Mój przyjaciel ma depresję. Podejrzewałem to wcześniej, ale jego dziewczyna potwierdziła mi to niedawno. O ile wiem chodzi na terapię do psychologa, u lekarza psychiatry nigdy nie był, bo twierdzi, że nie potrzebuje. Sam jednak ostatnio przyznał, że terapia nic mu nie daje, tyle nad sobą pracuje, a nie widzi żadnej poprawy. Mieszka sam, zaczął się upijać wieczorami (często gramy w gry online i rozmawiamy przez komunikator głosowy, kilka razy pojawił się tak pijany, że ledwo rozumieliśmy co mówi). Kiedy jego dziewczyna próbuje z nim o tym rozmawiać, to się denerwuje, że ktoś się wtrąca, bywa agresywny (słownie, nie fizycznie).
Potrzebuję rady jak go przekonać, żeby poszedł do psychiatry, tak żeby go jeszcze bardziej nie zniechęcić.


.gif)





