Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Cześć, pozwólcie że się przedstawię


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
11 odpowiedzi w tym temacie

#1 Obieżyświat

Obieżyświat

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 56 postów
  • Imię:Kuba
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 03 marzec 2019 - 21:26


Na imię mam Kuba, niedawno skończył 22 lata. O swojej chorobie uświadomiłem sobie w poprzednie wakacje. Wszystko mnie nuży, nie mam zainteresowań ani chęci do ruszenia się gdziekolwiek poza dom (zmuszam się mimo wszystko), bardzo niewiele rzeczy sprawia mi radość i uważam że odczuwam anhedonie. Jestem samotny, poza rodziną i pracą nie spotykam się z żadnym znajomym (zdarzy się, ale rzadko), nie mam też i nie miałem dziewczyny. Mam niską samoocenę, jestem nieśmiały i odczuwam "bezsens egzystencji".

Ale pojawiła się nadzieja, niedługo wprowadzam się do Szczecina. Już jestem umówiony u psychiatry na spotkanie. Postawiłem sobie parę celów w życiu na najbliższe lata i to mnie ciągnie do przodu. Nie poddaje się i pragnę odzyskać dawną radość i spełniać swoje dawne marzenia, które teraz są mi obojętne. Czasami jest naprawdę źle, ale ze względu na rodziców nie jestem wstanie ich zranić popełniając samobójstwo. Właściwie, to tylko rodzeństwo i rodzina są czymś co ma dla mnie jakąś wartość na tym świecie.

O chorobie uświadomiłem sobie na wycieczce we Włoszech, był to z resztą mój pierwszy wyjazd za granicę. Wcześniej myślałem, że powodem mojego smutku jest monotonne życie, ale myliłem się. Zawsze marzyłem żeby zobaczyć Kolosseum, Pompeje, wspaniałe krajobrazy i wiele innych rzeczy, ale kiedy już tam byłem nie czułem nic. Bardzo mnie to zabolało.

Na forum trafiłem szukając grupy wsparcia. Mam nadzieję, że będę dla was wsparciem (a wy dla mnie) przynajmniej do wyleczenia. Nie mogę się poddać, nawet gdy jest źle, jak Frodo z Samem gdy nieśli pierścień do Góry Przeznaczenia.

Bardzo was chorych szanuje i życzę wszystkiego dobrego. Pozdrawiam.

Użytkownik Obieżyświat edytował ten post 03 marzec 2019 - 21:30


#2 WhiteBlankPage

WhiteBlankPage

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2596 postów
  • Imię:Natalia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 03 marzec 2019 - 21:29

Cześć. Bardzo mądrze zrobiłeś, że od razu umówiłes się na wizytę i szukasz pomocy.
Fajnie, że jesteś.
  • Obieżyświat lubi to

Za głośno? Co jest za głośne? Tylko cisza. Cisza, w której się człowiek rozpada jak w próżni.

#3 cień wiatru

cień wiatru

    cieniu

  • Moderator
  • 12474 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 03 marzec 2019 - 21:32

@Obieżyświat witaj serdecznie w naszej społeczności :).
Świetnie, że zdałeś sobie sprawę z własnych zaburzeń i podjąłeś decyzję o konsultacji z psychiatrą. Terapia na pewno Ci pomoże i ulozysz sobie życie tak jak chcesz.
Rozgość się na forum, może znajdziesz tu przyjaciół :)
Pozdrawiam.
  • Obieżyświat lubi to

Bądźcie silnymi ludźmi. 

Siła to dobroć dla siebie i innych. 


#4 Speedy95

Speedy95

    Naczelny Szczur (El Presidento Szczurolandii)

  • Bywalec
  • 4467 postów
  • Gadu-Gadu:48162724
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Gryfina

Napisano 04 marzec 2019 - 20:42

Cześć też się interesuje historią oraz trochę czytam no choć i tak pewnie mało... i cóż też jestem z zachodniopomorskiego...

dobrze że myślisz o innych mało jest teraz takich ludzi co nie myślą egoistycznie cóż współczuje ci mam nadzieje że jakoś z tego

wybrniesz pamiętaj musisz walczyć życie masz jedno żyj dla siebie i innych i się nie poddawaj walcz o siebie bo masz po co.


  • Obieżyświat lubi to
Nie po to jesteśmy mózgiem obdarzeni by godność swą na drobne zamienić 
Ty mi pomożesz i ja ci pomogę raźniej będzie walczyło się z wrogiem 
Bo czasy srogie ja dam lek na zmęczoną duszę Ewenement Selecta
Vienio i Pele - To dla moich ludzi feat Gutek, Luis.

#5 Sidu93

Sidu93

    Atencjusz

  • Bywalec
  • 952 postów
  • Imię:Mateusz
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 05 marzec 2019 - 00:25

Hej,
prawie jakbym czytał swoją historię :S Też wszystko mnie nuży, ciężko mi się gdzieś ruszyć, chyba nic nie sprawia mi radości, miałem tylko przyjaciółkę, której wyznałem miłość i teraz jej nie widziałem od 2 miesięcy (mój borderline mocno dał o sobie znać i jeszcze bardziej ją od siebie odpychałem próbując jej nie stracić, ale powoli się zaczyna układać i przyjaciółmi raczej pozostaniemy), a tak to poza rodziną i pracą też niezwykle rzadko spotykam się ze znajomymi. I też mam niską samoocenę, jestem nieśmiały i odczuwam ten bezsens egzystencji. I również nie zabiłem się (no dobra, jestem po trzech próbach...) z powodu rodziny. A w tym roku będąc na Maderze ciągle myślałem o samobójstwie i nic mi tam nie sprawiało radości. I jestem ze Szczecina :D Jakbyś był moim lustrzanym odbiciem, jedynie jestem 4 lata starszy (93 rocznik).
 
Z ciekawości, do jakiego psychiatry się umówiłeś? Ja już byłem u trzech różnych.
 
I witaj na naszym forum :) Mam nadzieję, że miło tutaj spędzisz z nami czas.

  • Obieżyświat lubi to

#6 Debra

Debra

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 81 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 05 marzec 2019 - 00:34

Cześć, witaj na forum:)


  • Obieżyświat lubi to
  • Nie ma rzeczywistości samej w sobie, są tylko obrazy widziane z różnych perspektyw.

#7 Liana

Liana

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5925 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Z końca świata

Napisano 05 marzec 2019 - 16:23

@Obieżyświat wszystkiego dobrego i również pozdrawiam :)


  • Obieżyświat lubi to

Przyjaźń jest jak słońce.

Czasami coś ją przysłoni, ale nigdy nie gaśnie.


#8 zielona-dama

zielona-dama

    Bywalec

  • Bywalec
  • 998 postów
  • Imię:Joanna
  • Płeć:Kobieta

Napisano 05 marzec 2019 - 19:58

Witaj na forum😊
  • Obieżyświat lubi to

#9 Obieżyświat

Obieżyświat

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 56 postów
  • Imię:Kuba
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 05 marzec 2019 - 21:27

@WhiteBlankPage @zielona-dama @Liana @Debra @Sidu93 @Speedy95 @cień wiatru (nie wiem czy was dobrze oznaczyłem)

Dziękuję za ciepłe przywitanie :)

Użytkownik Obieżyświat edytował ten post 05 marzec 2019 - 21:28


#10 cień wiatru

cień wiatru

    cieniu

  • Moderator
  • 12474 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 06 marzec 2019 - 07:39

@Obieżyświat to oficjalne ceremonie mamy za sobą, teraz czas na poznawanie towarzystwa ;)
Miłego dnia Kuba!

Bądźcie silnymi ludźmi. 

Siła to dobroć dla siebie i innych. 


#11 nayne526

nayne526

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Imię:Natalia

Napisano 27 marzec 2019 - 09:33

Na imię mam Kuba, niedawno skończył 22 lata. O swojej chorobie uświadomiłem sobie w poprzednie wakacje. Wszystko mnie nuży, nie mam zainteresowań ani chęci do ruszenia się gdziekolwiek poza dom (zmuszam się mimo wszystko), bardzo niewiele rzeczy sprawia mi radość i uważam że odczuwam anhedonie. Jestem samotny, poza rodziną i pracą nie spotykam się z żadnym znajomym (zdarzy się, ale rzadko), nie mam też i nie miałem dziewczyny. Mam niską samoocenę, jestem nieśmiały i odczuwam "bezsens egzystencji".

Ale pojawiła się nadzieja, niedługo wprowadzam się do Szczecina. Już jestem umówiony u psychiatry na spotkanie. Postawiłem sobie parę celów w życiu na najbliższe lata i to mnie ciągnie do przodu. Nie poddaje się i pragnę odzyskać dawną radość i spełniać swoje dawne marzenia, które teraz są mi obojętne. Czasami jest naprawdę źle, ale ze względu na rodziców nie jestem wstanie ich zranić popełniając samobójstwo. Właściwie, to tylko rodzeństwo i rodzina są czymś co ma dla mnie jakąś wartość na tym świecie.

O chorobie uświadomiłem sobie na wycieczce we Włoszech, był to z resztą mój pierwszy wyjazd za granicę. Wcześniej myślałem, że powodem mojego smutku jest monotonne życie, ale myliłem się. Zawsze marzyłem żeby zobaczyć Kolosseum, Pompeje, wspaniałe krajobrazy i wiele innych rzeczy, ale kiedy już tam byłem nie czułem nic. Bardzo mnie to zabolało.

Na forum trafiłem szukając grupy wsparcia. Mam nadzieję, że będę dla was wsparciem (a wy dla mnie) przynajmniej do wyleczenia. Nie mogę się poddać, nawet gdy jest źle, jak Frodo z Samem gdy nieśli pierścień do Góry Przeznaczenia.

Bardzo was chorych szanuje i życzę wszystkiego dobrego. Pozdrawiam.

 

 

Nie jestes sam, pamiętaj o tym. Myślałeś o terapii? Miałam podobne objawy, było mi ciężko zmotywować się nawet do tego, aby wstać do pracy. Gdyby nie to, że narzeczony wręcz zmusił mnie do leczenia, to pewnie wciąż tkwiłabym w letargu. Aktualnie podjęłam terapię w gabinecie Gestalt u Pani Aleksandry Nazar i można powiedzieć, że staję na nogi. Może ten kontakt i obie pomoże. Nie ocenia i pomaga zrozumieć źródło problemów. Trzymam za Ciebie kciuki i nie poddawaj się. Jesteśmy w tym razem, musimy się wspierać i przemyśl leczenie. Szkoda życia.....



#12 Obieżyświat

Obieżyświat

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 56 postów
  • Imię:Kuba
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano 27 marzec 2019 - 09:51

Na imię mam Kuba, niedawno skończył 22 lata. O swojej chorobie uświadomiłem sobie w poprzednie wakacje. Wszystko mnie nuży, nie mam zainteresowań ani chęci do ruszenia się gdziekolwiek poza dom (zmuszam się mimo wszystko), bardzo niewiele rzeczy sprawia mi radość i uważam że odczuwam anhedonie. Jestem samotny, poza rodziną i pracą nie spotykam się z żadnym znajomym (zdarzy się, ale rzadko), nie mam też i nie miałem dziewczyny. Mam niską samoocenę, jestem nieśmiały i odczuwam "bezsens egzystencji".
Ale pojawiła się nadzieja, niedługo wprowadzam się do Szczecina. Już jestem umówiony u psychiatry na spotkanie. Postawiłem sobie parę celów w życiu na najbliższe lata i to mnie ciągnie do przodu. Nie poddaje się i pragnę odzyskać dawną radość i spełniać swoje dawne marzenia, które teraz są mi obojętne. Czasami jest naprawdę źle, ale ze względu na rodziców nie jestem wstanie ich zranić popełniając samobójstwo. Właściwie, to tylko rodzeństwo i rodzina są czymś co ma dla mnie jakąś wartość na tym świecie.
O chorobie uświadomiłem sobie na wycieczce we Włoszech, był to z resztą mój pierwszy wyjazd za granicę. Wcześniej myślałem, że powodem mojego smutku jest monotonne życie, ale myliłem się. Zawsze marzyłem żeby zobaczyć Kolosseum, Pompeje, wspaniałe krajobrazy i wiele innych rzeczy, ale kiedy już tam byłem nie czułem nic. Bardzo mnie to zabolało.
Na forum trafiłem szukając grupy wsparcia. Mam nadzieję, że będę dla was wsparciem (a wy dla mnie) przynajmniej do wyleczenia. Nie mogę się poddać, nawet gdy jest źle, jak Frodo z Samem gdy nieśli pierścień do Góry Przeznaczenia.
Bardzo was chorych szanuje i życzę wszystkiego dobrego. Pozdrawiam.
 
 
Nie jestes sam, pamiętaj o tym. Myślałeś o terapii? Miałam podobne objawy, było mi ciężko zmotywować się nawet do tego, aby wstać do pracy. Gdyby nie to, że narzeczony wręcz zmusił mnie do leczenia, to pewnie wciąż tkwiłabym w letargu. Aktualnie podjęłam terapię w gabinecie Gestalt u Pani Aleksandry Nazar i można powiedzieć, że staję na nogi. Może ten kontakt i obie pomoże. Nie ocenia i pomaga zrozumieć źródło problemów. Trzymam za Ciebie kciuki i nie poddawaj się. Jesteśmy w tym razem, musimy się wspierać i przemyśl leczenie. Szkoda życia.....


Biorę leki od 20 marca





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych