Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Cześć


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4 odpowiedzi w tym temacie

#1 Towde

Towde

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 07 luty 2019 - 23:17


Znalazłam się na tym forum wiedziona ogromną chęcią wylania z siebie chociaż maleńkiej cząstki tego co we mnie siedzi, a siedzi tego bardzo wiele - permanentne przygnębienie, niepokój, gniew, żal, szaleństwo. Nie mam do kogo odezwać się w realnym życiu ani porozmawiać tak, by ktoś faktycznie chciał mnie wysłuchać, i nie przyklejać od razu łatki psychicznej kretynki (chociaż widząc niektóre moje zachowania można mnie jako taką zakwalifikować - są to najczęściej chwile wybuchu), nie liczę również na to, że ktokolwiek z Was będzie chciał rozmawiać ze mną, ale może chociaż ktoś to przeczyta.

Do niedawna moim cytatem przewodnim był tekst Freediego z 'Bohemian Rhapsody' - "I don't want die, but sometimes wish I'd never been born at all", aktualnie już wszystko mi jedno co się ze mną stanie.



#2 Nezuuu

Nezuuu

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 168 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 07 luty 2019 - 23:25

Cześć, co sie dokładnie dzieje?



#3 Gość_nicram1985_*

Gość_nicram1985_*
  • Gość

Napisano 07 luty 2019 - 23:37

@Towde

To co piszesz to niewiele aby cokolwiek stwierdzić. Przypuszczam jednak co to może być. Nie jestem jednak psychiatrą ani psychologiem aby stawiać diagnozy. Mogłabyś się udać do specjalisty i tam zostać zdiagnozowana. Myślę, że bardziej pod kątem zaburzeń osobowości niż choroby psychicznej. W tym wypadku sama nic nie wymyślisz.

Użytkownik nicram1985 edytował ten post 07 luty 2019 - 23:37


#4 Towde

Towde

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 07 luty 2019 - 23:48

Jestem, a przynajmniej czuję się okrutnie samotna. Moja najbliższa rodzina, mogę powiedzieć że się ode mnie odwróciła, punktem kulminacyjnym bylo to, że nawet nie zaprosili mnie na Wigilię. Mieszkam ze swoim chłopakiem, między nami układa się, cóż, bardzo źle. Wiele wydarzeń się na to złożyło, w każdym razie ja sama zmieniłam się z w miarę spokojnej osoby, którą ciężko było zdenerwować w wariata, dosłownie. Nie umiem zapanować nad gniewem i żalem, zachowuje się wtedy irracjonalnie. Przez tego typu wyskoki - zdarzają się w przypływie naprawdę wielu negatywnych emocji - znienawidziłam samą siebie. Oczywiście składa się na to wiele innych czynników, ale szkoda ich wszystkich wymieniać... Ehh, tego co chciałabym opisać jest naprawdę wiele, bo to co teraz piszę brzmi trochę jak masło maślane, ale jest tego chyba za dużo jak na 'pokój zapoznawczy'.
Bardzo dziękuję za odzew.

#5 Graviora

Graviora

    BędzieGorzej ☥ Kruk ✝

  • Bywalec
  • 1032 postów
  • Imię:Sebastian
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Olsztyn/NL

Napisano 08 luty 2019 - 00:29

Witaj.
Btw toksyczny zwiazek? Proba poprawy albo z niego wyjsc :l
Ze spokojnej duszy w wariata? Piszesz o wielu czynnikach. Wiem, ze latwo sie pisze komus z boku ale skoro wiesz co Cie zmienilo to nie mozna tego powoli eliminowac?
Mam nadzieję, ze wylejesz z siebie wszystko co najgorsze i jakos poukladasz wszystko :)
Co do Twojego hasla przewodniego to miałbym zastrzezenia ale calkiem ciekawe.

Witaj na forum.
#bedziegorzej

Setki pytan, tysiace odpowiedzi.

#BedzieGorzej. #NobodyCanSaveMe






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych