Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Uczucia


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
15 odpowiedzi w tym temacie

#1 Beast

Beast

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 35 postów
  • Imię:Brunon

Napisano 30 grudzień 2018 - 23:19


Czy to jest normalne, że nie czuję już NIC? I nie chodzi o brak radości, szczęścia czy innych pozytywnych uczuć, ale o wszystkie. Bo nie potrafię poczuć nie tylko satysfakcji czy spełnienia, ale musi się wydarzyć coś naprawdę złego, żebym poczuł smutek, a kiedy już go czuję to jest tak miażdzący, że mam ochotę zakończyć swoje życie możliwie jak najszybciej i jak najbrutalniej. Na codzień nie potrafię wskrzesić w sobie najdrobniejszego uczucia i tylko korzystam ze swojej wiedzy żeby je grać niczym aktor na scenie. Co mam zrobić żeby znów poczuć się jak człowiek? Co zrobić żebym znów poczuł się jakbym żył?

#2 Milkyway

Milkyway

    Weteran forum

  • Bywalec
  • 1196 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 31 grudzień 2018 - 09:07

Odwiedzić specjalistę i z nim o tym porozmawiać.
Anhedonia o której piszesz jest jednym z wielu objawów depresji, a ta natomiast trzeba leczyć.
W duecie z anhedonia, występuje przeważnie jeszcze apatia..
Jest Ci wszystko obojętne, przezywasz smutki, pewnie spotkała Cię jakąś sytuacja która to zapoczątkowała.
Proponuję wizytę u psychologa by odkryć sedno problemu. Pamiętaj, grunt to szczerość w rozmowie
  • Graviora lubi to

#3 Killing me softly

Killing me softly

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 419 postów
  • Gadu-Gadu:10445693
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Catskill

Napisano 31 grudzień 2018 - 17:12

specjalistja mu g.. da..., juz sie naczytalem tutaj ludzi, ze chodza , wydali mnostwo pieniedzy, brali leki i nic nikomu to nie daje

prawda jest taka, ze facet jest pewnie samotny, brak powodzenia, hobby, nie jest spelniony zyciowo i to jest jego bolączka.. a nie jakies pierdoly terapialne

nie da sie byc szczesliwym skoro sie jest samotnym, odrzucanym i nie ma się pasji, ktora daje radosc.. nie ma na to leku, albo to masz i jestes happy albo jestes zdołowany coraz mocniej coraz mocniej az przechodzi to w depresje, na poczatku taką do ogarniecia a z czasem wiadomo...


  • Sebastian89 lubi to

Coś prowadzi mnie za rękę, może Pan, może szatan, sam już nie wiem co to jest


#4 Graviora

Graviora

    BędzieGorzej ☥ Kruk ✝

  • Bywalec
  • 1058 postów
  • Imię:Sebastian
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Olsztyn/NL

Napisano 31 grudzień 2018 - 17:24

Nie czuc nic - skad to znam. Najlepsze w tym wszystkim jest to, ze im dluzej to trwa tym gorzej sobie z tym poradzic. Mnie na obecna chwile wiesz co cieszy? Drobiazgi.

Tzn. zamiast cieszyc sie, ze pochwalili mnie w pracy, ze awansowalem, ze komus zalezy na mojej osobie to Ja ciesze sie z kota na filmiku, ktory obejrze na fejsbukach. 

Ostatnie dwa lata walczylem z dlugami i byly takie chwile, ze splacalem jeden kredyt nastepnym. Na poczatku bylo to mega tragedia, po czasie nawet mnie to nie ruszalo, bylo mi obojetne - nie wiem jak na to patrzec ale w sumie przez ta obojetnosc z tego wyszedlem - bo gdybym sie wtedy zaczal przejmowac to nie byloby mnie tu dzisiaj.

<Skumulowaloby sie wszystko, nie tylko pieniadze> 

 

U Ciebie to moze chwilowy brak formy? Co sie dzieje w Twoim zyciu? Moze po prostu nic sie nie dzieje i zyjesz z dnia na dzien dlatego wpadl taki dolek. 

Pisze tak bo u mnie to tez bylo zalazkiem calej tej NIJAKOSCI.  

 

 Na codzień nie potrafię wskrzesić w sobie najdrobniejszego uczucia i tylko korzystam ze swojej wiedzy żeby je grać niczym aktor na scenie

Eeh Ja na obecna chwile nawet jak czuje, ze mam "dobry dzien" to nadal z tego nie korzystam bo jest mi wtedy dziwnie, inaczej. Doszedlem do tego stanu, ze hamuje u siebie wszystko co dobre. Nie powiem bo czasami pod wplywem emocji nawet wrzuce jakies pozytywne zdjecie na internety czy napisze komus cos milego - jednak to w wiekszosci chuy warte. 

 

Masz jakas osobe z ktora moglbys o tym porozmawiac? Taka ktora to zrozumie i wywnioskujesz cos z tego? Ahm - nie probuj sie samemu leczyc czyms ^^ 


Setki pytan, tysiace odpowiedzi.

#BedzieGorzej. #NobodyCanSaveMe


#5 Beast

Beast

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 35 postów
  • Imię:Brunon

Napisano 31 grudzień 2018 - 17:32

Dziękuję Wam wszystkim za odpowiedzi :). Najgorsze właśnie jest to, że nie mam nikogo - wszyscy moi znajomi odwracają się ode mnie gdy mówię coś o swoim negatywnym stanie i "narzucają" mi żebym udawał, że wszystko jest dobrze. Między innymi dlatego założyłem konto na tej grupie - żeby móc porozmawiać o tym i chociaż poczytać, co o mnie sądzą inni

#6 Graviora

Graviora

    BędzieGorzej ☥ Kruk ✝

  • Bywalec
  • 1058 postów
  • Imię:Sebastian
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Olsztyn/NL

Napisano 31 grudzień 2018 - 17:51

Wedlug mnie to lepiej byc tym prawdziwym soba niz ciagle chodzic z ta maska i udawac, ze wszystko jest okej. Co prawda czasami trzeba sie chociaz troche dostosowac np w pracy ale nie na codzien, przy ZNAJOMYCH. Jakbym mial podsumowac moje znajomosci to tez ich nie mam, nie chce miec. 

Dam Ci przyklad przy tym swiatecznym czasie... Znajomi zapraszali mnie do siebie na wigilie, na sylwestra - i co? Mowilem, ze nie wiem czy bede, czy bede mial occhote itd. 

Wiem, ze wypadaloby isc ale jednak to nie jest jakas moja bliska rodzina ani nic z tych rzeczy wiec moglem sobie to darowac - i co teraz? Dziwne pretensje, ze nie przyszedlem. Nosz kurfa skoro wiem, ze siedzialbym tam bez humoru i sluchal na sile roznych rzeczy to lepiej zeby mnie tam nie bylo, nie? Im nie przeszkadzasz i sobie nie robisz zle.

 

Zawsze pisze, ze bedzie gorzej - jednak Tobie napisze BEDZIE LEPIEJ. Zajrzyj tu czasami ! 


Setki pytan, tysiace odpowiedzi.

#BedzieGorzej. #NobodyCanSaveMe


#7 Beast

Beast

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 35 postów
  • Imię:Brunon

Napisano 31 grudzień 2018 - 17:58

Dziękuję za wsparcie :)

#8 Killing me softly

Killing me softly

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 419 postów
  • Gadu-Gadu:10445693
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Catskill

Napisano 31 grudzień 2018 - 18:39

 i co teraz? Dziwne pretensje, ze nie przyszedlem. Nosz kurfa skoro wiem, ze siedzialbym tam bez humoru i sluchal na sile roznych rzeczy to lepiej zeby mnie tam nie bylo, nie? Im nie przeszkadzasz i sobie nie robisz zle.

 

hahah no jakbym czytał sam siebie..., ile ja razy odmawiałem jakiś pseudo schadzek, gdzie jeden mądrzejszy od drugiego a to z tego powodu bo właśnie doskonale wiem jakby to wyglądalo...., oni być coś pieprzyli od rzeczy udając fajnych itp a ja bym siedział bez humoru, i ogólnie porazka.., dlatego tez wole nie chodzic tam gdzie nie mam ochoty a , ze obecnie praktycznie nie interesuje mnie ZADNA opcja po za "spotkaniem z kobietą", ktorej oczywiscie nie ma... to siedzę samotnie i tyle, no zaraz startuje z danielsem, pozdro


Coś prowadzi mnie za rękę, może Pan, może szatan, sam już nie wiem co to jest


#9 Graviora

Graviora

    BędzieGorzej ☥ Kruk ✝

  • Bywalec
  • 1058 postów
  • Imię:Sebastian
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Olsztyn/NL

Napisano 31 grudzień 2018 - 19:41

hahah no jakbym czytał sam siebie..., ile ja razy odmawiałem jakiś pseudo schadzek, gdzie jeden mądrzejszy od drugiego a to z tego powodu bo właśnie doskonale wiem jakby to wyglądalo...., oni być coś pieprzyli od rzeczy udając fajnych itp a ja bym siedział bez humoru, i ogólnie porazka.., dlatego tez wole nie chodzic tam gdzie nie mam ochoty a , ze obecnie praktycznie nie interesuje mnie ZADNA opcja po za "spotkaniem z kobietą", ktorej oczywiscie nie ma... to siedzę samotnie i tyle, no zaraz startuje z danielsem, pozdro

Dokladnie z ta kobieta to identycznie xD
A przecież nie wyjde na miasto opowiadajac o sobie jaki to nie jestem z przyczepionym opisem siebie na plecach.
Fakt faktem sama sir nie znajdzie ale na spotkaniach zorganizowanych wiedzac kto bedzie - tez jej nie bedzie.
Czekac na przypadek.
U mnie jakos tez tak nie za wesolo. Gierka, piwo. Wolalbym to inaczej spedzic ale znajac zycie wyjde na miasto, powlucze sie i wroce wkurffiony.
Pozdrawiam :D

Załączone pliki


Setki pytan, tysiace odpowiedzi.

#BedzieGorzej. #NobodyCanSaveMe


#10 Killing me softly

Killing me softly

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 419 postów
  • Gadu-Gadu:10445693
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Catskill

Napisano 31 grudzień 2018 - 21:12

ja już jestem w połowie buteleczki 0.7 danielsa i mam juz lepszy humorek ;) muza leci glosniej i jakos to leci... ale wiem, ze ogolnie to lipton ;)


Coś prowadzi mnie za rękę, może Pan, może szatan, sam już nie wiem co to jest


#11 Graviora

Graviora

    BędzieGorzej ☥ Kruk ✝

  • Bywalec
  • 1058 postów
  • Imię:Sebastian
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Olsztyn/NL

Napisano 31 grudzień 2018 - 21:17

ja już jestem w połowie buteleczki 0.7 danielsa i mam juz lepszy humorek ;) muza leci glosniej i jakos to leci... ale wiem, ze ogolnie to lipton ;)

U mnie podobnie, mecze te piwa ktorych tak na prawde nie lubie... Muzyka gra, czekam na odpowiednia pore i wyjde na miasto, nie wiem jeszcze po co. Szukac kobiety :D Wyjde bo wyjde ale milo byloby wpasc na jakas :D Pewnie trafie na holenderke, pogada sie i na tym sie skonczy :x

Jak My chyba zaraz wirtualne picie robimy :l

Załączone pliki


Setki pytan, tysiace odpowiedzi.

#BedzieGorzej. #NobodyCanSaveMe


#12 Killing me softly

Killing me softly

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 419 postów
  • Gadu-Gadu:10445693
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Catskill

Napisano 31 grudzień 2018 - 21:20

a bo Ty holender? no tak, w obcym miescie tez bym wyszedl na miasto pijany, bo u siebie to rzygam tym miejscem i na pewno sie nigdzie samotnie nie ruszam ;) kurde, zaczynam myslec czy mi starczy łychy...


  • Graviora lubi to

Coś prowadzi mnie za rękę, może Pan, może szatan, sam już nie wiem co to jest


#13 Graviora

Graviora

    BędzieGorzej ☥ Kruk ✝

  • Bywalec
  • 1058 postów
  • Imię:Sebastian
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Olsztyn/NL

Napisano 31 grudzień 2018 - 21:25

W holandii koncze 3 rok ? Do holendra to mi daleko ! 

Oho moze i lepiej jak Ci sie skonczy :D No nic, nie spamujmy tutaj dla kolegi pod tym tematem. Mam nadzieje, ze ktos mu tu pomoze i jakos zmotywuje do czegos chocby ;x W co watpie. 

Joo, w swoim miescie tez bym nie wyszedl bo za duzo razy je przeszedlem. Te w sumie tez w malym palcu ale jednak POSZUKIWACZ mi sie wlacza. Milego.


Setki pytan, tysiace odpowiedzi.

#BedzieGorzej. #NobodyCanSaveMe


#14 Killing me softly

Killing me softly

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 419 postów
  • Gadu-Gadu:10445693
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Catskill

Napisano 31 grudzień 2018 - 21:29

ej bez kitu teraz tak sobie przypomnialem momenty jak sie bylo gdzies nad morzem.. i teraz jakbym byl w takim miejscu to w tym stanie juz na pewno bym atakowal jakis clubing w poszukiwaniu milosci, tylko oczywiscie nic by z tego nie wyszlo ;)


Coś prowadzi mnie za rękę, może Pan, może szatan, sam już nie wiem co to jest


#15 Beast

Beast

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 35 postów
  • Imię:Brunon

Napisano 31 grudzień 2018 - 21:32

Ja nic przeciwko takiemu "spamowaniu" nie mam a nawet czytam je z pewnego rodzaju przyjemnością i nadzieją, że jest jeszcze szansa żebym i ja wiódł w miarę normalne życie ;)

#16 Graviora

Graviora

    BędzieGorzej ☥ Kruk ✝

  • Bywalec
  • 1058 postów
  • Imię:Sebastian
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Olsztyn/NL

Napisano 31 grudzień 2018 - 21:37

ej bez kitu teraz tak sobie przypomnialem momenty jak sie bylo gdzies nad morzem.. i teraz jakbym byl w takim miejscu to w tym stanie juz na pewno bym atakowal jakis clubing w poszukiwaniu milosci, tylko oczywiscie nic by z tego nie wyszlo ;)

Haha co racja to racja. Ja czasem po prostu podswiadomie wychodze gdzies. Chodze chodze i szukam, tzn nie to ze zaczepiam ludzi ale chodze z nadzieja, ze cos sie wydarzy ale nigdy tak nie jest :D A co do clubingow to ciezka sprawa, zazwyczaj sa tam osoby z ktorymi za duzo nie mam wspolnego wiec ciezko. Chociaz z innej strony mozna wpasc na osobe podobna do Siebie bo tez stwierdzila akurat w ten sam dzien co Ty, ze warto wyjsc; o a jeszcze inaczej : Kobieta nie musi byc podobna do Ciebie, mozna znalezc zloty srodek ponoc ^^ 

 

Ja nic przeciwko takiemu "spamowaniu" nie mam a nawet czytam je z pewnego rodzaju przyjemnością i nadzieją, że jest jeszcze szansa żebym i ja wiódł w miarę normalne życie ;)

Okejka ! W takim razie popiszemy sobie jesli bedzie taka potrzeba TUTAJ. Normalne zycie? To chyba nie u Nas, bynajmniej nie u mnie. Z reszta co tu duzo opowiadac. Kiedys moze lepiej sie poznamy to sam zobaczysz. Zagladj czesciej a na pewno wymenimy sie swoimi zdaniami :) Kurffa posiedzialbym z Wami chlopaki tak dzisiaj ;x


Setki pytan, tysiace odpowiedzi.

#BedzieGorzej. #NobodyCanSaveMe






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych