczego o tym mówię? Wychowywałam się bez ojca, b. złe relacje. Nikt nigdy nie nazwał mnie księżniczką ani najpiękniejszą, wiecie, takie typowe dziewczęce komplementy jakie tatusiowie dają swoim ukochanym dzieciom. Byłam wpadką, najpierw chciał namówić mamę na aborcję, potem przepraszał ją na kolanach, ale liczył na syna. Warto dodać, że jedno dziecko z inną kobietą już miał; syna; z nim także nie utrzymał relacji...

Być może z powodu fobii społecznej oraz depresji nie potrafię obiektywnie ocenić własnej urody, figury i wszystkich kobiecych cech, jednak NIE czuję się w pełni kobietą. Dostawałam komplementy od ludzi, głównie starszych i obcych, jednak zawsze brałam je za ironię... Nie nazwę siebie dziewicą (choćby z przyczyn technicznych - kulki waginalne, inne zabawki, które musiały mi wystarczać podczas dwuletniego związku) - ale przez te dwa lata raz jedyny po moim płaczu wziął durexy i spróbował we mnie wejść; zrobił to samą główką, po czym spojrzał na mnie (pozycja misjonarska) i powiedział coś w stylu "przepraszam, nie mogę". Nie odzywaliśmy się dobrych parę dni. Wcześniej zadowalałam go oralnie, on mnie też, próbował pieścić rękami, ja jego również, wystąpił także seks analny - tak, jak robią to homoseksualiści, jakie to skłonności u niego podejrzewałam. Ten człowiek podsycił moje wszystkie lęki odnośnie własnej atrakcyjności, bo wcześniej pocieszałam się, że skoro mam mężczyznę, to nie jest tak źle, prawda? Był ode mnie starszy o około pięć lat, specjalnie nie chcę podawać zbyt wiele danych. 

Nie mogę znieść takiego stanu zawieszenia, determinuję swoje bycie kobieta od stosunku seksualnego. Postawiłam także sobie i mamie twardy warunek, że rozpoczniemy leczenie hormonalne (trudne, kosztowne i w którym będzie mnie wspomagać) i pójdę do ginekologa, odważę się mu pokazać swoje ciało, jeśli najpierw odbędę stosunek z penetracją z jakimś mężczyzną. Mam złe doświadczenia, jak mówiłam; od jednego usłyszałam, że nie mam prawa mieć wymagań...

Weszłam na pewien portal na R* i znalazłam tam Pana, który odpowiadał mi w 100% - był idealny. Niestety, jak na złość, usunął profil. Nie mogłam i nie mogę w to uwierzyć. Znalazłam kolejnych dwóch, odrzucając tych oferujących się za 50zł, tych bez zdjęcia czy tych wspominających o seksie bez prezerwatyw. Tu przechodzimy do prezerwatyw - z powodu choroby nie mogę tabletek, muszę zabezpieczać się tylko prezerwatywą. Dlaczego tylko? Ano dlatego, że dla mnie ta warstwa lateksu (nie mam uczulenia) jest budzącą strach, potencjalną przyczyną niechcianej ciąży. Dodam tu, że POSIADAM aktualną tabletkę wczesnoporonną (do pięciu dni, EllaOne) z czasów, gdy była dla nas, kobiet, dostępna jeszcze bez upokorzeń i z datą kończącą się za dwa miesiące.

Obecnie zaniknęła mi miesiączka od dobrych dwóch, trzech lat, ale liczę, że zebrany w tej tabletce potężny środek zrobi co trzeba, gdyby prezerwatywa nie wytrzymała. Umiem je zakładać, liczę, że wynajęty Pan profesjonalnie także będzie umiał, więc tu nie ma problemu... Ale we mnie jest ciągle strach przed ciążą. Przez najważniejszy czas w życiu - dojrzewanie - wychowywała mi pruderyjna babka. Powiedziała, że kobieta to same kłopoty, a seks to powinność. O antykoncepcji powiedziała mi tylko tyle, bym pooglądała sobie kondomy albo przeczytała książkę i że "kiedyś nie było takich świństw". Nie uznaje miłości francuskiej, hiszpańskiej, analnej, żadnej - innej, niż prokreacyjnej. Sama ma tylko jedno dziecko (moją matkę) i bez żartów podejrzewam, że seks uprawiała kilka razy W ŻYCIU, bowiem też ma problem z jajnikami utrudniający jej zajście w ciążę. To nie przeszkodziło jej jednak mi nagadać, że seks oralny (!) daje szansę zajścia w ciążę (to tylko jedno z głupstw) - jak biologicznie, nie wiem, może grawitacją plemniki spływają; że wystarczy kontakt z PENISEM pośladków, by zajść w ciążę; że jeśli śpię nago z facetem, a ten ma nocne polucje i polucja trafi na mnie, to zajdę w ciążę. Podobnie z przenoszeniem spermy niechcący na palcach przeze mnie czy przez niego. Moja matka wpadła w furię, gdy mogła się już zająć mną i WYPROSTOWAŁA wszystkie te sprawy, a ja oralne dziewictwo straciłam w wieku około 17 lat będąc na tyle ogarniętą, by nie zapłodnić się przez żołądek... ;) Jednak ciągle mam w głowie słowa babki - mężczyźni to same kłopoty, przyjdziesz z brzuchem, kilka minut względnej przyjemności i po co to? Traktuje mnie jak małą dziewczynkę, nie rozumiejąc chyba, że teraz wiek inicjacji seksualnej ciągle się obniża, a ja odstaję od rówieśników i w teorii, i w praktyce. Jestem zadbaną kobietką - nie kobietą, właśnie - która tuszuje swoje mankamenty i czasem wyławia spojrzenia, ale z powodu przeszłości, płoszy się. Na Tinderze wzbudziłam wielkie zainteresowanie, aż z jednym umówiłam się, ale tylko po to, by w dzień spotkania napisać rano o swoich obawach, że wg. niego wydawałam się na zdjęciu ładniejsza i że go oszukałam, że chcę mu oszczędzić rozczarowań... Usunęłam Tindera mimo 100+ serduszek w jeden dzień, półtora właściwie, czy jak to tam się nazywa.

Mity z porno zweryfikowałam w rozmowie z mamą, bo to z porno musiałam się uczyć, nie mając jak rozmawiać - a chciałam. Nie mam odruchu wymiotnego, więc seks francuski np. w pozycji leżącej i opuszczając głowę o ramę łóżka z jednoczesną masturbacją stał się dla mnie "alternatywą" dla pełnego stosunku, ale... w wieku 23. lat chciałabym mieć pełen stosunek (z penetracją) za sobą. Taki, jak w filmach... (normalnych);' taki, jaki Drogi Czytelniku masz przed oczami myśląc "heteroseksualny seks". Jestem biseksualna, mam doświadczenie z jedną kobietą, która jednak wprowadziła mnie w arkana miłości kobiecej nie bezinteresownie, a za coś zakresu używek i szybko uciekła. Pisząc to, spływają mi łzy. Dodatkowe preferencje seksualne pozostawię w domyśle, ale jestem uległa, lubię ból i dominację (być może to kwestia wydawania mi się, że na to zasługuję; może faktycznie fetysz; może uwielbienie od kolczyków i tatuaży - nie wnikam, sprawia mi dodatkową przyjemność), toteż większość panów-prostytutek chyba z chęcią odbyłoby ze mną USŁUGĘ. Ostatnio na forum o tych sprawach doczytałam jednak, że Pan taki ma prawo odmówić swojej klientce, naturalnie nie biorąc wtedy pieniędzy. Porozmawiałam o tym z Mamą i powiedziała mi, że woli profesjonalnego Pana do towarzystwa, który wie, co robi, ma aktualne badania i nie skrzywdzi mnie, niż nowopoznanego faceta w klubie, które poznam dzięki przełamaniu lęku garścią benzodiazepin i przy trzecim drinku wyszepta "chodźmy do mnie", na co ja skwapliwie przystanę. Podobnie myśli o Tinderze, tam też nie wiadomo, z kim idzie się do łóżka; powiedzie można wszystko, podobnie jak wygenerować graficznie. Od wynajętego Pana nie wymagam niestworzonych rzeczy, a odpowiedzialności, czystości, miejsca, użycia prezerwatywy przy stosunku analnym oraz pochwowym, a także dostępności prysznica i mile widziany byłby penis o choć przeciętnej, a jeszcze milej  charakter, który byłby w stanie zapobiec skurczom pojawiającym się w sytuacjach o napięciu erotycznym, bolesnym i również uniemożliwiającym zbliżenie; je jednak z siłą woli umiem pokonać, ale u Panów musi to dziwnie wyglądać, to znaczy dla nich, jak poproszę o danie mi chwili i DOPIERO się rozluźnię. Nie jest to problem anatomiczny; ex facet, nie chcąc wkładać mi penisa do pochwy, zaproponował fisting (jakoś tak samo wyszło od pieszczot dwoma palcami) i fisting się powiódł do nadgarstka (a dłonie miał duże i umięśnione palce), więc o krótkiej, małej pochwie nie ma mowy; jest adekwatna do wzrostu niemal 180cm.

Wczoraj o północy, jakoś parę minut po, napisałam dwa SMSy do w.w. Panów pytając ich, czy dysponują lokum i jeśli tak, to z jaką dopłatą się to wiąże, bo interesuje mnie usługa na godzinę, a jako studentka nie mam warunków pozwalających nam na intymność. SMS był utrzymany w pewniejszym niż zwykle, uprzejmym tonie, zakończony "serdecznie dziękuję z góry za odpowiedź i czekam". Rozumiem, że być może są tak zajęci, ale czas pracy mieli wpisany "cały czas"; może odpiszą za jakiś czas. Chciałabym zdążyć na urodziny, czyli pod koniec tego miesiąca. 

Nie chcę - chyba, że dodatkowo - rozprawiać tu o moralnym aspekcie takiego zawodu. Jest to samodzielna decyzja obu stron.
Powody, dla których zdecydowałam się, zawarłam w tekście wyżej.

Czy wśród Was jest ktoś, kto skorzystał z takiej usługi? Chwalicie sobie to? Czy gdybyście miały wiedzę o przebiegu tego spotkania zanim to się stanie, dalej zapłaciłybyście? 
Jak w kontekście spotkania z męską prostytutką pozbyć się lęku? Wiem, że dobry facet tak poprowadzi grę wstępną, że nie wiedzieć kiedy, od całowania szyi przejdziemy do clue usługi. 
I tak będę wówczas pod wpływem leków uspokajających (zawsze klonazepam 2mg antypadaczkowo oraz pewnie zorganizuję alprazolam na nerwy), co osłabia podniecenie...

Nie chcę Adonisa; chcę jedynie kogoś z podobnej do mnie "kategorii cyferkowej", ładnie to ujmując, a może o oczko-dwa wyżej, skoro płace trzycyfrową sumę za godzinę. 
Nie bierzcie mnie proszę za prowokatorkę albo egoistkę; ŚWIAT OCIEKA SEKSEM. Jak może się czuć ktoś taki jak ja, skoro już w podstawówce, końcowych klasach, uprawiany jest petting, a nawet coś więcej? Nie pochwalam tego, ale... Może o to chodzi - tamte osoby niezbyt wiele myślą. Ja kręcę w głowie filmy z ewentualnego spotkania, co powiem, jak się zachowam, jak się rozbiorę, by nie było widać za bardzo wstydliwych dla mnie partii ciała (brzucha i piersi); gdybym w PCOS (policystyczne jajniki) była otyła i z piersiami, jakoś bym przeżyła, ale ja trafiłam na kombinację dużej masy ciała (rozmiar 40/42) i niewielkiego biustu, przekłutego symetrycznie estetycznymi kolczykami własnoręcznie. Z góry dziękuję, oczywiście jestem "zdrowa", nie "trafiona"; badam się regularnie z powodu nałogu oraz badałam się po zerwaniu, bo w końcu śpiąc z kimś, śpi się z poprzednimi partnerami tej osoby...

Przepraszam za chaotyczny charakter posta. 
Nie wiem, co zrobię, jeśli Ci dwaj panowie mi nie odpiszą - przecież nawet mnie nie widzieli! Będę szukać dalej i wolę nie myśleć co, jeśli w ogóle nie znajdę.

Gdybym miała gwarancję, że zobaczą to tylko użytkownicy tego forum, wkleiłabym swoje zdjęcie.


Użytkownik MissCthulhu edytował ten post 16 marzec 2019 - 14:30


#2 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 8127 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 16 marzec 2019 - 22:23

@MissCthulhu Karolino, nie mam doświadczenia o które pytasz. Nawet nie znam ( tzn. o nikim nie wiem ) nikogo, kto korzystałby z usług męskich prostytutek. 

Nie rozumiem jednego w Twoim poście. Co stoi na przeszkodzie, że nie możesz iść do ginekologa bez wcześniejszego współżycia z mężczyzną? Zapewniam Cię, że każdy ginekolog poradzi sobie z błoną dziewiczą, nie uszkadzając jej w żaden sposób ( o ile fisting tego nie zrobił czy inne doświadczenia ).

Leczenie PCOS jest długie i skomplikowane. Kuracja hormonalna wyczerpująca dla organizmu. Może skoncentruj się raczej na tym. Znajdź mądrego ginekologa endokrynologa, kogoś, kto wyprowadzi Cię zdrowotnie. Poszukaj dobrego salonu i zafunduj sobie depilację laserową. 

 

A tak czy inaczej pisz na forum :)


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#3 Tawak

Tawak

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 466 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 17 marzec 2019 - 01:51

To, co napisałaś, jest dla mnie wręcz nieprawdopodobne. :o

Gdyby nie wzmianka o wzroście, trudno byłoby mi w to nawet uwierzyć.

Nigdy nie korzystałem z usług prostytutki. Zapłacenie za seks jeszcze bardziej obniżyłoby moją samoocenę (a jest ona niska).


  • selfvenom lubi to

#4 SmacznyKeksik

SmacznyKeksik

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 200 postów
  • Imię:Magda
  • Płeć:Kobieta

Napisano 17 marzec 2019 - 08:33

Kwestia męskiej prostytutki - czy raczej nie są to homoseksualne prostytutki? Poza tym doświadczenia innych nic ci nie dadzą, sama musiałabyś spróbować, by się pezekonać, czy to TOBIE odpowiada i ten konkretny "prostytutek".

Ale ja się chciałam odnieść do dwóch spraw. Po pierwsze, miałaś już rozmaite doświadczenia seksualne, jesteś o wiele baradziej doświadczona ode mnie mimo, że jestem starsza od ciebie. Jeśli tak ci na tym zależy to wyluzuj i ciesz się tym, co do tej pory na tym tle "osiągnęłaś", a z czasem na pewno będziesz miała jeszcze mnóstwo okazji do samorealizacji seksualnej.

I druga, kluczowa sprawa. Piszesz, że świat ocieka seksem, więc czujesz jakąś presję z tym związaną - i co z tego? Ty kształtuj swoje życie jak ty chcesz. Czy to na pewno DLA CIEBIE priorytet, by to zrobić, czy tylko ta zewnętrzna presja, by mieć to za sobą, z byle kim i byle jak? Ja nie zamierzam podporządkowywać swojego osobistego życia seksualnego niczyim oczekiwaniom, obcym ludziom od mojej sypialni wara. Ja zdecyduję, co robię i z kim a nie jakiekolwiek obce osoby czy zbiorowości ludzkie. Toteż pomyśl, czy to na pewno twoje własne pragnienie, czy zewnętrzna presja? Jeśli to pierwsze to wtedy śmiało, próbuj się realizować, ale jeśli to drugie, to odpuść sobie i nie daj sobą sterować medialnym przekazom.
  • XAW, szmaragd i Willow47 lubią to

#5 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 5211 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 09 kwiecień 2019 - 23:56

Nikt Ci tu nie odpowie na Twoje pytanie, a nawet jeśli to zrobi to nie ma to żadnego znaczenia.

Pytasz czy ktokolwiek tu korzysta z prostytucji. To raczej delikatny temat. Wiele osób oburza. To Twoja decyzja co jest dla Ciebie ok, to Twoje ryzyko.

 

Podzielić mogę się jedynie z Tobą swoimi doświadczeniami:

- moje relacje seksualne i zwiazki z mężczyznami zupełnie nie zdefiniowały mnie jako kobiety- to dużo bardziej skomplikowany proces, ma miejsce w psychice w nastawieniu do tego czym ta kobiecość jest i tym na ile zgadzamy się same na nią w naszym życiu, u mnie trwa, a lat mam więcej od Ciebie

- gdy mamy postawę uległą i jesteśmy spragnione miłości może zdarzyć się, że przyciągamy do siebie dupków i trochę zboków, myślałam kiedyś, że lubię ostrzejszy seks, ale okazało się, że tak naprawdę każdy partner seksualny nadużywał mojego zaufania i że tak naprawdę milczałam i oszukiwałam samą siebie, że tak jest fajnie i oryginalne, a chciałam po prostu miłości i bliskości

- seks bez uczucia- zwłaszcza dla kobiet- wydaje mi się być przereklamowany, serio warto poczekać na kogoś naprawdę dla Ciebie, to jest serio najbardziej intymna relacja jaką można mieć z drugim człowiekiem.

Mam wrażenie, że masz w sobie kawałek siebie który jest bardzo niedocenioną, zakompleksioną dziewczyną, która szuka jakiś dowodów na swoją normalność i piękno, nikt nie zobaczy tego w Tobie jesli nie ujrzysz tego sama. Chciałabym szczerze zachęcić Cię do spróbowania swojej terapii, stworzenia sobie miejsca w którym będziesz mogła sama poznać i zobaczyć siebie.


  • molenka, Wisienka770330 i MichalWawa lubią to
szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm

#6 selfvenom

selfvenom

    Bywalec

  • Bywalec
  • 523 postów
  • Imię:Oliwia
  • Płeć:Kobieta

Napisano 10 kwiecień 2019 - 14:48

No trzeba przyznać że jest to niecodzienny temat ... ale nie do końca niestety jesteś tutaj rozumiana i ja także nie do końca to wszystko rozumiem ponieważ mam ogromne wrażenie że powody które cię kierują i twoje przekonania są trochę wyssane z palca. Mówisz o presji płynącej ze świata na temat seksu, no ale tak spójrzmy prawdzie w oczy. Ktoś cie o to pyta ? Ile razy? Jak często ? Z kim, co i jak ? No mnie nikt nie pyta i myślę że większość ludzi też takich pytań nie dostaje. Do póki nie napiszesz sobie na czole markerem co robisz w swojej sypialni to nikt tego nie będzie wiedział więc ... gdzie ta presja ?! Ludzie którzy mają zasadę niewspółżycia przed ślubem też czują presje że ... jak nie wiem jak pójdą z kimś do łóżka to świat ich potępi? Wątpię.

Co do tego jak wyglądasz to chyba przesada. Aktualnie mam większy rozmiar od ciebie i też nie jestem zadowolona ze swojego ciała też mam kompleksy i do niedawna brałem leki które uniemożliwiały mi chudnięcie a przez nie przytyłam 30 kg w jeden rok. Więc zamiast szukać zaspokojenia swojego ego  w męskich prostytutkach może wystarczy stanąć przed lustrem i kiedy twoje problemy zdrowotne uda ci się zniwelować bo wiem że dział gdzie wchodzą w grę hormony często sprawiają że jest problem schudnąć powiedzieć sobie że to DLA SIEBIE chcesz być piękna jeżeli się nie czujesz ? Że to jest TWOJA WAGINA ? TWÓJ ROZMIAR 40/42 ... co serio nie jest jakimś dramatem i gdy uporasz się ze zdrowiem to można SCHUDNĄĆ ? Po co opierać swoją wartość, kobiecość na nieobiektywnych spostrzeżeniach mężczyzn którzy nie są warci tego wszystkiego? Jeżeli każda kobieta myślałaby tak jak ty to nigdy nie byłaby żadna zadowolona ze swojego wyglądu bo musiałaby podobać się każdemu facetowi na ulicy a to UTOPIA.

Kolejna sprawa z owłosieniem, nooo są raczej na to sposoby. Skupiasz się na sobie za przeproszeniem "od tyłka strony". Nie chcę cię w żaden sposób urazić bo mam nadzieje że liczysz na konstruktywną opinię. Popytaj w gabinetach gdzie zajmują się upiększaniem ludzi, gdzie są lekarze którzy napewno z takim problemem sobie poradzą.

Nie wiem też dokładnie jaki problem rodzi się w związku z wizytą u ginekologa, bo to nie jest wybieg dla modelek a on ogląda w ciągu dnia bardzo wiele kobiecych miejsc intymnych, kobiet starych, kobiet młodych, kobiet chudych, grubych, brzydkich, ładnych. On ma to gdzieś jak ty wyglądasz, to jest lekarz i naprawdę... jeżeli wstydzisz się najbardziej brzucha i piersi to tym bardziej nie rozumiem bo ja nigdy ginekologowi swoich piersi pokazywać nie musiałam :) Zdejmuje spodnie i sobie siadam. Na dodatek gdy jeszcze byłam dziewica musiałam udać się do ginekologa bo miałam okropne bóle nie tylko przy miesiączce i okazało się że mam torbiel. Miałam się wstydzić tego że nie współżyje seksualnie, ginekologa to obchodzi ? NIE Ginekolog bada czy jesteś zdrowa. Nie ocenia cię w skali 1-10.

Jeżeli chodzi o opinie na temat usługi z której chcesz skorzystać to myślę że ona nie da ci satysfakcji a jedynie wzmocni twoje poczucie wstydu względem siebie. Nie potrzebujesz seksu, potrzebujesz bliskości i czułości.

 

Odnosząc się do tego wszystkiego co napisałaś moim zdaniem powinnaś przeznaczyć tą trzycyfrową sumę pieniędzy raczej na terapię z psychologiem.

Mam nadzieje że nie byłam za ostra w swojej wypowiedzi, każdy boryka się z innymi problemami. Cieszę się że ten post napisałaś bo to świadczy o tym że nie jesteś pewna tego co robisz, mam nadzieje że kilka osób tutaj naprowadzi cie chociaż w jednym procencie na inne rozwiązanie problemu. 

 

Będziemy cię tu wspierać, pisz na forum.


kot-i-kicia-ruchomy-obrazek-0097.gif

 


#7 Matterhorn

Matterhorn

    Średniozaawansowany

  • Grupa z ograniczeniami
  • 269 postów

Napisano 25 maj 2019 - 10:45

@MissCthulhu ja bym na Twoim miejscu spróbował.Raz się żyję



#8 Le Pentrec

Le Pentrec

    Cham i tłuk, granatem oderwany od pługa!

  • Bywalec
  • 1032 postów
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:Lasy Parczewskie

Napisano 25 maj 2019 - 10:50

Seks to normalna potrzeba fizjologiczna, którą trzeba zaspokajać. A jak nie można jej zaspokoić za darmo to trzeba zapłacić.


Użytkownik Le Pentrec edytował ten post 25 maj 2019 - 10:50

  • Tawak lubi to

#9 titanic

titanic

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 4760 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 25 maj 2019 - 10:58

Mnie tam by szkoda kasy było, a to studnia bez dna jest. ;)


CHAD- ...i wszystko jasne...

#10 Le Pentrec

Le Pentrec

    Cham i tłuk, granatem oderwany od pługa!

  • Bywalec
  • 1032 postów
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:Lasy Parczewskie

Napisano 25 maj 2019 - 11:00

Mnie tam by szkoda kasy było, a to studnia bez dna jest. ;)

No niestety, niektórzy mają tak, że albo wrzucają kasę do tej studni bez dna, albo żyją w celibacie.


  • Tawak lubi to

#11 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Weteran forum

  • Bywalec
  • 1497 postów
  • Imię:Natalia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 25 maj 2019 - 14:46

Ja bym chyba nigdy nie była w stanie zapłacić za seksy. 



Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#12 Le Pentrec

Le Pentrec

    Cham i tłuk, granatem oderwany od pługa!

  • Bywalec
  • 1032 postów
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:Lasy Parczewskie

Napisano 25 maj 2019 - 15:07

Ja bym chyba nigdy nie była w stanie zapłacić za seksy.

Jak się ma za darmo no to wiadomo. A niektórzy albo płacą, albo nie mają w ogóle.
  • Tawak lubi to

#13 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Weteran forum

  • Bywalec
  • 1497 postów
  • Imię:Natalia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 25 maj 2019 - 16:17

@Le Pentrec no też prawda.

Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#14 Hexa_Ross

Hexa_Ross

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 44 postów
  • Gadu-Gadu:65812328
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisano 25 maj 2019 - 19:12

Napisałaś, że to kontrowersyjne... ale jak to czytałam to jakbym widziała siebie. Większość problemów identycznych, tez byłam jakiś czas temu na takiej skrajności. Z chęcią poczytam co tu inni napiszą, może jednak coś nam się uda  ;) To nie jest dziwne, my nie jesteśmy dziwne. Mamy potrzeby i koniec! Nie tylko faceci je mają  :D



#15 Matterhorn

Matterhorn

    Średniozaawansowany

  • Grupa z ograniczeniami
  • 269 postów

Napisano 25 maj 2019 - 20:13

Nie czarujmy się jakby tu jakiś facet wyjechał "mam dość tych odrzuceń,ide do burdelu" to by dostał takie gromy od pań,że pożałował by że założył taki temat (coś jak ja z założeniem tematu na literę i)ale tutaj bardzo kulturalne odpowiedzi z czego się zresztą cieszę. Ja tylko zwracam tą moją wypowiedzią na pewną oczywistość.


Użytkownik Matterhorn edytował ten post 25 maj 2019 - 20:17


#16 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Weteran forum

  • Bywalec
  • 1497 postów
  • Imię:Natalia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 25 maj 2019 - 22:46

@ Matterhorn ode mnie nie dostałby batów. Okropnie generalizujesz... Staje się to trochę irytujące :) Ale wierze, że mówisz to na podstawie własnych dowiadczeń. pamiętaj tylko, że ludzie sa naprawdę różni. Jeśli ktoś chce to robić za kasę (jedna i druga strona) - w porządku, to dorośli ludzie, można domniemywać, że wiedzą, czego chcą.



Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#17 Le Pentrec

Le Pentrec

    Cham i tłuk, granatem oderwany od pługa!

  • Bywalec
  • 1032 postów
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:Lasy Parczewskie

Napisano 25 maj 2019 - 23:35

Pomimo że już wielokrotnie ze względu na oświadczenie jakie zaraz tutaj wystosuję, zostałem nazwany "dziwkarzem" i "przegrywem", napiszę to jeszcze raz. Seks jest normalną potrzebą fizjologiczną. Niektórzy mogą sobie pozwolić na jej zaspokajanie za darmo. A niektórzy nie. I wtedy muszą płacić. Ja się zaliczam do tych drugich. Niestety...
Nigdy, powtarzam nigdy nie trafiła mi się okazja do uprawiania seksu bez płacenia. Więc albo płacę, albo nie zaspokajam swojej potrzeby fizjologicznej. Innej opcji nie mam. I myślę że jeszcze kilka takich osób na świecie by się znalazło. A więc Wy wszyscy, którzy uprawiacie seks za darmo, zaakceptujcie że nie każdy ma tyle szczęścia co Wy i dla nich jedyną alternatywą jest płacenie za seks. Dziękuję za uwagę.
  • Tawak, Matterhorn i Hexa_Ross lubią to

#18 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Weteran forum

  • Bywalec
  • 1497 postów
  • Imię:Natalia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 26 maj 2019 - 01:41

@Le Pentrec kto tutaj nie akceptuje seksu opłaconego?

Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#19 Matterhorn

Matterhorn

    Średniozaawansowany

  • Grupa z ograniczeniami
  • 269 postów

Napisano 26 maj 2019 - 06:26

@WhiteBlankPage nie generalizuje,tylko obserwuje - byt kształtuje świadomość,czy jakoś tak ;) Pierwszy raz sie rejestrowałem tutaj około 10 lat temu i wtedy i musiałem się naczytać co ze mnie za facet,który myśli o burtdelu. Olewałem to. Najlepsze jest to,że tutaj na forum jest zero współczucia. Już zwykłe zdrowe dziewczyny potrafią napisać "bardzo mi żal tych,którzy muszą bliskości szukać u prostytutki"

 

Płacenie za seks jest ok. Jest popyt jest podać.Ba,ja nawet na studiach miałem,że prostytucja jest potrzebna,bo odciąga przynajmniej część gwałcicieli i zboczeńców od niewinnych dziewczyn.


Użytkownik Matterhorn edytował ten post 26 maj 2019 - 06:32

  • Tawak lubi to

#20 Le Pentrec

Le Pentrec

    Cham i tłuk, granatem oderwany od pługa!

  • Bywalec
  • 1032 postów
  • Płeć:Nie ustawione
  • Lokalizacja:Lasy Parczewskie

Napisano 26 maj 2019 - 09:45

@Le Pentrec kto tutaj nie akceptuje seksu opłaconego?


Nie wiem kto i nie interesuje mnie to. Chciałem tylko zaznaczyć że wbrew pozorom nie dla każdego seks jest taki ogólnodostępny.
  • Tawak lubi to





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: prostytycja, pieniądze, samotność, miłość, PCOS, jajniki, zdrowie

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych