Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Problemy z alkoholem

alkohol

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
117 odpowiedzi w tym temacie

#21 Snow

Snow

    Nowy uczestnik

  • Grupa z ograniczeniami
  • 5 postów
  • Imię:Snow

Napisano 17 październik 2018 - 19:08


Nie picie wcale w tygodniu i chlanie do upadłego w piątek i sobotę i tak co tydzień to problem z alkoholem czy z brakiem wolnego czasu?



#22 miriam*

miriam*

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2968 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 17 październik 2018 - 19:33

Nie picie wcale w tygodniu i chlanie do upadłego w piątek i sobotę i tak co tydzień to problem z alkoholem czy z brakiem wolnego czasu?


Jeśli chcesz usłyszeć diagnozę, to raczej z tym do psychoterapeuty od uzależnień się udaj.
  • molenka lubi to

#23 Snow

Snow

    Nowy uczestnik

  • Grupa z ograniczeniami
  • 5 postów
  • Imię:Snow

Napisano 17 październik 2018 - 19:34

Jeśli chcesz usłyszeć diagnozę, to raczej z tym do psychoterapeuty od uzależnień się udaj.

Zrobiłbym tak gdybym chciał usłyszeć diagnozę. Pytam o opinię ;)



#24 miriam*

miriam*

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2968 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 17 październik 2018 - 19:37

Pytać możesz, ale fachowej odpowiedzi się nie spodziewaj; )
  • molenka lubi to

#25 Lancaster

Lancaster

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 263 postów
  • Imię:Lancaster

Napisano 17 październik 2018 - 20:11

Nie picie wcale w tygodniu i chlanie do upadłego w piątek i sobotę i tak co tydzień to problem z alkoholem czy z brakiem wolnego czasu?

 

Z brakiem wolnego czasu, piłem czasem z nudów jak musiałem czekać długo na busa. 


  • Snow lubi to

#26 Snow

Snow

    Nowy uczestnik

  • Grupa z ograniczeniami
  • 5 postów
  • Imię:Snow

Napisano 17 październik 2018 - 21:04

Pytać możesz, ale fachowej odpowiedzi się nie spodziewaj; )

Oczywiście, że się nie spodziewam fachowej, to tylko forum ;)



#27 Mallory

Mallory

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 182 postów
  • Imię:Ula
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 październik 2018 - 13:12

Miriam - moja terapeutka właściwie mówi niewiele na temat mojego picia. Uważa, że to nie picie jest głównym problemem, tylko moje emocje i uczucia, z którymi sobie nie radzę. Ciężko mi mówić, nawet nazywać emocje. Denerwują mnie rozmowy o tym, ale staram się przełamywać. Na razie jestem zadowolona z terapii, dużo się na niej dowiaduję o sobie, o moich bliskich, o moich relacjach z ludźmi. Czuję też zrozumienie i empatię płynącą od terapeutki.

Lancaster - dziękuję za odpowiedź. Nie mów, że jesteś niestety abstynentem. Bądź nim i bądź z tego dumny przed samym sobą. Ja przedwczoraj postanowiłam całkowicie zrezygnować z alkoholu. Po pierwsze ze względu na przyjmowanie leków, po drugie ze względu na to, że jak raz się napiję i nawet nie wypiję dużo tylko po prostu poczuję ten smak alkoholu to przez następne dni będę ciągle o nim myśleć, będę chciała się napić, znowu poczuć jak alkohol poprawia mi samopoczucie. Dlatego chcę z niego zrezygnować całkowicie.

Molenka - Tobie również jestem wdzięczna za odpowiedź. Na razie nie chcę iść do ośrodka uzależnień. Postaram się sama sobie z tym poradzić. Niektórym się udaje, może mi też się uda.

Lukier - "Wzajemnie wsparcie jest potrzebne bez niego samotność popchnie nas na skraj przepaści" - święte słowa.

Snow - moim zdaniem to już jest niepokojące. Odpowiedz sobie na pytanie, dlaczego pijesz, dlaczego się upijasz? Pijesz sam? Zapijasz smutek, złość, uczucie osamotnienia?



#28 Complicated_85

Complicated_85

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 5662 postów
  • Gadu-Gadu:3246621
  • Imię:Dominika
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano 19 październik 2018 - 13:33

A ja chciałam jedynie napisać, że przez pewien okres czasu Twój problem był mi dość bliski. Nie wiem, czy czas przeszły jest tu wskazany, bo w dalszym ciągu czasem alkohol jest moją pociechą i lekarstwem na wszelkie zło tego świata, które doświadczam, ale jakoś siłą woli w pewnym stopniu sobie z tym poradziłam. Jestem raczej osobą zdroworozsądkową i starałam sobie sama przetłumaczyć, że to nie tędy droga, by ulepszyć swoje życie. Na pewno pomaga kontakt z innymi, jakieś aktywności poza domowe. Często też to wiąże się z piciem alko, ale wtedy już towarzysko i w celach rekreacyjnych. Czytając Twoje posty na forum uważam, że jesteś osobą mocno dojrzałą osobowościowo i myślę, że poradzisz sobie ze swoim problemem.


  • Wisienka770330 i Mallory lubią to

"Życie zaczyna się tam, gdzie kończy się lęk". 

 

"Prawdziwe zwycięstwo to zwycięstwo nad samym sobą".

 

 


#29 Mallory

Mallory

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 182 postów
  • Imię:Ula
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 październik 2018 - 13:50

Mam nadzieję, że znajdziesz inną pociechę i inne, prawdziwe lekarstwo. Dziękuję za dobre słowo :)



#30 Tek

Tek

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 60 postów
  • Imię:Tomek
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 19 październik 2018 - 18:28

No właśnie brak kaca jest chyba odrobinę zgubny? Ja piję bardzo rzadko, jeszcze na studiach (wieki temu ;)  ) zdarzało się częściej, ale no właśnie, miałem tak potworne kace, że w którymś momencie życia stwierdziłem, że to się zwyczajnie nie kalkuluje. Najprawdopodobniej wynika to z posiadania mutacji mthfr - badań nie robiłem, ale siostra to ma i od niej się rok temu dowiedziałem, więc u mnie również wysokie prawdopodobieństwo, a mam dużo objawów m.in. właśnie słaba tolerancja na alkohol. Paradoksalnie jestem też chyba osobowością, która ma skłonność do używek, choć zawsze umiałem mieć je jednak pod kontrolą. A od ok. 2 lat praktycznie nic.



#31 anche

anche

    anche

  • Moderator
  • 5248 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 22 październik 2018 - 14:14

Nie picie wcale w tygodniu i chlanie do upadłego w piątek i sobotę i tak co tydzień to problem z alkoholem czy z brakiem wolnego czasu?

 

 

Potrzeba głębszej analizy, to może być alkoholizm, a może być forma ucieczki od siebie, braku hobby, chęci bycia fajnym- ludzie to skomplikowane twory, ciężko o jakąś sztywną zasadę.


  • molenka i Mallory lubią to
szczęście nie jest dziełem przypadku ani darem bogów.
szczęście to coś, co każdy z nas musi wypracować dla samego siebie.
~ e. fromm

#32 Tek

Tek

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 60 postów
  • Imię:Tomek
  • Płeć:Nie ustawione

Napisano 22 październik 2018 - 22:04

Miałem taką terapeutkę bardzo ciętą na wszelkie używki przede wszystkim alkohol. Miałem wrażenie, że trochę przesadza, ale faktycznie ciężko znaleźć jakąś jasną granicę kiedy już jest uzależnienie od alkoholu, a kiedy nie. Na pewno o fizyczne trudno pijąc powiedzmy raz, czy dwa razy w tygodniu dwa- trzy piwa, ale psychicznie to już może być jakaś forma uzależnienia. Osobiście wydaje mi się, że taka regularność bliska okazjonalności (powiedzmy max kilka razy w miesiącu) jeszcze trudno nazwać uzależnieniem choć ta moja terapeutka z pewnością by się nie zgodziła. ;)

 

A mój od jakiegoś czasu ulubiony alkohol to piwo Karmi. ;)


  • Mallory lubi to

#33 Gość_Fenomen_*

Gość_Fenomen_*
  • Gość

Napisano 25 październik 2018 - 00:09

Mallory rozważ spotkania w jakiejś grupie wsparcia, to by było dobre na samotność i mogłoby cię odciągnąć od samotnego picia.
  • Wisienka770330 i Mallory lubią to

#34 Lancaster

Lancaster

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 263 postów
  • Imię:Lancaster

Napisano 28 październik 2018 - 00:51

Tutaj będzie odpowiedni temat i proszę o radę. Czasem piję, jak mam okazję. No i niedługo taka okazja będzie. A mianowicie szwagier zaprasza na wódkę w najbliższym czasie. Pal licho, że tą wódkę muszę kupić. Z tym problemu nie będzie. Problem w tym, że biorę leki i najlepiej byłoby je po prostu odstawić na ten czas, żeby w wątrobę nie grzało. Da się zrobić, już tak robiłem. Kolejny problem to remisja, już 3 tydzień w niej jestem, nie wiem jak by było po alkoholu. Z jednej strony fajnie by było się napić, jak "normalny człowiek" z drugiej może posłuchać głosu rozsądku i się jakoś kulturalnie wykręcić. Tylko jak? Co powiedzieć szwagrowie, żeby nie wyjść na "frajera"? Szwagier wie, że "jakieś leki biorę", ale nie przyznam mu się, że to psychiatryczne, no i ogólnie do problemów z psychiką. 



#35 relic

relic

    relikt obyczajowy

  • Moderator
  • 13857 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 28 październik 2018 - 07:43

Lancaster, a dlaczego musisz pić jak normalny człowiek? Żeby nie wyjść w oczach szwagra na mięczaka? Przecież to się odbywa kosztem twojego zdrowia. Przy lekach nie należy pić alko, możesz sobie pozwolić od czasu do czasu na niewielką ilość niskoprocentowego i to wszystko.
Alko razem z lekami mocno obciąża wątrobę, to raz, a dwa jest silnym depresantem, powoduje zaburzenia nastroju w różne strony i później nie wiadomo, z czego wynikają objawy, czy z wpływu alko, czy twoich własnych zaburzeń.
Zwyczajnie po prostu powiedz, że bierzesz leki nasercowe jeśli nie chcesz się przyznać że psychiatryczne.
  • Lancaster lubi to

no retreat 


#36 matrix

matrix

    Zadomowiony

  • Grupa z ograniczeniami
  • 11770 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 28 październik 2018 - 20:54

Antybiotyki nie będą podpadac..
Dołączona grafika

#37 miriam*

miriam*

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2968 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 28 październik 2018 - 22:11

Też pomyślałam o antybiotykach. Tyle, że te przyjmuje się przez ograniczony czas. A tak w ogóle, to jest dla mnie kontrowersyjne, że aby spotkać się z drugim człowiekiem aby pogadać jest niezbędna tzw.wódka.
  • Frozen21 i relic lubią to

#38 relic

relic

    relikt obyczajowy

  • Moderator
  • 13857 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 29 październik 2018 - 08:50

Ja wódki nie potrzebuję, żeby z kimś pogadać. Jeśli kogoś lubię i chcę pogadać to temat zawsze się znajdzie, w przeciwnym wypadku unikam człowieka.


no retreat 


#39 miriam*

miriam*

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2968 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 29 październik 2018 - 11:01

Zresztą co to za rozmowa, gdy "mówi" wódka, a nie człowiek.

#40 relic

relic

    relikt obyczajowy

  • Moderator
  • 13857 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 29 październik 2018 - 11:05

In vino veritas podobno. 

Że wódka pozwala powiedzieć to, czego na trzeźwo się nie da, czyli prawdę czasami. Tylko, że szczerym i spontanicznym można być również bez wspomagaczy.


  • apsa lubi to

no retreat 






Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: alkohol

Użytkownicy przeglądający ten temat: 5

0 użytkowników, 5 gości, 0 anonimowych