Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

uzależnienie od autoagresji


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
18 odpowiedzi w tym temacie

#1 Speedy95

Speedy95

    Forumowy Reprezentant Social Menda Crew

  • Bywalec
  • 3694 postów
  • Gadu-Gadu:48162724
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Gryfina

Napisano 23 październik 2018 - 20:52


mam problem uzależniłem się od autoagresji jestem zaprzyjaźniony z bólem co gorsza no

i co gorsza codziennie jak nie tnę to samego siebie bije albo co gorsza biorę papierosa i gaszę

na nodze i najgorsze że kompletnie nie czuje bólu tak jakbym miał coś z progiem wytrzymałości

na ból przez to ból mnie nie zniechęca bo jest tak jakbym go wgl nie odczuwał jedynie czasem coś

czuję ale tak to jest tak jakbym wgl siebie nie ranił bo bólu nie odczuwam a robię to ponieważ

czuję złość do siebie i ciężko mi wgl przestać zatem mogę mówić już o uzależnieniu i cóż

nie wiem jak mam z tego co gorsza wyjść bo jest jak pisałem a chciałbym naprawdę przestać.


Nie po to jesteśmy mózgiem obdarzeni by godność swą na drobne zamienić 
Ty mi pomożesz i ja ci pomogę raźniej będzie walczyło się z wrogiem 
Bo czasy srogie ja dam lek na zmęczoną duszę Ewenement Selecta
Vienio i Pele - To dla moich ludzi feat Gutek, Luis.

#2 Willow47

Willow47

    Zadomowiony

  • Moderator
  • 7330 postów
  • Imię:Willow
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Skąd Inąd

Napisano 23 październik 2018 - 21:48

Mich do lekarza i na terapię. My na odległość możemy tylko w ten sposób Ci pomóc.


  • Mallory lubi to
Dołączona grafika
 
Odwaga to panowanie nad strachem a nie jego brak 

#3 Speedy95

Speedy95

    Forumowy Reprezentant Social Menda Crew

  • Bywalec
  • 3694 postów
  • Gadu-Gadu:48162724
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Gryfina

Napisano 23 październik 2018 - 22:34

jutro jadę do psychoterapeuty.


  • Mallory lubi to
Nie po to jesteśmy mózgiem obdarzeni by godność swą na drobne zamienić 
Ty mi pomożesz i ja ci pomogę raźniej będzie walczyło się z wrogiem 
Bo czasy srogie ja dam lek na zmęczoną duszę Ewenement Selecta
Vienio i Pele - To dla moich ludzi feat Gutek, Luis.

#4 Mallory

Mallory

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 182 postów
  • Imię:Ula
  • Płeć:Kobieta

Napisano 23 październik 2018 - 22:50

Willow47 powiedziała krótko, ale konkretnie i bardzo prawdziwie. Potrzebujesz pomocy specjalisty. My możemy być dla Ciebie wsparciem, ale Tobie najlepiej pomoże specjalista.
Mam dla Ciebie takie rady z własnego doświadczenia, żebyś był szczery z terapeutą i powiedział mu wszystko dokładnie tak, jak czujesz. Nie wstydź się, nie obawiaj i nie ukrywaj niczego.
Trzymaj się <3


Użytkownik Mallory edytował ten post 23 październik 2018 - 22:50


#5 cień wiatru

cień wiatru

    cieniu

  • Moderator
  • 6327 postów
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Orla Perć

Napisano 24 październik 2018 - 07:47

jutro jadę do psychoterapeuty.


Napisz później jakie masz przemyślenia po wizycie.
  • selfvenom lubi to
Zgubić się to nic strasznego.
Nie szukać drogi - to jest porażka...

#6 selfvenom

selfvenom

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 265 postów
  • Imię:Oliwia
  • Płeć:Kobieta

Napisano 24 październik 2018 - 08:00

Mich95 .... dobrze wiem o czym mówisz. Tez byłam uzależniona od autoagresji, niestety u mnie przerwała ta złą mantrę tragedia w wydaniu poważnych uszkodzeń ciała. Wtedy przestałam bo .... czułam jakbym zrobiła krzywde komus innemu jakby pokrzywdzona część ciała odcięła się ode mnie. Teraz mam ogromne blizny i kazdego dnia tego załuje.



#7 Gość_Maciek._*

Gość_Maciek._*
  • Gość

Napisano 24 październik 2018 - 08:05

Cześć Mich

 

Ja tam bym nie pokładał takiej nadziei w terapeutach( chyba że prawdziwie wierzący). A nie myślałeś o stałym spowiedniku?

Jeżeli nie ma zgody w rodzinie, to odbija się to na każdym w rodzinie, a z tego co piszesz to niezbyt masz sytuację w domu. Duże napięcie. A autoagresja jest odreagowywaniem na brak okazywanej miłości, szacunku, doceniania się mimo ułomności. Po prostu w rodzinie potrzeba mieć spokój, zrozumienie,wsparcie, ciepło, normalność, a jeżeli tu tego nie ma, to człowiek się sypie.



#8 Mallory

Mallory

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 182 postów
  • Imię:Ula
  • Płeć:Kobieta

Napisano 24 październik 2018 - 11:43

Maciek - ten chłopak potrzebuje pomocy specjalisty, nie duchownego. Spowiednik ma mu poprowadzić terapię, w której Michał znajdzie nowe sposoby na rozładowywanie negatywnych emocji, stresu, dzięki czemu przestanie się okaleczać? Spowiednik nie posiada wykształcenia z psychologii i psychoterapii, on jest od spraw duchowych. Nie wszystko da się rozwiązać spowiedzią, nie wiem, skąd takie przekonanie u niektórych. Owszem, wielu ludziom ona pomaga, ale tutaj jest problem z uzależnieniem od autoagresji, uzależnienie trzeba leczyć u specjalisty, który zna odpowiednie techniki terapeutyczne.
Być może w rodzinie Michała nie ma tego spokoju, zrozumienia i wsparcia, dlatego Michał razem z terapeutą musi zbudować to wszystko w sobie. Na rodzinę nie ma się wpływu, można z nią rozmawiać i próbować przemówić jej do rozsądku, ale często to w ogóle nie pomaga, rodzina nie potrafi wyjść z utartego schematu.


  • anche i Wisienka770330 lubią to

#9 Speedy95

Speedy95

    Forumowy Reprezentant Social Menda Crew

  • Bywalec
  • 3694 postów
  • Gadu-Gadu:48162724
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Gryfina

Napisano 24 październik 2018 - 12:24

mojej mamie pomyliły się daty i mam psychoterapeutę ale na 21 listopada w związku z tym cóż nie dość że

nie pojechałem to jeszcze całą noc nie spałem bo byłem zestresowany zresztą nie tylko bo doszło do tego że

zestresowany byłem mocno po tej wieści że zaszła pomyłka z datami i lał się deszcz  i wybiegłem normalnie w

ciuchach tzn. bluzie którą miałem na sobie i spodniach i ogólnie normalnie ubrany ale w klapkach i puściły mi nerwy

i cóż rozładowałem je tak że wyszedłem na ten deszcz by się wybiegać wiem że powinienem kurtkę ubrać ale byłem

zbyt zestresowany i cóż pobiegłem parędziesiąt metrów od domu i krzyknąłem coś ale tak to nie miałem zamiaru popełniać

samobójstwa ponieważ co by mi to dało? tak naprawdę to nic bo jakbym przeżył tylko rodzice by się załamali nie potrzebnie a

jak nie to byłoby jeszcze gorzej w związku z tym mimo że miałem myśli żeby to zrobić to powstrzymałem się bo tak sobie to

tłumaczyłem że nie warto tego robić no lecz z autoagresją było gorzej moja dolna część prawej nogi przypomina trochę księżyc

bo jest dużo zgachów a prawa ręka? cóż pocięta niestety jest kiepsko ale za każdym razem jak to robię no to nie celem samobójstwa.


Nie po to jesteśmy mózgiem obdarzeni by godność swą na drobne zamienić 
Ty mi pomożesz i ja ci pomogę raźniej będzie walczyło się z wrogiem 
Bo czasy srogie ja dam lek na zmęczoną duszę Ewenement Selecta
Vienio i Pele - To dla moich ludzi feat Gutek, Luis.

#10 Speedy95

Speedy95

    Forumowy Reprezentant Social Menda Crew

  • Bywalec
  • 3694 postów
  • Gadu-Gadu:48162724
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Gryfina

Napisano 24 październik 2018 - 12:51

Maciek - ten chłopak potrzebuje pomocy specjalisty, nie duchownego. Spowiednik ma mu poprowadzić terapię, w której Michał znajdzie nowe sposoby na rozładowywanie negatywnych emocji, stresu, dzięki czemu przestanie się okaleczać? Spowiednik nie posiada wykształcenia z psychologii i psychoterapii, on jest od spraw duchowych. Nie wszystko da się rozwiązać spowiedzią, nie wiem, skąd takie przekonanie u niektórych. Owszem, wielu ludziom ona pomaga, ale tutaj jest problem z uzależnieniem od autoagresji, uzależnienie trzeba leczyć u specjalisty, który zna odpowiednie techniki terapeutyczne.
Być może w rodzinie Michała nie ma tego spokoju, zrozumienia i wsparcia, dlatego Michał razem z terapeutą musi zbudować to wszystko w sobie. Na rodzinę nie ma się wpływu, można z nią rozmawiać i próbować przemówić jej do rozsądku, ale często to w ogóle nie pomaga, rodzina nie potrafi wyjść z utartego schematu.

u mnie to tak że u ojca nie mam wsparcia wcale on tylko gada że tylko to i to może załatwić i dać pieniądze na to i na to

i na tym kończy się niestety ale cała jego rola mama z kolei zawsze mnie wspiera i jest przy mnie i mnie pilnuje ale tak

naprawdę tylko psycholog może mi pomóc bo inaczej nie poukładam tego bo to jest jak rozsypane puzzle wielkości duże

telewizora których w pojedynkę nie da się poukładać i ja wymagam tak naprawdę wsparcia psychoterapeuty niestety.

 

 

Cześć Mich

 

Ja tam bym nie pokładał takiej nadziei w terapeutach( chyba że prawdziwie wierzący). A nie myślałeś o stałym spowiedniku?

Jeżeli nie ma zgody w rodzinie, to odbija się to na każdym w rodzinie, a z tego co piszesz to niezbyt masz sytuację w domu. Duże napięcie. A autoagresja jest odreagowywaniem na brak okazywanej miłości, szacunku, doceniania się mimo ułomności. Po prostu w rodzinie potrzeba mieć spokój, zrozumienie,wsparcie, ciepło, normalność, a jeżeli tu tego nie ma, to człowiek się sypie.

szczerze mówiąc modlę się do Boga z kolegą który jest bardzo wierzący i ja też jestem tyle że widzę w sobie wiele win i ten kolega

mnie namawia do rachunku sumienia, codziennej modlitwy, spowiedzi i ogólnie pójścia do kościoła ale póki co brakuje mi siły i nie

potrafię tego ogarnąć jakoś ponieważ to nie jest łatwe do ogarnięcia i tutaj jak już to tylko terapeuta może pomóc

 

 

Mich95 .... dobrze wiem o czym mówisz. Tez byłam uzależniona od autoagresji, niestety u mnie przerwała ta złą mantrę tragedia w wydaniu poważnych uszkodzeń ciała. Wtedy przestałam bo .... czułam jakbym zrobiła krzywde komus innemu jakby pokrzywdzona część ciała odcięła się ode mnie. Teraz mam ogromne blizny i kazdego dnia tego załuje.

u mnie to cóż jest tak że ja to robię lata już bo od stycznia albo lutego 2013 roku tak naprawdę i cóż co gorsza dochodzą coraz

insze metody wiem muszę to przerwać ale jak przerywam to czuję się jak narkoman na głodzie zresztą ze smutkiem jest podobnie

że tak naprawdę szczęśliwy być nie potrafię ponieważ mam myśli że ja na to nie zasługuje i że muszę cały czas płakać i u mnie

to wynika z kilku czynników po 1 to że straciłem 3 osoby do których miałem ogrom uczuć po 2 że doznałem różnorakiej przemocy

po 3 że tak naprawdę od małego dziecka widziałem awantury i prawda jest taka że przed 2000 rokiem często uciekałem z mamą

na działkę ponieważ mieszkaliśmy razem z pijacką rodziną od strony ojca a wtedy policz sobie 6 październik 1995 roku się urodziłem

2000 rok we wrześniu wyprowadziliśmy się więc cóż tak naprawdę jedyną dobrą decyzją moich rodziców była wyprowadzka a teraz

z kolei ojciec gada że ta wyprowadzka to był błąd bo on musi mieszkać na wsi po 4 to cóż prawda jest taka że ja nie mam zwykłych

zaburzeń osobowości to co mam wyniki ze zmian w mózgu a konkretniej w CUN powstałych przez upadek mojej mamy gdy była

w ciąży i tak naprawdę nigdy mogę z tych zaburzeń nie wyjść inna sprawa że mam jeszcze co innego a mianowicie to cóż powiem ci

że mam dekompensacje emocjonalną czyli wszystkie negatywne emocje wylewam na siebie i prawda jest mniej więcej taka że to są

problemy na które tylko psychoterapeuta może pomóc a przynajmniej doszedłem do wniosku takiego myśląc o tym wszystkim w nocy

no i cóż lipa że dzisiaj nie miałem wizyty ale na pocieszenie powiem to że po 1 listopada zaczynam terapie którą załatwiłem w PCPR

w której może i nawet będę mieć psychoterapeutę więc tak naprawdę to to że chciałem dzisiaj jechać bo myślałem że będę mieć

spotkanie to było nie potrzebne i ten cały mój stres był zbędny ponieważ tam będę mieć nie tylko psychoterapie i z tego co mojej

mamie tłumaczyli przez telefon bo ona myliła numery bo nie wiedziała gdzie dzwonić i powiedzieli jej że tam będzie i psychoterapia

a potem ja jej podałem właściwy numer no i zadzwoniliśmy i cóż wizyta jak napisałem tak będzie no że będzie ona dopiero 21 listopada.


Nie po to jesteśmy mózgiem obdarzeni by godność swą na drobne zamienić 
Ty mi pomożesz i ja ci pomogę raźniej będzie walczyło się z wrogiem 
Bo czasy srogie ja dam lek na zmęczoną duszę Ewenement Selecta
Vienio i Pele - To dla moich ludzi feat Gutek, Luis.

#11 Speedy95

Speedy95

    Forumowy Reprezentant Social Menda Crew

  • Bywalec
  • 3694 postów
  • Gadu-Gadu:48162724
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Gryfina

Napisano 24 październik 2018 - 12:51

i taka prawda że cały mój stres był zbędny.


Nie po to jesteśmy mózgiem obdarzeni by godność swą na drobne zamienić 
Ty mi pomożesz i ja ci pomogę raźniej będzie walczyło się z wrogiem 
Bo czasy srogie ja dam lek na zmęczoną duszę Ewenement Selecta
Vienio i Pele - To dla moich ludzi feat Gutek, Luis.

#12 Sidu93

Sidu93

    Bywalec

  • Bywalec
  • 529 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 24 październik 2018 - 23:37

Mich95, a próbowałeś o tym porozmawiać z kimś bardzo bliskim? Też mi się zdarzyło ciąć, ale to było tak, że raz czy dwa razy bardzo lekko, potem 6 lat spokoju i w tym roku znów się zaczęło. Po 2 razach raczej będę miał blizny na ręce, pozostałe zaś były lekkie i już prawie nie mam śladów. I dopiero jak osoba, na której mi bardzo mocno zależy powiedziała, że jak jeszcze raz się potnę, to nie będzie chciała ze mną rozmawiać, to dopiero to na mnie podziałało. I jeszcze za każdym razem jak się widzimy, to mi ręce ogląda. I dzisiaj bardzo chciałem to zrobić, trzymałem już skalpel w ręku i chciałem się pociąć na ramieniu, bo tam mi nie sprawdza. Ale po pierwsze to nawet jakby się mnie zapytała, to nie potrafiłbym jej okłamać a po drugie to nie chciałbym jej zawieść. I sobie nawet skalpel przykładałem już do skóry na ramieniu, ale się rozryczałem, bo bardzo to chciałem zrobić, ale obietnica jej dana była dla mnie ważniejsza. I udało mi się jakoś wytrzymać ten moment, kiedy chciałem to zrobić, ale dość dług to trwało zanim odłożyłem skalpel na półkę. Trzymałem go w ręku przez kilkanaście minut i płakałem, że chcę sobie ulżyć, a nie mogę. Jak już się ogarnąłem, to poszedłem na siłownię i teraz jestem zadowolony, że jednak tego nie zrobiłem. Trochę to jej zachowanie podchodzi pod szantaż, ale na mnie to działa oraz ogólnie jest ona dla mnie wsparciem. Więc może też masz kogoś bliskiego kto mógłbym Tobie z tym jakoś pomóc. Oraz wizyta u specjalisty to swoją drogą. Bo do psychoterapeuty, to też chodzę. I dzisiaj mija 19 dni od kiedy ostatnio się pociąłem :) Mój zeszły najlepszy wynik od kiedy to znowu robię, to było 17 dni, więc już jest nowy rekord. Teraz oby udało mi się wyrównać rekord 6 lat, albo i więcej :D


  • Mallory lubi to

#13 Mallory

Mallory

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 182 postów
  • Imię:Ula
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 październik 2018 - 20:16

Sidu93 - masz rację, taka "groźba" czy "szantaż" czasami czy może nawet często pomagają człowiekowi wziąć się w garść. Podobno to najlepsze, co można zrobić w przypadku osoby uzależnionej - postawić ultimatum, że albo idzie się leczyć, albo do widzenia. Po części Ci zazdroszczę, szczerze chciałabym mieć kogoś, kto by mnie "sprawdzał". Sprawdzał, czy się nie kaleczę, czy się nie napiłam. Ale u mnie akurat to wynika z tego, że chciałabym, żeby ktoś wziął za mnie odpowiedzialność. Ale niestety na to za późno. Musimy nauczyć się sami siebie "sprawdzać", być uważnym na siebie, na swoje emocje, nie ignorować swoich potrzeb, problemów. "Bądź przyjacielem swym, a zaczniesz na nowo żyć", brzmi jedna z piosenek Dżemu. I to są święte słowa.
Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że jednak się powstrzymałeś i nie zrobiłeś sobie krzywdy. Bądź z siebie dumny, to jest naprawdę coś. Spójrz, jaki jesteś silny. Miałeś siłę, by przezwyciężyć ten moment, a wiem, że nie było łatwo. Gratulacje <3 Obyś ciągle pobijał rekordy! Wierzę w Ciebie :)


  • Willow47 i Sidu93 lubią to

#14 blackneli

blackneli

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 7 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 27 październik 2018 - 18:05

Jestem czysta od początku września.... to i tak duży sukces. Ciągnie. Cholernie ciągnie. Jedak mam o tyle dobrze, że mama mnie kontroluje. Jakbym się pocięła to pewnie znów bym wylądowała w szpitalu, bo mama ma bezpośredni kontakt z moim lekarzem. 



#15 Mallory

Mallory

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 182 postów
  • Imię:Ula
  • Płeć:Kobieta

Napisano 27 październik 2018 - 23:26

blackneli - gratulacje, możesz być z siebie dumna! To już kawałek czasu. Obyś trwała w tym dzielnie <3



#16 blackneli

blackneli

    Nowy uczestnik

  • Użytkownik
  • 7 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 28 październik 2018 - 14:49

Mallory dziękuję bardzo.


  • Mallory lubi to

#17 Speedy95

Speedy95

    Forumowy Reprezentant Social Menda Crew

  • Bywalec
  • 3694 postów
  • Gadu-Gadu:48162724
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Gryfina

Napisano 08 listopad 2018 - 03:44

Powiem wam szczerze mam dobrą i złą wiadomość dobra że powoli dochodzę do siebie
Ale potrzebuje spokoju a zła że obawy moje się potwierdzają że ja jestem uzależniony
Od bólu bo jak człowiek czuje ból wytwarza się z tego co wiem adrenalina no i cóż
Ja po prostu jestem przyzwyczajony do wielkich dawek adrenaliny ot co niestety tak jest
Dlatego tak myślę bo niezależnie od sytuacji to robię nie ważne czy jest git
czy do niczego i tak to robię i tak naprawdę ciężko będzie mi z tego wyjść
Bo to jest jak narkotyk że z tego to nawet wyjść nie idzie niestety no ale
Takie są fakty że to jest ciężka sprawa bardzo i ja potrzebuję dużo czasu.

Użytkownik Speedy95 edytował ten post 08 listopad 2018 - 03:52

Nie po to jesteśmy mózgiem obdarzeni by godność swą na drobne zamienić 
Ty mi pomożesz i ja ci pomogę raźniej będzie walczyło się z wrogiem 
Bo czasy srogie ja dam lek na zmęczoną duszę Ewenement Selecta
Vienio i Pele - To dla moich ludzi feat Gutek, Luis.

#18 Speedy95

Speedy95

    Forumowy Reprezentant Social Menda Crew

  • Bywalec
  • 3694 postów
  • Gadu-Gadu:48162724
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Gryfina

Napisano 08 listopad 2018 - 19:10

z jednej strony cóż pomyliłem się ale na plus bo nie mam problemów z hormonami z drugiej strony to cóż też jest plus no bo

mam rozwiązanie sytuacji wreszcie a mianowicie najpierw zmiana rytmu dobowego na normalniejszy potem wysiłek fizyczny

ale tak czy siak jak znajdę rozwiązanie problemu to się z wami nim podzielę by był z tego większy pożytek żeby i inni też wyszli

z tego a nie tylko ja bo może to mieć zawsze pozytywne zakończenie wreszcie i możliwe że ja jakoś to ogarnę na co ja liczę.


Użytkownik Speedy95 edytował ten post 08 listopad 2018 - 19:28

  • cień wiatru lubi to
Nie po to jesteśmy mózgiem obdarzeni by godność swą na drobne zamienić 
Ty mi pomożesz i ja ci pomogę raźniej będzie walczyło się z wrogiem 
Bo czasy srogie ja dam lek na zmęczoną duszę Ewenement Selecta
Vienio i Pele - To dla moich ludzi feat Gutek, Luis.

#19 cień wiatru

cień wiatru

    cieniu

  • Moderator
  • 6327 postów
  • Imię:Michał
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Orla Perć

Napisano 09 listopad 2018 - 07:54

mam rozwiązanie sytuacji wreszcie a mianowicie najpierw zmiana rytmu dobowego na normalniejszy potem wysiłek fizyczny

Walcz i nie poddawaj się.
Zgubić się to nic strasznego.
Nie szukać drogi - to jest porażka...





Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych