Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Potrzebuje porady..


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
12 odpowiedzi w tym temacie

#1 Lilbunny

Lilbunny

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 6 postów
  • Imię:Wiktoria

Napisano 05 luty 2019 - 19:16


Więc tak jestem dosyć młodą osobą bo mam niecałe 15 lat i od dłuższego czasu zauważyłam, że pokazują się u mnie prawie wszystkie symptomy depresji. Jak na swój wiek niestety doświadczyłam jednego niezbyt dobrego wydarzenia,po którym odbiło mi się to na zdrowiu psychicznym ( nie chodzi tu o jakąś błahostkę typu jakieś pobicie mnie lub jakieś wyzwiska itp) . Sytuacja rodzinna też mi w tym nie pomaga a mogę powiedziec, że jeszcze pogarsza moja sytuacje, rodzice kompletnie nie zwracają na mnie uwagi a jak zwracają to tylko żeby powyzywac mnie lub upokorzyć w jakiś sposób choć nawet ich nie prowokuje do takich ich działań bo ucze się w miarę swoich możliwości chociaż kiedyś uczyłam się lepiej ale no cóż. Od jakichś 7 miesięcy płacze prawie codziennie bo nie radzę sobie ze wszystkim po prostu dobija mnie ta sytuacja, która wydarzyła się dokładnie rok temu i jeszcze ci rodzice co myślę, że żadna osoba nie chciała by takich słów usłyszeć od własnego ojca lub matki. Mam też siostrę, ale jak zawsze na nią liczyć też nie mogę bo tylko wyśmiewa się ze mnie i w niczym nie pomaga choć ma 21 lat. Ostatnim czasem zobaczyłam też, że wcale nic nie jem jak idę do szkoły zjem tylko jedna rano mała kanapkę i cały dzień nic nie jem nawet mnie już żołądek nie boli tak samo wracam do domu i nic nie jem bo po prostu mi się nie chce jeść i mogę tak nie jeść przez nawet 2 dni, a za to mogłabym spać ciągle praktycznie jak myślę sobie, że mam wstać z łóżka i iść do tej szkoły to mam już łzy w oczach i tak codziennie. Przez te wszystkie skrajne sytuację popadłam w nałóg nikotynowy choć cieszę się z jednej strony, że nikotynowy bo mogłabym wpaść w coś gorszego co ciągło mnie bardzo do narkotyków lecz jednak nie wzięłam nic twardego jeszcze. Byłam kiedyś 2 razy u psychologa przez tą sytuację ale niestety o depresji nie rozmawialiśmy bo wtedy jeszcze chyba tego nie dostrzegałam, ale bardzo bym chciała pójść teraz do jakiegoś psychiatry czy choćby psychologa porozmawiać o tym wszystkim lecz moi rodzice nie chcą o tym słyszeć ciągle powtarzają, że nie będę z nich nienormalnej rodziny robić przez to, że będę się szwędać po psychologach także wsparcie mam zerowe. Tak naprawdę jedna osoba, z którą mogę porozmawiać to jest moja przyjaciółka, z którą przeżyłam dużo dobrych chwil i próbuje po części mnie wspierać, ale myślę, że bez pomocy specjalisty nic mi innego nie pomoże.. a boje się że pewnego dnia faktycznie będzie ze mna do tego stopnia źle że cos sobie zrobię. Tak więc proszę o poradę co mam w takiej sytuacji zrobić bo sama już nie wiem co o tym wszystkim myslec. ( Jestem na takim forum po raz pierwszy, więc proszę o wyrozumiałość...)

#2 Tomek

Tomek

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2045 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 05 luty 2019 - 19:50

Witaj, wydaje mi sie, ze sama nie bedziesz mogla pojsc do psychiatry, bo jestes za mloda, ale tutaj moge sie mylic, bo nie jestem ekspertem w tej dziedzinie - musialby wypowiedziec sie ktos, kto ma pewnosc.

W kazdym razie mysle, ze bez profesjonalnej opieki sie nie obejdzie. Niestety, wiek to troche komplikuje :/

Zawsze mozesz uderzyc do szkolnego psychologa / pedagoga i wyjasnic cala sytuacje.

 

Powiem Ci, ze kiedy u mnie sie wszystko zaczelo, to bylem niewiele starszy (17 lat) i rodzice tez nie chcieli mnie w ogole sluchac. Za dnia chodzilem do szkoly i udawalem, ze jest spoko, a wieczorami sie cialem. W koncu po roku czasu pokazalem im moje rany i sami mnie zabrali do psychiatry.

Nie chce Ci sugerowac zebys sie ciela by przykuc ich uwage, ale moze wlasnie szkole uda sie nimi wstrzasnac.

 

W kazdym razie wiem co czujesz i zycze Ci powodzenia :)


Użytkownik Tomek edytował ten post 05 luty 2019 - 19:56


#3 Nezuuu

Nezuuu

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 168 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 05 luty 2019 - 20:07

Teoretycznie możesz iść do psychiatry, ale on jako lekarz może powiadomić rodziców (bo będzie uważał że to dla twojego dobra) lub nie udzieli Ci całej informacji. Oczywiście nie musi tego robić to jego decyzja.
Może porozmawiaj z psychologiem szkolnym? Skoro rodzice nie dają ci wsparcia, chociaż z nimi tez przydałaby się poważna rozmowa. Trzymaj się! Jakby cokolwiek się działo to śmiało pisz :)
A jeść musisz :( ja wiem, że to wszystko ze stresu bo coagle się denerwujesz czy w domu ci coś powiedzą czy nie. Może pij sobie koktajl z banana jogurtu i płatków owsianych? :) zawsze to coś dla brzuszka, a skoro nie masz ochoty jeść to będziesz Piła :D

#4 Lilbunny

Lilbunny

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 6 postów
  • Imię:Wiktoria

Napisano 05 luty 2019 - 21:05

Witaj, wydaje mi sie, ze sama nie bedziesz mogla pojsc do psychiatry, bo jestes za mloda, ale tutaj moge sie mylic, bo nie jestem ekspertem w tej dziedzinie - musialby wypowiedziec sie ktos, kto ma pewnosc.
W kazdym razie mysle, ze bez profesjonalnej opieki sie nie obejdzie. Niestety, wiek to troche komplikuje :/
Zawsze mozesz uderzyc do szkolnego psychologa / pedagoga i wyjasnic cala sytuacje.
 
Powiem Ci, ze kiedy u mnie sie wszystko zaczelo, to bylem niewiele starszy (17 lat) i rodzice tez nie chcieli mnie w ogole sluchac. Za dnia chodzilem do szkoly i udawalem, ze jest spoko, a wieczorami sie cialem. W koncu po roku czasu pokazalem im moje rany i sami mnie zabrali do psychiatry.
Nie chce Ci sugerowac zebys sie ciela by przykuc ich uwage, ale moze wlasnie szkole uda sie nimi wstrzasnac.
 
W kazdym razie wiem co czujesz i zycze Ci powodzenia :)


Raz już niestety miałam sytuację, w której się pocielam i moja mama zobaczyła przypadkowo te świeże rany i kazała mi je pokazać i spytała się mnie tylko czy jestem normalna.. a do psychologa szkolnego średnio bym chciała pójść bo jakoś słabe mam zaufanie do tej kobiety i wolałabym pójść do jakiegoś "specjalisty"

#5 Tomek

Tomek

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2045 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 05 luty 2019 - 21:09

Coz, lekarz i tak pewnie chcialby Cie wyslac na oddzial mlodziezowy na obserwacje, a do tego jest juz wymagana zgoda Twoich rodzicow, bo jestes niepelnoletnia.

Mimo wszystko sprobuj pojsc - tak jak pisala Nezuuu. Zawsze sa szanse, ze bedzie dobrze i po prostu przepisze Ci leki :)

 

Powodzenia!


Użytkownik Tomek edytował ten post 05 luty 2019 - 21:11


#6 Lilbunny

Lilbunny

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 6 postów
  • Imię:Wiktoria

Napisano 05 luty 2019 - 21:13

Coz, lekarz i tak pewnie chcialby Cie wyslac na oddzial mlodziezowy na obserwacje, a do tego jest juz wymagana zgoda Twoich rodzicow, bo jestes niepelnoletnia.
Mimo wszystko sprobuj pojsc - tak jak pisala Nezuuu. Zawsze sa szanse, ze bedzie dobrze i po prostu przepisze Ci leki :)
 
Powodzenia!

Dzięki za podniesienie na duchu w jakimś stopniu.. i no coś bede musiała niestety z tych rzeczy zrobic

#7 Gość_BlankSpace_*

Gość_BlankSpace_*
  • Gość

Napisano 05 luty 2019 - 21:20

Witaj.

Wiem, że jest Ci bardzo ciężko, ale jak widać - dźwigasz jeszcze jakoś ten ciężar. Jednak z uwagi na troskę o siebie i swoje życie faktycznie powinnaś udać się chociaż do psychologa/pedagoga szkolnego, którego obowiązkiem jest odpowiednio zareagować w takiej sytuacji.

Dawaj znać na bieżąco co się u Ciebie dzieje. Ściskam!

#8 Lilbunny

Lilbunny

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 6 postów
  • Imię:Wiktoria

Napisano 05 luty 2019 - 21:41

Witaj.

Wiem, że jest Ci bardzo ciężko, ale jak widać - dźwigasz jeszcze jakoś ten ciężar. Jednak z uwagi na troskę o siebie i swoje życie faktycznie powinnaś udać się chociaż do psychologa/pedagoga szkolnego, którego obowiązkiem jest odpowiednio zareagować w takiej sytuacji.

Dawaj znać na bieżąco co się u Ciebie dzieje. Ściskam!

Tylko właśnie trochę problem w tym, że jak mama i tata dowiedzą się co ja według nich nagadalam tej pani to będę miała kolejne awantury, że co ja wymyślam i że jestem jakaś nienormalna.. więc na co mi kolejne awantury? Najchętniej sama bym poszła do psychiatry ale wiem, że nie mogę i to jest najgorsze

#9 Tomek

Tomek

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2045 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 05 luty 2019 - 21:48

Tutaj to juz opieka spoleczna moze wkroczyc. W koncu cos jest z Toba ewidentnie nie tak, a rodzice odmawiaja Ci pojscia do lekarza. Sa za Ciebie odpowiedzialni prawnie dopoki nie skonczysz 18 lat, wiec jezeli cos sobie zrobisz (a jesli nic sie nie zmieni to predzej czy pozniej wybuchniesz i do tego dojdzie), to moga nawet prawnie za to beknac.

 

Porozmawiaj ze szkolnym pedagogiem (ew. moge sie z mama skonsultowac co szkola moze w tej sprawie zrobic - pracuje w tej branzy), bo w koncu od tego on jest.

I do lekarza sprobuj pojsc sama, do psychiatry nie trzeba skierowania od rodzinnego.



#10 Lilbunny

Lilbunny

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 6 postów
  • Imię:Wiktoria

Napisano 05 luty 2019 - 22:18

Tutaj to juz opieka spoleczna moze wkroczyc. W koncu cos jest z Toba ewidentnie nie tak, a rodzice odmawiaja Ci pojscia do lekarza. Sa za Ciebie odpowiedzialni prawnie dopoki nie skonczysz 18 lat, wiec jezeli cos sobie zrobisz (a jesli nic sie nie zmieni to predzej czy pozniej wybuchniesz i do tego dojdzie), to moga nawet prawnie za to beknac.
 
Porozmawiaj ze szkolnym pedagogiem (ew. moge sie z mama skonsultowac co szkola moze w tej sprawie zrobic - pracuje w tej branzy), bo w koncu od tego on jest.
I do lekarza sprobuj pojsc sama, do psychiatry nie trzeba skierowania od rodzinnego.

No zastanowię się nad pójściem do tego psychologa ale właśnie boje się, że jak powiem to to ta psycholog zadzwoni jeszcze gdzieś i ta opieka wejdzie.. a raczej tego bym nie chciała

#11 Tomek

Tomek

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2045 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 05 luty 2019 - 22:22

Skonsultowalem sie z mama, ktora pracuje w kuratorium oswiaty, wiec jest dobrze zorientowana w temacie co szkola moze, a czego nie.

 

Koniecznie pojsc do szkolnego psychologa, gdyby ten mial sprawe gdzies to do pedagoga. Ale generalnie szkola ma obowiazek zareagowac w takiej sytuacji, a nie ze moze, ale nie musi.

Jesli chcesz, to do opieki spolecznej mozesz sama pojsc i zglosic problem. W ostatecznosci mozesz napisac do rzecznika praw dziecka (https://brpd.gov.pl/)


  • molenka, Wisienka770330 i Daniela2018 lubią to

#12 Lilbunny

Lilbunny

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 6 postów
  • Imię:Wiktoria

Napisano 05 luty 2019 - 22:24

Skonsultowalem sie z mama, ktora pracuje w kuratorium oswiaty, wiec jest dobrze zorientowana w temacie co szkola moze, a czego nie.
 
Koniecznie pojsc do szkolnego psychologa, gdyby ten mial sprawe gdzies to do pedagoga. Ale generalnie szkola ma obowiazek zareagowac w takiej sytuacji, a nie ze moze, ale nie musi.
Jesli chcesz, to do opieki spolecznej mozesz sama pojsc i zglosic problem. W ostatecznosci mozesz napisac do rzecznika praw dziecka (https://brpd.gov.pl/)

Dziekuje mocno za pomoc 🙂

#13 molenka

molenka

    Molly

  • Moderator
  • 13783 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 06 luty 2019 - 14:26

@Lilbunny Leczenie psychiatryczne przed 18 r.ż. odbywa się tylko za zgodą rodziców, więc musieliby się dowiedzieć i zgodzić na umówienie wizyty.

Możesz poszukać w swoim mieście poradni psychologiczno-pedagogicznej i tam zapytać o pomoc.

Możesz też poprosić szkolnego pedagoga lub psychologa z poradni o powiadomienie rodziców i wytłumaczenie im, że problem jest poważny i nie mogą bagatelizować Twojego stanu.

Moim zdaniem to dobry pomysł, skoro rodzice nie są w stanie wznieść się ponad własne uprzedzenia.


  • Daniela2018 lubi to

giphy.gif






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych