Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Umieram


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
50 odpowiedzi w tym temacie

#41 cień wiatru

cień wiatru

    cieniu

  • Moderator
  • 10550 postów
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Orla Perć

Napisano 10 styczeń 2019 - 13:10


Fajnie, to pewnie jesteś liderem albo jakimś specjalistą -> pracuję na produkcji
Ale jak to?...

Wtedy odpowiadam "A tak to!"
Wkurza mnie mentalność wg której wszyscy muszą być menedżerami, liderami, koordynatorami, specjalistami itd, bo jak ktoś pracuje na produkcji to trzeba go wyśmiać, że jest ofermą. Ja pracuję w swojej firmie między innymi na stanowisku produkcyjnym choć jestem po studiach i wcale mi to nie uwłacza, wręcz przeciwnie, lubię ten odcinek swojej roboty. A to co inni myślą o mnie mam w czterech literach.
  • Daniela2018 lubi to

Zgubić się to nic strasznego.
Nie szukać drogi - to jest porażka...

 

 


#42 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 8052 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 10 styczeń 2019 - 13:30

Jestem wlascicielem firmy, mam ukonczone dwa fakultety, u siebie w firmie znam kazde stanowisko i wielokrotnie jezdzilam na szmacie czy mylam gary, bo taka byla potrzeba. Wychodze z zalozenia, ze zadna praca nie hanbi. Hanbi lenistwo.

I nie wszyscy moga byc dyrektorami, sa tez prace dla innych. Rownie wazne o ile nie wazniejsze.


  • Wisienka770330, Daniela2018, dopołowy i 1 inna osoba lubią to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#43 Killing me softly

Killing me softly

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 411 postów
  • Gadu-Gadu:10445693
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Catskill

Napisano 10 styczeń 2019 - 21:46

Tu nie chodzi oto, co się akurat "robi" w pracy, bo nawet będąc prezydentem kraju mógłbym odkurzyć pokój, czy wyczyścić swój kibel...., to tak nawiązując do osoby, która mowiła, że w swojej firmie też robi podrzędne rzeczy-to normalne w sumie..., chodzi raczej o to "kim się jest", inaczej jednak brzmi kiedy się poznaje kogoś nowego, albo spotyka ze znajomymi, jeśli mówisz "mam swoją firmę" a inaczej kiedy np "pracuje w magazynie...." i oczywiście temat kasy , masz wtedy  najnizszą krajową czy lekko ponad, a żeby mieć trochę więcej kasy to trzeba walić praktycznie na półtora etatu (czyli nadgodziny w tygodniu + soboty) i może osobę średnio ambitną życiowo, która w dodatku nawet liceum nie ukończyła to nie boli, ale kiedy się jest z "wyższych sfer" a wokół każdemu się udaje to jednak boli bardzo będąc takim po prostu cieciem i taka jest prawda. I mogę być wtedy nawet najwspanialszym człowiekiem na świecie, uśmiechnietym, miłym , życzliwym itp ale kobieta i tak zobaczy w Tobie tylko miłego kolegę a nie kochanka czy męża i taka jest prawda. Potem się rodzi frustracja, doły, depresje, alkoholizm, życie zaczyna stawać się coraz większym G, zamiast darem...

i tak owszem to tylko i wyłącznie moja wina , że jestem tu gdzie jestem, ale czasu cofnąć się nie da, a każda "ambicjonalna gadka" osoby trzeciej nie działa zupełnie  ;)


Coś prowadzi mnie za rękę, może Pan, może szatan, sam już nie wiem co to jest


#44 bigvic

bigvic

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 99 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 10 styczeń 2019 - 23:40

Milionerem sie nie zostaje pracujac dla kogos, to tak juz abstrahujac od glownego watku. Oczywiscie, ze inaczej ludzie reaguja na rozne odpowiedzi, tutaj rzucanie przykladami magazynier, wlasciciel przedsiebiorstwa czy kolejarz nie ma wiekszego sense, ba, bardzo szybko jestesmy w stanie odroznic osoby dla ktorych liczy sie charakter od osob dla ktorych licza sie korzysci. Tyle razy juz to w zyciu przerabialem, ze juz troche nauczylem sie rozrozniac i "testowac" znajomosc w dosc efektywny sposob, ale tak naprawde nigdy nie jest sie w stu procentach pewnym, a w zasadzie nie powinno sie byc. 

 

Co do kobiet, to samo mozna powiedziec o facetach, ale kobietom latwiej jest uwiesc, gdyz maja cycuszki, ktory kazdy kocha :)

 

Czasu cofnac sie nie da, racja. Aczkolwiek da sie nim manipulowac, moj dziadek na przyklad skonczyl studia inzynierskie kolo 50-tki, a obecnie po 10 latach pracy we wlasnej firmie jest w stanie sobie kupic now mieszkanie w kredycie z polowa wkladu wlasnego i do tego rownoczesnie nie tani, nowy samochod w leasingu. 

 

Granice sa w naszych glowach, tylko my mozemy je przekraczac, ale lubimy sie najwyrazniej poddawac i obnizac loty. 


  • Willow47 lubi to

#45 bigvic

bigvic

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 99 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 12 styczeń 2019 - 14:22

Znowu sie spoznilem do pracy, do cholery jasnej, kiedy ja w koncu dorosne?!


Chce mi sie krzyczec



#46 bigvic

bigvic

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 99 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 07 luty 2019 - 14:48

A tak sobie napisze sam do siebie, wlasnie czekam sobie na wizyte u psychiatry, jest strasznie, nie wiem tylko czy dobrze zrozumialem, aczkolwiek mowili cos o jakims wolnym lozku na oddziale zamknietym, wiec byloby fajnie jakby to dalo rade. W pracy nie bylem wczoraj i dzisiaj, dzisiaj nad ranem byla u mnie dwa razy polnocna, zeby sprawdzic czy ze mna okej, bo te ciule z pracy zglosili mnie jako osobe zaginiona.

Haha co za

#47 bigvic

bigvic

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 99 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 07 luty 2019 - 19:39

I nie wiem po dziurki w uszach mam juz tego wszystkiego. Chce mi sie tak bardzo krzyczec, na caly ten pieprzony swiat, miala pozostac cisza, a pozostanie ten post. 

 

Mam gorszy okres od jakiegos czasu, nie bede sie wdawal w szczegoly, aczkolwiek czuje sie dziwnie i troszke podejrzewam, ze mam klopoty. To co do teraz czulem to jedno, ale zawsze moze byc gorzej. Moja psychika chyba juz nie istnieje, ja nie wiem.

 

Dzisiaj juz przed samym poludniem bylem w szpitalu, pojechalem na emergency, zeby nie musiec sie rejestrowac, przeszedlem jedna, druga rozmowe w jakies pierwsze 20 minut, a od tego czasu to kolo 3 godzin na korytarzu, a to co po tym sie wydarzylo, gdy uslyszalem swoje nazwisko to po prostu jest kurwa szok. 

 

Poszedlem do jakiegos zaadaptowanego pomieszczenia na pokoj, gabinet, nawet nie wiem jak to nazwac, takie od 4 do 5 metrow kwadratowych, a w srodku kompletnie nic, poza 3 krzeslami. Przeszlismy do rozmowy, a ta kwiacista niewiasta od razu pokazala, ze no niestety, mimo wielu zalet i sukcesow, na psychiatrii to prosze wybaczyc, ale ona sie nie zna. Bylo tam pare kategorii pytan "bio", "background" i jeszcze tam pare. Te pytania byly z dupy, ja nie wiem jak mozna na podstawie czytania pytan snuc wnioski I pomyslu, ciekawe czy meza tez tak poznala jak jej z krzyzowki wyszlo. Zero konkretow, nic, zero wdawania sie w szczegoly, nawet jakiejs proby, zeby zapytac o cos od siebie, no nie wiem dialog to sie chyba nazywa. No najlepsze to byla tam z nia jeszcze jedna osoba, chyba jakis pacjent bo wygladal jak niechluj, ale nie powiem na pewno, nic nie powiedzialpow ani me, ani be, ani kukuryku. Ta cala szpaka stala na poziomie zenujacym, a jeszcze na koniec dostalem diagnoze od kwiecistej niewiasty, ktora brzmiala nastepujaco: "Nie wydaje mi sie, ze Twoja kondycja psychiczna jest zaburzona, podejrzewam jednak, ze powinienes skontaktowac sie ze swoim lekarzem domowym i podjac leczenie ADHD, bez obaw to nic groznego". Nie jestescie wyobrazic sobie mojej twarzy, nawet po narkotykach. Mnie zamurowalo totalnie, z jednej strony argumenty i troche sarkazmu zeby mnie zapamietala, a z drugiej chyba swiadomosc, ze z glupota nie wygram. 

 

I no nie wiem nawet jak sie do tego wszystkiego odniesc. 



#48 daleki

daleki

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2217 postów
  • Imię:Daniel
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zachodniopomorskie

Napisano 02 marzec 2019 - 14:09

Dlatego omijam tych w białych kitlach szerokim łukiem.


Bycie starym głupcem jest proste: wystarczy się zestarzeć.


#49 Debra

Debra

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 81 postów
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 02 marzec 2019 - 16:28

to co piszesz nawet mnie nie dziwi, niemniej jest przykre. Taka patologiczna norma. sad but true


  • Nie ma rzeczywistości samej w sobie, są tylko obrazy widziane z różnych perspektyw.

#50 Lancaster

Lancaster

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 259 postów
  • Imię:Lancaster

Napisano 16 marzec 2019 - 22:58

Czesc, przyszedlem zatruc wam zycie wlasnymi problemami, jestem gownem i daze do autoodestrukcji (podejrzewam, ze instynktownie), czasami czuje sie z tym tak zajebiscie, ze skacze, az chlapie, a czasami sobie tam nurkuje bez maski. Mam borderline, albo sobie to wymyslilem, albo nie wiem.

 

P.S. nie jestem szambonurkiem. 

 

P.S.2 bardzo zle sie czuje

 

Jeśli świadomie nie krzywdzisz innych ludzi to jesteś wartościowym człowiekiem, rozumiem, że masz niskie poczucie własnej wartości, ale nie powinieneś tak o sobie mówić. Jeśli chodzi o borderline to współczuję. No i uwierz mi zabrzmi to banalnie, ale kiedyś będzie lepiej.



#51 Zula

Zula

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 5 postów
  • Imię:zuza
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:warszawa

Napisano 17 marzec 2019 - 20:18

Hm, pisałeś, że masz odłożone pieniądze. Może warto je wlożyć w naukę? Taką, która daje nadzieje na zmiane pracy na mniej dołującą? To niełatwe, bo wymaga poświecenia czasu wolnego, ale...

 

Nie pamietam, ile masz lat, ale moja znajoma kończy studia do nowego zawodu, ma 50 lat. Wyglada na to, ze na nauke nigdy nie jest za pozno. Problem najwiekszy mamy w glowie...






Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych