Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Hej, trochę o życiu.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1 odpowiedź w tym temacie

#1 Tinari

Tinari

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 10 luty 2019 - 21:22


Hej
Piszę ten post by sobie wszystko w głowie uporządkować, i by w końcu zacząć szukać profesjonalnej pomocy.
Mam 28 lat.
Trudno przelać na słowa jak się czuje, całą sytuację, ale muszę w końcu spróbować.

Już od lat, 4-5 albo i więcej czuje, że mam depresję. Raz jest lepiej, niestety co raz częściej gorzej.
Ból istnienia, bezsens wszystkiego dobija mnie. Czasem tak bardzo, że mam wrażenie, że nawet oddychać nie mam siły. Że już dłużej nie wytrzymam. Ale nie znam powodu.

Choć patrząc z boku, a nawet jak ja patrzę na swoje życie, to nie jest źle. A nawet bym powiedział, że jestem z niego zadowolony. Choć im więcej robię rzeczy które o tym świadczą, tym bardziej czuje, że wszystko nie ma sensu.
Mam dobrą pracę, od 2 lat, pierwsza poważna i nawet wymarzona. Co ciekawe z ludźmi, i dobrze mi idzie - choć trzeba mieć dobry kontakt, być miłym, wręcz cieszącym się życiem.
Mam dobrych ludzi wokół siebie. I przyjaciół którym mogę się zwierzyć o wszystkim.
Z rodziną to różnie, teraz nie jest jakoś źle, ale pewnie i dużo przez dzieciństwo się złych rzeczy wzięło. Jakieś tam traumy mógłbym wymienić. I depresja u mnie też jest rodzinna. Tzn patologii nie było, ale i miłości jakoś wielkiej również nie.

Mam też hobby, jak o czymś marze to do tego dążę i często się udaje to spelnic.
Życie uczuciowe na razie to pustka, niby boli i chciałoby się inaczej, no ale chyba nie w tym doszukuje się depresji.
Co też ważne by mnie opisać, jestem gejem, ale raczej nie mam z tym problemów, zaakceptowałem się i wiele osób o tym wie. Choć może akceptując siebie wyparlem z głowy to, że nie bede mieć dzieci, rodziny, spędzę starość samotnie? Ale póki co na to nie narzekam, nawet bym nie chciał się zmienić.

Także mam wrażenie, że gdyby wyciągnąć ze mnie ten cały smutek, to "coś" to byłbym naprawdę szczęśliwy, nie musiałbym (chyba) zmieniać dużo w swoim życiu.

No ale teraz jak się czuje.
Ok 3 lata temu (ale wcześniej już się źle czułem) miałem cięższy okres, problemy rodzinne między innymi. Od tego czasu zacząłem że tak powiem oswajać się ze słowem samobójstwo, wcześniej w życiu nawet w myślach tego słowa nie miałem, później tak mi gdzieś przyszło, później (miesiące, rok później) myślałem jak bym się zabił (choć wiedzialem, że w życiu tego nie zrobie) a w kolejnym okresie pojawiła się myśl, że może teraz nie, ale może kiedyś? A później pojawił się lęk, strach, że teraz nie ale za 10 lat, może za 5, może za rok. Ze nadal nie chce, ale coś mi się z głową stanie, że kiedyś zechce. I teraz to jeden z większych moich lęków, że kiedyś się zabije. Albo że kiedyś zwariuję. Albo po prostu ze stresu serce mi stanie.

Choć miewałem już takie stany, że gdybym mógł nacisnąć przycisk by zniknąć nie raniąc przy tym nikogo, to bym chyba nacisnął. Albo myśli, marzenia, żeby pociąg którym jadę miał wypadek.

W pracy mam czasem dużo wolnego, tzn w tygodniach licząc. Nie mogę sie doczekać  powrotu do domu. Jak jestem w domu, to po 2-3 dniach przychodzi wlasnie ten depresyjny stan. Często nic nie jem bo nie mam siły czegoś sobie zrobić. Po prostu czuje, że powoli jakby gnije, tracę sens życia. Ale mam siły żeby uciec, więc uciekam gdzieś daleko - w podróż np. Sprawiało mi kiedyś to ogromną przyjemność (nie uciekałem, a po prostu podróżowałem) a teraz wiem, że uciekam. I też coraz gorzej i wtedy mi jest. Ale tam przynajmniej muszę wstawać, muszę jechać dalej. Choć wtedy marzę o powrocie, by się zatrzymać, jestem w domu i koło zamknięte.

Lęk przed ludźmi też jest.
Przykład z ostatnich dni, umówiłem się z dawno niewidziana znajomą. Przed godziną spotkania marzyłem by napisała, że nie może, bym cały dzień mógł się nie ruszyć z łóżka. Ale nie napisała i musiałem iść. Świetnie się bawiłem, miło spędziłem czas. Po powrocie miałem z godzinę dobry humor i powrócił znowu ból.
I znowu myśli, że może jeszcze z rok wytrzymam, ale później mi się zmieni w głowie na coś złego i się zabije.
Tylko nie wiem z jakiego powodu, bo życie mam ciekawe i mi się podoba.
Jak się z przyjaciółmi spotykam to po alkoholu naprawdę czuje, że jestem szczęśliwy. Na trzeźwo nie do końca - bo ciągle pamiętam o tym lęku. Wtedy jakby ściąga mi się ta maska smutku. Jednak jak mam kaca - nie mówię fizycznie, ale psychicznie - nie raz chciałem już ze sobą skończyć. Po prostu wtedy naprawdę, wstrzymuje oddech bo mnie tak dusza boli.

Mam pewnie niską samoocenę, chce udowodnić sobie, może innym że coś potrafię (na pewno, będąc dzieckiem nikt by nie myślał że cokolwiek osiągnę) i może to że ciągle coś robię mi pomaga, może szkodzi?

Boje się też robić nowe rzeczy, jak szukałem pracy czułem że nic nie będe mógł robić, nie dochodziło do mnie że się nauczę, że mnie nauczą. I z szukaniem teraz pomocy jest podobnie, nie wiem jak to będzie, więc z tym nic nie robię.

I dlatego też piszę tego posta, by go później przeczytać kilka razy, może w końcu iść do specjalisty. Bo choć boli mnie, że sam powinienem wiedzieć - czy to jakaś trauma z dzieciństwa mnie trzyma, czy coś, no ale nie wiem.
A niestety wiem, że z czasem jest coraz gorzej.

Wiem, że na zewnątrz nie wygląda że mam depresję. Ludzie mogą nawet myśleć, że jestem szczęśliwy. Wiem, że z depresją niektórzy wstać z łóżka nie mogą, nie pracują, tracą ze wszystkim kontakt. Może mam jakąś maskę, ale u mnie pewnie będzie, że wrócę z pracy, wrócę od znajomych, z imprezy, z podróży, i po prostu mój mózg uzna, że to koniec.


.

#2 Gość_BlankSpace_*

Gość_BlankSpace_*
  • Gość

Napisano 10 luty 2019 - 21:29

@Tinari, witaj. Fajnie, że się tutaj pojawiłeś i zdecydowałeś się opisać swoje lęki, problemy, obawy. Wiesz, od razu, gdy przeczytałam o możliwych traumach z dzieciństwa, to nasunęło mi się, że może to właśnie gdzieś tam należy szukać źródła?

Ludzie z depresją nie zawsze gniją w łóżku, unikają ludzi, uciekają od nich. Często przybierają maski... Chociażby ten filmik genialnie to obrazuje:

Poszukaj pomocy u terapeuty, może pomoże odnaleźć Ci źródła bólu.
  • Frozen21 lubi to





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych