Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Depresja, a praca


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
73 odpowiedzi w tym temacie

#21 Gość_Abc752_*

Gość_Abc752_*
  • Gość

Napisano 16 listopad 2018 - 16:37


Fajnie masz, że wiesz, co lubisz i masz jakiś mierunek. To bardzo wiele. Ja to nie wiem nawet w jakim kierunku chciałabym iść, moja praca nie daje mi żadnych konkretnych umiejętności, chodzę tylko na kursy zaoczne z których też pewnie niewiele wyniknie bo nie mam praktyki w tym :(

#22 Gość_Abc752_*

Gość_Abc752_*
  • Gość

Napisano 16 listopad 2018 - 16:37

Kierunek*

#23 Niara

Niara

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 68 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 16 listopad 2018 - 17:27

Ja też nie wiem czy chcę to robić. Po prostu parę lat temu zaczęłam szyć cosplaye i pokochałam szycie takich fantazyjnych strojów. Na kursie uczę się innych rzeczy, podstaw krawiectwa jako takiego, podstaw krojów, projektowania, mamy zajęcia z produkcji, z materiałoznawstwa, poszłam na ten kurs żeby zdobyć tą podstawową wiedzę, której nie miałam. Umiem szyć i projektować, ale wszystko to wychodziło do tej pory z mojego kombinowania. Nie znałam się kompletnie na kroju, wszystko robiłam na wyczucie, bez wykrojów, bez szablonów, na nos. Pokaże Wam niektóre moje prace: 

 

Cosplay Anny z Frozen (Kraina Lodu), turkusową koszulę kopiłam gotową, ale płaszcz, gorset (haftowany ręcznie przeze mnie) i spódnica są autorskie, uszyte od a do z przeze mnie.

anna_frozen_cosplay_by_aruviel_da2o75s-f

 

Cosplay Malaficetn - rogi zrobiła moja przyjaciółka, gorset znalazłam na allegro, ale płaszcz, spódnica i różdżka wykonane przeze mnie. Przy płaszczu są bardzo drobne ozdoby, które widać na tym zdjęciu, trudno też było zrobić ten kołnierz.

 

maleficent_by_aruviel_d9mq3nw-pre.jpg

 

Moja duma: Strój Roszpunki z Zaplątanych, fryzura i ozdoby we włosach wykonane przeze mnie. W lumpeksie znalazłam spodnią bluzeczkę, ale gorset i całą resztę szyłam sama. 

 

tangled3_by_aruviel_d9mq4r4-pre.jpg



#24 cień wiatru

cień wiatru

    cieniu

  • Moderator
  • 12413 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 16 listopad 2018 - 17:40

Ale cudne!

Masz ogromny talent jeśli potrafisz robić takie rzeczy.

Przepiękne i profesjonalnie uszyte. Oprócz doskonałej ręki widać w tym również serce :) 


Bądźcie silnymi ludźmi. 

Siła to dobroć dla siebie i innych. 


#25 Niara

Niara

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 68 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 16 listopad 2018 - 17:51

Żeby nie było, męskie stroje fantasy też szyłam :)

 

Np. tego pana: Fergus (ojciec Meridy) z Filmu Brave (Merida Waleczna)

 

fergus__brave__by_aruviel_d9mq7ux-pre.jp


Użytkownik Niara edytował ten post 16 listopad 2018 - 17:53


#26 cień wiatru

cień wiatru

    cieniu

  • Moderator
  • 12413 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 16 listopad 2018 - 17:54

Jestem pod wrażeniem.

Nie znam się kompletnie na krawiectwie, ale widzę, że bajeczne te twoje stroje :)

Powinnaś rozwijać w sobie tę pasję i umiejętności. Nie jest to łatwe, ale pewnie daje dużo frajdy i satysfakcji :)


Bądźcie silnymi ludźmi. 

Siła to dobroć dla siebie i innych. 


#27 molenka

molenka

    Molly

  • Moderator
  • 13812 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 16 listopad 2018 - 19:36

Łaaaał! Niara, ale fajne te stroje uszyłaś! Podziwiam i zazdraszczam umiejętności :)


giphy.gif


#28 Gość_Abc752_*

Gość_Abc752_*
  • Gość

Napisano 16 listopad 2018 - 20:18

Rewelacyjne :)

#29 matrix

matrix

    Zadomowiony

  • Grupa z ograniczeniami
  • 11770 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 16 listopad 2018 - 20:24

No jakie ładne.. Szycie w dzisiejszych czasach nabiera innego wymiaru.. Też zawsze pragnęła szyć projektować ale gdzies mi to z latami uciekło wypalilam się.. Dziś jak mam coś drobnego uszyc to odkładam w nieskończoność zostało mi chyba tylko jedno sklep z materiałami wchodzę i muszę podotykac namacalnie poszukać wizji. Ale już nie kupuje bo tylko odkładam te kawałki materiału.. Dziś jak coś potrzebuje idę kupić do sklepu.mam 3 stroje z Oktoberfest które sama kombinowałam. Fajnie mieć taki zapał żeby jeszcze z tego były jeszcze jakieś godne pieniądze to juz
Dołączona grafika

#30 Niara

Niara

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 68 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 17 listopad 2018 - 22:31

Nie wiedziałam, czy zaczynać nowy temat, czy lepiej pisać tutaj...

Kiedyś uwielbiałam spotkania ze znajomymi, czerpałam z tego wielką radość i energię. Potrzebowałam tych spotkań, żeby czuć się dobrze. Mam własne forum, fantasy pbf (play by forum), jestem tam adminem od prawie 10ciu lat, z moimi dwiema obecnymi przyjaciółkami je prowadzimy. Od czasu do czasu organizujemy zloty ludzi z tego forum, w różnych miejscach Polski. Tym razem wypadło na Poznań, ja nie chciałam organizować, za dużo zachodu, a ja mam za wiele problemów. Zorganizowała je moja przyjaciółka (choć w sumie przyjaciółka to duże słowo, w każdym razie jedna z adminek, bo druga jest z Wrocławia). Ja i mój mąż oboje zakładaliśmy to forum. Spotkaliśmy się dzisiaj na zlocie z dziesięciorgiem użytkowników. Nie mówię, że darzę ich wszystkich miłością, ale są osoby, które naprawdę bardzo lubię. Ludzie pili, śmiali się, bawili, a ja... Siedziałam, po prostu siedziałam i patrzyłam na nich wszystkich jakbym była w jakimś innym świecie. Rozmawiałam, uśmiechałam się, ale czułam jak bardzo mnie to męczy. Mam nadzieję, że nikt z nich, mimo, że buszują po internecie, tego nigdy nie przeczyta. To fajni ludzie, pokręceni i zakręceni, z wielkimi sercami, ale ja.... Czuję, że ze mną jest coś nie tak. Coś we mnie, co wszystko psuje. Chciałabym to wyjąć ze środka i wyrzucić, ale to coś tam tkwi, jak drzazga w sercu. Zawsze byłam otwarta, zawsze uwielbiałam ludzi, bałam się ich, ale jeśli ktoś mi na to pozwolił to się otwierałam i pozwalałam otworzyć się tej drugiej osobie. Kiedy doskwierała mi samotność byłam chora, dosłownie i w przenośni, to był najgorszy okres w moim życiu. Szukałam towarzystwa, na forach, tak jak szukam go tutaj. Najgorsze jest to, że mam ludzi w realu, a coś we mnie się poblokowało. Jakaś niewidoczna bariera. Przecież każdy ma problemy, każdy z nich z czymś się boryka, tak jak ja, ale potrafią jakoś ze sobą współgrać, kiedyś też to umiałam, a teraz czuję się zmęczona, po 3h przebywania z ludźmi, których już znałam wcześniej. Jest jedna dziewczyna, z którą czuję wyjątkową więź, mimo, że znamy się krótko. Myślę, że mogłabym z nią przebywać dłużej i się zaprzyjaźnić, może by mnie zrozumiała, ale nie miałyśmy nigdy okazji pobyć sam na sam. Moje przyjaciółki, nazwijmy je roboczo G. i O. (boże byle tego nie przeczytały) są cudowne. G. jest zakręcona jak ruski termos, ona ma tyle energii, że ja nie wiem czym ona jest zasilana, chyba energią jądrową. Wiadomo, ma problemy, ale ona brnie przez życie jak czołg, ma zupełnie inne podejście do życia niż ja. O. jest spokojniejsza, ale potrafi zacisnąć zęby i iść dalej. Do czego zmierzam... Siedziałam i patrzyłam na nie obie, śmiały się, bawiły, piły były częścią tej grupy, a ja czułam się jak wyrzutek... Czuję się tak dalej... Ostatnio nigdzie nie czuję się na miejscu... Co jest do cholery ze mną nie tak? Czemu ludzie mnie męczą? Czemu czuję się tak dziwnie... Czemu nie umiem odłożyć problemów na chwilę i być częścią jakiejś społeczności? Nienawidzę siebie. Nienawidzę tego jak się czuję. 



#31 matrix

matrix

    Zadomowiony

  • Grupa z ograniczeniami
  • 11770 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 17 listopad 2018 - 22:43

Powiem, że może to starość a może coś poważniejszego. Chodzi o to, że może pragniesz czegoś innego.. Czas na zmianę.. w swoim życiu. Albo to tylko jesienne marudzenie.. Nie zawsze przecież trzeba mieć nastrój do zabawy.. Trzeba sobie zadać pytanie co bym chciała.. robić, mieć czy to jest spełnione czy nasze zadowolenie jest kompletne czy jednak jest cos Co robi w naszym sercu tęsknotę... I to ta właśnie tęsknota może nas smucic.. Ot co...
Dołączona grafika

#32 Niara

Niara

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 68 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 17 listopad 2018 - 23:14

Starość... Wiele w tym prawdy. Może po prostu się starzeję. Bliżej mi do 30 niż do 20. 



#33 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 5242 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 09 grudzień 2018 - 16:20

Mnie strasznie denerwuje jak ktoś kwituje, że to, że człowiek nie ma chęci nawalić się alkoholem jest objawem starości...chyba, że młodość utożsamiamy z głupotą :P

Kiedyś bardzo dużo imprezowałam i dalej mogę od czasu do czasu, ale uważam, że są po prostu dużo ciekawsze rzeczy które można robić razem niż żłopać alkohol. To bylo dla mnie fajne jak miałam problemy z pewnością siebie i brakiem sensu życia...

 

Teraz chętniej spotykam się z ludźmi bez alkoholu i robię rzeczy które są dla nas nowe, ciekawe, budują nas w jakiś sposób jako ludzi.

 

 

Niara, jesteś w depresji, masz zły nastrój, gorszy dzień który przeciąga się do tygodnia czy miesiąca...miej dla siebie wyrozumiałość, sam fakt, że próbujesz, wychodzisz z domu, starasz się zadbać o swoje życie towarzyskie to już naprawdę BARDZO DUŻO. 

Przy depresji nic nie przychodzi prosto i nie sztuką jest wymagać od siebie więcej, a docenić się za swoje małe sukcesy.
Przyjdzie i czas na Twój śmiech :)


  • molenka lubi to
szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm

#34 cień wiatru

cień wiatru

    cieniu

  • Moderator
  • 12413 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 09 grudzień 2018 - 17:01

Starość.[...] Bliżej mi do 30 niż do 20. 

 
Że jak ??? To ja powinienem już bardzo dawno zespolić się z glebą :D
  • szmaragd i beatkaok lubią to

Bądźcie silnymi ludźmi. 

Siła to dobroć dla siebie i innych. 


#35 Gość_Abc752_*

Gość_Abc752_*
  • Gość

Napisano 09 grudzień 2018 - 18:23

O,o,o, ja też tak myślę, czuję się staro od kiedy skończyłam 23 lata... O ironio, wszyscy się dziwią, że mam tyle lat, ile mam, nawet ta typka, która mnie w pracy nie lubi raz się wywyższała, żeby "smarkula się uciszyła", a gdy odpowiedziałam, że nie jestem taka znowu smarkula i spytała ile w takim razie mam lat, to nie mogła uwierzyć :/ nie wiem, skąd bierze się ta różnica w postrzeganiu mnie przez siebie samą i przez innych, może to przez moją nieśmiałość sprawiam wrażenie zalęknionej cyt. "smarkuli"...

#36 cień wiatru

cień wiatru

    cieniu

  • Moderator
  • 12413 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 10 grudzień 2018 - 18:39

O,o,o, ja też tak myślę, czuję się staro od kiedy skończyłam 23 lata... O ironio, wszyscy się dziwią, że mam tyle lat, ile mam, nawet ta typka, która mnie w pracy nie lubi raz się wywyższała, żeby "smarkula się uciszyła", a gdy odpowiedziałam, że nie jestem taka znowu smarkula i spytała ile w takim razie mam lat, to nie mogła uwierzyć :/ nie wiem, skąd bierze się ta różnica w postrzeganiu mnie przez siebie samą i przez innych, może to przez moją nieśmiałość sprawiam wrażenie zalęknionej cyt. "smarkuli"...

 

Pamietaj, że ci, którzy poniżają wystawiają niechlubne świadectwo WYŁĄCZNIE sobie. Nie przejmuj się komentarzami, ludzie z entuzjazmem dowartościowują się kosztem innych, zwłaszcza nieśmiałych, którym trudno się bronić, bo tak jest najprościej. 


Bądźcie silnymi ludźmi. 

Siła to dobroć dla siebie i innych. 


#37 Niara

Niara

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 68 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 12 grudzień 2018 - 22:55

Postanowiłam odświeżyć tutaj co nieco. Zdałam ostatni egzamin, rozmawiałam z psychiatrą, dostałam większą dawkę leków porannych i zmniejszyłam dawkę leków wieczorny i czuję się nieco lepiej. Nie mówię, że szaleję z radości, ale jest jakoś... stabilniej. Nadal szukam pracy, choć jeszcze nie znalazłam. Zaczęłam sporo czasu spędzać z mężem na wspólnych zainteresowaniach. Odwiedziłam mamę, zaczęłam szykować dom na święta. Nawet pokusiłam się o zrobienie samodzielnie różnych ozdób do domu ( i na sprzedaż, chociaż tak mogę trochę pomóc). Myślę, że zmiana leków wyszła mi na dobre. Choć muszę przyznać, że po zmniejszeniu dawki wieczornej ciężko mi się zasypia. Przestała mnie przerażać wizja świąt, teraz można powiedzieć, że się na nie cieszę. Już wiem, że spędzę je u rodziców, wyjadę na 2 dni (z mężem oczywiście) niby niewiele, ale jest to jakaś odskocznia od obowiązków domowych. Nie boję się nawet o ojca, bo święta to na szczęście czas w którym NIGDY nie pił. Uff... Także powinno być dosyć przyjemnie. Finanse w tym roku miałam ubogie, więc prezenty są skromne, ale myślę, że nawet takie będą trafione i bliscy się ucieszą. Dziękuję Wam wszystkim z wsparcie, to mi naprawdę bardzo pomaga. 


  • molenka, Willow47 i cień wiatru lubią to

#38 cień wiatru

cień wiatru

    cieniu

  • Moderator
  • 12413 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 13 grudzień 2018 - 08:16

Niara, to świetnie, że jesteś bardziej aktywna i masz chęć do życia. Najważniejsze, aby nie mieć głębokich wahań, euforyczny nastrój nie jest zbyt zdrowy bo przychodzi przykry moment kiedy się kończy. Wsparcie najbliższych jest bezcenne, dobrze, że ci się w rodzinie układa. Pisz na forum zawsze gdy poczujesz potrzebę :)

Bądźcie silnymi ludźmi. 

Siła to dobroć dla siebie i innych. 


#39 Agata60

Agata60

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 42 postów
  • Imię:Agata

Napisano 13 grudzień 2018 - 14:02

@Niara

 

Nie myślałaś o tym, żeby nawiązać współpracę z jakimś fotografem i zrobić tym strojom takie porządne zdjęcia? Świetne są i warto je ładnie wyeksponować, wiele utalentowanych osób będzie chętnych, żeby to zrobić na zasadzie TFP.

Ostatnio znalazłam profil dziewczyny, która robi takie stylizowane sesje i po prostu wbiło mnie w fotel

https://www.instagra.../sliwkowapanna/


  • Willow47 lubi to

#40 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 5242 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 14 grudzień 2018 - 20:53

Wow, Niara inspirujesz! Super slyszec, ze tak ogarnęłas te ważne kwestie w Twoim życiu <3


Też podoba mi się pomysł ze zdjeciami TO SIE SPRZEDA KOBIETO I TO KONKRETNIE to sztuka :)
szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych