Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Czy miłość istnieje...?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
65 odpowiedzi w tym temacie

#1 StrangeMind

StrangeMind

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 47 postów
  • Imię:Kinga
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:małopolskide

Napisano 10 październik 2018 - 18:16


Poważnie, wiem, może za bardzo. Zastanawialiście się kiedyś czym tak naprawdę jest miłość?  

Nie wiem czy to przez depresję ( czy może po prostu nie umiem kochać) ale wydaje mi się, że takiej "wielkiej" miłości, o której się opowiada, po porostu nie ma. Spoko, jest zauroczenie, te pierwsze miesiące w związku, czasem tylko fascynacja.... A później.. No właśnie, co jest później, na pewno jakaś więź, ale czy to miłość? Przyzwyczajenie? Strach przed samotnością? 

Czym tak naprawdę jest miłość? Czy ona w ogóle istnieje, czy jest tylko mitem, tak jak Święty Mikołaj, a my, naciągamy pod nią przyzwyczajenie?

 



#2 Lancaster

Lancaster

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 224 postów
  • Imię:Lancaster

Napisano 10 październik 2018 - 18:36

Możliwe, że istnieje, ale nie jest dla każdego. 



#3 StrangeMind

StrangeMind

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 47 postów
  • Imię:Kinga
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:małopolskide

Napisano 10 październik 2018 - 18:49

Tylko co w sytuacji gdy stwierdzisz, że miłość jest nie dla Ciebie i ułożysz sobie z kimś życie z rozsądku. Masz dwójkę dzieci, żonę/męża, i nagle "bum" spotykasz drugą połówkę. 

Ale przecież z drugiej strony nie będę czekać do śmierci, żeby się przekonać, że miłości nie ma...



#4 Lancaster

Lancaster

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 224 postów
  • Imię:Lancaster

Napisano 10 październik 2018 - 18:56

Niektórym nie jest dane nawet zaznać "miłości" z rozsądku (w sensie są samotni do końca życia). 



#5 EXile

EXile

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 170 postów
  • Imię:Damian
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 10 październik 2018 - 18:58

Naturalnie, że istnieje.

Ale przy każdym pierwszym kontakcie należy mówić o zauroczeniu. Miłość to uczucie, które tworzy się przez lata, wielu zapomina o tym, żeby o miłość dbać, choćby po małżeństwie. Prawdziwa miłość to dla mnie taka, która przetrwała już parę dekad. I po tym czasie wciąż potrafisz się uśmiechnąć do tej osoby, nadal powygłupiać razem pod takim namiotem z krzeseł i w dalszym ciągu potrafisz myśleć o tym, czym zaskoczyć partnerkę.

 

I staram się trwać w tej definicji. Miesiąc temu zostawiła mnie dziewczyna i nie powiem, że za nią tęsknię, bo okazała się być kimś innym. Prawdziwa miłość walczy. Prawdziwa miłość polega na podobnym zaangażowaniu i poświęceniu. Do tego trzeba być zdolnym i wyrzec się wielu rzeczy. Ale nie tylko się po prostu czegoś wyrzekasz, bo zdobywasz wieczną przyjaźń i kogoś, z kim wspólnie możesz iść w ogień. Nie ma lepszej rzeczy na świecie od posiadania wszystkiego w tej jednej osóbce. Tylko jak wspomniałem wymaga to czasu i zaangażowania. Budowanie miłości - to dopiero musi być uczucie, ale mnie niestety spotkała jak dotąd tylko ruina. Jeśli ktoś zmienia o kimś zdanie, rezygnuje z kogoś to znaczy, że nie walczył. Rozumiem, gdyby człowiek ciągnął tylko na dno, bo poświęcenie ma być po obu stronach, ale jeśli ktoś akceptuje człowieka takiego, jakim jest i dopiero później dochodzi do innego wniosku, to prawdziwych chęci nie było od początku, nie potrafi się stworzyć czegokolwiek. Tak, trzeba myśleć dojrzale o swojej przyszłości, ale równie dojrzale należy o relacji.

 

Mimo swojego rozczarowania nadal marzę o tym, żeby poznać wartą tego kobietę, z którą będę mógł wywalczyć sobie na świecie całą materialną resztę, bo najważniejsze już będzie od początku - pielęgnowanie miłości. I to powinno być podwaliną każdego istniejącego związku. Takie jest moje zdanie, 22-latka, który na razie nie ma niczego więcej do zaoferowania poza lojalnością, zaangażowaniem, poświęceniem.

 

Po edycji.

Wspomnę o jeszcze jednej rzeczy. Zakochać się w kimś nie jest trudno, ale też trzeba umieć. Moja wybranka modelką nie była i ewentualna następna też nie musi nią być. Ze mnie model też pewnie nie jest. Nie będę pakował dziewczyn w szufladki. Zabrzmię sztampowo, ale najważniejszy jest charakter. W ramach wyglądu wystarczy dbać o siebie, o swoje zdrowie. O to też zresztą można zadbać wspólnie. Po czasie uczuciowy człowiek znajdzie sobie w drugim cechy, które mogą pociągać. Sam nada im sensu, wartości, kiedy będzie potrzeba. Mnie z reguły podoba się u kobiet uśmiech, są to też włosy, zwykle długie, jakiś błysk w oku, kiedyś to był nawet zapach. Ale to niczego nie wyklucza. I już to miałem, że najbardziej podniecającą mnie rzeczą u kobiety może być taki, nie wiem, pieprzyk na klatce piersiowej. I cieszy mnie moja wizja, podejście, bo spodobać może mi się każdy, tylko pod warunkiem, że pasujemy do siebie z charakteru. Fizycznie zawsze znajdę sobie rzecz, na którą nie będę mógł się napatrzeć. I wszyscy uczciwie będą z tym zadowoleni.


Użytkownik EXile edytował ten post 10 październik 2018 - 19:05


#6 StrangeMind

StrangeMind

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 47 postów
  • Imię:Kinga
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:małopolskide

Napisano 10 październik 2018 - 19:07

Prawdziwa miłość to dla mnie taka, która przetrwała już parę dekad. I po tym czasie wciąż potrafisz się uśmiechnąć do tej osoby, nadal powygłupiać razem pod takim namiotem z krzeseł i w dalszym ciągu potrafisz myśleć o tym, czym zaskoczyć partnerkę.

 

 

 No i właśnie o to chodzi, kiedy po tych kilku dekadach stwierdzasz, że to było jednak tylko przyzwyczajenie... 

 

Na początku wiadomo, zauroczenie, później było po prostu fajnie, a później już z przyzwyczajenia wstawałeś obok tej osoby i nawet nie zastanowiłeś się co Was dalej łączy.



#7 EXile

EXile

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 170 postów
  • Imię:Damian
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 10 październik 2018 - 19:11

Jeśli po kilku dekadach wstajesz przy tej osobie i żyjesz w tej rutynie robota, dom, robota, dom i zastanawiasz się co Cię z nią łączy, to któreś zabłądziło. W tym musi być miejsce na miłość. Ona nie tylko istnieje, o to trzeba zadbać, jak o zwierzątko. Karmić, głaskać i znosić wszystkie brudy, jakie pozostawia w imię celów wyższych.


Użytkownik EXile edytował ten post 10 październik 2018 - 19:12


#8 StrangeMind

StrangeMind

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 47 postów
  • Imię:Kinga
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:małopolskide

Napisano 10 październik 2018 - 19:21

Problem jest wtedy, kiedy jesteś w związku i nie masz pewności czy to miłość. 

Może nie dlatego, że jej nie ma, może to choroba zmienia moje postrzeganie świata, ale są dni, kiedy nie wiem czy miłość istnieje. Czy ja wgl potrafię kochać. Czy mój związek to tylko przywiązanie, może jemu będzie lepiej beze mnie. 



#9 EXile

EXile

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 170 postów
  • Imię:Damian
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 10 październik 2018 - 19:23

To co właśnie chciałem przekazać w pierwszym swoim poście, odnośnie tego, jakie ja mam zdanie na ten temat; to miłość to uczucie, na które trzeba wspólnie zapracować, wcześniej może być tylko zauroczenie, a to jak wiemy przemija.



#10 Marek123

Marek123

    Bywalec

  • Bywalec
  • 883 postów
  • Gadu-Gadu:10566169
  • Imię:Marek
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 10 październik 2018 - 19:32

Jak dla mnie, nie ma czegoś takiego. Nie istnieje.



#11 StrangeMind

StrangeMind

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 47 postów
  • Imię:Kinga
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:małopolskide

Napisano 10 październik 2018 - 19:33

Zrozumiałam Twoje przesłanie już w pierwszym poście :) może nie piszę zbyt jasno. Nie myślę dziś zbyt jasno. 

Zauroczenie jest fajne, realne. Miłość to uczucie, ale czy prawdziwe, może to tylko reakcje w Twoim mózgu albo walka podświadomości o prokreację. Wiadomo, ludzie chcą wiązać się w pary i może nasz umysł wymyślił coś takiego jak miłość żeby żyło się lepiej. Czułe słówka i drobne gesty utwardzają Cię w miłości a tak naprawdę to gra Twojej podświadomości.

Może dlatego po jakimś czasie, gdy nasza podświadomość zrozumie, że ten partner nie nadaje się na ojca naszych dzieci, pokazuje wszystkie wady, które maskował. Nie raz jest tak, że przychodzi dzień i dociera do Ciebie, że wszystko w tej osobie Cię drażni. Nie chodzi tu o nie pielęgnowanie miłości tylko o samą osobę. I nagle stwierdzasz, że nie kochasz.

Czasem jak odchowasz dzieci (misja spełniona) to nagle zostaje przyzwyczajenie... czemu?

 

może miłość to tylko wytwór naszego umysłu i nie każdy daje się na nią nabrać



#12 StrangeMind

StrangeMind

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 47 postów
  • Imię:Kinga
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:małopolskide

Napisano 10 październik 2018 - 19:34

Jak dla mnie, nie ma czegoś takiego. Nie istnieje.

czemu tak myślisz, możesz rozwinąć ?



#13 Marek123

Marek123

    Bywalec

  • Bywalec
  • 883 postów
  • Gadu-Gadu:10566169
  • Imię:Marek
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 10 październik 2018 - 19:37

Dla mnie tego nie ma, jest natomiast fascynacja np. urodą drugiego człowieka, pożądanie, chęć posiadania potomstwa i tyle. Potem dochodzi tylko przyzwyczajenie, albo lęk przed samotnością, nie wiem, odpowiedzialność za np. dzieci.



#14 EXile

EXile

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 170 postów
  • Imię:Damian
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 10 październik 2018 - 19:38

Ja bym tak bardzo w tym nie grzebał. Sam staram się myśleć o miłości oddalając ją od czysto emocjonalnych rzeczy. Stąd moje rozgraniczenie zauroczenia i miłości właśnie. Ale każda definicja jest dobra i pewnie nierzadko utworzona własnym podejściem, konfliktami i doświadczeniem. Moje doświadczenia właśnie nie powinny mnie tak pozytywnie nastrajać, ale może bardziej robi to we mnie dobry człowiek i staram się nie przestać wierzyć. Dlatego że ta wiara jeszcze trzyma mnie przy życiu. Myślę, że jestem gotowy stworzyć miłość, ale to wymaga podobnego podejścia. Dlatego też różnie się ze sobą łączymy, dlatego też większość związków nie potrafi przetrwać.



#15 StrangeMind

StrangeMind

    Nowy uczestnik

  • Bywalec
  • 47 postów
  • Imię:Kinga
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:małopolskide

Napisano 10 październik 2018 - 19:42

Ja niestety jestem z tych osób, które strasznie "grzebią" szukając wyjaśnienia. Nie lubię nie wiedzieć... a tu nie wiem. Mam wątpliwości.  Połowa mnie myśli jak Marek 123, a druga skłania się ku EXile. 



#16 EXile

EXile

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 170 postów
  • Imię:Damian
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 10 październik 2018 - 19:45

Bo trzeba jednak w coś wierzyć, nawet jeśli nie znamy jeszcze odpowiedzi. To ryzyko, które przynosi jakieś owoce, zgniłe bądź nie. Ale jakieś. Wtedy dostaniemy upragnioną odpowiedź.



#17 Marek123

Marek123

    Bywalec

  • Bywalec
  • 883 postów
  • Gadu-Gadu:10566169
  • Imię:Marek
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 10 październik 2018 - 19:52

Super...genialna perspektywa, żeby po wielu latach, kiedy już człowiek w ogóle nie będzie zdolny do jakichkolwiek uczuć, to wtedy się przekona, że np. nie było warto.



#18 EXile

EXile

    Średniozaawansowany

  • Bywalec
  • 170 postów
  • Imię:Damian
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 10 październik 2018 - 19:54

Jakoś nie powinno Ci to przeszkadzać, skoro uważasz, że miłości nie ma, więc do czego próbowałbyś być zdolnym?

 

Poza tym o wielu rzeczach przekonujemy się po czasie, że nie było warto. Ta nie jest inną.



#19 miriam*

miriam*

    Zadomowiony

  • Bywalec
  • 2844 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 10 październik 2018 - 19:59

W temacie miłości mam poniższe zdanie. I wierzę, że są ludzie którzy to przeżywają
Załączony plik  156216_655867974451567_786189414_n.jpg   51,23 KB   0 Ilość pobrań
  • matrix i beatkaok lubią to

#20 Marek123

Marek123

    Bywalec

  • Bywalec
  • 883 postów
  • Gadu-Gadu:10566169
  • Imię:Marek
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 10 październik 2018 - 20:05

Stwierdziłem tak po doświadczeniach swoich.







Podobne tematy Collapse

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych