Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Potrzebuje pomocy juz nie daje sobie rady


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
23 odpowiedzi w tym temacie

#1 Tomek1996

Tomek1996

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 10 postów
  • Imię:Tomek

Napisano 18 grudzień 2018 - 18:53


Witam wszystkich serdecznie
Chce tylko powiedzieć że jest to moja pierwsza wizyta oraz wypowiedź na tego typu forum proszę o zrozumienie
Otóż od grudnia 2017r zmagam się z natretnymi myślami o sobie tzn niska samoocena,brak dzialania,zero motywacji,myśli samobojcze,myśli okaleczajace,typowo źle zdanie o sobie ,poczucie winy,wygasniecie,czuję jakby serce mi walilo,leki,niepokoj,niechciejstwo próbuje z tym walczyć wychodzę z domu próbuje myśleć pozytywnie,chodzę do pracy,zapisałem się na siłownie
Próbowałem leczyć się lekami antydepresejnymi Asentra 50mg,escilopram actavis 10mg jednak nic nie pomagały i lepiej się po nich nie czułem wręcz gorzej powiedziałem sobie że nie będę tego brał zwalcze to bez brania tych leków próbowałem rozmawiać z ojcem bratem jednak oni mówią że wymyślam że nic mi nie jest nie mam ochoty rozmawiać z ludźmi wręcz ich jakby odpycham jestem chamski zdezorientowany spięty nerwowy nie mogę się na niczym normalnie skupić jakbym miał pustkę w głowie nie wspomnę o tym że rozstałem się z kobieta z która byłem 3 lata i mamy razem wspólne dziecko do tego chora matka tarczyca oraz cukrzyca dała siewe znaki które pogorszyły jej stan psychiczny proszę o poradę będę bardzo wdzięczny za jakąkolwiek pomóc wskazówkę

#2 Premi94

Premi94

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 150 postów
  • Imię:Przemek
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 18 grudzień 2018 - 19:05

Cześć, Tutaj nikt cię nie będzie oceniał i mówił, żebyś wziął się w garść, że wymyślasz. Jestem w stanie zrozumieć co czujesz. Ja jestem tu od niedawna, bo mój stan się pogarsza coraz bardziej. Przede wszystkim uważam, że powinieneś powiedzieć swoim bliskim, rodzinie komukolwiek komu choć trochę ufasz, że potrzebujesz pomocy, tak po prostu, bez użalania się przed nimi. Przyznać się, że nie jest z tobą dobrze. Oni mogą cię zapytać, a co my mamy zrobić. A ty im wtedy powiedz czego potrzebujesz, myślę, że psycholog tu byłby pomocny, chodzi na początku o samą diagnozę, co dokładnie Ci jest. Piszesz, że rozmawiałeś z ojcem i bratem.Być może trzeba ponowić tę rozmowę. Mi takie szczere wyznanie, że potrzebuję pomocy pomogło. Zastanawiam się czy nie pójść do psychologa, bo czuje się bardzo słabo psychicznie...


Użytkownik Premi94 edytował ten post 18 grudzień 2018 - 19:07


#3 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 8218 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 18 grudzień 2018 - 22:03

Witaj Tomku. Chętnie wesprzemy Cię dobrym słowem i radą ale nie unikaj fachowej pomocy. Czasami leki za pierwszym czy drugim razem nie dają spodziewanych efektów. Niestety antydepresanty to nie maść na stłuczenie, która przynosi ulgę praktycznie od zaraz. 

Ale rozumiem niechęć do leków. Niemniej szukaj pomocy. Może psychoterapia? To długotrwałe leczenie ale pozwala na poznanie źródeł problemu.

 

Niezrozumienie wśród najbliższych to normalna sprawa. Ludziom zdrowym trudno jest zrozumieć, że młoda i pozornie zdrowa osoba nagle traci chęci do działania a nawet życia. Sama uważałam, że depresja to wymówka dla leniuchów, którym się nic nie chce. Dopóki nie doświadczyłam na własnej skórze co to znaczy...

 

`Tu znajdziesz życzliwe wsparcie i zrozumienie ale koniecznie udaj się do fachowca. I pisz co u Ciebie :)


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#4 Tomek1996

Tomek1996

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 10 postów
  • Imię:Tomek

Napisano 20 grudzień 2018 - 16:21

Dziekuje wam bardzo za odpowiedź
Spróbuję coś zrobić w kierunku psycholog psychiatra choć naprawdę jestem w fatalnej kondycji psychicznej nie spodziewałem się wogole że będę w takiej sytuacji nawet przez myśl mi to nie przeszlo... uhhh

#5 cień wiatru

cień wiatru

    cieniu

  • Moderator
  • 12374 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 20 grudzień 2018 - 16:35

Tomek, przykro mi, że cierpisz. Może leki były niewłaściwie dobrane lub zbyt wcześnie zaniechałeś leczenia. Tak czy inaczej myślę podobnie jak Willow, że powinieneś umówić się do specjalisty, opowiedzieć wszystko, a lekarz pokieruje Tobą dalej. Objawów takich jak opisales w żadnym razie nie należy lekceważyć, a uwierz - leki lub terapia dają naprawdę świetne efekty. 


  • XAW i Wisienka770330 lubią to

Bądźcie silnymi ludźmi. 

Siła to dobroć dla siebie i innych. 


#6 Killing me softly

Killing me softly

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 411 postów
  • Gadu-Gadu:10445693
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Catskill

Napisano 20 grudzień 2018 - 20:45

Typowy objaw osoby dorosłej, która jest samotna... , po prostu samotność Cię zabija a dokładniej brak milości-kobiety-z odwzajemnieniem ... i te wszystkie objawy o których piszesz stąd się biorą..  przeżywam DOSŁOWNIE to samo, słowo w słowo co napisałeś, mogłbym się pod tym podpisać i wiem, że będzie tak dopóki kogoś nie poznam, z tym, że ja już absolutnie nie wierze w to..., od 3 lat jestem samotny i nie wierze po prostu już , że jeszcze kogoś będę miał, tak samo w to nie wierzę jak np w trafienie szóstki w totka, ta sama ranga nierealności u mnie 


Coś prowadzi mnie za rękę, może Pan, może szatan, sam już nie wiem co to jest


#7 Gość_Abc752_*

Gość_Abc752_*
  • Gość

Napisano 20 grudzień 2018 - 20:54

Typowy objaw osoby dorosłej, która jest samotna... , po prostu samotność Cię zabija a dokładniej brak milości-kobiety-z odwzajemnieniem ... i te wszystkie objawy o których piszesz stąd się biorą..  przeżywam DOSŁOWNIE to samo, słowo w słowo co napisałeś, mogłbym się pod tym podpisać i wiem, że będzie tak dopóki kogoś nie poznam, z tym, że ja już absolutnie nie wierze w to..., od 3 lat jestem samotny i nie wierze po prostu już , że jeszcze kogoś będę miał, tak samo w to nie wierzę jak np w trafienie szóstki w totka, ta sama ranga nierealności u mnie 

Wyśmienicie opisane. Nic dodać nic ująć, identycznie czuję. Każda czynność to tylko co najwyżej chwilowa namiastka, jakieś oderwanie myśli, ale w tle zawsze wisi ta samotność, która unieszczęśliwia nawet, jeśli ma się wiele pasji i innych bzdetów, którymi spławiają samotnych ludzie, którzy nie rozumieją, czym jest prawdziwa samotność.
  • Milkyway lubi to

#8 Killing me softly

Killing me softly

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 411 postów
  • Gadu-Gadu:10445693
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Catskill

Napisano 21 grudzień 2018 - 19:10

Wyśmienicie opisane. Nic dodać nic ująć, identycznie czuję. Każda czynność to tylko co najwyżej chwilowa namiastka, jakieś oderwanie myśli, ale w tle zawsze wisi ta samotność, która unieszczęśliwia nawet, jeśli ma się wiele pasji i innych bzdetów, którymi spławiają samotnych ludzie, którzy nie rozumieją, czym jest prawdziwa samotność.

To, że facet jest samotny (nie z wyboru.. ale losu, niestety), to jestem w stanie zrozumieć, ale kobieta? bez urazy, ale co jest z Tobą nie tak ?


Coś prowadzi mnie za rękę, może Pan, może szatan, sam już nie wiem co to jest


#9 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 8218 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 22 grudzień 2018 - 15:12

A czym różnią się uczucia kobiety od uczuć mężczyzny? Kogo mniej boli zdrada? oszustwo? Kto kocha bardziej a kto kocha mniej?

Kto krwawi bardziej jak się skaleczy? 

 

Killing...ten komentarz dość nie na miejscu.


  • Czarodziej lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#10 Premi94

Premi94

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 150 postów
  • Imię:Przemek
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 22 grudzień 2018 - 15:52

W moim otoczeniu zawsze dziewczyny miały chłopaków a co do chłopaków to niektórzy mieli dziewczyny a niektórzy nie. Ale to prawda że to jest niezależne od płci kto kocha bardziej. Wiadomo im ktoś jest dłużej sam tym się rodzi pytanie dlaczego ta osoba nie ma nikogo

#11 Gość_nicram1985_*

Gość_nicram1985_*
  • Gość

Napisano 22 grudzień 2018 - 16:13

To, że facet jest samotny (nie z wyboru.. ale losu, niestety), to jestem w stanie zrozumieć, ale kobieta? bez urazy, ale co jest z Tobą nie tak ?


Aby zrozumieć na czym polega samotność trzeba najpierw zrozumieć, że samotność to stan umysłu a nie fizyczny brak drugiego człowieka. Niestety nie mogę się z Tobą zgodzić i męskiej solidarności tu nie będzie😉 To kobiety częściej czują się bardziej samotne.
  • Willow47 lubi to

#12 Gość_Abc752_*

Gość_Abc752_*
  • Gość

Napisano 22 grudzień 2018 - 17:54

Otóż to, samotna =/= sama.
  • Czarodziej lubi to

#13 Killing me softly

Killing me softly

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 411 postów
  • Gadu-Gadu:10445693
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Catskill

Napisano 23 grudzień 2018 - 10:16

A czym różnią się uczucia kobiety od uczuć mężczyzny? Kogo mniej boli zdrada? oszustwo? Kto kocha bardziej a kto kocha mniej?

Kto krwawi bardziej jak się skaleczy? 

 

Killing...ten komentarz dość nie na miejscu.

tu nie chodzi o to, kto kocha bardziej a kto nie..., tylko, że kobiety zawsze kogoś mają,  faceci je adorują , podrywają itp...   nie znam osobiście kobiet, które są lub były samotne jakoś długo.. bo zawsze ktoś się kręci wokół nich a z kolei faceci jeśli samemu nie podejmują konkretnych ruchów to żadna kobieta sama do ich łóżka nie wejdzie (chyba, że ktos jest wybitnie przystojny i jeszcze najlepiej bogaty no ale nie mówię tu o takich tylko o normalnych przeciętnych facetach)


Coś prowadzi mnie za rękę, może Pan, może szatan, sam już nie wiem co to jest


#14 Gość_Abc752_*

Gość_Abc752_*
  • Gość

Napisano 23 grudzień 2018 - 12:10

Bo po prostu patrzysz z egocentrycznego męskiego punktu widzenia, bez całościowego zrozumienia także kobiecej strony. To takie kalki myślowe z tego całego ruchu post-pua, który stopniowo przechodzi w mgtow i tłumaczy świat wyłącznie jednostronnie z męskiej perspektywy. Dostrzegasz tylko te najwidoczniejsze - atrakcyjne kobiety, za którymi faceci szaleją, więc nie dostrzegasz mnóstwa samotnych kobiet, które z różnych powodów są same. Takie kobiety nie istnieją w teologii męskich środowisk opisujących relacje damsko- męskie. To selektywna i zubażająca obraz całości perspektywa.

Powodów kobiecej samotności mogą być setki, jak choćby:
- nieumiejętność reagowania na podryw
- niskie kompetencje społeczne
- brak odpowiedniego partnera na horyzoncie (jest ogromna polaryzacja wśród facetów - albo nadmiernie pewny siebie chamski "bydlak", albo skrajnie wycofany nieśmiały, więc jak nieśmiała kobieta chce mieć faceta, to ma problem, bo ani nieśmiały do niej nie wykona pierwszego kroku, ani ona bo nie ma żadnego sygnału zainteresowania od nieśmiałego, a ma informację zwrotną od facetów, którzy jej temperamentem nie odpowiadają
- traumatyczne doświadczenia na tle damsko-męskim
- niska samoocena

Kobiety też mają setki problemów z relacjami, ale to jest poza zakresem zainteresowania tych wszystkich samozwańczych mędrców od podrywu i "speców od kobiecej psychiki".

Ponadto kobiety nie robią z tego takiego wielkiego halo jak faceci, gdy są samotne, bo dla faceta to wielka obraza majestatu "no jak to możliwe, że kobiety nie chcą takiego wspaniałego mężczyzny, widocznie z babami jest coś nie tak" - a kobieta przemilczy sprawę, obwiniając się, że widocznie to z nią jest coś nie tak. Dlatego fora są wprost zalewane jojczeniem samotnych facetów, a kobiety wolą to przemilczeć.
  • miriam*, cień wiatru i Sidu93 lubią to

#15 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 8218 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 23 grudzień 2018 - 13:32

tu nie chodzi o to, kto kocha bardziej a kto nie..., tylko, że kobiety zawsze kogoś mają,  faceci je adorują , podrywają itp...   nie znam osobiście kobiet, które są lub były samotne jakoś długo.. bo zawsze ktoś się kręci wokół nich a z kolei faceci jeśli samemu nie podejmują konkretnych ruchów to żadna kobieta sama do ich łóżka nie wejdzie (chyba, że ktos jest wybitnie przystojny i jeszcze najlepiej bogaty no ale nie mówię tu o takich tylko o normalnych przeciętnych facetach)

 

W takim razie nie wiesz nic o samotności.....


Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#16 Killing me softly

Killing me softly

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 411 postów
  • Gadu-Gadu:10445693
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Catskill

Napisano 23 grudzień 2018 - 13:45

 

W takim razie nie wiesz nic o samotności.....

heh..., chciałbym aby tak było, nawet nie wiesz jak bardzo jestem samotny, 3 lata celibatu i samotności + swiadomosc, ze juz sie to nie zmieni robi swoje.. mam taka depreche , ze szkoda gadac.
co do postu Abc..., moze cos w tym jest, nie zaprzecze, ze zawsze jak sie zauroczylem w kobiecie to byla to kobieta, ktora byla naprawde atrakcyjna i nigdy nie narzekala na brak powodzenia, pewnie dlatego, zawsze dostaje kosza, bo ma do wyboru "lepszych",  a w sumie nie wiem jak wyglada sytuacja  u tych " mniej atrakcyjnych" chociaz jak np patrze po pracy to nawet te srednio atrakcyjne kobiety to tez kazda ma juz meza, dziecko itp... wiec wydaje mi sie, ze mimo wszystko samotnosc to tylko przypadlosc mezczyzn ;(


Coś prowadzi mnie za rękę, może Pan, może szatan, sam już nie wiem co to jest


#17 cień wiatru

cień wiatru

    cieniu

  • Moderator
  • 12374 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 23 grudzień 2018 - 13:56

wydaje mi sie, ze mimo wszystko samotnosc to tylko przypadlosc mezczyzn ;(

 

Otóż to, wydaje Ci się. Samotność to stan duszy, a nie brak kogoś w łóżku i odczuwa się ją nawet, a zwłaszcza wśród ludzi. Czy wiesz, że kobiety bywają rozpaczliwie samotne mając rodzinę, dzieci, znajomych ? Znasz ten stan ?


Bądźcie silnymi ludźmi. 

Siła to dobroć dla siebie i innych. 


#18 Gość_nicram1985_*

Gość_nicram1985_*
  • Gość

Napisano 23 grudzień 2018 - 13:58

heh..., chciałbym aby tak było, nawet nie wiesz jak bardzo jestem samotny, 3 lata celibatu i samotności + swiadomosc, ze juz sie to nie zmieni robi swoje.. mam taka depreche , ze szkoda gadac.
co do postu Abc..., moze cos w tym jest, nie zaprzecze, ze zawsze jak sie zauroczylem w kobiecie to byla to kobieta, ktora byla naprawde atrakcyjna i nigdy nie narzekala na brak powodzenia, pewnie dlatego, zawsze dostaje kosza, bo ma do wyboru "lepszych",  a w sumie nie wiem jak wyglada sytuacja  u tych " mniej atrakcyjnych" chociaz jak np patrze po pracy to nawet te srednio atrakcyjne kobiety to tez kazda ma juz meza, dziecko itp... wiec wydaje mi sie, ze mimo wszystko samotnosc to tylko przypadlosc mezczyzn ;(


Zdejmij klapki i zacznij czytać, co ludzie do Ciebie piszą. Taka drobna sugestia.

#19 Killing me softly

Killing me softly

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 411 postów
  • Gadu-Gadu:10445693
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Catskill

Napisano 23 grudzień 2018 - 14:01

 

Otóż to, wydaje Ci się. Samotność to stan duszy, a nie brak kogoś w łóżku i odczuwa się ją nawet, a zwłaszcza wśród ludzi. Czy wiesz, że kobiety bywają rozpaczliwie samotne mając rodzinę, dzieci, znajomych ? Znasz ten stan ?

haha prosze Cie.. wolalbym byc samotny "majac kogos" niz samotny nie majac nikogo.. znam ten stan kiedy sie czujesz slabo ale masz kogos i wiesz, ze to nie to..., to jest lepsze niz totalna samotnosc, bo totalna samotnosc to jest po prostu samobojstwo dla czlowieka


Coś prowadzi mnie za rękę, może Pan, może szatan, sam już nie wiem co to jest


#20 Gość_Abc752_*

Gość_Abc752_*
  • Gość

Napisano 23 grudzień 2018 - 14:08

Ponownie patrzysz tylko ze swojej perspektywy i swojego stanu. Samotność w związku jest dobijająca i ograniczająca, bo masz kogoś na wyciągnięcie ręki a jednocześnie za niewidzialną kratą, to tak jakbyś był w cholerę głodny i czuł aromat przepysznej pieczeni, przez co flaki ci się wywracają, a ty nie masz szans, by tego spróbować. I jednocześnie brak perspektyw na lepsze, bo będąc samotnym zawsze masz jakieś pole prób, a tu jest się związanym - niełatwo odejść, gdy się jest uwikłanym w toksyczny związek, a będąc w związku nawet totalnie nieudanym nie sposób szukać nowego partnera/partnerki jeśli ma się w sobie choć trochę wewnętrznej przyzwoitości. Więc ciekawa jestem, czy aby na pewno byłoby ci gorzej w samotności, ale przynajmniej wolności emocjonalnej, niż w jakimś ciężkim uwikłaniu.

Użytkownik Abc752 edytował ten post 23 grudzień 2018 - 14:09






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych