Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Moi drodzy...liczę na Wasz głos.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
14 odpowiedzi w tym temacie

#1 Ajwen

Ajwen

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 1 postów
  • Imię:Lech
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 12 styczeń 2019 - 12:08


Moi drodzy forumowicze.

Mimo, że piszę tutaj po raz pierwszy to od dawna zaglądam na w/w forum, by szukać pomocy w kwestii depresji i form wyjścia z dołka. Ostatnio jednak muszę napisać, że ledwo wytrzymałem by nie uczynić sobie czegoś złego...kiedy w grę wchodzą uczucia do dzieci pękam jak bańka mydlana...chodzi o to, że moja była już partnerka utrudnia mi jak tylko może kontakt z moim 2 letnim biologicznym synkiem, a także dwójką dzieci z jej poprzedniego związku i gra na ich uczuciach oczerniając mnie na każdym kroku i mówiąc dzieciom niesłychane historie o tym jaki to ze mnie drań, kłamca i łachudra.

 

Fakt nie jestem kryształowy i mam swoje za uszami, ale nigdy mojej byłej partnerki nie zdradziłem, nigdy jej nie uderzyłem tak samo jak dzieci, nigdy nie spowodowałem, że czuła się odrzucona...słusznie ma prawo być na mnie wściekła, że oszukałem ją w kwestii ostatniej pracy i nie mówienia wszystkiego by jej nie martwić na temat choroby nowotworowej. Do tego ciągłe kłótnie nie poprawiały Naszych wzajemnych relacji,a karczemna awantura i kłótnia na kilka dni przed Świętami Bożego Narodzenia przelała u mojej byłej partnerki czarę goryczy...zostałem wyrzucony z domu co może i było słuszne poniekąd...jednakże cierpią na tym najbardziej dzieci. Ciągle słyszę ich płacz i rozpacz kiedy rozmawiałem z Nimi ostatni raz przez telefon 3 dni temu. Tęsknota z Nimi jest wprost niewyobrażalna i jak Boga kocham nie mogę wyjść z psychicznego dołka by stanąć na nogi...moja była partnerka wie w którą strunę uderzyć by zabolało najmocniej...ma do tego pełne prawo, ale nie kosztem dzieci, które tęsknią za mną, a Ja za Nimi. Broń Boże nie chcę się za pomocą w/w forum teraz tutaj wybielać, jednak dobro dzieci jest w tej chwili najważniejsze i uwierzcie mi szczerze, że zrobię wszystko aby udowodnić dzieciom, że są dla mnie całym światem wbrew temu co ich mama o mnie mówi. Kocham moje dzieci nad życie i udowodnię to w sądzie, wszak sprawa niedługo trafi na wokandę...jednak teraz muszę pozbierać się do kupy stąd mam do Was pytanie...co zrobić by nie oszaleć z tęsknoty za dziećmi i aby depresja mnie kompletnie nie "zjadła" od środka.



#2 Fenomen

Fenomen

    Bywalec

  • Bywalec
  • 709 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 12 styczeń 2019 - 12:19

Ciężka sprawa :( A twoja była jest nie fair
W pierwszym odruchu chciałem doradzić psychiatrę, żeby dał benzo na ten trudny czas, ale nie wiem do końca czy to dobry pomysł.

#3 miriam*

miriam*

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2968 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 12 styczeń 2019 - 12:26

Każda próba dyskredytowania drugiego rodzica w oczach dzieci jest karygodna. Nie napisałeś tak naprawdę co Ci żona zarzuca, skoro zdrada i przemoc w rodzinie nie wchodzą w grę.

#4 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 7666 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 12 styczeń 2019 - 14:02

Przykro to czytać. Niestety, zwłaszcza kobiety często popełniają ten błąd. Tylko, że to broń obosieczna. Dzieci uczą się nie szanować drugiego człowieka. Odbije się to a matce.


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#5 Niezniszczalny

Niezniszczalny

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 397 postów
  • Gadu-Gadu:45760731
  • Imię:Szymon
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubuskie

Napisano 12 styczeń 2019 - 14:12

Patologia
Dzieci są pod opieką matki i te desperackie panikowanie jest zbędne.
Odczekaj jakiś czas, nie unos się.
Staraj się zalagodzic sprawę i gdy emocje opadna przemyśl wszystko od początku.

#6 cień wiatru

cień wiatru

    cieniu

  • Moderator
  • 7510 postów
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Orla Perć

Napisano 12 styczeń 2019 - 14:38

@Ajwen bardzo Ci współczuję :(. Bardzo podobna sytuacja jest u mojego kolegi, którego była żona usiłuje zniszczyć psychicznie i odebrać mu jakiekolwiek prawa do dzieci. Obarczyla go winą za wszystko choć gros odpowiedzialności za rozpad związku ponosi ona. Wyrzuciła go z domu, chłopak jest w rozsypce.
Wałcz wszystkimi sposobami o swoje prawa i godne życie, mam nadzieję, że orzeczenie będzie dla ciebie korzystne. W międzyczasie możesz poszukać pomocy u specjalisty, który pomoże twojej psychice nie rozleciec się doszczętnie. Trzymam za ciebie kciuki!.
Zgubić się to nic strasznego.
Nie szukać drogi - to jest porażka...

#7 Niezniszczalny

Niezniszczalny

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 397 postów
  • Gadu-Gadu:45760731
  • Imię:Szymon
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubuskie

Napisano 12 styczeń 2019 - 14:51

Ludzie to jednak zagadki bez dna. Wiążesz się z drugim człowiekiem myśląc że go dobrze znasz a się okazuje kimś zupełnie ci obcym robiącym nagle numery typu- Wykorzystywanie dzieci by się odegrać.
Ludzie to dziwacy.

#8 Complicated_85

Complicated_85

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 3840 postów
  • Gadu-Gadu:3246621
  • Imię:Dominika
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 12 styczeń 2019 - 14:58

Nigdy nie pozna się do końca drugiego człowieka - poznajemy się ciągle poprzez wspólne życie. Co do zaistniałej sytuacji to cóż, raczej na polubowne rozwiązanie nie ma co liczyć. Pozostaje mieć nadzieję, że sąd przychylnie ustosunkuje się do tej sprawy.


"The pain you feel today, will be the strength you feel tomorrow".

 

"Prawdziwe zwycięstwo to zwycięstwo nad samym sobą".

 

 


#9 titanic

titanic

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 4523 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 12 styczeń 2019 - 14:58

A ja mam pytanie: Jak ta kobieta zachowywała się w stosunku do ojca swoich pierwszych dzieci?

Może tu znajdziesz odpowiedź na część swoich pytań.


Użytkownik titanic edytował ten post 12 styczeń 2019 - 15:02

CHAD- ...i wszystko jasne...

#10 miriam*

miriam*

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2968 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 12 styczeń 2019 - 16:08

Z doświadczenia zawodowego / branża prawnicza / niestety muszę przyznać, że w " graniu " dziećmi przy rozstaniu kobiety są gorsze. Jak się patrzy na to z boku to aż serce czasem pęka.

Jeśli żona utrudnia Ci kontakty z dziećmi, to możesz zwrócić się do sądu rodzinnego o ustalenie takich kontaktów.
Gdybyś miał jakieś pytania w tej kwestii to służę pomocą na priw.

#11 victoria

victoria

    ...se ne vrati...

  • Bywalec
  • 8034 postów
  • Imię:EgzotycznE
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Mazowsze

Napisano 12 styczeń 2019 - 22:37

ciężka sprawa... myslę, ze w konfliktach między dorosłymi nie powinno grać się dziećmi... to najgorsze co mozna zrobic, tak naprawde robi sie krzywde dzieciom, bo robia sie onez zdezorientowane...


  • Willow47 lubi to
nie mam nic do powiedzenia

#12 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 7666 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 12 styczeń 2019 - 22:47

Z przykrością to piszę ale jeśli wywołasz wojnę to ją przegrasz. Czy masz rację czy nie, w naszym kraju sądy i inne organizacje rządowe i pozarządowe nie sprzyjają ojcom. Niestety. Możesz się zwrócić do organizacji ojcowskich o pomoc ale.....oni też niewiele mogą. Zalecałabym dużą ostrożność i delikatność w kontaktach z ex. Spróbuj załatwić wasze sprawy po dobroci i starajcie się nie mieszać w to dzieci. Już i tak dzieje im się krzywda. Tracą grunt pod nogami, poczucie bezpieczeństwa, stabilność i pełną rodzinę.

 

Im więcej spokoju w Tobie tym lepiej. 


  • victoria i Wisienka770330 lubią to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#13 victoria

victoria

    ...se ne vrati...

  • Bywalec
  • 8034 postów
  • Imię:EgzotycznE
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Mazowsze

Napisano 12 styczeń 2019 - 22:48

Oczywiście nie obstaję tutaj po niczyjej stronie... Uważam, zę powinniście jakos się dogadać między sobą i wyjaśnić sprawę, a dzieci nie powinny nagle zostac odcinane z kontaktu przez zadnego z rodziców


nie mam nic do powiedzenia

#14 Wisienka770330

Wisienka770330

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 12730 postów
  • Imię:Kasia
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kamień Pomorski blisko Szczecina

Napisano 13 styczeń 2019 - 10:57

Z przykrością to piszę ale jeśli wywołasz wojnę to ją przegrasz. Czy masz rację czy nie, w naszym kraju sądy i inne organizacje rządowe i pozarządowe nie sprzyjają ojcom. Niestety. Możesz się zwrócić do organizacji ojcowskich o pomoc ale.....oni też niewiele mogą. Zalecałabym dużą ostrożność i delikatność w kontaktach z ex. Spróbuj załatwić wasze sprawy po dobroci i starajcie się nie mieszać w to dzieci. Już i tak dzieje im się krzywda. Tracą grunt pod nogami, poczucie bezpieczeństwa, stabilność i pełną rodzinę.
 
Im więcej spokoju w Tobie tym lepiej.

Niestety z doświadczenia pracowania dla prawnika i dużej ilości pism procesowych w których dominują kwestie walki rodziców o dzieci, prawo do opieki itp, podpisuję się pod powyższym.
Dzieci raczej zawsze zostają (chociaż są wyjątki) pod opieką matki.
Ale sąd rodzinny przyznaje zwykle 2 widzenia w miesiącu jakie przysługują ojcu aby miał możliwość spędzać czas z dziećmi.
To jest bardzo trudna sytuacja dla mężczyzn, gdy następuje koniec związku i są dzieci.
Czas pokaże i zawsze jest szansa że kobieta pozwoli na więcej spotkań, np co tydzień, sąd biorąc pod uwagę silną więź emocjonalną dzieci z ojcem również może postanowić o większej ilości spotkań.

Użytkownik Wisienka770330 edytował ten post 13 styczeń 2019 - 10:59


#15 Gość_bandeirante_*

Gość_bandeirante_*
  • Gość

Napisano 13 styczeń 2019 - 12:34

A ja mam pytanie: Jak ta kobieta zachowywała się w stosunku do ojca swoich pierwszych dzieci?

Może tu znajdziesz odpowiedź na część swoich pytań.

Pierwszy ojciec, teraz drugi, niedługo trzeci... ładnie to o niej świadczy. Szczególnie w zestawieniu z tym, co wyprawia. Tylko dzieci szkoda.


Użytkownik bandeirante edytował ten post 13 styczeń 2019 - 12:35






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych